Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-12-2014 22:12PSOL (2 punktów)Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
Ocena 1 na 1
Pytanie sformułowane w tytule kieruję do szanownych rozmówców wyznających światopogląd agnostyczny. Skoro świat (wszechświat) nie zawiera żadnych przesłanek na istnienie Stwórcy, chciałbym zapytać, o to jakie (jakiego rodzaju) dowody musiałyby zaistnieć, aby mogli Państwo stwierdzić, że stanowią potwierdzenie Jego istnienia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 Dalej..
#106
05-01-2015 14:53
 Ocena 2 na 2
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Chętnie porozmawiam. Z ciekawości wszedłem na ten wątek,
>> bo ciekaw (..)
>Był już taki wątek, nie dalej niż miesiąc temu. Na pytanie "co przekonałoby racjonalistę do istnienia Boga" odpowiedziało w nim wielu - m.in. chętnie racjonalistka i ja.
>Trochę wysiłku i znajdziesz.
Szukałem i nie znalazłem. Jestm nowy na forum i przyznaję, że nie poruszam się tak biegle jak inni doświadczeni użytkownicy, ale tych wypowiedzi, które widziałem nie mogę traktować serio: Bóg musiałby popełnić samobójstwo, stworzyć kamień, którego by nie uniósł..." Nie chcę oceniać tych wypowiedzi, ale komuś, kto określa się jako racjonalista nie pasują. Daj znać (jeśli mogę o to prosić) która z wypowiedzi Twoim zdaniem daje wewnętrznie spójną odpowiedź. Ze swojej strony obiecuję poinformować czy zostałem przekonany, a jeśli nie wskażę lukę rozumowania.

>> Cokolwiek by nie zrobił, racjonalista z tego forum wierzyłby, że to manipulacja.
>Kolejne Twoje niczym nie poparte założenie.

Dotychczasowe doświadczenie.

#107
05-01-2015 15:32
 Ocena 1 na 1
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>To już kwestia wiary.
>Wiara dzieli się na ślepą i widzącą.
Tych podziałów widziałbym więcej, ale nie ma co się rozdrabniać, więc przyjmuję. Niemniej Twoja wiara mówi, że te cuda to bzdura. Nie jest to ślepa wiara? Ludzie kłamią dla korzyści, tymczasem wielu z tych świadczących o cudach robiło to bezinteresownie. Tak, byli fanatycy szaleńcy, ale jeśli poczytać wypowiedzi niektórych osób, które o cudach świadczą, to mam wrażenie, że to osoby bardzo mocno stąpające po ziemi, a jednak nie zaślepieni i nie zmknięci na rzeczy dla nich niezrozumiałe.

>Ani dziś, ani nigdy, jeśli czegoś nie rozumiemy, to nie cud, ale brak wiedzy.
O ile pamiętam definicję, to cud, to coś czego nie potrafimy wyjaśnić w racjonalny sposób. Ale jeśli skasujemy to słowo, to faktycznie cudów nie ma.

>>Część jest dokumentowana przez medyków.
Dokumentacja medyczna osób chorych terminalnie, którzy zdrowieli bez racjonalnych przyczyn i którzy opowiadali dlaczego ich zdaniem tego doświadczyli.

>>>Żeby zrozumieć jak działa Bóg nie trzeba czytać Ewangelii, trzeba pomyśleć.
>>Moim zdaniem błąd. Możliwości jest zbyt wiele. Coś trzeba przyjąć. Ja trzymam się najbardziej prawdopodobnej "teorii". Przyjmuję, że jest słuszna, dopóki nie zostanie obalona.
>Jaka to "teoria"?
Teoria/wiara katolicka. Są zapisy historyczne, że był Chrystus, kwestionowane przez Ciebie, ale dokumentowane cuda oraz Ewangelie, które dla mnie mają w sobie to coś.

>W jaki sposób chcesz kochać Boga, wznosząc modlitwy do Nieba, czy kochając Życie?
A co dziwnego w modlitwach do Niego, jeśli wierzysz, że On istnieje? A jak kochasz ludzi? Rozmawiasz z nimi, robisz to co wiesz, że sprawia im radość i wiesz, że oni starają się czynić dla Ciebie tak samo.

