Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
147.206.654 wizyty
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7282 tekstów. Zajęłyby one 28737 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3413 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
W istocie, tylko naiwny antropocentryzm może upatrywać wyłącznie w ludzkości zarówno stronę bierną, jak i czynną przy rozważaniu problematyki zła.

Dodaj swój komentarz…
Frank Holman - tak czy owak
jak widzę chodzi tylko o to, by dziś wspomagać chińskich komunistów, a cała reszta to luźne parahistoryczne dywagacje w tej czy innej wersji turbo
no świetnie...
i na dodatek to opublikowane 4.6. - w rocznicę Tian'anmen
ale czy kogoś jeszcze dziwi ten poziom bezwstydu, jak sporo "polskich" instytucji daje się w manipulować w komusze zakłamanie zbrodniarzy organizowania na 4.6 "dni chińskich" etc.
ps. ale nawet pomijając ww. to jestem pewien, że jak w X w. turbowspółpraca z imperium Chińskim wystarczyła na ledwo 3 dekady "rozwoju" i skończyła się rozwaleniem Polski (bez względu na to kiedy był jej początek), tak obecnie nie wystarczy nawet i na tyle a skończy się tak samo albo i gorzej
Autor: Frank Holman  Dodano: 05-06-2018
Reklama
Mariusz Agnosiewicz - odp.   3 na 3
W X w. Polska nie współpracowała z Chinami, przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Współpracowała z Samanidami czyli z Persami. Wyzwaniem Polski było natomiast odbudowanie Szlaku Bursztynowego północ-południe, czyli integracja kulturowa z łacińskim zachodem Europy. Gdyby wskutek tej polityki Polska została rozwalona, to zginęłaby tak jak państewka Słowian połabskich. Tymczasem w XVI w. Polska osiągnęła Złoty Wiek, a więc rozkwitła. Nie jestem fanem Chin a już tym bardziej chińskich komunistów. Jestem fanem Europy i systemów wolnościowych, choć nie mam ambicji demokratyzowania Chin.
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
Klopton - Mariusz Agnosiewicz   1 na 5
O ile tezy turbolewicy są jawnie nonsensowne, tu tutaj również popełnia Pan błędy w rozumowaniu, lub wypowiadaniu się. Czasy Mieszka to nie są czasy Polski lub Polski jako Słowian. Słowianie byli głównie na wschodzie i południu, czyli tam gdzie nimi najwięcej też i handlowano, czegoś takiego jak Polacy nie było dosłownie, dopiero formował się ten naród ze zlepków plemion. Czesi i Ruś Kijowska to także taki zlepek plemion, tożsamość narodową przynosiło dopiero Chrześcijaństwo które dla tamtych ludzi było tak nowe jak dla nas dziś globalizacja i bycie "europejczykiem". Handel niewolnikami to handel głównie jeńcem wojennym, czyli wynik różnych konfliktów plemiennych lub chrześcijańsko-pogańskich. Mieszko I raczej takiej polityki nie prowadził ale trudno wykluczyć, że podległe mu plemiona nie dorabiały sobie w ten sposób prowadząc jakieś małe wypady lokalne. Skoro handlowano Słowianami a Praga i Kijów były bardziej słowiańskie niż Gniezno, to handlowali swoi swoimi co pokazuje, że nie było żadnych swoich, czyli nie było tożsamości Słowian a te narodowe były dopiero procesem formowania się, różnie to mogło wyglądać podobnie jak dziś się sprzedaje interesy Polski ku "integracji europejskiej" jednocześnie odnotowując to formalnie jako działanie na rzecz interesów Polski.
Autor: Klopton  Dodano: 05-06-2018
Klopton - c.d.   2 na 2
Myślę, że Polacy niewiele się zmienili od Mieszka I.
Trudno sobie wyobrazić, że skoro ze wszystkich stron robiono wypady na Słowian, ktoś sobie pakuje bursztyn na karawanę i tak jedzie tysiące km z wybrzeża aż do Chin przez stepy, Kaukaz, Mongolię. Bardziej prawdopodobne jest to, że bursztyn był taką samą zdobyczą jak i jeniec wojenny, że był to łup który do Chin szedł przez wiele rąk.
