Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
175.523.816 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 702 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Spychanie oświaty i nauki polskiej na boczny tor oznacza nie tylko zapaść gospodarczą, ale przede wszystkim śmierć intelektualną społeczeństwa"
 Państwo i polityka » Energetyka

Życzenie śmierci VII. Węglowy Kuwejt Europy i jego wrogowie [2]
Autor tekstu:

Międzynarodowa Agencja Energii, do której Polskę przyjęto w 2007, ogłosiła, że jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego to już ok. 2017 węgiel pokona ropę jako czołowe źródło energii. MAE przewiduje, że zapotrzebowanie na węgiel będzie rosło w każdym rejonie świata, poza USA. Ok. 2017 świat będzie zużywał rocznie aż o 1,2 mld ton więcej niż dziś. Popyt na węgiel napędzany jest głównie przez energetykę w krajach spoza OECD. Kiedy w Polsce ludzie sądzą, że nie będzie co robić z polskim węglem, MAE wskazuje, że należy się raczej spodziewać niedoboru węgla na rynku w kolejnych latach.

Kierunek Europy: Jak podaje Międzynarodowa Agencja Energii, od 2011 roku Niemcy, Wielka Brytania i Hiszpania zmniejszyły wykorzystanie gazu jako surowca energetycznego, zwiększyły zaś produkcję energii w oparciu o węgiel. MAE przypuszcza, że zjawisko przechodzenia z gazu na węgiel osiągnie w Europie apogeum w roku 2013. Niemiecki E.ON rozważa wstrzymanie działalności kilku elektrowni gazowych, a jednocześnie przymierza się do budowy siłowni napędzanych węglem. GDF Suez ma zamknąć trzy elektrownie gazowe w północno zachodniej Europie. Niemcy sprowadziły w 2009 roku 46 mln ton węgla, Wielka Brytania — 43 mln, Francja — 23 mln.


Wielka Brytania, której rząd zlikwidował górnictwo dziś jest w czołówce europejskich importerów węgla. Pozostały w niej tradycje górnicze: do dziś odbywają się tam Mistrzostwa Świata w Dźwiganiu Węgla (w tym roku odbyła się 50. edycja). Natomiast Australia, która jest czołowym eksporterem węgla organizuje Mistrzostwa Świata w Nasypywaniu Węgla

Kierunek świata: Jest jeszcze wyraziściej prowęglowy. Prawdziwym Czarnym Tygrysem są Chiny, któe nie dość, że wydobywają monstrualne wielkości węgla (3,7 mld ton węgla w 2012), to na dodatek nie pokrywa to ich zapotrzebowania, wobec czego w 2012 importowały 240 Mt.

Szczególnie interesujący jest tutaj przypadek Turcji, która stała się światowym liderem wdrażania prywatnego górnictwa, które zaprowadziła 90 lat temu. Nie dlatego, by tak chciała, ale dlatego, że takie warunki narzuciły przegranej Turcji państwa zachodnie w traktacie lozańskim z 1923. Państwo tureckie zobowiązało się, że przez sto lat nie będzie wydobywać własnych surowców. Musiały więc wejść firmy prywatne. Wymuszając zatem upośledzenie tureckiego górnictwa wepchnięto Turcję w zależność surowcową od Rosji i Iranu. Dziś turecka energetyka przedstawia się następująco: z zainstalowanych 57 GW - ok. 50% to bloki gazowe, 30% bloki na węgiel brunatny, 15% bloki na węgiel kamienny, 5% wiatraki. Rozwijające się od 90 lat upośledzone prywatyzacją górnictwo wydobywa dziś rocznie 80 mln ton węgla brunatnego i zaledwie 1,5 mln ton węgla kamiennego (dysponując zasobami ok. 9 mld ton węgla brunatnego i 1 mld ton węgla kamiennego). W 2012 rachunek za import gazu i węgla sięgnął 62 mld USD. W ostatnich sześciu latach zapotrzebowanie na energię wzrosło ponad 30% i w kolejnych latach przewidywany jest dalszy intensywny wzrost. Turcja mówi dość i wdraża racjonalną politykę energetyczną: zamierza oprzeć energetykę na własnym węglu oraz własnym atomie. Mówi dość uzależnieniu od Rosji i Iranu, lecz dochowuje wierności Lozannie: lokalne złoża zagospodarują inne państwa, m.in. połowę zasobów węgla brunatnego za 12 mld dol. zagospodarują Zjednoczone Emiraty Arabskie, które w oparciu o nie zbudują bloki energetyczne o mocy 8 GW. W 2004 niemiecki Staeg wybudował bloki węglowe o mocy 1,2 GW. Wzrosnąć ma wydobycie węgla kamiennego, ale przede wszystkim brunatnego (wzrost do 185 mln ton w 2020). Dodatkowo ok. 14 GW mają dostarczyć trzy elektrownie atomowe. Pierwsza o mocy 4,8 GW ma być gotowa w 2019. Drugą o podobnej mocy wybudują Japończycy za ok. 22 mld dol. (znacznie taniej niż koszty tych, które ma budować polski rząd). Trzecią Turcy chcą już wybudować sami. Warto trzymać kciuki za powodzenie tego programu. Chciałoby się rzec, że wobec szkód, jakie wyrządzono Turcji dyktatem lozańskim, członkostwo w Unii należy jej się jak psu buda. Tyle że Unia oznacza obecnie mniej racjonalną politykę energetyczną, a to jest podstawą bezpieczeństwa kraju. Lepiej nie ryzykować w obliczu walki o niezależność energetyczną, że zieloni zaczną nam dzielić atom na czworo.