>>Moje obserwacje mówią, że im bardziej ktoś jest pewien siebie, tym mniej należy mu ufać
>Obserwuj dalej, sceptycyzm jest wskazany, ale niech Twój Umysł będzie racjonalny, żebyś nie wpadł w szablonowe myślenie.
Dziękuję. Staram się nie wpadać. Będę wdzięczny za wskazanie mi tego jeśli moje starania będą nieudolne.

Pozdrawiam

#108
05-01-2015 15:35
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
> wypowiedzi, które widziałem nie mogę traktować serio:
> Bóg musiałby popełnić samobójstwo, stworzyć kamień, którego by
> nie uniósł..."

Ok. Moja ówczesna odpowiedź: niech się objawi, pozwoli indagować przez dłuższy czas dziennikarzom (i filmować) oraz odpowiada spójnie i logicznie na zadawane pytania, typu w jakim celu stworzył świat, z jakiego powodu jest na nim cierpienie, o co chodzi z tym "zbawieniem" itp.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#109
05-01-2015 15:38
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>>> Cokolwiek by nie zrobił, racjonalista z tego forum wierzyłby, że to manipulacja.
>> Kolejne Twoje niczym nie poparte założenie.
> Dotychczasowe doświadczenie.

Widocznie miałeś do czynienia ze znudzonym racjonalistą.
Ich bardzo często nuży rozmowa typu 'co zrobiłby Bóg'.
Poza tym drażni ich manipulowanie tym słowem i używanie wiary do własnych egoistycznych celów.
Mimo wszystko, osobiście do wiary ujmowanej jako życie wspólnotowe nic nie mam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#110
05-01-2015 16:01
 Ocena 1 na 1
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> wypowiedzi, które widziałem nie mogę traktować serio:
>> Bóg musiałby popełnić samobójstwo, stworzyć kamień, którego by
>> nie uniósł..."
>Ok. Moja ówczesna odpowiedź: niech się objawi, pozwoli indagować przez dłuższy czas dziennikarzom (i filmować) oraz odpowiada spójnie i logicznie na zadawane pytania, typu w jakim celu stworzył świat, z jakiego powodu jest na nim cierpienie, o co chodzi z tym "zbawieniem" itp.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Ok. Bardzo dziękuję. Faktycznie to była jedna z tych wypowiedzi, która skłoniła mnie, by przeglądać wątek dalej.
Niemniej: on się faktycznie objawił - Jezus Chrystus i zakładając, że Ewangelia nie kłamie, robił dokładnie to co sugerujesz i co zostało zapisane. Nie sądzę, by chciał wisieć non-stop na niebie, lub mieć swoją ambasadę. To nie byłaby wiara. Wiara, to coś innego niż wiedza.
Tak jak ja to widzę, to Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, lecz biorąc pod uwagę jego punkt widzenia (wolność wyboru, umiejętność rozróżnienia dobra i zła oraz odcieni i kontekstów itp.) Cielesność, intelekt, to dla niego rzecz drugorzędna. W jakim celu stworzył świat? Jak Go spytam to dam Ci znać Jeśli mi na to pozwoli
Moja teoria, zakładając Jego podobieństwo do nas, to samotność. Tak jak my szukamy "drugiej połowy" wiedząc, że nie będzie ona wolna od wad, tak i On. Świat jest miejscem, który pozwoli mu na sprawdzenie z kim będzie chciał dłużej być - raj. Ci co go odrzucą może będą mieli szansę przed śmiercią na wybór - może On nawet mnie w tej chwili wykorzystuje???
Czy to okrutne? Dla małego dziecka minuta bez mleka mamy jest tragedią, powodującą potworny krzyk. Może to co ma do zaoferowania nam jest tego warte? On (Chrystus) poszedł dobrowolnie i świadomie (modlitwa w Ogrójcu) na krzyż. Czy to o czymś nie świadczy?
Oczywiście mam pytania i wątpliwości, ale dla mnie bardziej racjonalna jest wiara w Niego niż niewiara. Jest trochę przesłanek na TAK, a te na NIE przypominają trochę dąsy odrzuconego dziecka. Polecam film "Encounter". Jest dostępna wersja z polskim lektorem. Nie ma co szukać tam gry "oskarowej", ale film jest niezłą próbą odpowiedzi na Twoje pytania. Jeśli nie założysz klapek na oczy przed jego obejrzeniem, to będę ciekaw Twojej opinii.

