Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy kierownik to pracownik?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
29-01-2019 14:04chętnie racjonalistka (29094 punktów)Czy kierownik to pracownik?
Ocena 2 na 2
.
Mając do wykonania jakąś robotę, np. wykopanie rowu, możemy postąpić na dwa sposoby: zakasać rękawy i rów wykopać, lub - jeśli nam się kopać np. nie chce - wynająć kogoś, kto zrobi to ZA NAS.

Oczywiście nie chcący kopać osobiście nygus we własnym interesie dopilnowuje wykonawstwa, ale przecież ów dozór to czynność którą wykonuje by roboty UNIKNĄĆ, więc nie jest to robota.

Czyli NAPRAWDĘ pracuje tylko bezpośrednio kopiący.

Da się udowodnić coś przeciwnego?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi j23a

>Klient organizuje wejście na teren, zabezpiecza informacje o robotach (jak to blisko granicy), dojazd maszyn itp. Wykonuje przynajmniej część pracy kierownika (niejawnie i bez wynagrodzenia ale to nie zmienia faktu).
Proponujesz wykonanie czegoś więcej niż wykopanie rowu, a w przykładzie mamy TYLKO wykopanie rowu.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#17
30-01-2019 10:37
 Ocena 4 na 4
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>Klient organizuje wejście na teren, zabezpiecza informacje o robotach (jak to blisko granicy), dojazd maszyn itp. Wykonuje przynajmniej część pracy kierownika (niejawnie i bez wynagrodzenia ale to nie zmienia faktu).
>Proponujesz wykonanie czegoś więcej niż wykopanie rowu, a w przykładzie mamy TYLKO wykopanie rowu.
Nie określiłaś jaki długi i głęboki ma być rów, w jakim czasie ma być wykopany, czy ręcznie, czy koparką, jaka jest struktura terenu, czy podmokła łąka - może będą potrzebne urządzenia odwadniające, suchy piasek pustyni - sprzęt na gąsienicach, teren kamienisty - może będzie potrzebny młot pneumatyczny itd. itp...., wiesz ile może być problemów technicznych przy TYLKO wykopaniu rowu?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#18
30-01-2019 10:52
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>>Da się udowodnić coś przeciwnego?
>>Owszem, ale nie na Twoim przykładzie, w którym nie ma osoby kierownika.
>Jest nim zleceniodawca, który samozwańczo mianował się kierownikiem.
Jak u KHK. Prosta polszczyzna wymaga dodefiniowania.

>>Podałaś przykład, w którym są dwie osoby. Wykonawca i klient (zleceniodawca)
>Funkcjonujący jako kierownik zleceniodawca nie pracuje ani jako zleceniodawca, ani jako kierownik, a w obu tych wcieleniach jego działanie sprowadza się do dopilnowania pracującego, dlatego u mnie jest tą samą osobą.
Wcale nie musi nikogo pilnować. Zanim zbudowałem dom, musiałem uzbroić działkę (woda, ściek, droga) Wcale nie pilnowałem chłopa z koparką, zrobił bez pilnowania

>Kto nie wierzy, że to uprawnione posunięcie, niech sobie przyjmie, że kopiący ma nad sobą kierownika, który ma nad sobą kierownika, który ma nad sobą kierownika, który ma - itd, a wtedy zobaczy, że rowu do wykopania od tego nie ubywa; ergo: dodawanie kierowników ponad zleceniodawcę mijałoby się tutaj się z celem.
1 Tak, jeśli do wykonania jest proste kopanie rowu. Wtedy kierownik jest zbędny. Jeśli jednak do kopania nie jest prosty rów a przekop w kopalni, wtedy potrzebna jest jakaś organizacja pracy. Za to pieniądze bierze kierownik. A jeśli pędzi się kilka przekopów równocześnie i pracuje przy tym setka ludzi, to brak kierownika oznacza niewykonanie roboty.
2 Jeśli inwestor = kierownik, to inwestor ma nad sobą inwestora ...... ?

>>W tym przykładzie pracuje jedynie ten kopiący rów
>Zgadza się, kierownik tylko go z roboty rozlicza. QED
Powtórzę: w przypadku kopania prostego rowu.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi szarley
>Powtórzę: w przypadku kopania prostego rowu.
A w przypadku kopania krzywego?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#20
30-01-2019 11:39
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
> w obu tych wcieleniach jego działanie sprowadza się do dopilnowania
> pracującego, dlatego
> u mnie jest tą samą osobą.

A która to konkretnie?



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi szarley

>>>>Da się udowodnić coś przeciwnego?
>>>Owszem, ale nie na Twoim przykładzie, w którym nie ma osoby kierownika.
>>Jest nim zleceniodawca, który samozwańczo mianował się kierownikiem.
>Jak u KHK. Prosta polszczyzna wymaga dodefiniowania.
Ja nie kojarzę skrótu KHK, a którego pojęcia ty nie znalazłeś w słowniku?

