Słabość, której zdarzyła się pomyłka szukała winnego. Strach zmuszał słabość do
skrycia się za wielkim i silnym winnym, ale żeby mogła zrzucić na niego winę,
winny musiał być silny i wielki, tak, aby słabość mogła oczyścić swe sumienie
przekonaniem, że przeciwko takiemu silnemu winnemu nikt i nic nie miałoby szans,
winy więc praktycznie nie ma. Wtedy staje się uzasadniona próba odrzucenia
odpowiedzialności i konsekwencji. Można winnym zrobić ciało z jego potrzebami,
można w ogóle wyolbrzymiać wszystkie napotykane przeszkody: te które się
przeszło, aby podnieść rangę swego działania i nadać mu znamiona zwycięstwa, te
których nie udało się usunąć, wyolbrzymić tak, aby porażka człowieka nie
umniejszała.
Do tekstu.. |