#111
05-01-2015 17:31
 Ocena 4 na 4
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>Co jeśli, każdy dostanie w to co wierzył? Ci co wierzą w nic - nic, ci co wierzą w raj - raj?

Co jeśli odwrotnie?
A co jeśli ktoś przez całe życie robi z siebie pajaca w kościele, a potem reinkarnuje w karalucha, albo występuje w charakterze "hurysa" dla jakiegoś krewkiego muzułmanina o nietypowych upodobaniach?

A może nagrodą za szczerą, żarliwą wiarę jest ogromna, soczysta Gruszka na Wierzbie Wieczności?

#112
05-01-2015 18:46
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
> Niemniej: on się faktycznie objawił - Jezus Chrystus

Mam szacunek do tej osoby, ale niestety nic nie wskazuje na to, że Jezus Chrystus był nie tylko człowiekiem.
Opisy cudów są wymyślone. Jezus chodził, nauczał, poniosły go trochę emocje w Świątyni i stracił przez to niespodziewanie życie. Reszta dobudowana przez św. Pawła.
Powinieneś częściej i uważniej czytać nasze forum.

> Nie sądzę, by chciał wisieć non-stop na niebie

No właśnie. Dlaczego Twoje i innych opisy Boga są tak dla racjonalistów nieprzekonujące.
Teraz chyba już zdajesz się rozumieć.

> To nie byłaby wiara. Wiara, to coś innego niż wiedza.

Zgadzam się w pełni. Ale pytałeś - odpowiedziałem.
Czy masz jeszcze jakieś pytania?

>Tak jak ja to widzę, to Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo

To również jest Twój i innych ludzi wymysł, tudzież wiara.
Przecież nic z dostępnej nam rzeczywistości na to nie wskazuje.

> W jakim celu stworzył świat? Jak Go spytam to dam Ci znać

Szacun. Rozmawiasz z samym Bogiem

> Jeśli mi na to pozwoli

Pozwoli pozwoli. Mamy tu takich wielu podobnych, jak Ty. Nawet mniej godnych. Im pozwala, to z jakiego powodu Tobie nie?

>Moja teoria, zakładając Jego podobieństwo do nas,

Bezpodstawne założenie. Ale wiara, rozumiem.

> to samotność. Tak jak my szukamy "drugiej połowy" wiedząc,
> że nie będzie ona wolna od wad, tak i On.

Czuję się w obowiązku Cię tutaj nieco skorygować, a raczej Twoją teorię.
Poprawnie nie powinno być, że szuka. Po prostu stwarza.

> Świat jest miejscem, który pozwoli mu na sprawdzenie
> z kim będzie chciał dłużej być - raj.

To równie proste. Z tymi, których stworzył do raju. Przecież czas dla niego nie istnieje i wg Twojej koncepcji zdaje się już teraz zna i znał odpowiedzi na wszelkie pytania, również dotyczące przyszłości.

> Ci co go odrzucą może będą mieli szansę przed śmiercią na wybór
> - może On nawet mnie w tej chwili wykorzystuje???

Jak ja mogę odrzucać kogoś lub coś, co nie istnieje w obiektywnej rzeczywistości, ale istnieje w Twoich, lub kogoś innego myślach?
Proszę zastanów się chwilkę nad tym.

>Czy to okrutne?

Z całym szacunkiem - absolutnie nie.

> Dla małego dziecka minuta bez mleka mamy jest tragedią,
> powodującą potworny krzyk.

Co do małego dziecka - masz rację.
Ale Ty zdaje się jesteś już dorosły, prawda? Chyba, że się mylę.
Przynajmniej mam takie wrażenie, że jesteś..

> Może to co ma do zaoferowania nam jest tego warte?

