Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
177.108.307 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1362 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Dziennikarze w TVP traktowani są przedmiotowo i poddani stałej presji wynikającej z niejasnych wewnętrznych układów i z motywów politycznych. Wolność słowa i przekonań w TVP nie istnieje."
 Religie i sekty » Chrześcijaństwo

O pochodzeniu naszego Boga [4]
Autor tekstu:

Gdyby ta religja była tylko krzewiła się śród żydów, byłby ją ten sam los czekał, co obecną religję żydowską. Wyznawcy Jezusa bowiem kłócili się między sobą, jak świadczą o tem różne „listy" Nowego Przymierza (List pierwszy Pawła do Koryntów I, — ). Także w „Dziejach Apostolskich" znajdujemy liczne ślady sporów (XV, i nast.). Ale ideami temi przejął się proletarjat grecki i rzymski. Zwolna wytworzyła się prawdziwa „religja proletarjatu", religja „uciemiężonych", „maluczkich". Następnie jednak religja ta zjednała sobie kobiety możnych, zajmujące w świecie starożytnym stanowisko podrzędne. Wszyscy godzą się na to, że zapał kobietagitatorek uczynił niesłychanie wiele. Gdy przez kobiety chrześcijaństwo wtargnęło do domów bogatych, zwolna zaczęło opanowywać głowy także mężczyzn. Ale też i teraz poczyna się samo chrześcijaństwo zmieniać. Chrześcijanami już nie są tylko „Ebionim" (Ubodzy), ale także bogaci. Zbawieni będą nietylko nędzarze, ale wszyscy, którzy „uwierzyli". Zmienia się przeto „moralność" chrześcijańska. Krążyły z rąk do rąk różne „mowy" Jezusa, różne jego „życiorysy"; pod wpływem nowego świata treść tych tekstów poczęła się zmieniać, aż doszło do całego szeregu sprzeczności

(porównaj „Myśl Niepodległa" Nr , str. i nast. „Kontradykcje (Sprzeczności) ewangieliczne").. Ostatecznie ewangelji tych było tak wiele, tyle zawierały sprzeczności i nieprawdopodobienstw, że trzeba było cały materjał uporządkować i wybrać cztery, co się stało dopiero pod koniec IVgo wieku. Z tego też czasu, tak późnego, pochodzą najstarsze odpisy ewangielji, które zresztą w wielu miejscach są z sobą niezgodne. Wogóle w całym Nowym Testamencie jest z górą , warjantów czyli różnic w tekstach rękopiśmiennych. Możnaby się zapytać, dlaczego z pomiędzy kilkudziesięciu ewangelji wybrano właśnie cztery a nie trzy lub pięć? Na to pytanie niechaj odpowie najstarszy i najbardziej poważany Ojciec Kościoła Ireneusz: „Ewangelji nie może być ani więcej, ani mniej, tylko cztery. Świat bowiem, na którym żyjemy, ma cztery rogi, a ponieważ są cztery katolickie duchy (wiatry), kościół zaś jest rozproszony po całym świecie, ewagielje zaś i żywy duch (wiatr) są filarami kościoła, przeto porządek wymaga, aby ten kościół miał cztery filary… Cheruby miały także cztery oblicza."

Gdy to, co się nie może pogodzić z naszym rozumem, odrzucamy, zrobiliśmy połowę; ale gdy znaleźliśmy dowody na odrzucenie rzeczy, z którą rozum nie może się pogodzić, uczyniliśmy wszystko.

Tu wykazaliśmy, w jaki sposób w umyśle ludzkim powstało wyobrażenie Boga naszego. Osobnej pracy wymaga przedstawienie, w jaki sposób powstało Pismo Święte Starego i Nowego Zakonu. Zadowolnimy się tedy tutaj tylko krótkiem streszczeniem wiadomości najważniejszych.

