Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
148.915.971 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 322 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Kluczowym problemem marketingowym religii jest więc sposób zachęcenia klientów, by czekali.
« Społeczeństwo  
Pichcenie konfliktów społecznych
Autor tekstu:

Od kilku dekad władza w Polsce rozsadzana jest krzyżującymi się konfliktami sprzecznych stref wpływów. Immanantną cechą tego systemu jest zarządzanie społeczeństwem poprzez mnożenie konfliktów społecznych.

Owocuje to regularnymi wydarzeniami wszczynanymi pod osłoną nocy przez nieustalonych sprawców, w których opinia publiczna dostrzega przejawy różnorakich konfliktów społecznych, które de facto rozkwitają, ale jako następstwo prowokacji. Wśród nich żywe są zwłaszcza prowokacje konfliktów religijnych — gdyż jest to materia silnie związana ze sferą emocjonalną, więc łatwo ją rozkołysać.

Modelowym tego przykładem było podpalenie cerkwi na Grabarce (święta góra u podnóża której znajduje się lecznicze źródełko). To dla prawosławnych sprawa podobna, jakby ktoś katolikom spalił Jasną Górę. Na ścianie wschodniej buchnęły wówczas emocje i galopująco zaczęło rosnąć napięcie katolicko-prawosławne. Władza lokalna stanęła jednak na wysokości zadania i szybko ujęła sprawcę — psychicznie chorego. Miejscowi z Siemiatycz uważają jednak, że był to typowy kozioł ofiarny, którego władza dała ludowi, by uspokoić potencjalnie poważny konflikt społeczny.

W istocie była to prowokacja, której wyrazisty był podtekst polityczny: pożar wydarzył się w roku 1990 czyli wtedy gdy Polska była wyjmowana z bloku wschodniego i wkładana do bloku zachodniego. Budowanie murów społecznych na granicy z Białorusią między Polakami a Białorusinami było wzmocnieniem nowego przetasowania geopolitycznego. Tym bardziej, że akurat na tej granicy było najmniej barier historycznych, Białorusini tworzyli z Polakami dobre sąsiedztwo.

Od tamtej pory tego typu wydarzenia mnożą się, przy czym najgorsi dziennikarze odmalowują je jako elementy konfliktów międzywyznaniowych, de facto stając się twórcami takich konfliktów. Sprawców się nie odnajduje.

Władza zaś jakby starała się eskalować różne zarzewia konfliktów, np. rewitalizuje się odrębności kaszubskie i śląskie w formach dość resentymentalnych, w których pojawiają się akcenty antypolskie. Notabene, Donald Tusk był swego czasu orędownikiem kaszubskiego separatyzmu, domagając się autonomii dla Kaszubów, z prawem do własnego rządu, własnej waluty i własnej armii.

W ubiegłym roku prowokatorzy zdewastowali meczet polskich Tatarów, czyli najmniej konfliktowej i najbardziej zintegrowanej mniejszości kulturowej w Polsce. Nabazgrolono przy tym na miejscu zdarzenia symbol Polski Walczącej. Trzeba być oczywiście kompletnym osłem, by wiązać takie wydarzenie z polskim społeczeństwem czy polskim patriotyzmem. Mimo tego pseudodziennikarze pichcili z tego konflikt katolicko-tatarski oraz polsko-islamski.

Obecnie w trakcie świąt oraz tuż po dziesiątej rocznicy od śmierci Jana Pawła II pojawiła się nowa prowokacja: zdewastowany cmentarz żydowski w Olkuszu w którym na poprzewracanych nagrobkach nabazgrolono podpisy papieskie. Trzeba być człowiekiem całkowicie pozbawionym jakiegokolwiek zrozumienia rzeczywistości społecznej, by wiązać to wydarzenie z katolicyzmem. Mimo tego już słychać majaki obciążające za dewastację „fanów JP2" oraz antysemityzm.



Materiał ten został opublikowany przez Adama Szydłowskiego, odtąd szeroko się niesie w mediach społecznościowych.

Nie dajcie się — obie strony — wkręcać w konflikty społeczne, które pichcą Wam pozostający w cieniu „nieznani sprawcy". Być może jest to zresztą kolejna odsłona budowania czarnego PR społeczeństwa polskiego.



W poprzednich tekstach opisywałem istotę tzw. polityki piastowskiej w Polsce (czyli rodzimej). Esencją tej polityki było wygaszanie i niwelowanie konfliktów społecznych i budowanie synergii. Tylko taka polityka rozwijała Polskę. Jej przeciwieństwem były rządy degeneratywne, których elementem była władza oparta na eskalowaniu konfliktów społecznych. W XVII w. w czasie panowania każdego króla z dynastii Wazów oraz Wettynów — w Polsce nie tylko eskalowano konflikty społeczne ale i za każdego z nich toczyły się w Polsce wojny domowe. W przeciwieństwie do nich żaden król, któremu polska klasa średnia (szlachta) nadawała miano „Piastów" (Michał Wiśniowiecki oraz Jan Sobieski) — nie wywołał wojen domowych, lecz dążył do niwelowania konfliktów społecznych.

Warto pamiętać o tym, że konflikty społeczne nie są elementem normalnym, lecz efektem złej władzy i złego systemu. Dobra władza i dobre media realizują politykę piastowską obliczoną na wygaszanie tego co dzieli i rozbija społeczeństwo. Tak rodzi się prawdziwa siła.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (24)..   


« Społeczeństwo   (Publikacja: 06-04-2015 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 921  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Węgry usunęły gender studies z uniwersytetów jako "formę wojny kulturowej"
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9829 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365