Tak, rozważmy to. A co ma konkretnie do zaoferowania? Zaznaczam, że wezmę Twoje argumenty pod uwagę tylko wtedy, gdy:
a) będą osadzone w dotykalnej i doświadczalnej obiektywnie rzeczywistości
b) nie będą wymyślone
c) nie będą z dziedziny czystej wiary
Jednym słowem oczekuję partnerstwa w racjonalności.

> On (Chrystus) poszedł dobrowolnie i świadomie (modlitwa w Ogrójcu) na krzyż.

Nie planował tego, a później nie miał wyboru. Każdy przy zdrowych zmysłach nie planuje swojej śmierci, a zwłaszcza przez skazanie. W ostatniej fazie, gdy wyczuwał niebezpieczeństwo, prawdopodobnie (jeśli ten opis ma jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości) po prostu racjonalizował, jak na owe czasy przebiegały mu przez głowę zwykłe myśli. Swoją drogą spróbuj się zastanowić, z czyjej relacji znamy tą modlitwę. Bo raczej przyznasz, że nie z Jezusa.
Zakładamy oczywiście, że Jezus był zdrowy psychicznie i nie uległ indoktrynacji przez coś na podobieństwo sekty, czy wyznawców jakiejś okrutnej idei.

> Czy to o czymś nie świadczy?

Owszem świadczy. O olbrzymiej sile organizacyjnej św. Pawła i późniejszej wyobraźni wyznawców wiary w Jezusa Chrystusa jako Boga.

> Oczywiście mam pytania i wątpliwości, ale dla mnie
> bardziej racjonalna jest wiara w Niego niż niewiara.

Widzisz i w tym się różnimy. Ludzie w ogóle często się różnią.
Być może doświadczasz tego w kluczowej dla Ciebie sprawie pierwszy raz w życiu, dlatego zrozumiem potencjalnie towarzyszące Ci emocje.
Ja po prostu nie jestem 'z tej bajki' Marcelu007.

> Jest trochę przesłanek na TAK, a te na NIE przypominają
> trochę dąsy odrzuconego dziecka.

Ciekawa ocena. A które konkretnie? Postaram Ci się doobjaśnić.

> Polecam film "Encounter". Jest dostępna wersja z polskim lektorem.

Hm, film. Ok. A czy Ty oglądniesz coś ode mnie?

> Nie ma co szukać tam gry "oskarowej", ale film jest niezłą
> próbą odpowiedzi na Twoje pytania.

Mam również do polecenia Tobie sporo dobrych filmów i książek.

> Jeśli nie założysz klapek na oczy przed jego
> obejrzeniem, to będę ciekaw Twojej opinii.

Niestety, nie wiem czy masz świadomość, ale już na wstępnie zaczynasz mnie oceniać i zniechęciłeś mnie do oglądnięcia.
Tak, że dziękuję.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#113
05-01-2015 19:29
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
> Szukałem i nie znalazłem.

Marcelu - agencie 007
Odszukałem z czeluści mojej pamięci cytat, w którym chętnie racjonalistka sugeruje szarleyowi (wierzącemu użytkownikowi naszego forum) iż jego do niewiary przekonałoby prawdopodobnie osobiste udzielone mu objawienie samego Boga z dłuższym wykładem, z jakiego powodu ma w niego nie wierzyć.

Domyślam się, że ją przekonałby analogiczny wykład, tylko w druga stronę. Ale pewny nie jestem.
Jeśli zamierzasz jej polecić lekturę świętych ksiąg, zgromadzoną wiedzę Świętego Oficjum z doktorami Kościoła i dziełami świętych pokroju "Dzienniczka" św. siostry Faustyny Kowalskiej - uprzedzam, że nie jest to owo objawienie, o które chodzi.
Chodzi o objawienie 'pear to pear' - że tak to ujmę.

Być może jednak nawet wtedy chętnie racjonalistka uznałaby siebie za chorą, dlatego co do objawienia - ręczyć nie mogę.
Lepiej niech sama się wypowie. Zawsze możesz ją dopytać.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#114
05-01-2015 19:42
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
>Pytanie sformułowane w tytule kieruję do szanownych rozmówców wyznających światopogląd agnostyczny.
>Skoro świat (wszechświat) nie zawiera żadnych przesłanek na istnienie Stwórcy, chciałbym zapytać, o
>to jakie (jakiego rodzaju) dowody musiałyby zaistnieć, aby mogli Państwo stwierdzić, że stanowią
>potwierdzenie Jego istnienia?

