Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-03-2013 14:51Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
Ocena 20 na 22
Środowiska chrześcijańskie bardzo często podnoszą w mediach potrzebę ochrony wartości chrześcijańskich. Czymże jednak są owe wartości chrześcijańskie?
Postanowiłem sporządzić krótką listę wybranych wartości chrześcijańskich, czyli wartości, jakimi chrześcijanie kierowali się od grubo ponad tysiąca lat.

wartości chrześcijańskie:

1. Nietolerancja
2. Brak szacunku do państwa
3. Przemoc psychiczna i fizyczna
4. Nienawiść do wiedzy i nauki
5. Torturowanie i mordowanie ludzi wiedzy i nauki oraz ludzi o innych wierzeniach lub światopoglądzie
6. Niszczenie, palenie książek
7. Traktowanie kobiet jako podludzi
8. Obłuda i hipokryzja
9. Zamiłowanie wyższego kleru do przepychu i bogactwa
10. Wiara w mity, magię i cuda

Dla kontrastu wybrane wartości niechrześcijańskie, którymi kieruje się na codzień wielu ludzi:

1. Tolerancja
2. Szacunek do państwa
3. Wiara w rozum i wiedzę, nauka
4. Akademie i Uniwersytety
5. Teatr, muzyka, sztuka
6. Przysięga Hipokratesa
7. Równość ludzi bez względu na rasę
8. Równość ludzi bez względu na płeć
9. Biblioteki
10. Harmonijny rozwój ciała i umysłu - sport, edukacja

Wybrane technologie chrześcijanskie:

1. odgromnik: świeca gromnica
2. komunikacja: kazanie z ambony, list duszpasterski

Wybrane technologie ateistyczne:

1. odgromnik: piorunochron
2. komunikacja: gazety, książki, radio, telewizja, Internet
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
#106
30-03-2013 03:01
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
>W przypadku teorii ewolucji lub teorii wielkiego wybuchu mamy różne ślady
Odróżniłbym jednak ewolucję żywych organizmów od opisu świata fizycznego.
Fizyka bada świat martwy po "śladach", a w biologii nie do uniknięcia jest spostrzeżenie, że sami badający też są śladem.
Nie należy wrzucać tych dyscyplin do jednego .. worka , bo z jednej strony abstrahuje się od podmiotu a z drugiej podmiotowość wywodzi.
Ewolucji nie powinno się nazywać teorią, lecz konstatacją faktu (w tym faktu istnienia teoretyków).
Teorie w fizyce są dyskusyjne (stan stacjonarny, wieloświaty, a niech tam, zderzenie bran widzialnych z niewidzialnymi /za Hellerem/, itd..). Natomiast w kwestii naszego pochodzenia wszyscy twierdzą, że kiedyś ludzi nie było a potem byli.
Nastąpiła zatem w historii zmiana (ewolucja), skoro człowiek nie istniał odwiecznie.

#107
30-03-2013 09:42
 Ocena 11 na 11
Fizyk (17637 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
> Dosłowne odczytanie tego fragmentu nie ma sensu w kontekście całego życia Jezusa

Całe życie Jezusa nie ma sensu w kontekście współczesnej wiedzy.

#108
30-03-2013 10:07
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
.
>>>>nie ma takiej potrzeby, żeby udowodnić ewolucję. Jest zgoda pomiędzy naukowcami
>Konsensus uczonych to zaledwie jedna z możliwych koncepcji spojrzenia na racjonalność nauki,
Tak i akurat dla mnie wielce nieprzekonywująca.

>ale chyba zdajesz sobie sprawę, że dla ludzi spoza nauki, wymaga to pewnego rodzaju "skoku wiary". Ja się nie znam, ale oni się znają, więc WIERZĘ, że nie oszukują mnie i przyjmuję, że to co mówią, jest zgodne z rzeczywistością.
Nie i to zupełnie nie:
"Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy o obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę."
Nauka wymaga postawy krytycznej, połączonej z otwartością i ciekawością świata, co jest zaprzeczeniem postawy fideistycznej.
Nic na wiarę, wszystko należy sprawdzać, to jest postawa naukowa.