Jeżeli istnieje jakaś drukowana książka, to musi przedewszystkiem istnieć jej rękopis. Otóż istnieją całe zbiory rękopisów Starego i Nowego Testamentu, ale wszystkie są bardzo późnego pochodzenia. Rzecz wielce znamienna, iż zachowały się różne dokumenty, pisane palcem ludzkim a ani jeden, pisany „palcem bożym" Jehowy ( Mojż. XXXI, ). A także jest rzeczą znamienną, że Jezus pisał „palcem na ziemi" (ewang. Jana VIII, ) a nauk swoich nie spisał na pergaminie, czyli oślej skórze. Zauważono, że jeżeli Bóg zszedł na ziemię, aby ludziom swoją wolę objawić, to powinien był co najmniej uczynić to tak wyraźnie, aby słów jego nikt już nie potrzebował wyjaśniać. Tymczasem jesteśmy w tem szczególnem położeniu, że właśnie Pismo Święte najwięcej w nas budzi różnych wątpliwości. Kościoł katolicki postąpił bardzo dla siebie wygodnie, gdyż zabronił wiernym czytać Biblję. Ale uczeni nie troszczą się o zakazy papieża, badają zaś nietylko rzeczy drukowane, ale przedewszystkiem stare rękopisy. Otóż najstarsze rękopisy ewangelji pochodzą z czwartego wieku naszej ery i pod niejednym względem stanowią sprzeczność z wiadomościami, jakich nam dostarczają inni pisarze, uznani nawet przez kościół katolicki. I tak żyjący w połowie drugiego wieku biskup Papias donosi nam, że uczeń Jezusa Mateusz spisał mowy jego a uczeń Marek nakreślił jego życiorys, obaj zaś uczynili to w „mowie ojczystej" Jezusa. Panował wtedy na ziemi palestyńskiej język aramejski, tym językiem Jezus mówił, zostały nawet ślady tego w ewangeljach, jak np. „Eli, Eli, lama sabachtani" (Boże, Boże, czemuś mnie opuścił). Wszelako obecnie ewangielja Mateteusza zawiera zarówno mowy Jezusa, jak i jego życie, tak samo ewangelją Marka, obie zaś są pisane po grecku a nawet kościół katolicki nie nazywa ich „ewangeljami Mateusza, Marka", tylko „wedle Mateusza" i „wedle Marka", to znaczy, że sam uznaje je za przeróbki. Tak samo dziś uczeni nie uważają ksiąg Starego Zakonu za dzieła oryginalne, tylko za przeróbki, albowiem wszystkie opowieści o stworzeniu świata, zwierząt, pierwszych łudzi, o grzechu pierworodnym, o potopie i t. d. są tylko hebrajskiemi odmianami starszych podań babilońskich, które dziś dokładnie znamy dzięki rozkopaliskom, dokonanym w Mezopotamji, czyli Międzyrzeczu Tygrysu i Eufratu. Wyobrażenia te od Babilończyków przeszły do Żydów a od Żydów do nas. Natomiast wyobrażenia o Jezusie, jego życiu, działalności, naukach, cudach i t. p. powstały na podłożu całej ówczesnej azjatyckiej kultury; do „nowego" chrześcijaństwa zostały wprowadzone wszytkie pojęcia wcale „nie nowe." Glorja nad głową Jezusa i różnych świętych jest zabytkiem czci, oddawanej słońcu. W religji buddyjskiej robiono wizerunek słońca w kształcie monstrancji; tak samo nasza monstrancja jest wyobrażeniem słońca. Krzyż był znany i czczony na wiele tysięcy lat przed śmiercią Jezusa na Golgocie. Cześć krzyża powstała stąd, iż taki kształt miało narzędzie, za pomocą którego drogą tarcia dobywano ogień. Cześć krzyża spotykamy u starożytnych Indów, Assyryjczyków, Egipcjan, Fenicjan, Rzymian. Rzymskie Westalki (kapłanki, które strzegły ognia świętego) nosiły na szyi małe krzyżyki. Różne bogi i boginie starożytnego świata dzierżą krzyż. Dopiero po tem wszystkiem stał się on „symbolem męki Pańskiej". Tak samo dzień narodzin Jezusa a mianowicie grudzień nie jest pomysłem oryginalnym. Dnia tego wedle wyobrażeń rzymskich narodził się bożek Bachus. Bóg Mitras (bożek słońca) także narodził się grudnia. Dlaczego dzień ten był tak ważny? Bo jest to właściwie początek „nowego słońca", jak mówili Rzymianie, odtąd dzień staje się dłuższym, a noc coraz krótszą. Nawet modlitwy nie są oryginalne. Forma „litanji" przeszła do świata chrześcijańskiego z Assyrji; dzieje zachowały nam ułamek takiej assyryjskiej litanji z czasów na , lat przed Chr. a zaczyna się od słów:

