Dziś próbuje się przedstawiać krucjaty jako romantyczne wydarzenie,
idealistycznie stymulowaną przygodę, wzniosły epizod w dziejach chrześcijaństwa.
Udział w nich i efekty są według takich kryteriów egzemplifikacją żaru religijnego
jaki opanował ówczesnych Europejczyków. Miałyby nimi kierować wyłącznie
marzycielskie, religijne, samarytańskie uczucia. Taka wizja krzyżowego szału
jest ahistoryczna i nie uwzględnia czynnika społeczno-kulturowego immanentnego
każdemu religijnemu wyznaniu, zanurzonemu w określoną przestrzeń historyczną,
polityczną, cywilizacyjną. Widać to wyraźnie na przykładzie opisywanych tu
zdarzeń. "Jeśli na płaszczyźnie czysto politycznej czwarta krucjata
zaspokoiła pragnienia uczestniczących w niej osób, to w pozostałych kwestiach
była wielką katastrofą"
Do tekstu.. |