Występuje tu natomiast u Pana ciekawe psychiczne zjawisko - ściągnięcie niepojętej dla Pana postawy do poziomu możliwości Pańskiego zrozumienia. Nauka nie "wymaga skoku wiary" tak, jak racjonalny ateizm nie jest wiarą w to, że Boga nie ma.

Miłego dnia.

@@@
.

#109
30-03-2013 10:00
 Ocena 3 na 3
Mamoulian (15 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi kogut59
Co do punktu drugiego i szacunku do państwa, to przypomniała mi się taka ciekawostka.
Nasi rodzimi muzułmanie (pochodzenia Tatarskiego) codziennie modlą się za polskiego władcę (w tym wypadku prezydenta) i robią to właściwie od początku swej bytności w granicach Polski.

Ciekaw jestem ilu katolików praktykuje ten zwyczaj?

#110
30-03-2013 10:02
 Ocena 1 na 1
makoshika (1454 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości

>Mógłbyś przynajmniej jakoś to udokumentować. Jakiś cytat z doktryny, papieża lub ewentualnie biskupa.

A co tu dokumentować? "Koń jaki jest, każdy widzi" (cytat z absolwenta szkół jezuickich, modnych ostatnio).

#111
30-03-2013 10:11
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Fizyk

>Całe życie Jezusa nie ma sensu w kontekście współczesnej wiedzy.
Nie zapominaj o śmierci - u niego śmierć była ważniejsza niż życie.
No i zmartwychwstanie - musimy pamiętać o zmartwychwstaniu co to jeszcze ważniejsze było choć jakby nierozerwalnie z życiem i śmiercią powiązane.
Od wielu lat pytam wierzących o sens tego cyrku choćby wobec braku pierwszych rodziców i grzechu pierworodnego; wobec tego, że inscenizacja "zabili go i uciekł" z wziętym sobie czarodziejsko na chwilę życiem ludzkim niczego nie zmieniła (no, może ponoć zamknięcie przechowalni dusz - ale w to chyba nie wszyscy chrześcijanie wierzą i można to było załatwić klaśnięciem w dłonie) zwłaszcza dla nas: rodzimy się skażeni i za grzechy idziemy do piekła jakby nigdy nic. Tak więc pytam i pytam i w efekcie kilka osób z wiary wyleczyłem, więcej się na mnie obraziło - ostatnio na przykład dostałem bana na fejsbukowym profilu dominikanów (kaznodzieje zapaćkane!), na portalach wielu organizacji religijnych mam takie od dawna.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#112
30-03-2013 10:29
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi astrotaurus
.
>>>>Całe życie Jezusa nie ma sensu w kontekście współczesnej wiedzy.
>Nie zapominaj o śmierci - u niego śmierć była ważniejsza niż życie.
>No i zmartwychwstanie - musimy pamiętać o zmartwychwstaniu co to jeszcze ważniejsze było choć jakby nierozerwalnie z życiem i śmiercią powiązane.
>Od wielu lat pytam wierzących o sens tego cyrku:
Zrobił to bardzo dobrze Witwicki:
www.racjon(*)q,O.Templetona.dla.Witwickiego

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#113
30-03-2013 11:01
 Ocena 2 na 2
szarley (54912 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi Hotbit
>Jeśli zdołasz coś ma temat napisać, to odpowiem. Na troling nie będę już odpowiadał. Rozumiem jednak że po prostu dział ci brak, nie jest to łatwe. Bo jak wykazać wyższość gromnicy nad piorunochronem na przykład? Mission impossible.
>Dobrej nocy i życzę więcej wątpienia (za którym idzie myślenie).
>

Nie wykazuję wyższości gromnicy nad piorunochronem.

Umiem posłużyć się argumentami
Mendel - Łysenko
Wiesz kim byli? jakiego byli wyznania?
Czego dokonali?

