Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem z "ateistami"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-06-2012 12:23AgataRączka (116 punktów)Problem z "ateistami"
Ocena 3 na 11
Moim zdaniem, ostatnio doświadczamy pewnej fali "ateistów" w wieku od 12 do 20 lat, którzy jako leniwi katolicy starają się ukryć własny brak chęci, nazywając samych siebie "ateistami". Problem tkwi w tym, że jest to termin, który zasłyszeli w większości gdzieś na forum szkolnym i nadużywają go, w między czasie uroczo trzymając się zasady: "thank God, I'm an atheist" .
właśnie te osoby, które stawia się z prawdziwymi ateistami na jednej szali, sprawiają, że opinia społeczeństwa jest negatywna .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..
#76
29-06-2012 00:27
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Maciej Stachowski

>Bezwartościowe - a i owszem - ale czy ze stuprocentową pewnością nieprawdziwe?
Ale o czymś konkretnie mówisz? Masz na myśl jakąś konkretną historyjkę czy mówisz o tej żenującej figurze stylistycznej ("nie wiadomo czy coś jest jak nie wiadomo o czym mowa"), za pomocą której fideiści próbują pozorować rozumność rozpatrywania kwestii istnienia obiektów ich wymysłów. Nie ma co im się dziwić, bo to jedyna szczelina , przez którą mogą wcisnąć swoje brednie; ale też nie ma co ich dowartościować traktoaniem ich poważnie.

>Bo skoro tak, to to właśnie zaprzecza istnieniu Boga/bogów (przynajmniej jeśli bierzemy pod uwagę wszystkich teistów). A skoro mogą być prawdziwe, to na jakiej podstawie uznawać je za bezwartościowe - zwłaszcza w poznaniu świata?
Jak wyżej: coś konkretnie czy ble, ble?
Postulujesz uznać za wartościowe poznawczo wszystkie fantastyczne postacie i zdarzenia jakie kiedykolwiek zostały gdziekolwiek wymyślone i opisane/ A może nawet te jeszcze niewymyślone i nieopisane?

>W Twoim rozumieniu - tak. Wiele osób (w tym ja) zapewne się z tym nie zgodzi, twierdząc, że ateizm jest pierwotny (ponieważ rodzisz się ateistą, a wiarę nabywasz dopiero, gdy Cię ktoś z nią zapozna).
W takim rozumieniu człowiek rodzi się a-cośtam w miliardach znaczeń. Jest na przykład ablambulistą i umrze takim w nieświadomości zupełnej swego ablambulizmu, chyba że jakiś nawiedzony gamoń zapostuluje istnienie Blambuły - wtedy będzie ablambulistą świadomym.
Ateizm jest wtórny wobec teizmu i żadne sztuczki tego nie zmienią,

>I czy warunkiem koniecznym do bycia ateistą jest "głoszenie" nieistnienia?
Przypominam, że to Twój pomysł to głoszenie nieistnienia przez ateizm. Brak głoszenia istnienia - to wystarczający warunek

>W takim razie wytłumacz, jak rozumiesz pojęcie "obiekt rzeczywisty",
Była już mowa w tym wątku, że nikt rozumny nie kwestionuje istnienia Boga jako postaci z opowieści religijnych. Chodzi o cokolwiek poza wyobraźnią, poza umysłem - dowolny element czy cechę wszechświata - wszystkiego co nas otacza.

>i jak warunkujesz możliwość przypisania mu cechy istnienia
Jesteśmy ludźmi. Jesteśmy funkcją czy emanacją pewnych procesów w mózgu naszego ciała - nosiciela. Przez sieć zmysłów i wstępnych interpreterów dostarczane nam są jakieś informacje z jednego, wspólnego źródła jakim jest wszechświat. My dokonujemy ich ostatecznej (dla nas, w chwili bieżącej) interpretacji i na tej podstawie budujemy swój opis (model) świata z bogami czy bez nich. Pojęcie istnienia też powstaje w naszym umyśle i w naszym umyśle jest przypisywane różnym obiektom zinterpretowanym przez nas i przez nas umieszczonym w określonym miejscu naszego modelu świata.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#77
29-06-2012 09:28
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>>"wolny światopogląd" - a cóż to jest??? to ci co myślą wolniej ?
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>> św. Augustyn
>Ja rozumiem wolny światopogląd jako możliwość rozważania wszystkich pytań. Tzn. brak dogmatów w myśleniu.

Czy zatem człowiek o "wolnym światopoglądzie" jeżeli w wyniku rozważań uzna jaki dogmat staje się człowiekiem o "niewolnym światopoglądzie"???

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#78
29-06-2012 10:00
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
Bardzo trafna uwaga.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#79
29-06-2012 10:06
 Ocena 2 na 4
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi setarkos
>Ateiści przynajmniej nie są skłonni zastępować myślenia wiarą.

