Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem z "ateistami"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-06-2012 12:23AgataRączka (116 punktów)Problem z "ateistami"
Ocena 3 na 11
Moim zdaniem, ostatnio doświadczamy pewnej fali "ateistów" w wieku od 12 do 20 lat, którzy jako leniwi katolicy starają się ukryć własny brak chęci, nazywając samych siebie "ateistami". Problem tkwi w tym, że jest to termin, który zasłyszeli w większości gdzieś na forum szkolnym i nadużywają go, w między czasie uroczo trzymając się zasady: "thank God, I'm an atheist" .
właśnie te osoby, które stawia się z prawdziwymi ateistami na jednej szali, sprawiają, że opinia społeczeństwa jest negatywna .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..
#91
29-06-2012 13:33
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
I na tym kończymy temat wycieczek osobistych. Każdy następny post na ten temat pójdzie do Oślej ławki.

#92
29-06-2012 13:38
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
.
>Zbliżył się pan do niebezpiecznych obszarów samozagłady hahaha
Mam się nadzwyczaj dobrze i to pomimo tego, że w Pańskim środowisku mawiają, iż wiedza naukowa do wariactwa prowadzi. Gdybym miał pozostawać na pańskim stałym, czy z lekka wstecznym poziomie, to własną "pięścią bym się zabił". Może Pan się rzeczywiście teraz cieszyć, gdyż na naszym forum przybyło Panu paru intelektualnych przyjaciół, jak np. właśnie pan Brzostowski.

Dużo satysfakcji z własnego poziomu intelektualnego Szanownemu Panu i jego przyjaciołom życzę.

@@@
.


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie
.

#93
29-06-2012 13:47
 Ocena 17 na 17
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym? gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty To jak naukowcy myślą czy nie myślą.

Kij tam w oko stałej Plancka czy nieprzekraczalnej prędkości światła - przyszłe obserwacje zawsze jeszcze mogą wykazać, że one wcale nie takie stałe i nie takie nieprzekraczalne.
Prawdziwa Zgroza zdejmuje, gdy człowiek sobie uświadomi Kamienny Totalitaryzm tabliczki mnożenia...

Wszystkie te kolacje, przyjęcia, bale to ciężka praca. (z raportu przedstawiciela brytyjskiego na Konferencji Antyniewolniczej w Brukseli 1889-1890)

#94
29-06-2012 14:01
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
>.. Odrzucenie istnienia Boga/bogów nie znaczy że ateista nie jest człowiekiem wierzącym np. w UFO albo Yeti.
Słusznie, moja niedokładność. Dzięki za zwrócenie uwagi.

[Na swoją obronę mam tylko podejrzenie, że jeśli kto się obronił przed ekspansywnymi baśniami religijnymi, to i na inne 'teorie' nabrał odporności.]

#95
29-06-2012 14:34
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym? gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty To jak naukowcy myślą czy nie myślą.
>Zapytaj fizyka skąd wie ile wynosi stała Plancka, a później zapytaj księdza skąd wie że istnieje trójca święta.
>Stałe fizyczne tym się różnią od dogmatów, że każdy może je sobie sam wyliczyć i (choć czasem przy sporym nakładzie kosztów) przeprowadzić eksperyment, który udowadnia powtarzane prawidła fizyczne.
>Można również zapytać fizyka o eksperyment udowadniający teorię grawitacji, a później księdza o eksperyment udowadniający istnienie ducha świętego.
>Pisanie o tym, że stałe wyprowadzone na drodze empirycznego poznania to takie same dogmaty jak wiara w siły nadprzyrodzone, to skrajna ignorancja dla teorii poznania, do której cegiełki dokładali najwięksi myśliciele naszych czasów, a w tym przede wszystkim naukowcy.

