Racjonalista - Strona głównaDo treści
Homofobia na forum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-07-2009 23:42Sylwek (15472 punktów)Homofobia na forum
Ocena 13 na 15
Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.

Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).

Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami.
Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.

O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie.
Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki.
Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.

Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie.
Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.

Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.

Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..
#76
03-07-2009 19:39
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi witwos

>Nawet tego nie neguje Twój gejowski przewodnik, tylko mówi "co w tym złego?". Minusujesz nie czytając? To jest zagadnienie postawione przeze mnie w pierwszym moim poście, w innym wątku. www.racjonalista.pl/forum.php/s,225198#w225426

Rodzin homoseksualnych, które były badane pod tym kątem było już trochę. I co? Czy są jakieś dowody, że wychowanie w takich rodzinach wpływa negatywnie na rozwój dziecka? Czy te dzieci gorzej się uczą? Są upośledzone w nawiązywaniu więzi społecznych? Robią się niezrównoważone? Maja później problemy z życiem seksualnym?
Nie. Możliwe (jest to teza wciąż wątpliwa i niepotwierdzona, co podkreślają autorzy badań), że wpływa to odrobinę na tożsamość seksualną dziecka?
Oczywiście możesz to uważać za szkodę - że dziecko nie boi się w takich rodzinach przyznać jeśli jest homoseksualistą.
Ale jedyna rzeczywista krzywda jaka może dotknąć takie dziecko to spotkanie takich jak ty - którzy nie wstydzą się wypowiadać na głos swojej niechęci do homoseksualistów.
Tak więc skończ w kółko gadać o dobru dzieci, bo jest niezagrożone, nie licząc homoseksualnych dzieci, którym zagrażają homofoby.

#77
03-07-2009 19:41
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Smith

>Proponuję stworzenie komisji ds. kontroli "komisji badającej przydatność rodziców do adopcji" celem wyeliminowania dyskryminacji w działaniach tej pierwszej.

Gadasz od rzeczy. Jeśli uważasz, że komisje działają źle powinieneś walczyć o zakaz adopcji w ogóle, bo to znaczy, że dzieci są już krzywdzone.

LOGIKA, LOGIKA, LOGIKA!!!

Czy homofobia tak upośledza samoocenę, że homofob nie widzi fundamentalnych deficytów logiki w swoich "rozumowaniach"?

Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi witwos

>Owo, po prostu zamilczeć, Tobie jakoś słabo wychodzi. Poprawność polityczna jest zachowana, jeżeli chcesz startować w wyborach i mieć poparcie środowiska homoseksualistów. Przypominam, że to już, nie wiem który wątek, na ten sam temat. Gej przecież nie odpuści.

O, właśnie wyautowałeś Zaweckiego. To on w końcu zakładał te poprzednie wątki. Czy homofobiczna obsesja jest tak dogłębna, że każe tropić gejów nawet we własnym towarzystwie?

#79
03-07-2009 19:46
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Tronicki
>Autor bladzi już u samych podstaw, przykładem jest mówienie "dać takie same prawa jak małżeństwom heteroseksualnym" lub "heterosekualistom" Otóż panie Sylwek, nikt nie ma żadnych przywilejów socjalnych dlatego że jest heteroseksualistą, homoseksualistą, aseksualistą itd.
Ściśle rzecz biorąc, dyskryminowani nie są geje - mogą adoptować dzieci, ale jedynie geje tworzący pary. Na to ktoś już zwrócił uwagę w innym wątku. To tyle jeśli chodzi o przywileje i twoja niezdolność odróżnienia przywileju od dyskryminacji.

>Tak samo małżeństwo to jest związek rozdzielnopłciowy, nie jakiś tam "seksualny" bo aby mówić o małżeństwie usi mieć ono charakter prokreacyjny, dlatego istnieje małżeństwo poligamiczne, monogamiczne, poli amoryczne, ale nie ma małżeństw, heteroseksualnych, aseksualnych, homoseksualnych jak nakazuje nam Myślec nowomowa nowej lewicy. Jeżeli ktokolwiek dostawałby jakiekolwiek przywileje z tytułu funkcjonalności jego popędu seksualnego to wtedy taka dyskusja miała by jakikolwiek sens, tak nie ma nawet o czym dyskutować.
O czym ty wogóle piszesz?

