Złota myśl Racjonalisty: Jednym z najbardziej odpychających skutków ubocznych mieszania dobra moralnego z "duchowością" jest fakt,
iż umożliwia to ogromnej liczbie ludzi zwykłe wałkonienie się kosztem cudzej ofiarności i pracy, ukrywane pod niewypowiedzialnie świętą (..) maską pobożności i głębi moralnej.
Czy istnieją narzędzia pozwalając
zmierzyć potrzeby duchowe? Szukając definicji potrzeb duchowych zatrzymałem
się przy artykule pod tytułem:
"Możesz zaspokajać swe potrzeby duchowe", z którego wynikało, że potrzeby
duchowe są równie ważne jak potrzeba jedzenia. Zdaniem wielu - czytamy
dalej - najważniejsze jest nie to, w co się wierzy ani jaką religię się
wyznaje, lecz to, by w ogóle coś robić dla swego rozwoju duchowego.