Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
150.423.029 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7289 tekstów. Zajęłyby one 28737 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 941 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Postawa eksperymentalna różni się znacząco od postawy 'zdroworozsądkowej'. Zakłada bowiem, że w każdej chwili możemy odkryć nowe informacje, które znacząco zmienią nasz model świata. Tymczasem tzw. 'zdrowy rozsądek' opiera się na założeniu, że już wiemy wystarczająco dużo na temat natury świata, by tylko w ostateczności delikatnie modyfikować naszą wiedzę."
 Społeczeństwo » Homoseksualizm

Homoseksualizm nie jest anomalią
Autor tekstu:

Jeżeli jakieś zjawisko istnieje w przyrodzie to z pewnością ma swoje wyjaśnienie ewolucyjne. Szczególnie jeżeli dotyczy ono prawie 1500 gatunków zwierząt, a tak jest właśnie w przypadku zachowań homo- i biseksualnych. Jeżeli nawet w chwili obecnej nie potrafimy dokładnie określić mechanizmów ewolucyjnych odpowiedzialnych za ich powstanie, to możemy być spokojni, że wcześniej czy później zostaną one odkryte. W tym momencie warto przytoczyć historię zawisaka Xanthopan morganii, motyla nocnego, którego istnienie przewidział Karol Darwin badając budowę storczyka Angraecum sesquipedale z Madagaskaru. Otóż kwiat tego gatunku charakteryzuje się ostrogą o długości prawie 30 cm , na końcu której znajduje się nektar. Darwin stwierdził, że musi istnieć motyl o tak długiej ssawce, wyspecjalizowany w zapylaniu tego storczyka. Motyla tego odkryto prawie 40 lat później, już po śmierci uczonego. W przypadku zachowań homoseksualnych nie musimy czekać aż tak długo, gdyż dowody mamy w zasięgu ręki.

Natura czy kultura?

Niezależnie od swoich poglądów na pochodzenie homoseksualizmu naukowcy są zgodni co do jednego, że jest on zjawiskiem naturalnym. Szczególny wyjątek pod tym względem stanowią osoby zgrupowane w Akademickim Klubie Obywatelskim, o czym pisał całkiem niedawno Andrzej Koraszewski. Co jednak decyduje o rozwoju określonej orientacji seksualnej człowieka — biologia czy wychowanie, natura czy kultura? W chwili obecnej istnieje ogromna liczba danych empirycznych wskazujących na biologiczny charakter zachowań homo- i biseksualnych, pomimo tego, że prace naukowe dotyczące tego zagadnienia nie są wolne od niedociągnięć metodologicznych. Jednak ze względu na delikatną materię, jaką stanowi badanie zachowań ludzkich, to najlepsze czym w tej chwili dysponujemy. Trzeba też pamiętać, że zwolennicy poglądów biologicznych nie wykluczają roli środowiska i wychowania w rozwoju tego rodzaju zachowań. W przeciwieństwie do nich wielu psychologów lub członków różnych grup wyznaniowych wychodzi z założenia, że homoseksualizm jest kwestą osobistego wyboru i biologia w tej sytuacji nic nie wyjaśnia. Takich przekonań nie da się zweryfikować empirycznie, więc trudno jest z nimi polemizować. Skupmy się więc wyłącznie na biologicznych podstawach pochodzenia homoseksualizmu, w szczególności dotyczącego mężczyzn. Dlaczego akurat tej płci a nie obu? Po pierwsze dlatego, że zjawisko homoseksualizmu znacznie częściej dotyczy mężczyzn, po drugie dlatego, że jest znacznie lepiej zbadane w tej grupie ludzi i po trzecie dlatego, że budzi ono znacznie więcej kontrowersji moralnych i religijnych niż związki lesbijskie  [ 1 ].