Reszta jest tak niespójna i bezsensowna, że nie potrafię jej skomentować. Nawet gdybym chciał.

#80
03-07-2009 19:48
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi (Alicja)Duda

>Nie chodzi o to by przydzielać dzieci homoseksualistom w pierwszej kolejności ale by mając na uwadze dobro dziecka nie pozbawiać tych dzieci szansy na znalezienie kochających je osób.
Gdy o adoptowanie jakiegoś dziecka będą starać się dwie równoprawne pary: homo- i heteroseksualna, sąd będzie musiał wybrać parę oferującą lepsze warunki i nie może odrzucić rodziców z powodu homoseksualizmu. Więc homoseksualni nie będą, jak sugerujesz - ostatecznością, lecz będą równoprawni.
.

#81
03-07-2009 20:10
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Sylwek
>>Nawet tego nie neguje Twój gejowski przewodnik, tylko mówi "co w tym złego?". Minusujesz nie czytając? To jest zagadnienie postawione przeze mnie w pierwszym moim poście, w innym wątku. www.racjonalista.pl/forum.php/s,225198#w225426
>Rodzin homoseksualnych, które były badane pod tym kątem było już trochę.

Nie wiesz jaki wpływ na skłonności seksualne ma wychowanie, pierwsze doznania seksualne, nie wiesz co jest przyczyną homoseksualizmu. Nie wiesz co to instynkt rodzicielski. Na brak akceptacji przez otoczenie zachowań homo, żądasz ochrony prawnej. Czego jeszcze? Stałego miejsca w parlamencie? Przecież już ustaliliśmy, że nie wiesz i już się nie dowiesz, co znaczy być ojcem.
Nie znaleziono uwarunkowań genetycznych homoseksualizmu. Wielu doszukuje się w doznaniach wieku dojrzewania. Wyraźnie napisałeś, że wychowanie może mieć wpływ na preferencje seksualne dziecka, tylko, że co to komu szkodzi. Co w tym Złego? Jeszcze raz napiszę. Z twojego punktu widzenia nic.

#82
03-07-2009 20:10
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Rutkiewicz

>Oczywiście, uprzedzenia i odczuwanie wstrętu do homoseksualistów są czymś zupełnie naturalnym.
Jest czymś wyuczonym. Tak jak lęk przed Arabami. Albo bezbożnikami.
>Wstręt odczuwa się (przynajmniej ja odczuwam) na myśl o homoseksualnych praktykach (nie wiem też czemu bardziej brzydzą mnie praktyki męskie - być może ze względu na możliwość stania się ich ofiarą)
Ha ha, ciekawe co na myśl o seksie hetero odczuwają kobiety - są ofiarami gwałtów jak mniemam częściej niż heteroseksualni mężczyźni. A tak na serio, jeśli to obrzydzenie jest do tego stopnia rozwinięte, że uniemożliwia ci nawiązanie normalnych relacji z ludźmi, musisz to leczyć jak każda fobie czy nerwice na tle seksualnym.

>Rzecz więc w tym, aby nie widzieć w każdym korelatu seksualnego i nie myśleć o tym, co kto robi w domu.
Brawo. To właśnie napisałem.
>Z drugiej strony, człowiek nie odpowiada za takie odrzuty ewolucyjne, tylko za to, czy się im poddaje, czy potrafi je opanować.
Tzn, proponujesz za rada kościoła nie ulegać "głęboko osadzonym skłonnościom homoseksualnym"? Mam nadzieję, że twoja wierność katechizmowi powstrzymywała cię w wieku nieletnim przed masturbacja, a później przed równie nieczystym seksem pozamałżeńskim.