Podobnie jak dzisiaj część Polaków stara się coś stworzyć sensownego dla kraju, a część by sprzedała wszystko za bezcen, tak i w odległych czasach, jedne grody uwierzyły w Chrześcijaństwo i wizję jakiegoś wspólnego narodu a inne cynicznie korzystały z zawirowań dbając tylko o swój zaścianek.
Aby stwierdzić, że skarbiec Mieszka I brał w tym udział i się bogacił na bursztynie, potrzebne są takie same kroniki jak w przypadku tezy o bogaceniu się na niewolnictwie.
Najbardziej prawdopodobne jest chyba to, że Polska od samych początków była jednym wielkim bałaganem i tak aż po dziś dzień. Myśląc o naszej historii należy uznać, że wszystkie teorie niosą w sobie jakąś nutę prawdy. Zdrajca cynik z patriotą bohaterem są tu sąsiadami.
Autor: Klopton  Dodano: 05-06-2018
Arminius - handel niewolnikami   1 na 1
"Nie chodzi jedynie o to, że żadne źródła historyczne nie dają choćby cienia wsparcia dla tej tezy" Nie można jednakże wykluczyć tezy, iż owe źródła po prostu zaginęły. Przecież  z tamtego okresu duża część źródeł historycznych się nie zachowała. Są natomiast pewne racjonalne poszlaki, wskazujące na to,  iż jednak taki handel mógł być prowadzony przez Mieszka. Zwraca na nie wywołany przez pana prof. Urbańczyk, o czym poniżej. Na marginesie - dlaczego Pana zdaniem Mieszko miałby nie handlować niewolnikami? Przecież był takiego samego sortu moralnego jak pozostali Słowianie ( czy inni ) wokół??? "A odkrycia archeologiczne ostatnich lat dostarczają nam innych przesłanek potwierdzających tę hipotezę. Jak zwracał uwagę podczas warszawskiej dyskusji archeolog dr Maciej Trzeciecki "w połowie X wieku i później w Wielkopolsce do ziemi trafiły tony srebra (a był to ułamek tego, co zapewne krążyło na rynku)". Trudno przypuszczać, że takie bogactwo uzyskano drogą sprzedaży skór zwierzęcych. Co innego, jeśli przyjmiemy założenie, że Piastowie handlowali niewolnikami." naukawpolsce.pa(*)tajemnica-panstwa-piastow.html
Autor: Arminius  Dodano: 05-06-2018
Psyklok   1 na 1
W Polsce tamtego okresu był handel niewolnikami. Mało tego , był też kanibalizm. Jest to ukrywane i nie przedostaje się do wiadomości, by nie psuć idealnego wizerunku pierwszych Piastów i Słowian. Wiem to od znajomej pani archeolog. Odkrywali ślady kanibalizmu na wykopaliskach z tamtej epoki. Jeżeli wszyscy dookoła to robili, to czemu nie u nas? Polanie to jakieś gołąbki pokoju byli? Raczej nie, chociażby co wyprawiał ten krwiożerczy brutal Bolesław Chrobry.
Autor: Psyklok  Dodano: 05-06-2018
Mariusz Agnosiewicz - @Klopton   2 na 2
Nie wiem skąd wziąłeś kuriozalny pomysł, że Słowianie byli na wschodzie i południu. Było dokładnie odwrotnie. Tam były wtórne fale słowiańskie, te obszary stały się słowiańskie wskutek późniejszej ekspansji. Kolebką Słowiańszczyzny jest region między Odrą a Dnieprem. Polacy nie tylko mają najwyższy udział tzw. słowiańskich genów R1a1, ale Rzeczpospolita była najbardziej kulturowo podobna do oryginalnej Słowiańszczyzny. M.in. dlatego wywodzę, że akurat u nas się tym nie parano, bo kultura słowiańska była od tego wolna, a ziemie nasze zawsze były serce kultury słowiańskiej.

Bursztyn jest dobrem, które w całości może wyjaśnić obfitość srebrnych dirhemów w Polsce, wszak jak podaje Susie Ward Aber z Emporia State University, w starożytności był on w Rzymie warty tyle co złoto. Z kolei zajmujący się bursztynem Udo Wilhelm wskazuje, że w Chinach kilogram bałtyckiego bursztynu wart był nawet sześć kg złota.
