Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
147.284.830 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7284 tekstów. Zajęłyby one 28740 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3459 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Błoto stwarza czasem pozory głębi."
 Kultura » Historia

Dejima [1]
Autor tekstu:

Dominujący na Zachodzie stereotyp Japończyka to obraz Samuraja, agresywnego, nieludzko wytrzymałego, twardego i nieustępliwego wojownika, uzupełniany stereotypem zapracowanego biznesmena z Tokio. Podczas, gdy Chińczycy kojarzą nam się z grzeczną łagodnością, Japonia wydaje nam się krajem ekspansywnym, a Japończycy — narodem agresywnym, mimo, iż obecnie to Chiny są w natarciu. Japonia z kolei uważa Europejczyków i Amerykanów za dość leniwych (wyjątek czasem robią dla Niemców) i niezbyt uprzejmych (tu akurat obie strony myślą o sobie podobnie, przykładowo japońskie zachowanie przy stole uchodzi za nieobyczajne na Zachodzie, czy sposób okazywania radości).

Stosunki między Europą i Japonią datują się od XVI wieku. Japonia była wtedy szachownicą ziem rządzonych przez wielkich i mniejszych feudałów (od czasu powstania w 702 roku kodeksu uznającego władzę cesarza nad krajem i oddającego mu ziemie (należące wówczas do poszczególnych rodów) pod władanie, rozpoczął się okres tworzenia struktur feudalnych o nazwie shōen, zarządzanych przez gubernatorów. Z czasem władza cesarska przestała mieć na nie wpływ. Tak powstała kasta samurajów). Najważniejszy chwilowo i najpotężniejszy feudał mógł zostać szogunem, lub siogunem [ 1 ]. Funkcję sioguna, traktowaną wówczas jako tymczasową, wprowadzono w 794 roku podczas wojny z Ajnami (do końca wojny w 811 roku). W 1192 r. cesarz Go-Shirakawa przyznał ją Yoritomo Minamoto, który przekształcił ją w funkcję dożywotnią i dziedziczną. Później szoguni stali się faktycznymi władcami Japonii (za czasów rodów Ashikaga i Tokugawa — lata 1338-1573 i 1598-1863, kiedy to siogunat zniesiono). Japońska grzeczność tak nieprzenikniona czasem dla Zachodu ma swoje korzenie w niepisanym kodeksie samurajskich zasad: Bushidō (武士道 bushi-dō?, droga wojownika), który zawiera w sobie elementy konfucjanizmu, buddyzmu zen oraz rodzimej religii shintō. Kodeks kładzie nacisk na odwagę, prawość, umiłowanie sprawiedliwości i współczucie (jak w filmie Akiry Kurosawy: „Siedmiu samurajów" (siedmiu bushi decyduje się na nieodpłatną obronę rolników przed łupieżczym najazdem zbójów). Kodeks nakazuje też uprzejmość, z naciskiem na skłonność do poświęceń. Europejczyków dziwi np. zwyczaj składania parasola przeciwsłonecznego na czas rozmowy z kimś, kto takiego nie posiada, by dzielić z nim niewygodę przebywania pod silnym promieniowaniem, ponieważ w Europie dzieli się wygody a nie niewygody. Dr. Inazō Nitobe (1862-1933).W „Hagakure" (praktyczny i duchowy przewodnik dla wojownika składający się z przemyśleń samuraja Yamamoto Tsunetomo, byłego wasala Nabeshimy Mitsushige. Zostały one spisane na podstawie rozmów z lat 1709-1716 między Yamamoto, a młodym samurajem Tsuramoto Tashiro, ale po raz pierwszy opublikowano je wiele lat później) jest wiele fragmentów traktujących o samokontroli i samodoskonaleniu. XVIII wiek był w Japonii okresem pokoju, więc „Hagakure" miał dodać ducha samurajom stającymi się wygodnymi i rozleniwionymi urzędnikami państwowymi:

„...Pięćdziesiąt lub sześćdziesiąt lat temu samuraj każdego ranka brał kąpiel, golił przód głowy, wcierał pachnidło we włosy, obcinał paznokcie u rąk i nóg, ścierał pumeksem i wygładzał skórę stóp, starannie doprowadzał się do porządku, a już zwłaszcza zbroję i ekwipunek chronił przed rdzewieniem, odkurzał i pozostawiał lśniący i gotowy do użytku. [...] W każdej chwili masz być gotowy na śmierć, ale jeśli zostaniesz zabity w stanie ogólnego zaniedbania, będzie to dowód braku wcześniejszego przygotowania duchowego. [...] Jeśli nieustannie w swym życiu będziesz gotów na śmierć w walce i jako ktoś z założenia już martwy będziesz wypełniał służbę i doskonalił sztukę wojenną, to nie zagrozi ci hańba. Ci, którzy w ogóle o tym nie myślą, których treścią życia jest samolubne folgowanie pożądaniom, co krok okrywają się wstydem i w ogóle tego nie zauważają… Podwładny musi zachować czujność przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, musi także bezwzględnie towarzyszyć panu przez cały czas, także podczas oficjalnych obowiązków. Jeśli w chwili odpoczynku pofolguje swej czujności, inni uznają, że tak samo postępuje na służbie... Miej zawsze gotową odpowiedź. Należy być zawczasu przygotowanym… Odkąd przyswoiłem sobie zasady służby, nigdy, ani w domu, ani poza domem, nie pozwalam sobie na swobodę. Nic nie mówię. Kiedy nie mogę obejść się bez mówienia, staram się dziesięć słów zawrzeć w jednym. [ 2 ]