A czego tak sądzisz? Odrzucenie istnienia Boga/bogów nie znaczy że ateista nie jest człowiekiem wierzącym np. w UFO albo Yeti.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#80
29-06-2012 10:18
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi astrotaurus
>>Pozwoli Pan, że wyjaśnię Panu jedną rzecz,
>A mnie? Mnie wyjaśnisz rzecz taką: skąd bierzesz takie psychoanalizy dla ubogich?
Uczę się od Bogusławskiego.
>Na jakich konkretach je opierasz?
Doświadczenie m.in. z dyskusji z Panem Bogusławskim.
>Konkretne alergie, konkretne szufladkowania... takie rzeczy. Dasz radę?
Oczywiście: ateiści są lepsi, a teiści gorsi.

PS. Nie odbieraj tego personalnie, to co opisałem powyżej dotyczy ideologicznych antyklerykałów, a nie antyklerykałów, z resztą sam mam poglądy antyklerykalne.

#81
29-06-2012 10:33
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi maceox
>>Napisał Pan z takim zadęciem, że ateizm daje człowieczeństwo, to wypadałoby jakoś uargumentować [...]
>HOMO SAPIENS
Czy z tego wynika, że teiści nie myślą, czy że nie są ludźmi?

Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
>Czy zatem człowiek o "wolnym światopoglądzie" jeżeli w wyniku rozważań uzna jaki dogmat staje się człowiekiem o "niewolnym światopoglądzie"???

A dlaczego miałby nie móc samemu ograniczyć sobie wolności światopoglądowej?

Wolność z reguły można sobie samemu ograniczyć na przeróżne sposoby. Jeśli ktoś nawet urodzony i wychowany bez dogmatycznego myślenia ostatecznie dojdzie do wniosku, że to myślenie wcale nie jest takie fajne i najlepsze są "proste odpowiedzi", ergo sam na własne życzenie przestanie myśleć i zamknie swój światopogląd w dogmatyczne ramy to pewnie tak.

Nie chodzi mi bynajmniej o to, że wolny światopogląd to jedyny słuszny światopogląd. Można być nawet wierzącym wolnomyślicielem, ale istotna jest możliwość stawiania pytań. Myślenie dogmatyczne to tak naprawdę brak myślenia i zaczyna się wtedy, kiedy wpaja się komuś listę prawd objawionych, których nie tyle nie wolno podważać, o ile nawet nie można myśleć o tym, że są nieprawdziwe

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#83
29-06-2012 11:42
 Ocena 1 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Napisał Pan z takim zadęciem, że ateizm daje człowieczeństwo, to wypadałoby jakoś uargumentować [...]
>>HOMO SAPIENS
>Czy z tego wynika, że teiści nie myślą, czy że nie są ludźmi?
A jak myślisz?
Czy nie jest tak, że sposób wnioskowania świadczy o nas?

Człowiek konsekwentnie myślący podchodzi ze sceptycyzmem do otaczających go zjawisk.
Jednak przede wszystkim człowiek myślący konsekwentnie i sceptycznie jest WOLNY, w przeciwieństwie do HOMO RELIGIOSUS podporządkowanego dogmatom swej wiary.

Wiara jest przeciwieństwem myślenia.
Całkiem możliwe, że taka przerwa od myślenia może być relaksująca. Tylko którego Boga wybrać?
A może da się też zrelaksować bez Boga?

Wracając do Twojego pytania - gdy teista myśli (sceptycznie - pamiętaj!), wówczas staje się ateistą, przynajmniej na chwilę.


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#84
29-06-2012 12:01
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi maceox
>Czy nie jest tak, że sposób wnioskowania świadczy o nas?
Owszem, ale nie o człowieczeństwie.
>Człowiek konsekwentnie myślący podchodzi ze sceptycyzmem do otaczających go zjawisk.
>Jednak przede wszystkim człowiek myślący konsekwentnie i sceptycznie jest WOLNY, w przeciwieństwie do HOMO RELIGIOSUS podporządkowanego dogmatom swej wiary.
Owszem, tak jest. Jednak nadal jest człowiekiem, prawda? Czyli ateizm nie daje człowieczeństwa lub też daje je także teizm, jeśli stosować już wprowadzony zwrot. Człowieczeństwo jest niezależne od stosunku do boga.
>Wiara jest przeciwieństwem myślenia.
Bez przesady. Ty wierzysz w wiele rzeczy, których nie sprawdzasz, teiści podobnie. Ktoś urodzony w afrykańskiej głuszy może być doskonałym i inteligentnym wodzem plemienia, pożerając co tydzień małpie mózgi, na znak przypodobania się bogu dżungli. Myślenie nie wyklucza wiary w boga, ani wiara w boga nie wyklucza myślenia.
>Całkiem możliwe, że taka przerwa od myślenia może być relaksująca. Tylko którego Boga wybrać?
Nie mam pojęcia.
>A może da się też zrelaksować bez Boga?
Mi się udaje.
>Wracając do Twojego pytania - gdy teista myśli (sceptycznie - pamiętaj!), wówczas staje się ateistą, przynajmniej na chwilę.
Rozumiem, że chodzi Ci o myślenie sceptyczne w sprawie boga.