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
Klopton - Mariusz Agnosiewicz   1 na 1
Od Mieszka I do Rzeczpospolitej daleko i to miałem bardziej na myśli. Gniezno to obszar gdzie po sąsiedzku są już plemiona mające kontakty z kulturą germańską i nordycką i za Mieszka I to już Słowian praktycznie nie było,w sensie poczucia wspólnego podobieństwa religii i obyczaju, bo to tylko mogło stanowić o tożsamość.
Hunowie przetasowali cały rejon, podobnie jak i Rzymianie, to samo robili Wikingowie, tego nie można pominąć bo skoro Praga i Kijów były znane z handlu niewolnikami, to na pewno nie z dnia na dzień. Słowacja, Węgry, zachodnia Ukraina, Rumunia te rejony były największą ofiarą rozbicia struktur plemiennych co czyniło ich najłatwiejszą ofiarą i dlatego tam już tak śladów Słowian nie ma. Być może łapano właśnie tych, a w późniejszym okresie także tych którzy nie chcieli przejść na Chrześcijaństwo.

Ustalenie, w takim okresie, kiedy z jednej strony nadciąga Chrześcijaństwo a z drugiej obyczaje plemienne idą w zatracenie i wszystko jest rozbite, szlaków handlowych z Polski, czymkolwiek, jest niezwykle trudne, wszędzie albo wróg ale świeża i nowa władza z którą dopiero trzeba budować relacje. Dlatego też, moim zdaniem działo się wszystko po trochu i to były okresy prób i błędów a nie definitywnej klarowności w działaniu.
Autor: Klopton  Dodano: 05-06-2018
Mariusz Agnosiewicz - odp.   2 na 2
Badania etnograficzne pokazują, że kultura słowiańska w żadnym razie nie wygasła, istnieje w całej Europie Środkowej, a nawet i we wschodniej. Faktem jest, że Waregowie przeorali Słowiańszczyznę wschodnią, Bizancjum przeorało Słowiańszczyznę południową, Germanie przeorali Słowiańszczyznę zachodnią. Ale nasza środkowa część ostała się bez większych zniszczeń kulturowych. Dlatego najwięcej Słowiańszczyzny przetrwało w jej kolebce. Choć oczywiście nie twierdzę, że jesteśmy 100% słowiańscy. Jest w nas pewien komponent awarski, jak i te sąsiednie.

Poza tym bzdurą jest wizja jakoby handel niewolnikami dokonał w Europie Środkowej jakiejś czystki etnicznej. Niewolników słowiańskich było sporo, ale bez przesady, nie było to masowe.
Według kalkulacji Marka Jankowiaka, który forsuje teorię o niewolniczym źródle dirhemów na naszych ziemiach, w całym X w. Ruś Kijowska sprzedała na zewnątrz 30-60 tys. niewolników, co daje 300-600 rocznie, stanowi to jakieś 1,5% ówczesnej ludności. To nie były obroty, które realnie zmieniały skład etniczny czy zaludnienie danych ziem. Bardziej już dzisiejsza polityka Unii to robi.

Według Global Slavery Index dzisiaj w Polsce żyje ok. 181 tys. niewolników: www.globalslaveryindex.org/country/poland
Niewolnictwo w państwie Piastów było prawdopodobnie na zbliżonym poziomie. Ówczesny handel funkcjonował pewnie podobnie jak i handel niewolnikami we współczesnej Polsce: istnieje takie zjawisko, ale nie stanowi ono czegoś łatwo uchwytnego.
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
Mariusz Agnosiewicz - @Frank Holman
Muszę się jednak skorygować: Polska Piastów utrzymywała także bezpośrednie kontakty handlowe z Chinami o czym świadczą monety chińskie w Polsce a pośrednio także chińskie nazwy pewnych towarów w języku staropolskim. Uzupełniłem nieco tekst.