>>>Podałaś przykład, w którym są dwie osoby. Wykonawca i klient (zleceniodawca)
>>Funkcjonujący jako kierownik zleceniodawca nie pracuje ani jako zleceniodawca, ani jako kierownik, a w obu tych wcieleniach jego działanie sprowadza się do dopilnowania pracującego, dlatego u mnie jest tą samą osobą.
>Wcale nie musi nikogo pilnować.
Nie piszę, że musi, tylko że pilnuje. We własnym interesie, wszak ma do wykopania rów.

>musiałem uzbroić działkę (woda, ściek, droga) Wcale nie pilnowałem chłopa z koparką
To może masz jeszcze jakieś zlecenie, podałabym ci mój numer konta bankowego, hm?

>Jeśli jednak do kopania nie jest prosty rów a przekop w kopalni, wtedy potrzebna jest jakaś organizacja pracy. Za to pieniądze bierze kierownik.
Bierze czy nie, dość, że ten cały gostek szumnie nazwany tu kierownikiem to nie pracownik jako taki, lecz "organizator pracy" tych, którzy pracują. Czyli? Ano: nasz zleceniodawca z przykładu o kopaniu prostego rowu! QED

>A jeśli pędzi się kilka przekopów równocześnie i pracuje przy tym setka ludzi, to brak kierownika oznacza niewykonanie roboty.
Jasne, że kopiący muszą wiedzieć co gdzie i jak mają kopać, wszak decyduje o tym zleceniodawca, który wiedząc czego chce przekazuje pracownikom tę informację w prostych przypadkach osobiście, a w złożonych poprzez swoich przedstawicieli, najczęściej zwanych kierownikami.

>2 Jeśli inwestor = kierownik, to inwestor ma nad sobą inwestora ...... ?
Może tak być, niby czemu nie?

Tu przypomniała mi się okolicznościowa anegdota.

Za głębokiego PRL-u studenci odbywali praktyki robotnicze no i jeden taki kandydat na inżyniera miał praktykować kopiąc rowy. Przeczytał gdzie go skierowano i mówi: ok, mogę kopać, TYLKO DAJCIE MI LUDZI!

>>>W tym przykładzie pracuje jedynie ten kopiący rów
>>Zgadza się, kierownik tylko go z roboty rozlicza. QED
>Powtórzę: w przypadku kopania prostego rowu.
Ja zaś dodam: w każdym przypadku.
QED


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi Duch Prawdy

>>w przykładzie mamy TYLKO wykopanie rowu.
>Nie określiłaś jaki długi i głęboki ma być rów, w jakim czasie [...] itd. itp...., wiesz ile może być problemów technicznych przy TYLKO wykopaniu rowu?
Wiem: nieskończenie wiele.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>> w obu tych wcieleniach jego działanie sprowadza się do dopilnowania pracującego, dlatego u mnie jest tą samą osobą.
>A która to konkretnie?
Trzeba zapytać kopiącego do kogo się najął.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#24
30-01-2019 14:18
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?

>Bierze czy nie, dość, że ten cały gostek szumnie nazwany tu kierownikiem to nie pracownik jako taki

Nazwany przez Ciebie ale również jako nygus szumnie.

Kierownik jest pracownikiem bo...jest na liście zwodów i jest zatrudniony.

Kierownik przyjmuje i organizuje jak sama jego nazwa wskazuje pracę ludzi.

Nie jest się kierownikiem/nygusem zlecając komuś naprawę butów wymianę filtrów w aucie zrobienie pizzy jeśli nie łączy Cię stosunek pracy.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
W odpowiedzi farmer

>Kierownik jest pracownikiem bo...jest na liście zwodów i jest zatrudniony.
Taki "zwód" jak "nygus" utworzyć i płacić za niepracowanie zawsze da się.

> Kierownik przyjmuje i organizuje jak sama jego nazwa wskazuje pracę ludzi.
Właśnie to twierdzę: kiero organizuje ludzi do roboty, a czyni to, bo inaczej musiałby zapitalać osobiście.

>Nie jest się kierownikiem/nygusem zlecając komuś naprawę butów wymianę filtrów w aucie zrobienie pizzy jeśli nie łączy Cię stosunek pracy.
Jak się komuś nie chce - nie ma czasu, ochoty, umiejętności, środków itp - czegoś zrobić, to zleca wykonanie komuś innemu; zupełnie tak samo robi kierownik.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#26
30-01-2019 16:01
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>>>>Da się udowodnić coś przeciwnego?
>>>>Owszem, ale nie na Twoim przykładzie, w którym nie ma osoby kierownika.
>>>Jest nim zleceniodawca, który samozwańczo mianował się kierownikiem.
>>Jak u KHK. Prosta polszczyzna wymaga dodefiniowania.
>Ja nie kojarzę skrótu KHK, a którego pojęcia ty nie znalazłeś w słowniku?