A czy różnice w powstaniu dogmatów mają znaczenie w ich przestrzeganiu?? Czy za każdym razem mam udowadniać sobie każde działanie matematyczne ?? czy za każdym razem muszę przeprowadzać eksperyment chemiczny żeby dowieść że sól jest słona? Przeprowadziłeś choć raz eksperyment czy wylicze3nia na prędkość światła ? Mieszasz przyczyny ze skutkami. Przyczyny mogą być różne zaś skutki te same.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#96
29-06-2012 14:34
 0 na 4
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Meretseger
>>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym?
>Nie, nie jest.
>>gdzie roi się od stałych Plancka , E=mc2, niezmiennej i nieprzekraczalnej prędkości światła - same dogmaty
>O jeżu kolczasty. Szkoła podstawowa poszła w las
To leć i szukaj, bo jak widać nie za bardzo wiesz o czym piszemy.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#97
29-06-2012 14:41
 Ocena 8 na 10
Meretseger (61860 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
Doskonale wiem, za to Ty nie wiesz, co piszesz. Mam nadzieję, że nie wiesz, bo jeśli wiesz, to bardzo źle.

#98
29-06-2012 14:48
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi big_zyd
>Prawdziwa Zgroza zdejmuje, gdy człowiek sobie uświadomi Kamienny Totalitaryzm tabliczki mnożenia...

Hehe dobre No właśnie jak to jest z dogmatami - mogą być, powinny być czy nie powinny być ??

PS. oczywiście +1


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi setarkos
>>.. Odrzucenie istnienia Boga/bogów nie znaczy że ateista nie jest człowiekiem wierzącym np. w UFO albo Yeti.
>Słusznie, moja niedokładność. Dzięki za zwrócenie uwagi.
>[Na swoją obronę mam tylko podejrzenie, że jeśli kto się obronił przed ekspansywnymi baśniami religijnymi, to i na inne 'teorie' nabrał odporności.]

A z tym to różnie ja akurat nabrałem odporności na inne "teorie" dzięki wierze w "ekspansywne baśnie religijne" -


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#100
29-06-2012 14:55
 Ocena 1 na 5
Konowal (6291 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Meretseger
>Doskonale wiem, za to Ty nie wiesz, co piszesz. Mam nadzieję, że nie wiesz, bo jeśli wiesz, to bardzo źle.

Źle dla kogo? czy czego? I co będziemy się teraz przerzucać "wiesz że ja wiem że nie wiesz że wiem co nie wiesz"???


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#101
29-06-2012 15:15
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Meretseger
>>Ależ czy nauka nie jest myśleniem dogmatycznym?
>Nie, nie jest.
A co z metodą naukową? Czy zajmowanie się tylko tym, co jest falsyfikowalne, a pomijanie tego co w świetle posiadanej wiedzy nie jest falsyfikowalne nie jest rodzajem myślenia dogmatycznego? A aksjomaty w logice, matematyce?

#102
29-06-2012 16:08
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
.
>>>>Doskonale wiem, za to Ty nie wiesz, co piszesz. Mam nadzieję, że nie wiesz, bo jeśli wiesz, to bardzo źle.
>Źle dla kogo? czy czego? I co będziemy się teraz przerzucać "wiesz że ja wiem że nie wiesz że wiem co nie wiesz"???
No właśnie!
Z niektórymi ten intelektualny ping-pong, to już parę lat trwa. Wszystkie racjonalne argumenty spływają po nich jak woda po kaczce. Oni tworzą nowe, nic nie znaczące, słownictwo i wprowadzają puste pojęcia.
Czy ma Pani - Pani Meretseger - jeszcze jakieś dodatkowe argumenty poza wiedzą naukową i ogólnie dostępnymi słownikami? Chyba nie bardzo, a to dla Pana Konowala i jego przyjaciół o wiele za mało. On i tak wie lepiej, a na takie jak Pani argumenty to on jest całkowicie zamknięty.
Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.

#103
29-06-2012 16:15
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
.
>A z tym to różnie ja akurat nabrałem odporności na inne "teorie" dzięki wierze w "ekspansywne baśnie religijne" -
Czy tu trzeba jeszcze cokolwiek dodawać!?


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie
.

#104
29-06-2012 23:45
 Ocena 12 na 14
Ignorancja (4718 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Brzostowski
>Chodzi zapewne o "czysty ateizm", czyli jak rozumiem, pewność, że boga nie ma.

Sliczne. Od jakiegos czasu obserwuje na forum wysilki, a ostatnio jakby wzmorzone, na rzecz analizy ateizmu, ktora mozna sprowadzic do wciskania mu na sile domoroslych wyduman typu: "czysty ateizm" i domoroslych charakterystyk.
(Przy okazji taka refleksja, nieskierowana imiennie do p. Brzostowskiego:
A wszystkie te wysilki maja za cel zmierzac prosciutko do konkluzji: ateista to tez wierzacy. Co ciekawe ostatni wysyp to aktywisci skladajacy momentalnie deklaracje o swej niewierze. Hm...)