Ceniono trzeźwość myślenia w stresowych sytuacjach i gotowość do sprostania im. Z taką Japonią mieli do czynienia Europejczycy, którzy przybywali do tego kraju w XVI wieku. Portugalczycy przysyłali wówczas misjonarzy i broń, która m.in. feudałowi Oda Nobunaga (zm. 1582) pozwoliło pokonać wielu innych. Od 1543 do 1600 roku Portugalia (połączona w latach 1580-1640 w jedną monarchię z Hiszpanią Habsburgów) miała monopol na handel z Japonią. Przywiezione w 1543 roku portugalskie arkebuzy stały się wzorem dla japońskiej broni rodzimej produkcji [ 3 ].

W 1587 roku dwóch młodych Japończyków znanych tylko z ich europejskich imion Christopher i Cosmas popłynęli na hiszpańskim galeonie do Kaliforni, gdzie ich statek został zatrzymany przez kpt. Thomasa Cavendisha, który wziął obu Japończyków ze sobą do Anglii (byli pierwszymi znanymi Japończykami, którzy przybyli do tego kraju), gdzie spędzili oni ok. 3 lata, zanim znów wyruszyli na Atlantyk. O mały włos byliby pierwszymi Japończykami, którzy opłynęli świat (zrobił to jednak dopiero Yamamoto Otokichi, znany potem jako John Matthew Ottoson (1818-1867) w 1837 roku [ 4 ]. W 1600 roku William Adams przybył do Japonii jako pierwszy żeglarz angielski, na statku holenderskim: Liefde pod dowództwem kapitana Jacoba Quaeckernaecka. W czerwcu 1598 roku w kierunku Japonii wyruszyły z Rotterdamu także 4 inne statki, ale dotarł do niej tylko Liefde, który jako pierwszy przepłynął cieśninę Magellana. Bardzo trudna podróż (sztormy) kosztowała życie niemal ¾ załogi. Na pokładzie znajdowali się pilot-nawigator Will Adams oraz kupiec Jan Joosten. Siogun Ieyasu Tokugawa pomógł im dojść do zdrowia, a Adamsa i Joostena uczynił swoimi doradcami.

Adams zamieszkał w Japonii, gdzie dostał ziemię i dom. Gdy 19 kwietnia 1600 roku jego załoga zeszła na ląd w Bungo (dziś Usuki) na południowej wyspie Kiusiu, napotkali tubylców i portugalskich jezuitów, którzy głosili, ze statek Adamsa jest statkiem pirackim, i jego załoga powinna zostać ukrzyżowana jako bandyci. Schorowani daleką podróżą ludzie Adamsa zostali zamknięci w wiezieniu w zamku w Osace na rozkaz Ieyasu Tokugawa. 19 dział i 500 arkebuzówz okrętu: Liefde wymontowano i użyto potem w bitwie pod Sekigharą 21 października 1600 roku, która zniszczyła wrogą rodowi Tokugawa koalicję.


Rycina holenderska z 1707 roku przedstawiająca 
o sto lat wcześniejsze spotkanie Williama Adamsa z Tokugawa Ieyasu, 
vide: http://en.wikipedia.org/wiki/File:William_adams_vanderaa.png

Ieyasu był pod wrażeniem wiedzy Anglika o armatach. Adams wspominał, że przyszły siogun czynił wiele gestów, z których liczne były dlań zupełnie niezrozumiałe. Potem pojawił się Japończyk, który umiał mówić po portugalsku, i został on tłumaczem pierwszej w historii rozmowy Anglika z japońskim władcą (na razie jeszcze lokalnym), którego Adams proroczo nazywał „wielkim królem" [ 5 ]. Tak to europejska broń z jednego statku pomogła scentralizować Japonię. Oto fragment wspomnienia Adamsa z pierwszej rozmowy z Tokugawą (z listu do jego żony):

...Then he asked whether our country had wars? I answered him yea, with the Spaniards and Portugals, being in peace with all other nations. Further, he asked me, in what I did believe? I said, in God, that made heaven and earth. He asked me diverse other questions of things of religion, and many other things: as what way we came to the country. Having a chart of the whole world, I showed him, through the Strait of Magellan. At which he wondered, and thought me to lie. Thus, from one thing to another, I abode with him till midnight[ 6 ]

Po rozmowie z Anglikiem Tokugawa stwierdził, że ponieważ załoga statku nie uczyniła nic złego jego poddanym, byłoby wbrew nakazowi rozumu karać ich jak chcieli Portugalczycy.


