Siedziałem
sobie nad "Trupem z Alei Wniebowzięcia" kiedy cyberanioł dropnął mi list od
Redaktora, że "Człowiek zajęty niesłychanie" wyszedł z drukarni i sposobi się
do powitania z publicznością. Cieszyło mnie okrutnie, kiedy publikowana w
odcinkach opowieść o Lutrze z Janowapawłowa pozyskiwała przychylność czytelników
i począłem się zastanawiać, czy znajdą się chętni na puszczenie wici, że można
ją już kupić w kioskach. (Chwilowo w jednym kiosku, u Pana Mariusza, ale
zawsze.)
Do tekstu.. |