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
KrzysiekP - Mariusz Agnosiewicz
Nie do końca widać ową wielkość gospodarczą wczesnych Piastów, którą Pan sugeruje. Ani w kronikach, ani w badaniach archeologicznych, nie ma szczególnie zaakcentowanego tego elementu. Gdyby odgrywał istotną rolę, na pewno kroniki wspominałby o tym wielokrotnie. W dużym stopniu Pański wywód jest interpretacyjny - oczywiście w wielu przypadkach jest to bardzo prawdopodobne, co Pan pisze. Biorąc jednak pod uwagę pewną słabość instytucjonalną państwa piastów i łatwość z jaką upadło po Mieszku II, wskazuje to raczej na niezbyt stabilny społecznie, ekonomicznie i politycznie system. Ja bym zwrócił uwagę na latopisy ruskie, które sugerują, ze Polanie przybyli z terenów obecnej Ukrainy i po prostu podbili Goplan. Przypadające na ten czas pustki osadnicze i zniszczenie grodów i ich odbudowa w nowej konstrukcji, wskazują na raczej niespokojny okres budowy państwa piastów. Być może miało to związek z kontrolą szlaków handlowych, ale to już są spekulacje.
Autor: KrzysiekP  Dodano: 05-06-2018
ostap23
Klapton od kiedy to w czasach Mieszka Słowianie byli tylko na wschodzie i południu? A Słowianie  Połabscy (takie NRD wczesne) to gdzie wg szanownego pana urzędowali? Gniezno nie było słowiańskie? Może Chińskie, kto założył Gniezno, w jakim czasie powstawały pierwsze warowne grody na terenie dzisiejszej Polski? I wreszcie skąd to wszystko wiemy - bo nie od kosmitów. I już o polityce Mieszka I i jego przymierzach - po co z kim, przeciwko komu nie wspomnę, trzeba doczytać bo to trochę tłumaczy i rozświetla mroki niewiedzy. 
Autor: ostap23  Dodano: 05-06-2018
Klopton - Mariusz Agnosiewicz
Myślę, że w tamtych czasach pierwsze skrzypce grał kapłan i religia, wystarczyło uderzyć w ten punkt a cała reszta stawała się martwym pozorem, obyczaj ulegał degradacji a co za tym idzie, więzy plemienne. Ludzie z jednego krańca nie znali się z ludźmi z innego krańca do momentu aż nie mieli tych samych symboli religijnych i języka, tego zawsze strzegł kapłan lub szaman. Nasze współczesne rozumienie kultury chyba dla tamtego człowieka nie miało znaczenia.
Wiadomo, że Rzymianie nieśli divide et imperia, a ze wschodu często świstało "biczem Bożym" (choć na Sarmatów patrzono chyba innym okiem niż na Hunów czy Tatarów). Do tego z północy przyszedł "moskal" i przemienił Ruś Kijowską na niekorzyść wszystkich.
To właśnie oni dokonywali czystek etnicznych na różne sposoby co zmieniło całą równowagę w rejonie, plemiona przestawały się rozpoznawać w momencie kiedy widziały naleciałości obcych kultur.
To właśnie była erozja słowiańszczyzny która trwała pierwsze tysiąc lat n.e. ...a potem chrześcijaństwo na tym znalazło dobrą glebę.
Autor: Klopton  Dodano: 05-06-2018
Mariusz Agnosiewicz - @KrzysiekP   1 na 1
Siłę gospodarczą wskazuje kronika Galla. Sylwester II pisze o "potężnym królestwie Scytów", przez co rozumie najpewniej państwo Mieszka, skoro wkrótce zaowocowało to zrównaniem przez Ottona władcy polskiego z zachodnioeuropejskimi. Dla istoty tego tekstu istotne jest nie tyle bogactwo, co płodność ziem, a tego rodzaju bogactwo bardzo wyraźnie podkreśla Ibrahim.

Załamanie się państwa w XI w żadnym razie nie może być dowodem na jego słabość w X w. Warto przypomnieć, że upadek państwa miał miejsce także w XVIII w. podczas kiedy w XVII w pierwszej poł. Polska była w apogeum rozwoju i historycznych sukcesów. W XVII w. załamały się wielkie szlaki handlowe istotne dla polskiej gospodarki, stąd załamanie Polski. Tak samo było za Piastów: w X w. Polska była bardzo silna, bo była częścią wielkiego szlaku. Załamało się to w wieku XI i państwo upadło. Nasza państwowość silnie zależy od dynamiki szlaków handlowych.