Nie podważam faktu że kościół ponosi odpowiedzialność za śmierć Giordana Bruna, ale nie zgodzę się z tym że uniwersytet w Krakowie jest fundacją niekatolicką , tak jak nie zgodzę się z tym że Kopernik był ateistą
Świat jest naprawdę bardziej kolorowy niż Twoje zagajenie wątku.

Natomiast nadal czekam na wytłumaczenie kim był ów "średniowieczny cesarz rzymski (papież)" który zezwolił na odnowienie uczelni

szarley (54912 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi XYZPawel
>>>www.atheis(*)mmands-christians-to-kill.html
>>Ta strona się nie otwiera. Napisz po prostu która Ewangelia, rozdział, wiersz, sam znajdę.
>jasne, a jak napiszę, to się okaże, że ten post się u Ciebie nie wyświetla
>u mnie strona działa bez problemu, musisz mieć jakiś inny internet chyba katolicki
>
o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com


Post się wyświetli a biblioteczkę mam za plecami więc cytat znajdę
Czekam.

szarley (54912 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
>>Księga Powtórzonego Prawa to Stary Testament, Jezus grasował w Nowym. Katolicy opierają się na nauce Chrystusa, który prawo starotestamentowe skwitował słynnym "kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem".
>Jak to było
> [color=blue]Mt 5:17-18
>Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

... to jest podanie źródła
Dzieki

#116
30-03-2013 11:31
 Ocena 4 na 4
nobodylikeyou (972 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
>Fajnie, że się tak napracowałeś z tymi cytatami i w ogóle, no ale mam jedną wątpliwość - skoro prawdziwymi wartościami chrześcijańskimi miałyby być te wymienione przez ciebie, to czemu do jasnej ciasnej "nie usłyszymy o nich od księdza z ambony", a zamiast tego coś o kochaniu bliźniego i pokoju na świecie?

Bo... ambona nie jest miejscem do wywlekania brudów własnej religii aspirującej do bycia tą jedyną prawdziwą?

Zresztą zadałeś złe pytanie drogi Worku.

Pytanie nie dlaczego księża mówią dziś (zazwyczaj) jedynie o miłości i pokoju na świecie, ale dlaczego powołują się na boskość nauk tych, którzy za Wolę i Prawo Boskie traktowali także istnienie zjawiska niewolnictwa, nierówności społecznej, czy wysyłali na wieczne potępienie tych, którzy ośmielali się nie uwierzyć pomimo bycia prawym człowiekiem.

Jeśli chcesz to tłumaczyć "kontekstem historycznym"- pełna zgoda. Szkopuł w tym że konkretny kontekst historyczny oraz idąca za tym ówczesna mentalność bohaterów biblijnych dostatecznie jasno demaskują ich boskie natchnienie, tudzież pochodzenie.

Apostołowie Piotr i Paweł mają pełną rację akceptując istnienie Cesarstwa, niewolnictwa, czy nierówności społecznej, choćby z czysto pragmatycznego punktu widzenia - ale dlaczego uzasadniają i określają je prawem boskim??
Przecie to w naturalny sposób sankcjonowało ich istnienie przez kolejne wieki panowania chrześcijaństwa.

Dlaczego mam uważać za Syna Boga egotycznego suk*nsyna, który zbawienie uzależnia od wiary w niego samego?
Dlaczego w przypadku odrzucenia jego boskości mam za to cierpieć nieskończenie długi czas na równi z najgorszymi zbrodniarzami?
Czy nie jest to aby najlepszym dowodem ludzkiego pochodzenia Nowego Testamentu?

Taki bywasz logiczny w obronie swojego Kościoła, ale gdy przychodzi do niewygodnych fragmentów "Słowa Bożego" nagle popadasz w taaaki relatywizm.

#117
30-03-2013 11:40
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości

>>>>widzę, że katolicy opierają się na tym na czym im wygodnie, w danym momencie
>Katolicy od ponad tysiąca lat doskonalą swoją doktrynę,
Tak, pod naporem faktów dokonywują permanentnego aggiornamento. Czyli odkręcania kota ogonem.

