Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytania do niewierzących

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-11-2014 10:44Jacek Przypadek (1069 punktów)Pytania do niewierzących
0 na 2
Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.

Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.

1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
.
>Jak Pan widzi z odpowiedzi Bogusławskiego (powyżej), Pańska samokrytyka została przyjęta. Ale na przyszłość proszę nie zadawać "panu Andrzejowi" niewygodnych pytań.
Na przykład:
Gdzie w tłumaczeniu odpowiednik "transcendents"?
Gdzie w oryginale słowo "transcendents"?
Jest, proszę sprawdzić.
Założymy się?

I co? I nico?

@@@
.

#632
02-12-2014 13:01
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
>.
>>Jak Pan widzi z odpowiedzi Bogusławskiego (powyżej), Pańska samokrytyka została przyjęta. Ale na przyszłość proszę nie zadawać "panu Andrzejowi" niewygodnych pytań.
>Na przykład:
> Gdzie w tłumaczeniu odpowiednik "transcendents"?
>Gdzie w oryginale słowo "transcendents"?
> Jest, proszę sprawdzić.
> Założymy się?

>I co? I nico?
Ależ Pan Elasp samokrytykę już był złożył.

Elasp:
Za mocno wpływa na mnie filozofia Kanta, gdzie stale mówi się o transcendentalności, a i pisałem pospiesznie.


To filozofia Kanta jest winna.

#633
02-12-2014 14:01
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi maceox
.
>Jak Pan widzi z odpowiedzi Bogusławskiego (powyżej), Pańska samokrytyka została przyjęta. Ale na przyszłość proszę nie zadawać "panu Andrzejowi" niewygodnych pytań.
Na przykład:
Gdzie w tłumaczeniu odpowiednik "transcendents"?
Gdzie w oryginale słowo "transcendents"?
Jest, proszę sprawdzić.
Założymy się?

I co? I nico?
_______________

>Ależ Pan Elasp samokrytykę już był złożył.
Mayolina, przecież wiesz o co mi chodzi, jakkolwiek faktycznie popełniłem literówkę. Chodzi mi oczywiście o odpowiednik "transcends" występującego w oryginale, czyli oczywiście 3 os. l.p. od czasownika "to transcend". Za mocno wpływa na mnie filozofia Kanta, gdzie stale mówi się o transcendentalności, a i pisałem pospiesznie. Nawet p. Fizyk popełnił niedawno ten sam błąd. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, tzn. sensu mojego pytania.

Pytam: gdzie w tłumaczeniu Bogusławskiego odpowiednik "transcends", czyli owej 3. os. lp. od "to transcend"?

belief in the existence of a god or gods; specifically : belief in the existence of one God viewed as the creative source of the human race and the world who transcends yet is immanent in the world


>To filozofia Kanta jest winna.
Jaką samokrytykę, to zwyczajne kręcenie i zwalanie na starego Kanta winy za to, że panu Elaspowi się wszystko pieprzy.
(I jeszcze zaraz on nam napisze, iż postawiony przez siebie zakład wygrał, tylko go Kant trochę zmylił?)

>Pytam: gdzie w tłumaczeniu Bogusławskiego odpowiednik "transcends"?
Transcends - przekracza.

>czyli oczywiście 3 os. l.p. od czasownika "to transcend"
Tłumaczenia czasownika "to transcend":
przekraczać - exceed, cross, transgress, stride, surpass, transcend
przewyższać - exceed, surpass, excel, top, outdo, transcend
prześcigać - surpass, outmatch, outstrip, outdistance, beat, transcend
górować - transcend, excel, dominate, rise, tower, predominate


Czyli, że jak się już Panu Elaspowi z transcendentność z transcendowaniem popieprzyła, to chcę ją choć trochę przez "przekraczanie" jakoś tam zmanipulować. Można, ale to już - jak wyżej napisałem - tylko jego interpretacja, a nie dosłowny przekład. (Zresztą jego merytoryczne argumenty w tej sprawie wyczerpuje ten post.)

Pozdrawiam.

@@@
.

#634
02-12-2014 13:46
 Ocena 3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
>.
>>Jak Pan widzi z odpowiedzi Bogusławskiego (powyżej), Pańska samokrytyka została przyjęta. Ale na przyszłość proszę nie zadawać "panu Andrzejowi" niewygodnych pytań.
>Na przykład:
>[url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,4/s,640997#w643087] Gdzie w tłumaczeniu odpowiednik "transcendents"?

Przecież był to lapsus calami (błąd z mojej strony) do którego się przyznałem w odpowiedzi udzielonej bodaj p. Mayolinie. Pan nadal nie dostrzega, że czasownik "to transcend" był użyty w angielskim zdaniu, a przecież o ten czasownik chodziło mi od samego początku. Zdążył to nawet dostrzec p. Maceox, ale przestraszył się, że narazi się pytaniem, dlaczego nie uwzględnił Pan formy tego czasownika (3 os. l.p) w swoim tłumaczeniu, stąd lizusowska samokrytyka p. Maceoxa. Doprawdy, dobraliście się Panowie jak w korcu maku, zgodnie z zasadą "wiódł ślepy kulawego".

