Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.618.262 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 590 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
System hipotez naukowych akceptowanych przez osobę w dowolnym czasie powinien być dla niej systemem prawd możliwych w tym sensie, że pomimo swych najgorętszych usiłowań, nie znalazła ona żadnej sprzeczności ani w tym systemie, ani pomiędzy nim a dostępnym jej świadectwem.
 Prawo » Prawa wolnomyśliciela

Karalne rozsypywanie prochów, czyli o absurdach polskiego prawa
Autor tekstu:

Nasze ustawodawstwo w zakresie chowania zmarłych jest archaiczne. Niedostosowane do zmian obyczajowych, jakie zaszły w społeczeństwie w ostatnich dekadach. Bazuje na ustawie z 1932 roku, która odnosi się jeszcze do Kodeksu Napoleona.

O nowelizacji przestarzałych przepisów mówi się od kilku dobrych lat. W zeszłym miesiącu Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o powołaniu zespołu mającego przygotować nową ustawę, która będzie regulować kwestię m.in. rozsypywania prochów w „ogrodach pamięci". [ 1 ] To już któryś raz z rzędu. Czy tym razem się uda? Zobaczymy. Zespół ma rozpocząć pracę jeszcze w tym roku.

Za ostatnią wolę — grzywna

Jak sprawa wygląda zatem według obowiązującego prawa?

Kwestię pochówków reguluje ustawa z dnia 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych, która mówi, że zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu. Przepisy pozostawiają luki dotyczące likwidacji starych cmentarzy i transportu zwłok.

Samo tylko przewiezienie zmarłego generuje liczne problemy natury prawnej. Godząc tym samym w interesy bliskich. Biurokracja jest szczególnie dotkliwa, jeśli nieboszczyk znajduje się za granicą. Tego rodzaju kłopoty spotykają ok. 200 osób rocznie. [ 2 ] Najwięcej kontrowersji wzbudza jednak kwestia postępowania ze „szczątkami" po kremacji.

W 2008 roku w Bydgoszczy głośna była sprawa mężczyzny, który zgodnie z ostatnią wolą zmarłego ojca rozsypał jego prochy w morzu. [ 3 ] Bydgoski sąd dwukrotnie go za to ukarał. Nieszczęśnika oskarżono o naruszenie prawa o sposobie pochówku oraz — jak czytamy w uzasadnieniu — o to, że „potraktował urnę jak trumnę, której otwierać nie wolno, a prochy jak zwłoki, których zatapiać w morzu nie można, chyba że jest to osoba zmarła na statku i nie ma możliwości pochowania jej w inny sposób". Zdaniem sądu rozsypanie prochów na falach to nie „zatopienie".

Obowiązujące obecnie w Polsce przepisy mówią, że rozsypywanie prochów jest nielegalne. Bez względu na to, czy mówimy o tzw. „polach pamięci" czy innych — nie usytuowanych na cmentarzu miejscach. Samych nawet urn nie wolno przechowywać poza terenem nekropolii. Choć, ze względu na wysoką temperaturę kremacji, nie ma ku temu żadnych przesłanek natury epidemiologicznej. W szczególnych okolicznościach mogą być jedynie wsypane do morza. Patrząc przez pryzmat wyroku z Bydgoszczy — nie jest to wcale takie oczywiste.

Kremacja w Polsce

Badania CBOS z 2001 roku [ 4 ] wskazują, że w porównaniu z rokiem 1994 o 7% wzrosła liczba osób przyzwalających na kremację. Odsetek osób akceptujących kremację wyniósł 44%. Najczęściej za całopaleniem odpowiadały się młodsze i lepiej sytuowane osoby, często przedstawiciele kadry kierowniczej, pracownicy umysłowi niższego szczebla, przedsiębiorcy oraz uczniowie i studenci. Osoby religijne częściej akceptowały wyłącznie tradycyjną formę pochówku. Przyzwolenie na kremacje było najrzadsze wśród rolników oraz emerytów i rencistów.