>a ewentualne zmiany o ile są, to następują bardzo powoli.
Zdecydowanie powoli, gdy już nawet największe ciemnoty w takie bzdury uwierzyć nie mogą to Kościół je "chrzci".
Tak jak np. darwinowską teorię ewolucji, a wcześniej kopernikańską.

>No ale jedni mówią, że KK to konserwa i mentalnie tkwi w średniowieczu, a ty teraz twierdzisz, że KK jest zbyt elastyczny i chwiejny i mówi co mu wygodnie. To jak to z tym KK w końcu jest?
I tak i tak. Kościołowi - tak hierarchii, jak i wiernym - jakoś to nie przeszkadza. Oni i tak wybierają z dogmatów religii to co im pasuje, tak jak ze straganu.

>>>>co nie zmienia faktu, że "wartości chrześcijańskie" są jakie są... troszkę żałosne
>A mógłbyś jakąś oficjalną wartość skopiować z jakiegoś oficjalnego kościelnego dokumentu, wkleić ją tutaj i objaśnić żałosność? Tak by było najprościej.
Przecież już prosiłem o ich podanie przez osobę najbardziej tu zainteresowaną ich upowszechnianiem - czyli Pana, ale jak widać albo ich Pan nie zna, albo są tajne.

O całej Biblii, Magisterium i katechizmach na raz, to trudno rozmawiać. Zresztą tam jest tyle sprzecznych treści i przeczących sobie moralnych pouczeń, że razem to stanowią one tylko religijny bełkot. Są tam i piękne perełki, jak we wszystkich zbiorach baśni i mitów, ale należy je wybierać.

Niech więc Pan przedstawi te najważniejsze dla chrześcijan i ściśle z chrześcijaństwa się wywodzące "wartości chrześcijańskie".

Miłego dnia.

@@@
.

#118
30-03-2013 11:36
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości
>>I na koniec: w naukę nie trzeba wierzyć, to nie religia; nauka to fakty i sprawdzalne teorię.
>Jak można sprawdzić teorię wielkiego wybuchu, teorię ewolucji lub teorię, a co tam, superstrun?
>
bembergiem w berg

Ok niech będzie ziemia ma jakieś 6 tys lat a ten wielki wybuch ewolucja czy nowe teorie to w końcu jedna wielka bzdura. Co tam wykopaliska co tam badania naukowe biologiczne chemiczne geologiczne astronomiczne czy z jakiej to innej dziedziny nauki. Wszystko to ugina się pod ciężarem tak poważnego dowodu jakim jest biblia.

#119
30-03-2013 12:29Nie na temat
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
Wszystko co wypunktowałeś w pierwszym słupku, stało się podwaliną drugiego. Gdy tak wypisujesz głupoty i dzielisz się nimi ze światem za pomocą technologii, składasz hołd dorobkowi swych przodków - ilu z nich ateistami było?
Co do wynalazków naszej zachodniej cywilizacji, masz dużo braków edukacyjnych, Wiki... nie wszystko załatwi.
Zachwalanie własnej ignorancji dawniej było zdecydowanie w złym guście, może się coś zmieniło, ja jednak o tym nie słyszałem.

#120
30-03-2013 12:29
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)Odp: Odbrązowianie 'wartości chrześcijańskich'
W odpowiedzi worek kości

>Czyli przed tym "pewnym momentem" mówienie tych "bzdur sprzed lat" było opłacalne? Innymi słowy - kiedyś ludzie chcieli tego słuchać? Skoro się opłacało to mówić, to pewnie chcieli. A dzisiaj już nie chcą. A i KK nie chce tego mówić. Tylko kto pierwszy zmądrzał - ludzie, KK, Duch Dziejów?

Kiedyś pewien irlandzki mnich obliczył kiedy dokładnie (co do minuty) został stworzony Świat
Dziś takie obliczenia wywołują rozbawienie u prawie wszystkich. Jedynie świadkowie Jehowy i kilka pomniejszych ciekawych religii wierzą w dosłowność biblijnego zapisu narażając się na śmiech politowania. Dziwne, że Ty też bronisz dosłowności zapisu Biblii, bo mam wrażenie, że jesteś człowiekiem bardzo oczytanym

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365