Doktryny teologiczne wydają się oderwane od ludzkiego doświadczenia. W świetle
tego, co wiemy dziś na temat chemicznej mikrostruktury żywej materii,
rozróżnianie duszy roślinnej i zwierzęcej, obok nieśmiertelnej duszy ludzkiej
pozbawione jest całkowicie uzasadnienia. Według neotomistów ewolucję gatunków
można wprawdzie przyjmować, ale zawsze trzeba mieć na uwadze fakt podstawowy,
tzn. to, że kieruje nią boskie przewidywanie. Wielu tomistów zdaje sobie jednak
sprawę z tego, że nie można odrzucić teorii względności, teorii kwantów,
cybernetyki czy kosmologii bez narażenia się na całkowite zerwanie z
nagromadzoną wiedzą o świecie. Stąd też, jak sądzę, bierze się w kręgach teologicznych
skłonność do takiej interpretacji osiągnięć współczesnej nauki, aby jej sądy
dały się przedstawić jako zgodne z "niezmienną" wiarą chrześcijańską.
Do tekstu.. |