Pytanie z rzędu no... czy głupkowatych nie będzie obraźliwe? Zaraz wyjaśnię.

1. Czy stwórca wszystkiego musi udowadniać swoje istnienie (skoro ono istnieje tylko w chorych umysłach)? Wydaje mi się, ze nie musi się tłumaczyć ze swego "istnienia" i nie będzie. On to stworzył (a więc Pan wszystkiego), więc żadna marnota nie będzie go rozliczać za jego działalność.
2. Czy stwórca i wszystkowiedzący przewidział taką dyskusję na jego temat? Podobno tak jest. Więc dlaczego nie reaguje na uwagi na jego ospałość, by w końcu pokazać, że istnieje (to są herezje)? To jest jego cierpliwość (przecież karał w przeszłości strasznie za takie coś w sposób przypominający rzeź wołyńską), miłość bezgraniczna do jego twórczości (kalekiej, co widać po naszych bezmyślnych politykach), czy też po prostu nie ma takiego gościa (ducha, żeby było śmieszniej)?
3. Więc zasadne bardzo staje się pytanie kierowane ze strony niedowiarków: Co to to jest, jeśli go nie ma, bo nie reaguje na bluźnierstwa? Jeśli nie reaguje na herezje jawnie głoszone? Przecież to może zepsuć jego obraz w oczach no niezupełnie wierzących. Dopuszcza do tego? Do marnowania jego genialnego wysiłku twórczego? Tyle roboty i na h... Dawniej przecież zmiatał z powierzchni ziemi przy pomocy swoich ludzi, których stworzył ponoć, całe plemiona od niemowlęcia do starca stetryczałego. Zalał też ziemię potopem ponoć bo go wku..ło. Widocznie na wyznawcach jego mu nie zależy. Ja bym się przejmował losami pojazdu, który wymyśliłem a nie jeździ? Zostawił to i przeniósł swoje zainteresowania na inny obiekt. A udziałowcy mojego projektu niech się modlą, by w końcu ruszył, a ja nie mam czasu. No jaja holenderskie
4. Pytanie będzie na pewno bez konkretnej odpowiedzi. Tyle razy pytałem, gdzie tylko mogłem (nawet księży) i jak dotąd nie mam zadowalającej odpowiedzi. Zostałem odpędzony z przezwiskami, a jakże, ze strony miłosiernych chrześcijańsko i scholastycznie tłumaczących zawiłości wiary. Tak, tak. Wiara ma też swoje zawiłości na które nie ma odporu racjonalnie myśląc. Nie pokonasz idiotyzmów zarytych między dwie półkule mózgowe tak głęboko, że żaden chirurg świata tam nie dotrze.
Nie zamierzam w sposób brutalny wykpiwać tak ważnej sfery uczuć (nomen omen (u)czuć to jakimś paskudztwem okropnie), dla niewinnych ale ogłupiałych, ale to są sprawy, które sobie głowę sprowadzają dokładnie wierni (czemu, komu?). Sami są winni tego, że są krytykowani i lekceważeni. Gdyby nie te ich misje ewangelizacyjne, byłoby sobie żyć w miarę spokojnie. Ale to oni atakują, uważając, że ateiści to szatańskie (??) zło, które trzeba nagiąć (do czego, poza obłudą) lub w pęczki i topić w zimnej wodzie. W usprawiedliwieniu najgorszych czynów wyciągają argument, że są zagrożeni. Czym i przez co? Przez mniejszość znakomitą? Chyba przez argumentację logiczną, na co nie ma odporu żadna religia świata. Czy to jest zagrożenie dla wiary? Wtedy tylko można powiedzieć, że wiara ma wątłe podstawy. Jest licha i tania rynkowo, jak lipny wyrób na targowisku. Być może dlatego taka postawa ogromnego zagrożenia ze strony inaczej myślących. Silna wiara nie boi się przeciwności, ufając wierzącym. W Polsce tego nie ma. Wiara jest słaba, płaska jak naleśnik, pompatyczna widowiskowo, a tak naprawdę... co widzą wszyscy nijaka. Nie wiem jak można klepać bezmyślnie bzdury księżowskie. Ale w Polsce tak jest. O czym to świadczy? Wyciągnijcie wnioski sami, bo nie chcę wytykać personalnie zabawy w taką grę do jednej bramki (nawet SLD się zesmrodziło), co jest upadkiem tej partii i żadne nowe programy tworzone przez Millera z nowym rokiem jej nie pomogą (gwarantuję ostatnią resztką włosów jakie mam na głowie). To są ostatnie podrygi Maćka, który leży już na desce. Wszystko przez religię, która po głębszej refleksji nie jest interesem i dobrem dla kraju. Wierzący mają prawo do wyznań, lecz w miejscach do tego przeznaczonyc (miejsca kultu) za akceptacją państwa, a nie w przestrzeni publicznej świeckiego konstytucyjnie państwa, czy ktoś chce lub nie i czy to jest po prostu niesmaczne i nietaktowne w nadmiarze. To tyle mojego posłania wierni wiedzy i racjonalnego myślenia na dziś. Przekażcie sobie znak pokoju.