Immunologia, hormony i geny

Przyjrzyjmy się więc bliżej przykładom z różnych dziedzin biologii, wskazującym na możliwe przyczyny zachowań homoseksualnych. Zacznijmy od obserwacji poczynionych prawie dwie dekady temu, które pokazywały, że posiadanie starszych braci zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia homoseksualizmu o później urodzonych potomków męskich, nawet jeżeli byli oni wychowywani w innych rodzinach. Stworzyło to podstawy do sformułowania hipotezy o wpływie układu immunologicznego matki na rozwój orientacji seksualnej u męskich potomków. Miałoby to odbywać się w ten sposób, iż kiedy podczas pierwszej ciąży komórki płodu zawierające na swej powierzchni molekuły specyficzne dla mężczyzn przedostają się do krwioobiegu matki, stymulują jej układ immunologiczny do produkcji przeciwciał. Te specyficzne przeciwciała, które są w stanie pokonać barierę łożyska, zmieniałyby rozwój układu nerwowego kolejnego potomka męskiego, sprawiając, że pociągać go będą raczej mężczyźni niż kobiety. Kompatybilne z tą koncepcją są dane anatomiczne dotyczące homoseksualnych mężczyzn, u których obserwuje się różnice w wielkości pewnych partii mózgu w porównaniu z mężczyznami heteroseksualnymi oraz specyficzna reakcja funkcjonalna mózgu na bodźce seksualne. O ile wpływ kolejności urodzin braci na rozwój zachowań homoseksualnych został potwierdzony przez liczne badania naukowe, o tyle sama hipoteza nie doczekała się jeszcze żadnego potwierdzenia empirycznego. Jej główną słabością jest też fakt, że ponad połowa homoseksualnych mężczyzn nie posiada w ogóle braci, więc tłumaczy ona tylko część tego zjawiska.

Znacznie bardziej obiecujące są badania z pogranicza genetyki i ewolucjonizmu. Ich historia zaczyna się również od danych empirycznych, według których w liniach matczynych, w których występują homoseksualni mężczyźni, kobiety charakteryzują się znacznie wyższą płodnością (o około jedną-trzecią) od kobiet w liniach matczynych, w których brak jest homoseksualnych mężczyzn. Podobne zjawisko występuje też w rodzinach, w których są mężczyźni biseksualni. Nasunęło to przypuszczenie, że musi istnieć jakiś czynnik genetyczny, który dziedziczony przez mężczyzn zwiększa prawdopodobieństwo, iż będą homoseksualni, natomiast dziedziczony przez kobiety zwiększa ich płodność. Symulacje matematyczne pokazały, że model opierający się na istnieniu dwóch genów, z których co najmniej jeden jest zlokalizowany na chromosomie X (dziedziczonym tylko po matce), najlepiej opisuje dane empiryczne. Co więcej, ekspresja tych genów powoduje obniżenie sukcesu reprodukcyjnego mężczyzn (homoseksualiści), natomiast zwiększa sukces reprodukcyjny kobiet. Zjawisko to, nazywane sexually antagonistic selection (co można przetłumaczyć jako antagonistyczny dobór płciowy) jest szeroko rozpowszechnione w świecie zwierząt. Jest on jedną z form konfliktu płciowego, który może objawiać się na różnych poziomach, ale jego skutkiem jest zawsze obniżenie poziomu dostosowania jednej płci kosztem drugiej. [ 2 ] Klasycznym przykładem takiego konfliktu płciowego jest efekt działania składników płynu nasiennego u Drosophila melanogaster, który zwiększa częstotliwość składania jaj przez samicę, jednak odbywa się to kosztem długości jej życia. Wynikiem takiego „wyścigu zbrojeń" między samcami i samicami może być też wykształcenie się ekstremalnych fenotypów, co może nawet prowadzić do powstania nowych gatunków. Przykładem takiej cechy może być np. ogon pawia, który zwiększa atrakcyjność samca, jednak jednocześnie ogranicza możliwość ucieczki przed drapieżnikami. Jest to więc jeden z ważnych mechanizmów ewolucji, którego roli w życiu człowieka wcześniej nie zauważano. Hipoteza dotycząca wyższej płodności kobiet w bardzo przekonywujący sposób rozwiązuje „paradoks Darwina", który w tym przypadku polegałby na tym, iż w populacji niemożliwe byłoby utrzymanie się genów promujących zachowania homoseksualne, które w sposób bezpośredni ograniczają możliwości rozrodu. Kolejną zaletą tej hipotezy jest to, że jest ona kompatybilna ze wcześniejszymi hipotezami dotyczącymi układu immunologicznego i hormonalnego. Łatwo jest bowiem sobie wyobrazić, że ekspresja tych genów u kobiet i mężczyzn będzie miała odmienny wpływ na wspomniane układy. Wreszcie hipoteza ta pokazuje, że jeżeli model jest prawdziwy, to zachowania homoseksualne zawsze będą utrzymywały się w populacji ludzkiej na podobnym poziomie, co również znajduje potwierdzenie w danych empirycznych. W związku z tym nie grozi nam epidemia homoseksualizmu wraz z rozluźnieniem się norm społecznych, co wieszczą niektórzy fałszywi prorocy. Homoseksualizm powinien być traktowany i akceptowany jako przejaw zróżnicowania fenotypowego człowieka, tak samo jak wiele innych cech, choćby rudy kolor włosów. W przeszłości rudzielcom przypisywano bezpodstawnie wiele negatywnych cech, chociaż dzisiaj nikomu nie przychodzi do głowy, aby kogoś dyskryminować ze względu na kolor jego włosów.