#635
02-12-2014 14:26
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
.
>Jak Pan widzi z odpowiedzi Bogusławskiego (powyżej), Pańska samokrytyka została przyjęta. Ale na przyszłość proszę nie zadawać "panu Andrzejowi" niewygodnych pytań.
Na przykład:
Gdzie w tłumaczeniu odpowiednik "transcendents"?
> Przecież był to lapsus calami (błąd z mojej strony) do którego się przyznałem w odpowiedzi udzielonej bodaj p. Mayolinie. Pan nadal nie dostrzega, że czasownik "to transcend" był użyty w angielskim zdaniu, a przecież o ten czasownik chodziło mi od samego początku.
Sam początek.
Sam koniec.

>Zdążył to nawet dostrzec p. Maceox,
A może to warto pozostawić panu Maciejowi opis tego co on dostrzegł. Mam wrażenie, iż on bez kłopotu potrafi swoje myśli wyartykułować.

>ale przestraszył się, że narazi się pytaniem, dlaczego nie uwzględnił Pan formy tego czasownika (3 os. l.p)
Pytał i mu to wyjaśniłem. Jak zresztą i Panu, ale do Pana poza własnymi projekcjami niewiele dociera.

>w swoim tłumaczeniu, stąd lizusowska samokrytyka p. Maceoxa. Doprawdy, dobraliście się Panowie jak w korcu maku, zgodnie z zasadą "wiódł ślepy kulawego".
Złośliwa chamska dyskredytacja wszystkich Pańskich oponentów, to stała i chyba jedyna metoda jaką Pan potrafi stosować w sporach, które Pan podejmuje. Ale rzeczywiście, przy reprezentowanym przez Pana poziomie wiedzy i sprawności intelektualnej, to już niewiele więcej Panu pozostało.

@@@
.

#636
02-12-2014 20:50
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Pytania do niewierzących

Chyba szkoda czasu na wymianę zdań na takim poziomie.

#637
03-12-2014 11:09
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp

>Przecież był to lapsus calami (błąd z mojej strony) do którego się przyznałem w odpowiedzi udzielonej bodaj p. Mayolinie.
Dla mnie to oczywiste, ale to nie dlatego nie posiada Pan zdolności moralnej koniecznej do wypowiadania się na tym forum.

>Pan nadal nie dostrzega, że czasownik "to transcend" był użyty w angielskim zdaniu, a przecież o ten czasownik chodziło mi od samego początku. Zdążył to nawet dostrzec p. Maceox, ale przestraszył się, że narazi się pytaniem, dlaczego nie uwzględnił Pan formy tego czasownika (3 os. l.p) w swoim tłumaczeniu,
Dobrze, pobawmy się zatem. Poproszę zatem szanownego Pana doktora, aby wytlumaczył Pan swoim pacjentom, na czym polega tu problem z formą czasownika (3 os. l.p).

>stąd lizusowska samokrytyka p. Maceoxa. Doprawdy, dobraliście się Panowie jak w korcu maku, zgodnie z zasadą "wiódł ślepy kulawego".
Widzi Pan różnica między mną a Panem polega między innymi na tym, że ja lubię racjonalistów i lubię z nimi rozmawiać. Czuję się tu dobrze i dlatego uczestniczę w rozmowach na forum. Czasem wchodzę również z niektórymi racjonalistami w ostre spory, ale staram się jednak nie przekraczać jakichś tam granic kultury i wycofuję się z nich, gdy nie widzę dalszego sensu ich prowadzenia.

Pan natomiast głęboko nienawidzi większości racjonalistów, co wręcz całkiem wprost Pan tu już wielokrotnie wyraził, przy czym przyczyną takiego stanu rzeczy są Pańskie wyobrażenia na ich temat. Wchodzi Pan na to forum prawie tylko po to, żeby innych obrażać (o czym świadczy chociażby właśnie dokładnie powyższy Pański wpis) i gdy Pan znajdzie sobie ofiarę, to już jej nie odpuści nigdy i zrobi wszystko, by ją przydybać na podstawie Pańskich urojeń (jak to było np. z oskarżeniem o współpracę z SB). Ale to już jest Pańskie hobby, Pański czas i Pańska sprawa.

#638
03-12-2014 10:28
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Elasp
.
Złośliwa chamska dyskredytacja wszystkich Pańskich oponentów, to stała i chyba jedyna metoda jaką Pan potrafi stosować w sporach, które Pan podejmuje. Ale rzeczywiście, przy reprezentowanym przez Pana poziomie wiedzy i sprawności intelektualnej, to już niewiele więcej Panu pozostało.
> Chyba szkoda czasu na wymianę zdań na takim poziomie.
Zdecydowanie tak.

@@@
.

#639
08-12-2014 15:02
 Ocena 3 na 3
Bartek Górecki (1514 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi worek kości
>Pytanie, o to, czemu świat w ogóle istnieje, jest jednym z ulubionych pytań teistów. Czemu uważasz, że nie stanowi ono powodu by uznać istnienie np. inteligentnego projektanta?