Duchu nieba Pamiętaj o tem.

Duchu ziemi Pamiętaj o tem.

Duchy, panowie ziemi Pamiętajcie o tem

Duchy, panowie gwiazd Pamiętajcie o tem

Duchy, wrogi złego Pamiętajcie o tem

Dychy światła i życia Pamiętajcie o tem

Stąd bierze początek nasze: „Naczynie szczególnego nabożeństwa, módl się za nami", „naczynie poważne, módl się za nami" i t. p. Także nie jest oryginalny „Ojcze nasz". Już blisko lat przedtem, bo w czasach niewoli babilońskiej znany był żydom jako „Kaddisz", znajduje się też w Talmudzie [ 3 ].

Cała nauka Jezusa jest pochodzenia dawniejszego. Oto przykłady:

Jezus: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy pracujecie i jesteście obciążeni a ja was ochłodzę" (Mat. XI,).

Jeremjasz: „Bom upoił duszę spracowaną i każdą duszę łaknącą nakarmiłem" (XXXI, ).

Jezus: „Ktoby się wywyższał, będzie uniżon; a ktoby się uniżał, będzie wywyższon" (Mat. XXIII, ).

Przysłowia Salomonowe: „Za pysznym chodzi uniżenie; a pokornego duchem ogarnie chwała" (XXIX, ).

Jezus: „Będziesz miłował bliźniego twego jako samego siebie" (Mat. XXII, ).

Mojżesz: „Będziesz miłował bliźniego twego jako samego siebie" ( Mojż. XIX, ; Wujek tłomaczy źle „przyjaciela", Cylkow dobrze „bliźniego").

Przykazanie: „Cokolwiek chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie" (Mat. VII, ) znajduje się w Talmudzie, u Pittakosa ( przed Chr. ), u Konfucjusza ( przed Chr. ), u Talesa ( przed Chr. ), u Arystotelesa ( przed Chr. ) i tak dalej. Jednem słowem chrześcijaństwo w stare beczki wlało nowe wino i w stare ramki wstawiło nowe obrazy. Zmieniły się tylko nazwy. A ponieważ chrześcijaństwo zburzyło starożytną cywilizację grecką i jej naukę a nową naukę kościół prześladował zapamiętale, prowadząc nieraz na stos jej krzewicieli i bojowników, przeto wobec wielkiej ciemnoty mas błędne wyobrażenia, zabobony i przesądy mogły były utrzymać się przez całe epoki i upadają dopiero z chwilą, gdy nauka staje się wolną, kiedy nauką zajmuje się wolny człowiek i kiedy rozporządza on wolną myślą.