W tym watku juz Astrotaurus wyjanil kwestie a-teizmu, wiec nie bede powtarzac. I tylko zrodzilo sie w mej glowie palace pytanie. Czy zatem Astrotaurus, albo ja podzielajaca jego stanowisko w kwestii a-teizmu nie pretendujemy absolutnie do chlubnego miana "czystych ateistow"? Jestesmy zatem jak rozumiem ateistami nieczystymi? Polowicznymi, dziesietnymi, a moze farbowanymi?
Fascynujace...

>Inaczej: nie możesz być na 100% pewien, że boga nie ma, tylko dlatego, że nie ma dowodów na jego istnienie, bo historia wskazuje, że odkrywamy cały czas nowe dowody... Oczywiście otwiera to dyskusję o definicjach, itd... ale logika wskazuje, że nie można mieć pewności, że boga nie ma. Możesz tylko powiedzieć na pewno, że wg aktualnego stanu wiedzy, nic nie wskazuje że istnieje.

Logika panie Brzostowski podpowiedzialaby mi, ze pana zdanie nr 1 jest wpradzie konstruktem logicznym, ale niepelnym, stad jego wartosc, choc spelnia wymogi logiki pozostaje uszczuplona. Historia panie Brzostowski pokazuje nam przede wszystkm bardzo wyraznie, ze choc zyskujemy coraz to nowe dowody w wielu dziedzinach to problem z dowodem w kwestii boga jak byl w powijakach lat temu tysiace, tak i na tym etapie pozostal.
Zdumiewajace, ze tak frapujacego tematu ludzkosc nie zdolala zadowalajaco i jednoznacznie roztrzasnac.

Za to z tej samej historii wylania sie dodatkowy aspekt i to z niekorzyscia dla bytu zwanego "bog". Dzieje nam juz wystarczajaco udowodnily jak to te bogi w ciaglym odwrocie i wiecznie musza sobie poszukiwac nowego miejsca do bytowania, gdy dotychczasowe ich siedziska klasyfikuje sie zgodnie z dowodami empirycznymi, czyli zgodnie ze stanem wiedzy jako nieboskie.
Ile takiego boskiego dania ciala musi jeszcze dostarczyc historia, by osoby logicznie myslace wreszcie wyciagnely z tych doswiadczen samonarzucajace sie wnioski?


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

#105
29-06-2012 23:45
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Problem z "ateistami"
W odpowiedzi Konowal
Prędkość światła zmierzono w różnych laboratoriach na całym świecie niezależnie od szerokości geograficznej i kultury badaczy. Podobnie bomby atomowe zostały zbudowane przez różnych naukowców, korzystając z tych samych praw fizyki.

Natomiast wszystkie religie i odłamy są różne... hmm... naprawdę tak ciężko pojąć zasadniczą różnicę?

A każdy matematyk musi potrafić wyliczyć te wszystkie wzory i udowodnić te wszystkie twierdzenia. Ba! Studia matematyczne polegają na dowodzeniu tych wszystkich już dowiedzionych twierdzeń I dziwne, że jeszcze żaden matematyk nie udowodnił, że deltę liczy się inaczej! I każdemu suma kątów wewnętrznych trójkąta sferycznego mieści się w przedziale <pi;3pi> !

To tylko u tych dogmatycznych teologów Bóg raz nazywa się Allah, raz Jahwe, raz Jezus, raz jest trójcą świętą, a raz nie.

I warto również nadmienić, że twierdzenia matematyczne, czy prawa fizyczne nie zmieniają się względem czasu. Ludzie głębokiej wiary zwykli się tu popisywać swoją "wiedzą" i mówić, "a zasady dynaminki Newtona i teoria względności?", przy czym wszyscy fizycy i epistemolodzy walą otwartą dłonią w czoło.

Zasady dynamiki Newtona były, są i zawsze będą prawdziwe dla układów, w których zachodzi transformata Galileusza, czy prościej o stałym czasie. Zasady gry w kręgle i bilard jakoś nie zmieniają się w czasie


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365