Był posłem w
latach 1919-1935 i odnosi się wrażenie, że do dnia dzisiejszego ani prawica, ani
lewica nie może się pochwalić reprezentantem o większej erudycji, czy też
równym Czapińskiemu mistrzem prowadzenia sporów. Legenda głosi, że nie
widziano go bez kilku książek pod pachą, ale jego erudycja w żaden sposób nie
przeszkadzała swadzie. Dziś szczególnie istotne jest to, iż był wspaniałym
szermierzem idei Oświecenia, idei państwa, które jest ojczyzną wszystkich jego
mieszkańców, a nie łupem zwycięskiej bandy. Jego boje o państwo neutralne
światopoglądowo nie straciły nic ze swojej aktualności i stanowią nie tylko
fascynującą lekturę, ale i kompendium argumentów, które warto dziś ponownie
przywoływać.
Do tekstu.. |