>Tak czy owak, moje stanowisko wobec uprzedzeń, czy wręcz szowinizmów jest takie, że tak naprawdę każdy jest w naturalny sposób rasistą, również jego ofiary, które są w centrum zainteresowania dlatego, że im się bardziej dostaje/dostawało. I pewnie za lat 35-50 pojawi się zjawisko heterofobii.
Ja myślę że już dzisiaj mogą być sfrustrowani homoseksualiści, którzy faktycznie nienawidzą heteryków. Ostatecznie niektórzy bywają mocno pokaleczeni przez życie.

>Pogląd, który odmawia homoseksualistom prawa do adopcji dzieci (przynajmniej na razie) nie jest zresztą dla nich krzywdzący - choć oczywiście psychologicznie dla nich takim się wyda - ponieważ sankcjonuje się w ten sposób tylko naturalny stan rzeczy, tj. niemożliwość posiadania dzieci.
Mylisz się. Geje i lesbijki mogą i miewają dzieci. Obecne prawo nawiasem mówiąc nie tylko uniemożliwia zawarcie związku (nie mówiąc o małżeństwie) ale uniemożliwia tez przysposobienie dzieci partnera. A to wstęp do rzeczywistego krzywdzenia dzieci przypadku śmierci rodzica biologicznego. Zagadnienie to - faktycznego dręczenia dzieci przez homofobiczne prawo - jest permanentnie pomijany przez forumowych homofobów. Czemu? Bo nie jest im wygodne, że oni żadnej faktycznej krzywdy dzieciom nie mogą udowodnić ze strony homoseksualistów, a w druga stronę jest znacznie łatwiej i wskazać krzywdzące dla dzieci (nie tylko w domach dziecka) konsekwencje homofobicznych postaw jest bardzo łatwo. I nie trzeba w tym celu eksperymentować, gdybać, ani "mieć wątpliwości".

>Może mieć natomiast na względzie ochronę dobra dzieci, ponieważ dzisiaj kwestia homoseksualistów jest w ogóle zbyt burzliwa i dzieci takie będą mogły służyć manifestowaniu swoich poglądów; będą też narażone na szykany środowiska (np. szkolnego); będą też mogły stanowić wyłącznie zachciankę.
I choć te problemy dotyczą również heteroseksualnych adopcji, to widzę możliwość znacznie większej ich skali w przypadku par homoseksualnych. Dlatego, jako zresztą konserwatysta, życzyłbym sobie, aby ta sprawa ucichła i powróciła za lat 10-25, kiedy status i relacje społeczne homoseksualistów zostaną ustalone.
Czemu większe? Masz na to dowody? I w jakim sensie? Że każdy gej ma zwiększone natężenie negatywnych cech czy tez większa ilość gejów w stosunku do heteryków? Bo to jest kluczowe czy mówimy o jakiś uzasadnionych obawach czy uprzedzeniu w czystej postaci.
Co do sytuacji społecznej - bardzo podobna jest ateistów - oni tez są bardzo (choć nie aż tak bardzo) negatywnie postrzegani przez społeczeństwo. Pomysł pozwolenia na adopcję dzieci przez ateistów byłby tez negatywnie postrzegany, większość wierzących nie życzyłaby sobie by w razie ich śmierci jakiś chory bezbożnik deprawował im dzieci.