Co nas kręci, co nas podnieca

Pozwoliłem sobie zaczerpnąć ten tytuł z filmu Woody Allena, mojego ulubionego reżysera, po to aby rozwinąć nieco wątek dotyczący hipotezy zwiększonej płodności kobiet w liniach matczynych, w których są homoseksualni mężczyźni. Zespół badaczy, który sformułował tę hipotezę, pokusił się również o określenie cech kobiet, które pozwalają na osiągnięcie wyższego sukcesu reprodukcyjnego [ 3 ]. Dzięki badaniom ankietowym ustalili oni, że zarówno matki jak i ciotki homoseksualnych mężczyzn posiadają cały szereg cech różniących je od kobiet spokrewnionych z mężczyznami heteroseksualnymi. Przede wszystkim jest to mniejsza liczba zaburzeń ginekologicznych oraz niższa proporcja ciąż przebiegających z komplikacjami. Paradoksalnie kobiety te wykazują też mniejsze zainteresowanie posiadaniem dzieci, przykładają mniejszą wagę do miłości romantycznej i wartości rodzinnych, są bardziej ekstrawertyczne i częściej opuszczają swoich partnerów. Pozornie takie zachowanie powinno prowadzić do niższej płodności, jednak takie „luźne" podejście do rodziny i norm społecznych czyni je bardziej atrakcyjnymi w oczach mężczyzn. Jest to zgodne z obserwacjami psychologów ewolucyjnych, według których kobiety ekstrawertyczne, otwarte i lekceważące normy moralne charakteryzują się wyższą płodnością, które wynika m. in. ze skłonności do zawierania krótkotrwałych związków. Możemy zauważyć, oczywiście traktując tą uwagę z przymrużeniem oka, że źródłem homoseksualizmu mogą być, ujmując rzecz dosadnie, kobiety rozwiązłe. Gwoli rzetelności należy dodać, że nadal są to tylko dane empiryczne, gdyż jak na razie nie zlokalizowano genów, których istnienie przewidują modele. Niezależnie jednak w jaki sposób kolejne badania zweryfikują tę hipotezę, jedno jest pewne — skoro istnieje storczyk to istnieje też motyl, który potrafi go zapylić.

 

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (34)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Jannini E. A., Blanchard R., Camperio Ciani A.S. and Bancroft J. 2010. Male Homosexuality: Nature or Culture? The Journal of Sexual Medicine 7: 3245-3253.
[ 2 ] Camperio Ciani A.S., Cermelli P., Zanzotto G. 2008. Sexually antagonistic selection in human male homosexuality. PLoS One 3:e2282.
[ 3 ] Camperio Ciani A. S., Fontanesi L., Iemmola F., Giannella E., Ferron C. and Lombardi L. 2012. Factors associated with higher fecundity in female maternal relatives of homosexual men. The Journal of Sexual Medicine 9: 2878-2887.

« Homoseksualizm   (Publikacja: 08-02-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Karol Zub
Doktor biologii, pracuje w Instytucie Biologii Ssaków PAN w Białowieży, gdzie zajmuje się badaniami z pogranicza ekologii, genetyki, fizjologii i ewolucjonizmu.

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Ukryte oblicza ewolucji
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8730 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365