Bo to nie takie proste. Czy zdajesz sobie sprawę z istotnych założeń wstępnych, które musisz zrobić, aby zadać takie pytanie?
Otóż:
1. musisz założyć istnienie czasu w oderwaniu od materii. Projektant musi istnieć niejako w oderwaniu od projektu i musi mieć czas na przygotowanie projektu. Otóż - od czasów Einsteina - wiemy, że to ciut bardziej złożone. Czas jest cechą materii, nie płynie obok - jak to było w mechanice klasycznej Newtona. Bez materii - nie ma czasu.
2. musisz założyć, że zasada przyczynowo-skutkowa to fundamentalna zasada leżąca u podstaw świata materialnego, a nie jedynie zjawisko emergentne. Fizycy nie są tego już tacy pewni.
3. stawiasz wspomnianą wyżej zasadę przyczyno-skutkową ponad swoim stwórcą. Akt stworzenia zakłada działanie niejako w kieracie rzeczonej zasady P-S.

Zapytałbym najpierw czy świat musiał być w ogóle stworzony?


"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
>Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
>Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
>1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu?
Agnostycy też mogą zadawać pytania? Nie chciałbym się wtryniać nieproszony między teistów i ateistów.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#641
19-12-2014 20:16
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Agnostycy też mogą zadawać pytania? Nie chciałbym się wtryniać nieproszony między teistów i ateistów.

Wtryniasz się od 25 XI
Irytujesz przy tym nie poradząc odpowiedzieć na proste pytania:

1
Jaka jest Twoja religia (jeśli forma pytania jest nieodpowiednia to zadam je inaczej :
Jaka jest religia, która wyznawasz i do której chcesz przekonać innych?

2
jesteś guupi czy rżniesz głupa?

#642
19-12-2014 20:27
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi szarley
>>Agnostycy też mogą zadawać pytania? Nie chciałbym się wtryniać nieproszony między teistów i ateistów.
>Wtryniasz się od 25 XI
Niewychowany człowieku, Forum jest dla wszystkich, również niestety dla Ciebie bezczelny ignorancie. Autor tego wątku zaprasza teistów i ateistów, więc się grzecznie zapytałem, a Ty wtryniłeś się jak ....
>Irytujesz przy tym nie poradząc odpowiedzieć na proste pytania:
>1
>Jaka jest Twoja religia (jeśli forma pytania jest nieodpowiednia to zadam je inaczej :
Otwórz oczy, już pytałeś i odpowiedziałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647519
>Jaka jest religia, która wyznawasz i do której chcesz przekonać innych?
>2
>jesteś guupi czy rżniesz głupa?
Masz problemy z pamięcią, to też już pisałeś:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647519
Poczytaj to, może pomoże w wychowaniu:
pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#643
19-12-2014 22:20
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Duch Prawdy
Duch Prawdy:
Agnostycy też mogą zadawać pytania? Nie chciałbym się wtryniać nieproszony między teistów i ateistów.

O masz ci los! Agnostyk, który twierdzi że poznał prawdę absolutną.

Z tego wniosek, że na drodze do poznania Prawdy, można spokojnie pominąć etap słownikowo-encyklopedyczny jako całkowicie zbędny.

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi lumbago
>Duch Prawdy:
Agnostycy też mogą zadawać pytania? Nie chciałbym się wtryniać nieproszony między teistów i ateistów.

>O masz ci los! Agnostyk, który twierdzi że poznał prawdę absolutną.
Jest jeszcze buddyjska definicja prawdy absolutnej, niestety buddyzm podzielił prawdę na dwie prawdy, czyli nie rozwiązał problemu...:
pl.wikiped(*)Prawda_absolutna_(buddyzm)
>Z tego wniosek, że na drodze do poznania Prawdy, można spokojnie pominąć etap słownikowo-encyklopedyczny jako całkowicie zbędny.
Oczywiście, żeby poznać Prawdę Absolutną nie trzeba nawet umieć pisać i czytać, Prawda nie jest zastrzeżona dla piśmiennych..., zanim coś się pojawi w słowniku-encyklopedii najpierw ktoś musi to odkryć.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#645
20-12-2014 09:19
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Pytania do niewierzących
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Niewychowany człowieku, Forum jest dla wszystkich, również niestety dla Ciebie bezczelny ignorancie. Autor tego wątku zaprasza teistów i ateistów, więc się grzecznie zapytałem,

Także i dla mnie niewychowanego ignoranta
>>Jaka jest Twoja religia (jeśli forma pytania jest nieodpowiednia to zadam je inaczej :
>Otwórz oczy, już pytałeś i odpowiedziałem:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647519

masz na myśli to:
Cytat:
To bardzo brzydko brzmi MOJA RELIGIA..., sugeruje jakąś pychę, że MOJA..., nie, po prostu Religia, którą wyznaję..., nawet jeśli jestem jej twórcą,
?
czy to:
Cytat:
Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy.


>Masz problemy z pamięcią, to też już pisałeś:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647519
i nie dostałem odpowiedzi oprócz powyższych

PRAWDA JEST JAK DUPA. KAŻDY MA SWOJĄ

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365