Dziwię się też, że mało kto pamięta o dzieciach - homoseksualistach - obiektach i ofiarach homofobicznych nastrojów. Konserwacja homofobicznych nastrojów krzywdzi je na pewno bardziej niż posiadanie dwóch tatusiów przez znikomy odsetek dzieci adoptowanych. Ale rozumiem małym pedałom się należy, ich krzywda to nie to samo co krzywda heteroseksualnego dziecka adoptowanego przez gejów.

witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Sylwek

>O, właśnie wyautowałeś Zaweckiego. To on w końcu zakładał te poprzednie wątki. Czy homofobiczna obsesja jest tak dogłębna, że każe tropić gejów nawet we własnym towarzystwie?
Ten wątek założyłeś ty i o tym mówię.
>

#84
03-07-2009 20:17
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Sylwek
>Gadasz od rzeczy. Jeśli uważasz, że komisje działają źle powinieneś walczyć o zakaz adopcji w ogóle, bo to znaczy, że dzieci są już krzywdzone.
>LOGIKA, LOGIKA, LOGIKA!!!
>Czy homofobia tak upośledza samoocenę, że homofob nie widzi fundamentalnych deficytów logiki w swoich "rozumowaniach"?
Próbujesz tym razem mnie obrazić nazywając upośledzonym homofobem?
Już się wypowiadałem na temat poprawności politycznej, logiki Twoich wypowiedzi i bezsensownego dyskryminacyjnego skomlenia.
To, że Tobie się ubzdurało, że chcesz walczyć z dyskryminacją nie upoważnia Cię do wypowiadanie się na temat czy ja mam walczyć a tym bardziej z czym. Jestem pokojowo nastawiony i jeżeli walczę to jedynie z przejawami głupoty, hipokryzji, arogancji i chamstwa.
Nie nazywaj mnie homofobem bo nie mam nic przeciwko gejom, mam natomiast wiele do idiotycznych roszczeń i sposobu ich przedstawiania przez gejowskich aktywistów. To a propos logiki.
Są już krzywdzone i nie mam zamiaru przyklaskiwać żeby było jeszcze gorzej.
To powinno być chyba logiczne nawet dla Ciebie czy nie?
Jak tam z działalnością charytatywną na rzecz dzieci ze strony dyskryminowanych krzykaczy?

#85
03-07-2009 20:23
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi dstr

>To o czym piszesz to jawna (auto)dyskryminacja. Dlaczego niby Żyd, Murzyn lub gej może powiedzieć coś, czego ja nie mogę? Może jeszcze zakażemy nie-katolikom opowiadać kawały o księdzu. A jaki procent osób na świcie mogłoby opowiedzieć dowcip o pastorze, popie, księdzu i rabinie? Czy twórcy South Parku zasługują na ostracyzm ze strony ateistów za pokazanie stosunku Richarda Dawkinsa z panem (wówczas chwilowo panią) Garrison?

Nie wiem, na zachodzie nie mają problemów ze słowem ciota i pedał. Wszystko zależy od kontekstu. Jeśli per "ty pedale" mówi do mnie przyjaciółka ja równie serdecznie mogę powiedzieć jej "ty dewotko".
Jeśli to mówi jakiś idiota, o którym wiem, że nienawidzi mnie za to kim jestem, mogę mu tylko równie poważnie odpowiedzieć "o*******l się ch***". Jeślii taka wymiana zdań nie wystarczy pewnie trzeba będzie przejść do argumentów ręcznych. Co do zagadnienia "autodyskryminacji" - naprawdę tak trudno zrozumieć, że dyskryminowana mniejszość może na zasadzie swojej subkulturowej specyfiki nadać pewnym sformułowaniom specyficzny wydźwięk? I na przykład nie traktować jako obelgi słów , które jako obelga są właśnie odbierane gdy przychodzą spoza środowiska? Tyle, że tu nie ma zgody, i nie jest tak,że każdy gej będzie tolerował nazywanie per "pedał' przez innego geja.

#86
03-07-2009 20:25
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Smith

>Jak tam z działalnością charytatywną na rzecz dzieci ze strony dyskryminowanych krzykaczy?
Wiesz ja tez czytałem Schopenhauera - więc, jak tam na jaką organizacje pożytku publicznego wspomagająca sieroty przepisałeś w tym roku 1% podatku?