Raczej znalazłem słowo "zleceniodawca" i opisana przez Ciebie postać to raczej ta definicja

>>musiałem uzbroić działkę (woda, ściek, droga) Wcale nie pilnowałem chłopa z koparką
>To może masz jeszcze jakieś zlecenie, podałabym ci mój numer konta bankowego, hm?
Numer konta podaje się po skończonej i odebranej robocie. Naprawdę bardzo rzadko pilnowałem zleceniobiorców podczas budowy, głównie dlatego, że moc czasu spędzałem tysiące kilometrów od budowy.

>>Jeśli jednak do kopania nie jest prosty rów a przekop w kopalni, wtedy potrzebna jest jakaś organizacja pracy. Za to pieniądze bierze kierownik.
>Bierze czy nie, dość, że ten cały gostek szumnie nazwany tu kierownikiem to nie pracownik jako taki, lecz "organizator pracy" tych, którzy pracują. Czyli? Ano: nasz zleceniodawca z przykładu o kopaniu prostego rowu! QED
Jednak nie. Zleceniodawca to nie kierownik.

>>A jeśli pędzi się kilka przekopów równocześnie i pracuje przy tym setka ludzi, to brak kierownika oznacza niewykonanie roboty.
>Jasne, że kopiący muszą wiedzieć co gdzie i jak mają kopać, wszak decyduje o tym zleceniodawca,
Nie spotkałem takiego przypadku. Decyduje o tym kierownik robót i w każdym kraju jest to człowiek z odpowiednimi uprawnieniami, których zleceniodawca nie ma, bo mu się to nie opłaca.

>>2 Jeśli inwestor = kierownik, to inwestor ma nad sobą inwestora ...... ?
>Może tak być, niby czemu nie?
Budowałem dom, byłem inwestorem, kto był inwestorem nade mną?

>Tu przypomniała mi się okolicznościowa anegdota.
>Za głębokiego PRL-u studenci odbywali praktyki robotnicze no i jeden taki kandydat na inżyniera miał praktykować kopiąc rowy. Przeczytał gdzie go skierowano i mówi: ok, mogę kopać, TYLKO DAJCIE MI LUDZI!>>>W tym przykładzie pracuje jedynie ten kopiący rów
Tak, w tym przykładzie tak jest
Twój błąd polega na przesadnym uproszczeniu sprawy, pewne roboty można wykonać samodzielnie lub w małych zespołach z pracującym brygadzistą, do bardziej złożonych potrzebna jest organizacja.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#27
30-01-2019 16:58
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>Kierownik jest pracownikiem bo...jest na liście zwodów i jest zatrudniony.
>Taki "zwód" jak "nygus" utworzyć i płacić za niepracowanie zawsze da się.
>> Kierownik przyjmuje i organizuje jak sama jego nazwa wskazuje pracę ludzi.
>Właśnie to twierdzę: kiero organizuje ludzi do roboty, a czyni to, bo inaczej musiałby zapitalać osobiście.

Robi to bo jest w pracy a nie że osobiście musiałby. Oczywiście może też robić razem.

>>Nie jest się kierownikiem/nygusem zlecając komuś naprawę butów wymianę filtrów w aucie zrobienie pizzy jeśli nie łączy Cię stosunek pracy.
>Jak się komuś nie chce - nie ma czasu, ochoty, umiejętności, środków itp - czegoś zrobić, to zleca wykonanie komuś innemu; zupełnie tak samo robi kierownik.

Ale nie jest wówczas kierownikiem tylko zlecającym. Nie odpowiada za badania lekarskie jak sąsiad ma wejść na drabinę. Jak zlecisz to sąsiadowi to nikt się go nie zapyta o to czy ma kwity na łażenie po drabinie powyżej 4m.

Kierownik musi Ty nie musisz. I jest to określone w kodeksie pracy i BHP.

Mieszasz dwa systemy walutowe cytując MIŚia.

#28
30-01-2019 19:47
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?

Podziwiam świetną formę w trudnej dziedzinie odwracania kota ogonem.

#29
30-01-2019 20:58
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)(OFF)offtopic
>Mając do wykonania jakąś robotę, np. wykopanie rowu, możemy postąpić na dwa sposoby...

A ja tam bym wynajął... kierownika...

Drobner, nygus z tych leniwszych...


'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

#30
30-01-2019 21:43
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)Odp: Czy kierownik to pracownik?
>>Nie jest się kierownikiem/nygusem zlecając komuś naprawę butów wymianę filtrów w aucie zrobienie pizzy jeśli nie łączy Cię stosunek pracy.
>Jak się komuś nie chce - nie ma czasu, ochoty, umiejętności, środków itp - czegoś zrobić, to zleca wykonanie komuś innemu; zupełnie tak samo robi kierownik.

I nic w tym dziwnego; na tym polega w końcu praca kierownika.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365