Kierunek Polski (po 2010): Dziwnym trafem niemal żadna inwestycja dotycząca rozbudowy, jakże konicznej!, elektrowni węglowych, nie może ruszyć a rozpoczęte są wstrzymywane. A to kłótnie przetargowe, a to ekozadymy, a to brak środków.

Statek szaleńców

Takie przypadłości nie dotykają budowy elektrowni i elektrociepłowni opartych o gaz. [ 3 ] Jeszcze w lutym 2011 Toruńska Energetyka Cergia (EDF) zapowiadała budowę nowego bloku kogeneracyjnego o nazwie Bioko (wytwarzającego jednocześnie ciepło: 150 MW, i prąd: 120 MW), opartego na węglu kamiennym i biomasie. Już w lipcu 2011 węgiel zastąpiono gazem ziemnym. W lipcu 2012 ceny ciepła skoczyły o 8% (URE nie zgodził się na wnioskowane 14%). Podobnie zachowuje sie drugi francuski gigant w naszym kraju: od 2008 GDF Suez obiecuje zbudować elektrownię na węgiel w Łęcznej. Mimo to w listopadzie 2010 zabrał się za budowę wielkiego „Zielonego Bloku" (budżet 1 mld zł) w Elektrowni Połaniec, wytwarzającego 204 MW. Inwestycja zakończyła się planowo w grudniu 2012.

Zwija się zatem inwestycje w elektrownie węglowe a rozwija - produkujące droższy prąd — elektrownie gazowe, a wiceminister jeszcze podżega do zamykania kopalń, by czasem nie przetrwały tej głupiej polityki.

Można mieć pewną nadzieję, że elektrownie te będą funkcjonowały w oparciu o tani polski gaz łupkowy [ 4 ], lecz lobby antyłupkowe jest w Polsce bardzo silne i nie wiadomo, co z tego wyjdzie.

Pewnym symbolem jest fakt, że wśród nierentownych kopalń znalazła się najsłynniejsza kopalnia Wujek. W 2012 wydarzył się pożar, który zajął dwie ważne ściany wydobywcze i strawił 300 tys. ton bardzo dobrego jakościowo węgla, po czym wkrótce zaczęto mówić o możliwości jej zamknięcia. Wujek zaczął jednak stawać na nogi jeszcze w tym samym roku. To tam doszło do najgłośniejszego oporu przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w 1981. Górnicy są na tyle silną grupą zawodową, że póki co udaje im się ocalić większość kopalń. To potencjał, który może być wykorzystany w przyszłości, bez względu na to, co teraz plotą różne eksperty.