#87
03-07-2009 20:35
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi witwos

>Nie wiesz jaki wpływ na skłonności seksualne ma wychowanie, pierwsze doznania seksualne, nie wiesz co jest przyczyną homoseksualizmu.
Wiem że moi hetero rodzicie nie uratowali mnie przed moim strasznym losem geja.
>Nie wiesz co to instynkt rodzicielski. Na brak akceptacji przez otoczenie zachowań homo, żądasz ochrony prawnej. Czego jeszcze? Stałego miejsca w parlamencie? Przecież już ustaliliśmy, że nie wiesz i już się nie dowiesz, co znaczy być ojcem.
Jeśli zechcę to się dowiem, do tego nie potrzebuję adopcji. Ale dalej, wymyśl sobie argument, znasz mnie przecież, podobnie jak na wylot znasz wszystkich gejów i wiesz że nie maja oni instynktu rodzicielskiego. Więc jak? Teoria Adamiaka daje ci tą pewność?
Nie błaznuj. Gadasz jak nawiedzony dewota, który wie, że ateista nie ma moralności, bo nie, bo ja wiem!
Do tego bez wstydu przyznajesz się, że odpowiada ci sytuacja braku ochrony przed prześladowaniami. Nie wiem jakim jesteś rodzicem poza tym, ale z twoich wypowiedzi jasno wynika, że nie zdałeś egzaminu jako wzorzec i źródło wartości etycznych.

>Nie znaleziono uwarunkowań genetycznych homoseksualizmu. Wielu doszukuje się w doznaniach wieku dojrzewania. Wyraźnie napisałeś, że wychowanie może mieć wpływ na preferencje seksualne dziecka, tylko, że co to komu szkodzi. Co w tym Złego? Jeszcze raz napiszę. Z twojego punktu widzenia nic.
Owszem. Z mojego. I z punktu widzenia każdego kto nie jest uprzedzonym homofobem. Właśnie o tym mówię, skandalem jest, że bez wstydu, zakłopotania, zarumienienia swoimi wstecznymi, krzywdzącymi bogu ducha winnych ludzi poglądami wychodzisz na forum publicum. Problemem nie jest dla ciebie homoadopcja - są sami homoseksualiści. Tak więc nie bełkocz o dobru dzieci i o uczuciach rodzicielskich, bo właśnie tacy jak ty krzywdzą tysiące dzieci które są znienawidzonymi przez was pedałami i lesbami. A niektórymi z takich potworów są sami rodzice, którzy miast akceptować swe dziecko takim jakim jest dręczą je swoim homofobicznym jadem.
Po prostu zamilcz, bo twoja mowa jest wstrętna. Czy moja prośba jest aż tak wygórowana?

#88
03-07-2009 20:39
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi witwos

>Ten wątek założyłeś ty i o tym mówię.

Napisałeś:
>Przypominam, że to już, nie wiem który wątek, na ten sam temat.
Więc przynajmniej częściowo miałeś na myśli poprzednie wątki, których nie ja byłem autorem.
A może nie tylko moja psychika jest tak spaczona, ze jestem zimnym, nieczułym wobec dzieci, niezdolnym do opiekuńczych uczuć psychopatą, ale jeszcze dodatkowo inaczej rozumiem słowa i zdania?

#89
03-07-2009 20:41
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi Sylwek

>Nie błaznuj. Gadasz jak nawiedzony dewota, który wie, że ateista nie ma moralności, bo nie, bo ja wiem!

No to już wszystko co masz do powiedzenia geju. Dla mnie sprawa homo - adopcji jest już jasna. Nie była, kiedy do tej dyskusji wszedłem. Jesteś żałosnym adwokatem tej sprawy.

#90
03-07-2009 20:43
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)Odp: Homofobia na forum
W odpowiedzi witwos
>Minusujesz nie czytając?
Witwos, to na pewno do mnie? Dziś nie postawiłam żadnego minusa. Wczoraj też nie. W ogóle nie pamiętam, żebym Ci kiedyś jakiegoś minusa postawiła, jeśli postawiłam, to przepraszam, mam sklerozę.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365