Nikt dokładnie nie wie, ile kremacji przeprowadza się rocznie w Polsce. [ 5 ] Prywatni przedsiębiorcy nie mają bowiem obowiązku informowania o liczbie dokonanych „operacji". Statystyk nie gromadzi ani GUS, ani inne instytucje państwowe. Nieoficjalne dane Polskiego Stowarzyszenia Kremacyjnego, Administratorów Cmentarzy i Przedsiębiorców Pogrzebowych mówią o 22 428 kremacjach w 2008 roku, co stanowi wzrost wobec 19 472 rok wcześniej. Stanowi to łącznie ok. 5% wszystkich pochówków.

„W kuluarach" mówi się natomiast, że mimo wymogu deklarowania w księdze kremacji miejsca pochówku, prawie 5% urn na to miejsce nie trafia. Bliscy zmarłego wolą — wbrew prawu — rozsypać prochy w sposób wskazany przez nieboszczyka. [ 6 ]

Miejmy nadzieję, że powołany przez GIS zespół zmieni w końcu ten prawny absurd. Umożliwiając rodzinom spełnienie ostatniej woli bliskich. W końcu nikomu w ten sposób nie dzieje się krzywda. Możemy rzecz jasna podejrzewać, że za utrzymaniem status quo opowiada się lobby cmentarne, dla którego obowiązek pochówku urn na cmentarzach jest przecież kwestią finansową. Być może zasadnie jest również domniemywać, że przeszkodą w nowelizacji będzie Kościół, a zatem ta konserwatywna część społeczeństwa, o której mowa w badaniach CBOS.

Rozsypywanie popiołów a Kościół

Wspomniana we wstępie nowelizacja ustawy może spotkać się ze sprzeciwem ze strony środowisk katolickich. Jeśli tak, warto by przyjrzeć się podejściu Kościoła do kremacji.

Ze sprzeciwem ze strony środowisk religijnych mieliśmy do czynienia już pod koniec lat 20. W 1927 roku rząd przygotowywał nowelizację ustawy o pochówku, przewidującą możliwość kremowania zwłok oraz budowę gminnych cmentarzy wspólnych dla wszystkich wyznań. Projekt wywołał protest teistów. [ 7 ] Do czasów Soboru Watykańskiego II Kościół był bowiem przeciwny kremacji. Watykan usankcjonował palenie zwłok dopiero 20 lat później, w nowelizacji kodeksu prawa kanonicznego z 1983 roku.

W czerwcu 2009 roku polscy biskupi przedstawili dokument pn. „Obrzędy pogrzebu związane z kremacją zwłok". Znajdujemy w nim potwierdzenie, że Kościół zaleca zachowanie dotychczasowego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Dopuszczając możliwość kremacji zwłok, jeśli „jeśli nie została dokonana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej, a zwłaszcza jeśli nie podważa wiary w zmartwychwstanie ciała." [ 8 ]

W dokumencie czytamy również, że Kongregacja Sakramentów i Kultu Bożego (1977) nie uznaje za stosowne, aby „nad prochami celebrowano obrzędy, które mają na celu uczczenie ciała zmarłego. Nie chodzi tutaj o potępienie kremacji, ale o zachowanie prawdziwości i czytelności znaku liturgicznego. Prochy bowiem wyrażają zniszczenie ludzkiego ciała oraz zaciemniają i nie oddają idei "snu" w oczekiwaniu zmartwychwstania. Ponadto to właśnie ciału, a nie prochom, oddaje się cześć w czasie liturgii, ponieważ od chwili chrztu świętego stało się ono świątynią uświęconą przez Ducha Świętego".

W kontekście rozsypywania prochów najistotniejsze zalecenie brzmi — „Urnę po kremacji składa się w grobie lub w specjalnym kolumbarium (ściana lub kaplica na cmentarzu) bez zewnętrznej okazałości, z udziałem jedynie najbliższej rodziny, przy zastosowaniu niżej podanych obrzędów."