Orędownicy likwidacji polskich kopalń wydobywają nawet z politycznej rupieciarni takich „specjalistów" od górnictwa, jak Janusz Steinhoff, którego dziś należałoby trzymać szczególnie daleko od polskiego górnictwa, wszak to on był jednym z głównych jego niszczycieli, a kopalnie które polikwidował w 2000 jako „trwale nierentowne", po kilku latach postanowili wskrzesić Czesi. Konsekwencją tzw. planu Karbownika-Steinhoffa była likwidacja 24 kopalń, „obniżenie zatrudnienia o 97 tys. i obniżenie zdolności produkcyjnych o 31 mln ton" [ 5 ], a także spadający eksport i rosnący import węgla. Z pożyczek Banku Światowego kupowano wówczas od górników zwolnienia i zobowiązania, że nie zatrudnią się ponownie w górnictwie węglowym.

Po zniszczeniu tego, co było najsłabsze, zaczął się problem podgazowywania energetyki. O problemie tym pisał Czesław Ryszka w 2003: „Skoro jednak w energetyce zmienia się bloki z węglowych na gazowe, ponieważ trzeba gdzieś upchnąć nadmierne ilości gazu zakontraktowane z Rosji, czy za ten polityczny błąd mają zapłacić górnicy?"

Bezpieczeństwo energetyczne sprzymierzeńcem węgla

W 2006-2007 zaczęto naprawiać szkody wyrządzone górnictwu „restrukturyzacją Steinhoffa". Inwestycje w górnictwie związane były nie tylko ze wzrostem światowych cen węgla, ale przede wszystkim z projektem budowy systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski. W tym okresie to energetyka i hutnictwo wymuszały na górnictwie inwestycje w nowe pokłady węgla. W związku ze wzrostem zapotrzebowania krajowego na energię elektryczną, rosło również zapotrzebowanie na polski węgiel. O ile w 2003 energetyka zużywała 40 mln ton węgla rocznie, to w 2007 już 50 mln ton rocznie i szacowano, że w ciągu 10 lat zużycie to wzrośnie o 6 mln ton. Arcelor Mittal do swych hut kupował wówczas 8 mln ton węgla koksującego, w tym 5,5 mln ton od JSW (już wówczas zdarzał się np. import z Argentyny ze względu na niewystarczającą podaż polskich kopalni). Tadeusz Smakowski z Państwowego Instytutu Geologicznego mówił wówczas, że Polska potrzebuje co najmniej dwóch nowych kopalń, bo inaczej będziemy skazani na rosnący import z Rosji, który już w 2007 miał dojść do 6 mln ton. Grupa Tauron, która dziś obrała kierunek gazowy, w październiku 2007 rozważała kwestię, czy kupić jedną z istniejących kopalni, czy budować nową. 19 października 2007 Dziennik (WSJ) pisał o „renesansie węgla w energetyce i w hutnictwie": W Polsce powstaną pierwsze od 30 lat nowe kopalnie węgla.


1 2 3 Dalej..
 Zobacz komentarze (32)..   


 Przypisy:
[ 3 ] "Koniec ery węgla w bydgoskiej elektrociepłowni" należących do PGE GiEK SA Gazeta Wyborcza ogłosiła 10 marca 2011, dodając, że „stary" blok węglowy za ok. 1 mld zł zostanie zastąpiony „nowoczesnymi" na gaz i biomasę, co wiązano z przyjętą w 2010 dyrektywą PE w sprawie zanieczyszczeń przemysłowych, która obniżyła kilkakrotnie dopuszczalne normy emisji dla takich substancji jak pył, tlenki siarki czy tlenki azotu, co ma zacząć obowiązywać od 2016.
[ 4 ] W lipcu 2012 PGE, KGHM, Tauron, Enea i PGNiG zawarły umowę o wspólnej inwestycji o wart. 1,72 mld zł w poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie gazu łupkowego w ramach lokalizacji padów: Kochanowo, Częstkowo i Tępcz (KCT).
[ 5 ] Wojciech Blasiak, Jak niszczono górnictwo węgla kamiennego w III Rzeczpospolitej, Małopolska Wyższa Szkoła Zawodowa, Kraków, marzec 2011.

« Energetyka   (Publikacja: 10-06-2013 Ostatnia zmiana: 11-06-2013)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Kultura narzekania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9018 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365