 |
Umowa w kulturze europejskiej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2019 23:00 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Umowa w kulturze europejskiej
1 na 1 | Kupuje stosunkowo dużo usług internetowych pochodzących z różnych krajów, co najmniej połowę od usługodawców amerykańskich, USA wciąż wiedzie prym w sieci, a resztę z całego świata. Ostatnio akurat testuję dostawców usług telefonii voip. Popróbowałem NEXMO, 3CX i doszedłem do europejskiego SIPGATE gdzie również zrobiłem sobie konto testowe a tam: Jetzt kostenlos testen - voller Funktionsumfang - Testphase endet automatisch - ohne Angabe von Bankdaten Co można przetłumaczyć tak: Wypróbuj za darmo już teraz - Pełna funkcjonalność - Faza testowa kończy się automatycznie - bez podawania danych banku Szczególnie interesujące wydały mi się 2 ostatnie punkty tej krótkiej oferty: - Faza testowa kończy się automatycznie - bez podawania danych banku Pomyślałem - po co ktoś o tym w ogóle pisze? Choć właściwie natychmiast wiedziałem dlaczego ktoś to napisał. A czy Wy wiecie? signup.sip(*)51650170-1705116059.1551650170 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..| j23a (1186 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej |
> Nie. Bogactwo Billa wynika z tego, że to łebski facet, a w dodatku na przełomie lat 70 i 80 wyczuł koniunkturę i miał pasję."a w dodatku na przełomie lat 70 i 80 wyczuł koniunkturę " Raczej koniunktura i zmysł biznesowy (tego mu nie odmawiam), programista z niego żaden. Ja dział kotroli jakości i programistów M$ s**t wywaliłbym na zbity pysk po tygodniu. Zwłascza ich ostatnie wpadki są impnujące. Expansja i strzał w 10 dla plebsu to 80 i 90 bardziej. CP/M to chyba nie jego? DOS był też IBM z tego co pamiętam (troche słabo). Bardziej bym stawiał w DOS na aplikacje. Coś ala Lotus123 tylko to wczesniejsze na Herculesa - jakieś 85-87 początek - baza danych, arkusz kalkulacyjny i coś ala kalendarz, zapomnialem nazwy teraz). Na tym później arkusze oparli swoje (MS Office). Do tego (początek to jakieś ~90) załamanie w pewnych obszarach (bazy danych na sprzęcie klasycznym starszej generacji, obliczenia proste - mainframe + xterminal kontra PC, grafika komputerowa na klasycznym mainframe klient xterminal -serwer kontra PC albo mniejsze SGI) rynku mainframe. WYtworzyła się nisza dla PC z grafiką. Najpierw na DOS plus EGA,VGA, SVGA później Windows 3.1 i dalej. To jest raczej nie do powtórzenia teraz (a w poważniejszych zastosowaniach i tak Unices rządzi, może nie w RP  . Linux wszedł za późno do grafiki na PC by konkurować, zresztą to nigdy nie będzie (mam nadzieje) system dla masowego odbiorcy ala Knopke. Listę 500 największych mocy obliczneiowych sobie zobacz albo poważne serwery (IBM, SUN, coś w tym guście). Albo stare Unixes albo Linux  |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | Model stosunków społecznych mamy taki, że wraz z postępującą koncentracją własności postępuje monopolizacja wszelkich dziedzin gospodarki. W jednych monopolizacja postępuje szybciej w innych wolniej. W systemach operacyjnych panuje oligopol, w innych dziedzinach już nadchodzi. Teraz są jeszcze małe firmy budowlane, wkrótce ich już nie będzie. Chyba nie ma już samodzielnie działającego taksówkarza w Polsce ani Niemczech a jeśli jest, wkrótce już go nie będzie. Bez zmiany prawa monopolizacja gospodarki nie zatrzyma się co jest wielkim zagrożeniem dla naszego rozwoju. W warunkach monopolu nie ma miejsca na nowe metody i nowe rozwiązania. Praktycznie wszyscy Polacy skazani są na Windowsa, macOS albo Androida. Wyjątki mogą sobie pozwolić na Linuxa w domu ale w pracy i tak zostanie im narzucony Windows. Państwo, które naucza dzieci w państwowych szkołach komercyjnego Windowsa o zamkniętym kodzie jest po prostu chore, bardzo chore. To nie jest żadna nauka tylko kształtowanie przyszłych niewolników. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > Ale ty p*****lisz Hamerlik, ale ty p*****liszSzarleyu coś Ci powiem o czym wiesz ale być może wypierasz ze świadomości, bo Ci tak wygodniej się żyje. Nie tylko niemiecki rząd świetnie zdaje sobie sprawę z bezprawnego wyzysku imigrantów (z wykluczeniem prawa własności, to zawsze obowiązuje) tworzącego niemieckiego bogactwo ale także cały niemiecki naród świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Wszyscy o tym wiedzą i zapewniam Cię nikt z tym nic nie zrobi. NIC! Nawet gdyby wszystko było zgodne z prawem niewiele to zmienia w kwestii wyzysku, bowiem prawo ten wyzysk dopuszcza. Śmieszą mnie twoje udawane niedowierzania. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | www.racjonalista.pl/forum.php/s,77237158 ucieczka > >>>Ty widzisz pędzonych batogami do pracy "roboli" w Berlinie, przykutych łańcuchami do maszyn po 2$ dziennej pensji> >>Każdy widzi to co chce zobaczyć.> >Masz rację.> >Przeczytaj co napisałeśPowtórzę: Przeczytaj co napisałeś > Byłem tym robolem pomiędzy innymi robolami.> Chodziłem głodny do pracy żeby pracować po 10-12h bez przerwy stojąc czasami przez 3 tygodnie bez jednego dnia przerwy.Zwolenniku jawności NAPISZ gdzie tak pracowałeś. Adres tej firmy! p*****lisz W Berlinie nie ma głodu W Berlinie nie wolno pracować tak jak opisujesz W Berlinie nie przykuwa się robotników do maszyny W Berlinie nie pędzi się ludzi batogami do pracy W Berlinie nikt nie zarabia 2$ dziennie Masz zwidy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | X-PRESS GmbH Jedna z tych waszych jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W ogóle koncepcja jednoosobowej spółki jest naprawdę gruba. Wspólnota, że hej. I co? Wykorzystasz to, żeby zatruć mi życie jeszcze bardziej? Najprawdopodobniej. |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | |
#397 2 na 2 | salek (4701 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > >>>>>>Czego to się nie robi, żeby Hamerlikowi dokopać.  > >>>>> Jego samego raczej nie przebiję, nawet gdybym się starał  > >>>>A to jak Ci Krystian dokopywał?> >>>On mi? Nie..  > >>To czemu piszesz "jego nie przebiję"? > >'Błądzić rzeczą jest ludzką, lecz tkwić w błędzie - głupotą'. I to on tak sam - sobie...> Czyli dokopujesz skopanego?Poproszę Cię o pewien umysłowy wysiłek przemyślenia drugiej części zdania złożonego, którą dla ułatwienia podkreśliłem. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > >Szarley, Jacek, Salek są szczerze przekonani, ze ja jestem ten zły a oni Ci dobrzy.> Całkiem inna grę tu obserwuję, i nie jesteś ani jej celem, ani nawet trwałym elementem. Mianowicie szarley zbija kapitał jako watażka, a komu pod jego sztandarem wygodnie, ten dołącza i terminuje atakując wskazanych "wrogów". Pochlebiam sobie, że krucjaty we mnie mierzone średnio na razie wypalają. > Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.> Czyli jednak idzie o sama walkę i to z dowolnego powodu? Pamiętam coś podobnego z wiejskich dyskotek gdzie po zgrupowaniu się młodzieńców lider potrzebował utrwalić swoją pozycję bijatyka z przypadkowym obcym. W pape dostawał pierwszy słabszy niezgrupowany, który pojawiał się na widoku. Czyli zrobili sobie ze mnie chłopca do bicia a co mam do powiedzenia nie ma znaczenia? Szarley potrzebuje utrwalić swoją pozycję w sforze? |
#399 2 na 2 | salek (4701 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > >>Piszemy w wątku Krystiana, więc najpewniej i tak jest powiadamiany.> >Powiadamiany najpewniej jest. Pewności, czy powiadomienia czyta - brak.> Intencja dokopania i bez tej pewności zachodzi.Rozumiem, że czytanie intencji odbywa się telepatycznie i wątpliwości są wykluczone. Możliwość omyłki - tym bardziej. |
#400 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > ustalmy co znaczy "nieuznanie cudzej własności"?> Ja proponuję nazwę rabunek.> Masz innym pomysł?Ja proponuję nie ustalać. Hamerlik będzie między młotem a kowadłem aż coś zrozumie, albo popuści w gacie. Z przyjemnoscią będę czytał przez kolejne miesiące liczne dawania drapaka, że ten system taki super, że nikt nie ma prawa nieuznać itd. Albo jak nie uzna, to brnięcie w stronę pokojowych manifestacji głosowaniami, które np. podwyższą podatek odrobinę bogatszym (np. właścicielom zwykłego domu z ogrodem) aby bogatsi i bardziej zaradni musieli płacić na leni a ci ostatni by zachowywali w ten sposób poczucie 'dziejowej sprawiedliwości'. Problem w tym, że bardziej zaradni w końcu skrzykną się szybciej i bardziej zwartą kupą, aby tych pielrzymów pogodnić. W kolejnej perspektywie niestety pielgrzymi nie pozostaną dłużni i tym samym nikt nie będzie zajmował się pracą, ale nieomal wszyscy, czy chca tego czy nie - będą odgrywali się na inaczej myślących. Co do kiełbasy wyborczej.  Ciekawe, że ta Dziewczyna (matka trójki dzieci) trochę boi się tej funkcji. Ale ma dużo dobrej energii, która ją wprost roznosi. Obecny Sołtys rządzi drugą albo trzecią kadencję. Słabo sobie radzi, równwnież w sposobie komunikacji z mieszkańcami. Gubi się. Już jest wiekowy. Potrzebna młoda krew. Dziewczyna chce się pokazać - i bardzo dobrze. Znamy ją prywatnie, jest w porządku.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
