 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#226 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Ateizm - przekonanie, że Bóg nie istnieje.> Mylisz się, i celowo przekręcasz.> Ateizm = stwierdzenie oczywistego faktu, że Boga/Bogów nie ma ( i nigdy nie było)."Ateizm" pisany w cudzysłowie jest nazwą, którą przykleja się do pewnego poglądu. Nazwę można stwierdzić, czyli wypowiedzieć (lub przykleić). Nazwa - ze swojej natury - nie jest stwierdzeniem. Ateizm także nie jest więc stwierdzeniem czegoś. Ateizm jest pewnym poglądem, który może, ale nie musi zostać stwierdzony, czyli wypowiedziany, ogłoszony itp. Ateizm jest także poglądem, który coś twierdzi. Ale utożsamianie ateizmu ze stwierdzeniem nie ma sensu. Oczywistość jest zrelatywizowana do osoby, która ją stwierdza. Coś może być oczywiste dla Jana, ale niejasne dla Stefana. Jeśli mówisz, że dla Ciebie oczywiste jest, że X, to masz po prostu pewne przekonanie - uważasz, że zdanie o treści X jest prawdziwe (ponieważ jest to oczywiste). W Twoim przypadku zdanie X głosi "Bóg nie istnieje i nigdy nie istniał" - jesteś więc przekonany, że Bóg nie istnieje. Przekonanie, że Bóg nie istnieje nazywa się zwykle ateizmem. > >Agnostycyzm - przekonanie, że nie da się stwierdzić czy Bóg istnienie czy nie.> Agnostycyzm jest błędny.To Twój pogląd na temat agnostycyzmu, pogląd, który powinieneś - jeśli bliski jest Ci racjonalizm - uzasadnić. > wg mojej skali Bóg nie istnieje 7.0A według mnie nie można udowodnić ani istnienia Boga ani nieistnienia Boga. Ty uważasz, że można udowodnić nieistnienie (zakładam, że jesteś racjonalny, a więc nie przyjmujesz żadnych przekonań bez dowodu). Zakładam więc, że posiadasz jakieś uzasadnienie dla zdania, że "Bóg nie istnieje". Mogę poznać to uzasadnienie?
bembergiem w berg |
#227 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > Zakładam więc, że posiadasz jakieś uzasadnienie dla zdania, że "Bóg nie istnieje". Mogę poznać to uzasadnienie?A mozesz udowodnic, ze nie popelniles zadnego przestepstwa? Nie, nie mozesz. Ale i nie musisz bo nikt o zdrowych zmyslach nie oskarzy Cie bez wystarczajacych dowodow. I tak samo dla czlowieka o zdrowym rozsadku cos takiego jak bog jest tym samym co oskarzenie Ciebie o popelnienie przestepstwa - idiotyzmem wyssanym z palcow  Jak przyprpwadzisz boga za reke lub pokazesz jakimi metodami i instrumentami mozna zmierzyc jego egzystencje to bedzoesz mogl sie zapytac o uzasadnienie zdania, ze "bog nie istnieje"  |
#228 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> O Bogu niczego empirycznie weryfikowalnego nie wiemy i to dlatego pieprzenie o nim jest bezsensowne, itd. W starożytności nie wiedziano niczego pewnego o odległych gwiazdach, ale pieprzono o nich bez sensu (niekiedy nazywając je bez sensu "stałymi"), aż z tego pieprzenia stopniowo rozwinęła się w pełni naukowa astronomia. Każda nauka zaczyna się od nieporadnych spekulacji, naiwnych twierdzeń i różnicy zdań. Matematyka i jej metoda wyewoluowały z zabawy prymitywnymi liczmanami. Może 200 000 lat temu jakiś Jaskiniowy Maceox z Jaskiniosławskim przestrzegali Jaskiniowego Worka Kości, aby ten nie zajmował się jakimiś bezsensownymi "liczbami" i nie pieprzył głupot o "dodawaniu" i "odejmowaniu" tychże "liczb", tylko zajmował się czymś rzeczywistym i konkretnym, jak na przykład cieniami w pieczarze, w której się znajdowali i w której piekli sobie mięso i gnaty? Na jakiej podstawie sądzisz, że mała szansa na to, by istniała dyscyplina, która obecnie znajduje się na etapie owej "jaskiniowej matematyki" (albo starożytnej astronomii)? Warto znać nie tylko "dorobek nauki", ale także i historię nauki, aby mieć wyobrażenie i o tym, jak nieporadne bywają zaczątki nauk, jak nieprzekonujące bywają ich pierwotne twierdzenia i metody. Twój "światopogląd naukowy" do złudzenia przypomina mi zdanie z piosenki kabaretu Tey: "gdyby się coś stało, toby nasze Polskie Radio dawno już podało"... Można ten światopogląd nazwać "aTEYzmem". |
#229 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > nikt o zdrowych zmyslach nie oskarzy Cie bez wystarczajacych dowodow.Ejże. Od roku z posła Wiplera robiono damskiego boksera, a dzisiaj się okazało, że żaden Wipler-damski-bokser nie istnieje. Bóg nie jest materialny, więc nie kumam domagania się materialnych dowodów na rzecz tezy, że istnieje. Potrafiłbyś przedstawić materialny dowód, że masz samoświadomość? Jeśli nie masz takiego dowodu, czy należałoby uznać, że jej jednak nie posiadasz?