Reasumując, rozumiem, że zgadzasz się, że jednak teiści i myślą, i ludźmi są.

#85
29-06-2012 12:04
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>>Czy zatem człowiek o "wolnym światopoglądzie" jeżeli w wyniku rozważań uzna jaki dogmat staje się człowiekiem o "niewolnym światopoglądzie"???
>A dlaczego miałby nie móc samemu ograniczyć sobie wolności światopoglądowej?
>Wolność z reguły można sobie samemu ograniczyć na przeróżne sposoby. Jeśli ktoś nawet urodzony i wychowany bez dogmatycznego myślenia ostatecznie dojdzie do wniosku, że to myślenie wcale nie jest takie fajne i najlepsze są "proste odpowiedzi", ergo sam na własne życzenie przestanie myśleć i zamknie swój światopogląd w dogmatyczne ramy to pewnie tak.
>Nie chodzi mi bynajmniej o to, że wolny światopogląd to jedyny słuszny światopogląd. Można być nawet wierzącym wolnomyślicielem, ale istotna jest możliwość stawiania pytań. Myślenie dogmatyczne to tak naprawdę brak myślenia i zaczyna się wtedy, kiedy wpaja się komuś listę prawd objawionych, których nie tyle nie wolno podważać, o ile nawet nie można myśleć o tym, że są nieprawdziwe

Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym? gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty To jak naukowcy myślą czy nie myślą.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#86
29-06-2012 12:06
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Pozwoli Pan, że wyjaśnię Panu jedną rzecz,
>>A mnie? Mnie wyjaśnisz rzecz taką: skąd bierzesz takie psychoanalizy dla ubogich?
>Uczę się od Bogusławskiego.
Zbliżył się pan do niebezpiecznych obszarów samozagłady hahaha

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#87
29-06-2012 12:31
 Ocena 10 na 10
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym? gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty To jak naukowcy myślą czy nie myślą.

Zapytaj fizyka skąd wie ile wynosi stała Plancka, a później zapytaj księdza skąd wie że istnieje trójca święta.

Stałe fizyczne tym się różnią od dogmatów, że każdy może je sobie sam wyliczyć i (choć czasem przy sporym nakładzie kosztów) przeprowadzić eksperyment, który udowadnia powtarzane prawidła fizyczne.

Można również zapytać fizyka o eksperyment udowadniający teorię grawitacji, a później księdza o eksperyment udowadniający istnienie ducha świętego.

Pisanie o tym, że stałe wyprowadzone na drodze empirycznego poznania to takie same dogmaty jak wiara w siły nadprzyrodzone, to skrajna ignorancja dla teorii poznania, do której cegiełki dokładali najwięksi myśliciele naszych czasów, a w tym przede wszystkim naukowcy.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#88
29-06-2012 13:10
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
.
>>>>Ja rozumiem wolny światopogląd jako możliwość rozważania wszystkich pytań. Tzn. brak dogmatów w myśleniu.
>Czy zatem człowiek o "wolnym światopoglądzie" jeżeli w wyniku rozważań uzna jaki dogmat staje się człowiekiem o "niewolnym światopoglądzie"???
A nie prościej - Panie o zniewolonym dogmatami światopoglądzie - zajrzeć do Wikipedii i poznać znaczenie terminu dogmat, gdzie jak byk stoi napisane: Dogmat - twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające dyskusji. Z czego jednoznacznie wynika, że wolny umysł nie może przyjmować żadnych dogmatów. Każde racjonalne twierdzenie przyjmowane jest warunkowo i podlega dyskusji.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie
.

#89
29-06-2012 13:04
 Ocena 14 na 16
Meretseger (61860 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal

>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym?
Nie, nie jest.
>gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty
O jeżu kolczasty. Szkoła podstawowa poszła w las

#90
29-06-2012 13:22
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
.
> Uczę się od Bogusławskiego.
.
> Doświadczenie m.in. z dyskusji z Panem Bogusławskim.
.
Ucy sie i ucy, a ciągle na poziomie Pana Konowala.
Co post, to bardziej znać Pańską inteligencję, erudycję i kulturę.
Albo się Pan czegokolwiek od Bogusławskiego naucz, abo zejdź Pan ze mnie i nie kompromituj się Pan dalej.

Nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej, niż uczynimy to sami.

.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365