Holenderska mapa Japonii z 1707 roku. W rogu scena spotkania 
Adamsa z Tokugawą, z atlasu: Naaukeurige Versameling 
der Gedenk-Waardigste Zee en Land-Reysen

prawdopodobnie autorstwa Pietera van der Aa, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:William_Adams_1707_map_of_Japan.jpg

W roku 1604 Tokugawa kazał Adamsowi i Mukai Shogenowi dowódcy floty w Uraga, zbudować pierwszy japoński okręt w stylu europejskim. Zbudowano go, wzorując się na: Liefde. Tokugawa był zachwycony. W 1610 roku wysłał ów nowy okręt na ratunek hiszpańskim rozbitkom, którzy w sierpniu tego roku popłynęli nim (wtedy okręt zyskał nazwę: San Buena Ventura) do Meksyku, wraz Rodrigiem de Vivero y Velasco i z misją 22 Japończyków pod kierownictwem Tanaka Shōsuke. Ten japoński technik był pierwszym japońskim dyplomatą na kontynencie amerykańskim. Towarzyszył mu też franciszkanin o. Muños, który miał dyskutować o szczegółach planowanego porozumienia handlowego z Hiszpanami. Do Nowej Hiszpanii [ 7 ] dotarli w listopadzie 1610 roku. Hiszpański wicekról Luis de Velasco wyraził wielką radość z tej wizyty i z dobrego traktowania hiszpańskich żeglarzy w Japonii, i zdecydował zorganizować ambasadę hiszpańską w tym kraju, na której czele miał stać odkrywca Sebastian Vizcaino. Wicekról skonfiskował jednak: San Buena Ventura jednak, bojąc się, żeby Japończycy nie opanowali zbyt wcześnie nawigacji transoceanicznej [ 8 ]. Tanaka interesował się kopalnictwem, a zwłaszcza wydobyciem srebra w hiszpańskich koloniach. Ponoć zabrał nieco drewna morwowego do Japonii, które potem posłużyło do budowy łaźni Tokugawa Ieyasu. Hiszpanów z kolei interesował znakomita stal mieczy japońskich czyli katan. O Japończykach pisał pod datą 16 grudnia 1610 roku, hiszpański pamiętnikarz Chimalpahin pisał, że wyglądają na odważnych, niespokojnych i zachowują się niczym orły [ 9 ]. Kilku Japończyków postanowiło przyjąć chrzest, a z tych trzech także zostać w Meksyku. Ochrzczono ich z wielką pompą pod koniec stycznia 1611 roku [ 10 ]. Tanaka Shosuke też został ochrzczony jako Don Francisco de Velasco Josuke. Tanaka Shosuke i Sebastian Vizcaino wyruszyli w drogę powrotną do Japonii w marcu 1611 roku.


Zbroje samurajów w nowojorskim Metropolitan Museum, 
zdjęcie własne, wykonane w lutym 1998 roku.

1 2 3 4 Dalej..
 Zobacz komentarze (6)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Są dwie wersje pisowni tego słowa w j. polskim.
[ 3 ] S. Turnbull, Oblężenie Oskai. Ostatnia bitwa samurajów, AmerCom SA Poznań 2011, s. 8.
[ 4 ] Vide: „The admirable adventures and strange fortunes of Master Antonie Knivet, which went with Master Thomas Candish in his second voyage to the South Sea. 1591", in: Hakluytus Posthumus or Parchas His Pilgrimes, Vol.16, New York: AMS Press, 1965.
[ 5 ] S. Turnbull, Oblężenie Oskai. Ostatnia bitwa samurajów, s. 8.
[ 7 ] Nowa Hiszpania (hiszp. Nueva España, ang. New Spain) — nazwa nadana hiszpańskiej posiadłości kolonialnej w Ameryce Północnej, w latach 1525-1821.
[ 8 ] Vide: Annals of His Time: Don Domingo De San Anton Munon Chimalpahin Quauhtlehuanitzin, Stanford University Press 2006.
[ 9 ] Ibidem, s. 171.
[ 10 ] Ibidem, s. 175.

« Historia   (Publikacja: 15-09-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Piotr Napierała
Urodzony w 1982r. w Poznaniu - historyk; zajmuje się myślą polityczną oświecenia i jego przeciwników i dyplomacją Francji i Anglii XVIII wieku, a także kwestiami związanymi z ustrojem państw (Niemcy, Szwecja, W. Brytania, Francja) w tej epoce.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 74  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Bernard-Henri Lévy American Vertigo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8345 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365