Kościół nie przewiduje zatem możliwości rozsypywania prochów. W artykule Aleksandry Pawlickiej pt. „Uwolnić prochy" opublikowanym na łamach 43 numeru Przekroju z 2009 roku znajdujemy wypowiedź rzecznika Konferencji Episkopatu Polski księdza doktora Józefa Klocha, który mówi znamiennie — „Po kremacji urnę należy złożyć w grobie lub w specjalnym kolumbarium. "Obrzędy pogrzebu związane z kremacją zwłok" przyjęte przez biskupów w czerwcu bieżącego roku nie przewidują rozsypywania prochów gdziekolwiek. Każdemu człowiekowi należy się godny pogrzeb; miejsce, gdzie spoczywają doczesne szczątki, jest też ważne dla rodziny i najbliższych, którzy przychodzą tam, by modlić się za zmarłego. Nie sądzę, by w tej kwestii miało się coś zmienić w stanowisku Kościoła".

Czy nowelizacja ustawy spotka się zatem ze sprzeciwem ze strony Kościoła? Nie byłbym ani trochę zaskoczony. Możliwe, że powtórzy się zatem sytuacja sprzed 70 lat. Problemy współczesnego ruchu świeckiego są jak widać bardzo podobne do kwestii, którymi zajmowali się nasi poprzednicy. Warto podkreślić, że temat kremacji został podjęty już w 1923 roku na I Zjeździe Krajowym Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich, kiedy to powołano komisję ds. budowy krematorium. W sprawozdaniu z działalności Koła Warszawskiego Polskiego Związku Myśli Wolnej z 1929 r., czytamy o konieczności podjęcia starań o jak najszybsze przygotowania do zatwierdzenia statutu Towarzystwa Zwolenników Kremacji, które miało mieć na celu bezpłatne spopielanie zwłok swoich członków w krematoriach. [ 9 ]

Jak widać — mimo upływu lat — wiele kwestii pozostaje wciąż niebezpiecznie aktualnych.


 Zobacz także te strony:
Grzebanie a kremacja ciał
Jesteś niewierzący? Przygotuj się na śmierć!
Kremacja czyli pogrzebowe spopielenie zwłok
Cmentarne hieny i niekatolickie trupy
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Jesteś niewierzący? Przygotuj się na śmierć!
Opowieści o wojnie terroru z Izraelem

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (16)..   


 Przypisy:
[ 2 ] J. Matusz, S. Szparkowska, Chowamy zmarłych jak z Gomułki, Rzeczpospolita, 22 marca 2010.
[ 3 ] M. Erdmann, Pogrzeb karalny, „Gazeta Pomorska", 27 czerwca 2008.
[ 4 ] CBOS, O umieraniu i śmierci — komunikat z badań, (BS/146/2001).
[ 5 ] Nikt nie zna liczby kremacji w Polsce, Gazetaprawna.pl, 23.09.2010.
[ 6 ] A. Pawlicka, Uwolnić Prochy, „Przekrój", 2009, nr 43.
[ 7 ] H. Wroński, Upiory i krematoria, „Wolnomyśliciel Polski", 1929, nr 1.
[ 8 ] por. KPK, kan. 1176; KKK 2301.
[ 9 ] Sprawozdanie z Ogólnego Zebrania członków Koła Warszawskiego Polskiego Związku Myśli Wolnej, „Wolnomyśliciel Polski", 1930, nr 1.

« Prawa wolnomyśliciela   (Publikacja: 18-12-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Maciej Twardowski
Redaktor Racjonalisty. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Czasie Kultury” czy serwisie „Krytyki Politycznej”. Współpracował z kilkoma portalami internetowymi i organizacjami pozarządowymi. Mieszka w Warszawie.

 Liczba tekstów na portalu: 24  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 10  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Doda, Wojewódzki, Figurski i przenajświętsze oburzenie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 760 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365