I oto dziś wszystkie rzekome „tajemnice" nauk nieomylnego papieża i jego księży zostały przejrzane na wylot. Dziś już wiemy, że nie Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje, ale że człowiek stworzył Boga na obraz i podobieństwo swoje, swoich wyobrażeń, swoich dobrych i złych instynktów a nawet swoich urządzeń społecznych. Gdy człowiek był „zawistny" i „mściwy", dał Bogu swojemu „zawiść" i „mściwość". Wedle prawa koczowniczych ludów istniał „krwawy odwet" z pokolenia na pokolenie; to też Bóg stworzony przez człowieka ściga ludzkie plemię za swoje urazy „do trzeciego i czwartego pokolenia." Jeżeli Boga tworzył potężny patrjarcha, to Bóg był groźny, nieugięty; jeżeli tworzył go prostaczek, to Bóg jego był miłosierny i łagodny. Wojownik tworzył Boga wojującego, jak rzymski Mars; prześladowany nędzarz tworzył sobie Boga prześladowanego a nawet skazywanego na męczeńską śmierć. Zabobonny filozof tworzył sobie „mądrość bożą"; zabobonny prostaczek wielbił „ubogich duchem." Stąd też wyobrażenia o niebie i raju oraz piekle były takie, jakiemi były ludzkie urządzenia społeczne. Zakonnik wyobrażał sobie niebo w kształcie wielkiego refektarza, czego dowodzą np. liczne obrazy „ Rajów" w Wenecji w Akademji Sztuk Pięknych. Szlachcic polski wyobrażał sobie piekło jako Rzeczpospolitą z królem Belzebubem na czele, jak dowodzi tego stara polska książeczka pod tytułem: „Postępek prawa czartowskiego przeciw narodowi ludzkiemu", wydana w r. . Chłop polski zaś wyobraża sobie Pana Boga jako bogatego dziedzica i to z czasów pańszczyźnianych, który nie lubi wdawać się z ludem i pokazywać mu się a wszystkie sprawy załatwia przez ekonoma… w czarnej sutannie. Natomiast kościół katolicki wyobraża sobie Boga jako władcę absolutnego, despotycznego, od którego „niezbadanej łaski" człowiek jest zupełnie zależny. Bóg ten może skazać człowieka na wieczne męki w piekle, z których nikt go nie wyprosi. W dodatku Bóg stworzył człowieka a stworzył go z ułomną wolą i za tę stworzoną przez siebie ułomną wolę karze go potem ogniem piekielnym… Takie wyobrażenia nieomylny papież narzucił ciemnym tłumom, gdyż za pomocą takiego zaciemnienia umysłu jest mu wygodnie rządzić. Widzimy więc, że i papież stworzył Boga na obraz i podobieństwo swoje a także na obraz i podobieństwo swojej przewrotności, bo jeśli Bóg jest i jeśli Bóg jest Doskonałością i jeśli prócz tego jest Mądrością, to przecież największemu grzesznikowi powiedziałby na sądzie ostatecznym: ułomnym cię uczyniłem, więc musiałeś grzeszyć...


1 2 3 4 5 Dalej..
 Zobacz komentarze (11)..   


 Przypisy:
[ 3 ] John Gregorie przetłomaczył „Kaddisz" z Talmudu w ten sposób: „ Ojcze nasz, coś jest w niebie, bądź nam miłościw, o Panie Boże nasz; święć się imię twoje, niech pamięć o tobie sławi się w górze na niebie i w dole na ziemi. Niechaj królestwo twoje panuje nam teraz i na wieki. Święci mężowie dawnych czasów mawiali: daruj i przebacz wszystkim ludziom, cokolwiek przeciwko nam uczynili. Nie wwódż nas na pokuszenie, lecz zbaw nas od złego, gdyż twoję jest panowanie i ty panować masz w chwale na wieki wieków" (P. Koch: „Religion u. Vernunft", Berlin).

« Chrześcijaństwo   (Publikacja: 03-03-2014 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Niemojewski
Żył w latach 1864-1921, pseudonimy: Lambro, Lubieniec A., Rokita — poeta modernistyczny, prozaik, dramaturg, publicysta, społecznik i „postępowiec", pionier ruchu wolnomyślicielskiego na ziemiach polskich, pionier wolnomularstwa na ziemiach polskich w XX w, jeden z głównych twórców polskiego religioznawstwa. Wydawał Myśl Niepodległą. Znany jest także z klasycznej powieści 'Listy człowieka szalonego' (1899), oznaczającej się humorem i dystansem w odzwierciedleniu środowiska cyganerii literackiej ówczesnego Krakowa oraz społecznego wyobcowania artysty. Twórczość pisarza oscylowała między naturalizmem a prozą poetycką.

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Śledzenie tropów Pana
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9587 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365