Ich bin besser als mein Ruf

#115
05-01-2015 20:06
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>Niemniej Twoja wiara mówi, że te cuda to bzdura. Nie jest to ślepa wiara? Ludzie kłamią dla korzyści, tymczasem wielu z tych świadczących o cudach robiło to bezinteresownie. Tak, byli fanatycy szaleńcy, ale jeśli poczytać wypowiedzi niektórych osób, które o cudach świadczą, to mam wrażenie, że to osoby bardzo mocno stąpające po ziemi, a jednak nie zaślepieni i nie zmknięci na rzeczy dla nich niezrozumiałe.
Jedynym cudem jakiego dokonał Bóg jest stworzenie Wszechświata, wszystko co się dzieje we Wszechświecie to naturalne procesy boskiego "programu", jeśli czegoś nie rozumiemy, to nie jest to cud, tylko nasza niewiedza jak ten program funkcjonuje, ale dał nam Umysł i poznajemy coraz więcej, być może za miliard lat będziemy wiedzieć już wszystko o materii=energii.
>Teoria/wiara katolicka. Są zapisy historyczne, że był Chrystus, kwestionowane przez Ciebie, ale dokumentowane cuda oraz Ewangelie, które dla mnie mają w sobie to coś.
Nie ma ani jednej wzmianki dokumentalnej o "Jezusie", która byłaby sporządzona podczas jego rzekomego życia, a to niestety przesłanka, że takiego człowieka nie było, lecz jest wymyślonym fikcyjnym bohaterem Ewangelii. Przy tej ilości nieprzeciętnych rzeczy, których rzekomo miał dokonać byłoby wiele informacji kronikarskich, urzędowych na jego temat, to nie były jakieś ciemne czasy, ani odcięta od świata wyspa, setki kronikarzy, władców, urzędników, artystów, poetów, kapłanów, kupców i innych ... żyło i dokumentowało tamte czasy. NIE MA NIC!, a po ludziach, którzy byli 100 razy mniej zauważalni od "Jezusa" są informacje historyczne. Sprawdź sobie, czy jest znana data urodzenia lub śmierci, któregoś z apostołów, Łazarza, Marii, Magdaleny, Marty, czy innej postaci towarzyszącej "Jezusowi"..., żadna z tych postaci nie jest udokumentowana historycznie! Dlaczego, bo to postacie literackie. Na terenach, na których miał rzekomo działać "Jezus" nie ma ani jednej rodziny, która przekazywałaby z pokolenia na pokolenie informację, że ich praprzodek był apostołem lub inną postacią towarzyszącą "Jezusowi". Możesz oczywiście wierzyć w "Jezusa", ale wg mnie to ślepa wiara w bohatera literackiego.
>A co dziwnego w modlitwach do Niego,
Modlitwy to magiczne myślenie, strata czasu i nic nie dają, w tym czasie mógłbyś zrobić coś konkretnego dla świata.
>>Obserwuj dalej, sceptycyzm jest wskazany, ale niech Twój Umysł będzie racjonalny, żebyś nie wpadł w szablonowe myślenie.
>Dziękuję. Staram się nie wpadać. Będę wdzięczny za wskazanie mi tego jeśli moje starania będą nieudolne.
OK