bembergiem w berg |
#230 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >nikt o zdrowych zmyslach nie oskarzy Cie bez wystarczajacych dowodow.> Ejże. Od roku z posła Wiplera robiono damskiego boksera, a dzisiaj się okazało, że żaden Wipler-damski-bokser nie istnieje.Damski bokser to dokladny opis przestepstwa. Twoj bog to cos "ogolnego" cos bez jasnej definicji. Wiec i mi chodzilo o przstepstwo. Jakie? No przeciez mowie, ze przestpestwo. Udowodnij, ze nie popelniles przestepstwa. Jakiego? No... przestepstwa. > Bóg nie jest materialny, więc nie kumam domagania się materialnych dowodów na rzecz tezy, że istnieje.Cos niematerianego stwarza materie? Z niematerii czy materii??  > Potrafiłbyś przedstawić materialny dowód, że masz samoświadomość? Jeśli nie masz takiego dowodu, czy należałoby uznać, że jej jednak nie posiadasz?Stara spiewka  Nie widzisz pradu a jednak jest - ergo bog istnieje  Samoswiadomosc mozesz zmierzyc zwyklym lustrem. Ale tak poza filozofia w gumiakach i p*****leniem o szopenie to cos masz o tym Twoim bogu??? Czy jak zwykle tylko slowa i oralna ekwilibrystyka????  |
#231 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > bog to cos "ogolnego" cos bez jasnej definicji.Oczywiście, że termin "Bóg" ma swoją definicję. > Cos niematerianego stwarza materie? Z niematerii czy materii??A skąd się wzięła materia? Z materii? A tamta materia skąd? Z innej materii? I tak w nieskończoność? > Samoswiadomosc mozesz zmierzyc zwyklym lustrem.A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?
bembergiem w berg |
#232 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >bog to cos "ogolnego" cos bez jasnej definicji.> Oczywiście, że termin "Bóg" ma swoją definicję.Tak? Jaka? > >Cos niematerianego stwarza materie? Z niematerii czy materii??> A skąd się wzięła materia? Z materii? A tamta materia skąd? Z innej materii? I tak w nieskończoność?Oczywiscie - materia z niematerii to nie ale bog z nieboga to juz tak  CUdownie nieskonczonosc konczy sie na bogu. Bog sobie byl (nawet jak nie bylo czasu) i po problemie. > >Samoswiadomosc mozesz zmierzyc zwyklym lustrem.> A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?Tak, lustrem. Pokazuje palcem na moja paszcze w lustrze i mowie "to ja". |
#233 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >>bog to cos "ogolnego" cos bez jasnej definicji.> >Oczywiście, że termin "Bóg" ma swoją definicję.> Tak? Jaka?Istnieje mnóstwo definicji, w zależności od koncepcji. > >A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?> Tak, lustrem. Pokazuje palcem na moja paszcze w lustrze i mowie "to ja".A jak wierzący pokazuje palcem na Biblię i mówi "oto słowo Boga", to nie jest to samo?