| salek (4701 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > Pochlebiam sobie, że krucjaty we mnie mierzone średnio na razie wypalają. Widocznie dlatego, że w Twoich wypowiedziach zwykle widać mniej lub więcej związku z wypowiedzią przedmówcy.  |
#402 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > masz emerytkę w dupie razem z jej żelazkiemOn jej swoim systemem wyrządza samo dobro i ona na pewno to zrozumie, poświęcając żelazko dla bardziej zbożnego celu: aby Krystian i podobnie do niego myślący ludzie, czyli w zasadzie wszyscy na tym świecie dla których warto coś robić (nie ty, fe! Nie szarley, fuj!. Nie farmer, wrr! Nie ja żmija - a psik!) nie musieli już nigdy bać się żadnego windykatora. My nie zrozumiemy, ale on wszak właśnie w tym celu sam przeszedł katharsis. Ponoć  Więc przerobi staruszę z czystym sumieniem w piewcę krystkonizmu, czy ona tego, chce czy nie. Przedstawienie musi twrać.. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | > > masz emerytkę w dupie razem z jej żelazkiem> On jej swoim systemem wyrządza samo dobro i ona na pewno to zrozumie, poświęcając żelazko dla bardziej zbożnego celu: aby Krystian i podobnie do niego myślący ludzie, czyli w zasadzie wszyscy na tym świecie dla których warto coś robić (nie ty, fe! Nie szarley, fuj!. Nie farmer, wrr! Nie ja żmija - a psik!) nie musieli już nigdy bać się żadnego windykatora.> My nie zrozumiemy, ale on wszak właśnie w tym celu sam przeszedł katharsis. Ponoć  > Więc przerobi staruszę z czystym sumieniem w piewcę krystkonizmu, czy ona tego, chce czy nie.> Przedstawienie musi twrać..>  Aha, bo chcę ograniczyć przemoc w stosunkach społecznych a emerytka potrzebuje opieki? A tak w sumie czy ta emerytka, która potrzebuje Was za opiekunów, żeby przetrwać w obliczu panującego zła jest równym Wam człowiekiem czy troszeczkę niższym? Troszkę mniej zaradnym? Troszkę mniej sprawnym? Troszkę takim, ze lepiej żeby nie decydowała samodzielnie tylko lepiej będzie dla niej jak Wy za nią zdecydujecie? |
#404 -3 na 3 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej | Dziwne Jacku, że zaradnosc przeciwstawiasz lenistwu. Czy zaradnosc to pracowitość? Widziałem wielu ludzi, którzy ciężko pracując niczego nie zyskiwali, sądzisz że byli leniwi? Kiedy tworzycie system podatkowy, którego nie pojmuje żaden robol i musi przyjść do jednego z Was po łasce, żebyście go rozliczyli czy jesteście dobrzy i sprawiedliwi? Czy wolno w ogóle kreować umowy, których jedna ze stron nie pojmuje i przemocą je egzekwować w imię zasady iż umów należy dotrzymywac? Znając życie Jacku publicznie wyrazisz pogląd, że macie fajną kandydatkę na sołtysa, matkę trójki dzieci a w tajemnicy zaglosujesz na tego, który pomoże Ci skupić okoliczne pola. Bo gdybyś nie chciał tak zrobić po co byłby wam tajemnica głosowania? |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Umowa w kulturze europejskiej |
> >>>>>>>>>[Widocznie jesteś inteligentnie złośliwym trolem, a nie baranem z problemami, jak przedmówca ]> >>>>>>>>[Myślę, że tym baranem polechtales racjonalistce.]> >>>>>>>Czego to się nie robi, żeby Hamerlikowi dokopać.  > >>>>>> Jego samego raczej nie przebiję, nawet gdybym się starał  > >>>>>A to jak Ci Krystian dokopywał?> >>>>On mi? Nie..  > >>>To czemu piszesz "jego nie przebiję"? > >>'Błądzić rzeczą jest ludzką, lecz tkwić w błędzie - głupotą'. I to on tak sam - sobie...> >Czyli dokopujesz skopanego?> Poproszę Cię o pewien umysłowy wysiłek przemyślenia drugiej części zdania złożonego, którą dla ułatwienia podkreśliłem.Najpierw sam się wysil na wykazanie, że podkreślona przez Ciebie hipotetyczność starania wyklucza wytłuszczoną przeze mnie faktyczność dokopywania.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|