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#116
05-01-2015 20:30
 Ocena 9 na 11
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Wierzę w Boga. Wiesz czym Wiara różni się od Wiedzy?
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


No pewnie, Czytam Twoje wypowiedzi od dawna i mnie mdli. Wiesz czym różni się wiara od wiedzy? Proponuję posiąść tą drugą, to nie będę musiał tłumaczyć. Ciebie nie stać na żadną autorefleksję. Na tyle uwag krytycznych (nie krytykanckich), żadnych u Ciebie refleksji nad swoim stanem nie ma. Brak Tobie samokontroli i samooceny. Może jesteś geniuszem na swoim podwórku, ale tu spotykasz się z ludźmi z całej Polski, których nie znasz i już nie proszę o dobre zachowanie, bo Ciebie na to nie stać, ale na przynajmniej odrobinę autorefleksji. Nie stać Ciebie i na to nawet. Człowieku, czy jesteś normalny? Co tu szukasz na tym forum? Co nowego, ciekawego wniosłeś? Przecież podobnych Tobie jest masa w Tworkach, Świeciu, Dziekance itp. Niby nie zabijają, ale są upierdliwie groźni dla społeczności i mało komunikatywni. Zyją swoim posłannictwem i są jak krzyżówka muła z prostytutką. Spowolnienie myślowe i nie do przery..ania. Poszukaj sobie portalu, gdzie będą Ciebie słuchać z otwartymi gębami.
U Ciebie tyle z Ducha co siarki w zapałce, a o prawdzie jak dotąd nie usłyszałem od Ciebie jak wszystko Twoje czytam, poza oklepanym wszędzie (w poezji, w piosenkach, w literaturze typu dla panien służących) wyrazem "Miłość", którego istoty nie wyjaśniłeś, mimo tak napastliwego wciskania tego wyrazu. Proponuję po wojskowemu: weź się w garść, ogarnij się, przetrzyj oczy, idź do fryzjera, wypierz skarpetki, i wróć do rzeczywistości. Na pewno nie odpowiem na Twoje zaczepki, bo jesteś do tego nie przygotowany. I zrozum, że jesteś niezrozumiały. Bełkoczesz.

Ich bin besser als mein Ruf

#117
05-01-2015 20:39
 Ocena 1 na 3
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Wenancjusz
>No pewnie, Czytam Twoje wypowiedzi od dawna i mnie mdli.
Nie czytaj, ja Twój komentarz zakończyłem czytać w tym miejscu.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#118
05-01-2015 21:50
 Ocena 5 na 5
pawel_wr (4297 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Marzy Ci się istnienie szatana, na szczęście nie istnieje.

Udowodnij !

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

#119
06-01-2015 02:13
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007

>...wiara, że Boga nie ma. Cokolwiek by nie zrobił, racjonalista z tego forum wierzyłby, że to manipulacja.
Niech więc ów bóg "zrobi" wiarę w siebie w świadomościach racjonalistów z tego forum.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.

#120
06-01-2015 09:30
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>> Adresatem pytania wątku jest ktoś inny. Jego milczenie jest wystarczającą odpowiedzią.
> Ależ On nie milczy.

Terefere...

> Przemawiał przez proroków, zwykłych ludzi, znaki.

To tylko naiwnym ludziom tak się wydawało. Nigdy żaden z rzekomych bogów nie powiedział niczego co by wykraczało poza wiedzę mówcy aspirującego do proroka.

> Stąd pytanie tego wątku, co miałby zrobić, by w niego uwierzono?

Powiedzieć coś, czego nikt nie wie, a co można sprawdzić: dlaczego stała struktury subtelnej ma taką a nie inną wartość, czy istnieje problem NP nie będący w klasie P, jakie reakcje chemiczne towarzyszyły powstaniu życia, itd.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365