bembergiem w berg |
#234 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących |
> >Tak? Jaka?> Istnieje mnóstwo definicji, w zależności od koncepcji.Czyli nie definicj ę a definicj e. Podaj defincje Jahwe. > >>A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?> >Tak, lustrem. Pokazuje palcem na moja paszcze w lustrze i mowie "to ja".> A jak wierzący pokazuje palcem na Biblię i mówi "oto słowo Boga", to nie jest to samo?Jak ja pokazuje wierzacemu moja paszcze w lutrze to oboje widzimy (i co do tego sie zgadzamy), ze to moja paszcza. Jak wierzacy mowi, ze: Cytat:Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: «Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu». 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. jest slowem bozym to ja mowie, ze jest pojebanym religiantem. Czyli mamy odmienne zdania. |
#235 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Podaj defincje Jahwe.Jahwe to imię własne Boga czczonego w judaizmie i chrześcijaństwie. > >A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?> Jak ja pokazuje wierzacemu moja paszcze w lutrze to oboje widzimy (i co do tego sie zgadzamy), ze to moja paszcza.Posiadanie twarzy nie jest tożsame z posiadaniem świadomości.
bembergiem w berg |
#236 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Podaj defincje Jahwe.> Jahwe to imię własne Boga czczonego w judaizmie i chrześcijaństwie.W definicji uzywasz slowa, ktore wlasnie definiujesz????? SLodkie  > >>A czy możesz udowodnić swoją samoświadomość komuś innemu?> >Jak ja pokazuje wierzacemu moja paszcze w lutrze to oboje widzimy (i co do tego sie zgadzamy), ze to moja paszcza.> Posiadanie twarzy nie jest tożsame z posiadaniem świadomości.Dobrze wiesz, ze nie chodzi o twarz tylko o rozpoznanie twarzy. Tak samo p*****lenie o bogu nie jest tozsame z istnieniem tego stworu  |
#237 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >>Podaj defincje Jahwe.> >Jahwe to imię własne Boga czczonego w judaizmie i chrześcijaństwie.> W definicji uzywasz slowa, ktore wlasnie definiujesz?????Definiuję "Jahwe". O to prosiłeś przecież. > >Posiadanie twarzy nie jest tożsame z posiadaniem świadomości.> Dobrze wiesz, ze nie chodzi o twarz tylko o rozpoznanie twarzy.Kamera w aparacie też potrafi rozpoznać twarz. Niektórzy widzą twarze w chmurach. Kryterium twarzowe wydaje się więc dość słabe aby mówić o świadomości.
bembergiem w berg |
#238 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >>>Podaj defincje Jahwe.> >>Jahwe to imię własne Boga czczonego w judaizmie i chrześcijaństwie.> >W definicji uzywasz slowa, ktore wlasnie definiujesz?????> Definiuję "Jahwe". O to prosiłeś przecież.Chodzilo o boga Jahwe. Zdefiniuj wiec boga Jahwe, na podstawie ktorej bede mogl potwierdzic lub nie instnienie tego Jahwego. > >>Posiadanie twarzy nie jest tożsame z posiadaniem świadomości.> >Dobrze wiesz, ze nie chodzi o twarz tylko o rozpoznanie twarzy.> Kamera w aparacie też potrafi rozpoznać twarz. Niektórzy widzą twarze w chmurach. Kryterium twarzowe wydaje się więc dość słabe aby mówić o świadomości.Kamera nic nie rozpoznaje. Nie rozpozna, ze to Zeniu Kowalski w lustrze. Ten, ktory widzi twarz w chmurach nie powie, ze widzi swoja twarz. Ktos, kto jest swiadomy samego siebie popatrzy w lutro i powie: w lustrze widze odbicie mojej twarzy, Zenia Kowalskiego. |
#239 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >> Oczywiście, że termin "Bóg" ma swoją definicję.> > Tak? Jaka?> Istnieje mnóstwo definicji, w zależności od koncepcji.Eee, nie. Koncepcja jest tylko jedna: zagmatwać tę definicję tak aby uniknąć falsyfikacji. |
#240 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Zdefiniuj wiec boga Jahwe, na podstawie ktorej bede mogl potwierdzic lub nie instnienie tego Jahwego.Wolę uprawiać niekonfesyjną filozofię Boga, czyli niezależną od poszczególnych wyznań. W tym kontekście Bóg to np: 1. Stwórca świata. 2. Byt najdoskonalszy. 3. Pierwsza Przyczyna. Itd. > Ktos, kto jest swiadomy samego siebie popatrzy w lutro i powie: w lustrze widze odbicie mojej twarzy, Zenia Kowalskiego.No i może tak sobie powiedzieć, ale czy to obiektywny dowód na jego świadomość? Można mu tylko uwierzyć na słowo, nic więcej.
bembergiem w berg |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|