Które latopisy sugerują, że Polanie przybyli z Ukrainy? Nestor sugeruje, że Lachowie przybyli raczej znad Dunaju. Polanie to faktycznie jest plemię z Kijowa, nasi "Polanie" to mit. „Polanie” w Polsce jako plemię rzekomo istniejące w IX czy X w. nie występują w jakimkolwiek źródle, ich istnienie jest jedynie hipotezą pseudonaukową, mającą uzasadnić nazwę Polska .
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
Klopton - ostap23  -2 na 2
Kontekst mojej wypowiedzi był trochę inny. Nie chciałem napisać, że Gniezno to już nie Słowianie, raczej to, że starożytni jak o nich wspominali, to chyba w innym znaczeniu niż my współcześnie. Etymologia słowa nie jest jasna ale najbardziej prawdopodobne jest to, że określano ludy albo z danego terenu albo określonych wierzeń. Jaką słowiańską religię wyznawał Mieszko I? Chyba jakaś słabą skoro się zapisał do innej. W momencie formowania się państwa polskiego, jego tereny były najmniej słowiańskie, nie w sensie etnografii ale w tym, że przywiązanie do tradycji było najluźniejsze i ludzie się łatwo chrystianizowali. Dlatego jak historia wspomina o Słowianach w kontekście niewolnictwa, to raczej o tych rejonach gdzie Chrześcijaństwa jeszcze nie ma, czyli południowy wschód.
Autor: Klopton  Dodano: 05-06-2018
Mariusz Agnosiewicz - odp.
Nie wiem skąd przyszedł ci do głowy pomysł, że miernikiem słowiańskości jest taki lub inny kult religijny. Pewnie to wpływ tzw. neopogan dla których Słowianie to wyznanie religijne i stylowe fatałaszki. Kim byli Słowianie to warto sięgnąć do ich wczesnych opisów. Niewiele tam o kwestiach religijnych. Te nabierają większego znaczenia w późnym średniowieczu. Przyjmując chrześcijaństwo Mieszko nie przestał być Słowianinem, lecz wniósł kulturę słowiańską do nowej religii, która została w dużej mierze właśnie ukształtowana przez Słowiańszczyznę. Poza tym chrześcijaństwo było pod wieloma względami bliskie kulturze słowiańskiej. Znacznie bliższe niż np. dla Germanów, dlatego jak sądzę nie było u nas znaczących prześladowań na tle religijnym.
Autor: Mariusz Agnosiewicz  Dodano: 05-06-2018
Klopton - czym jest tożsamość?  0 na 2
O jakich opisach Słowian mowa i przez kogo napisanych, w którym wieku? Kronikarze nie zajmowali się kwestiami religijnymi, wystarczy zrozumieć mitologie, symbolikę, runy aby wiedzieć, że Słowianom było bliżej do Germanów, Celtów czy Hindusów niż do monoteistycznej tradycji Chrześcijan. Zabierzmy dziś wszystko co przyniosło Chrześcijaństwo na nasze ziemię i jaka kultura nam zostanie, lepienie pierogów? Nie zostanie nic czego nie mieliby wszyscy inni. Obyczaj nie jest kulturą, obyczaje mają nawet zwierzęta.
Oczywiście, że Mieszko nie przestał być Słowianinem w tak dosłownym sensie, bo utożsamienie się z tą nazwą odnosiło się do ogółu ludów na danym terenie, tak jak my nigdy nie przestaniemy być europejczykami.
Plemienna jednak miały religię za fundament tożsamości, dla nich to nie były mity, wierzenia i zabobony a namacalne fakty, czasza rodowa, pojęcie rodu to esencja słowiańszczyzny. Jeśli ktoś bezboleśnie przyjmuje nową religię to znaczy, że rodzima tradycja i kultura jest już słaba, jest już tylko właśnie luźnym zbiorem mitów i zabobonów, co raz mniej obchodzi. Ci którzy łatwo łyknęli tradycję łacińską, grecką, żydowską musieli to robić kosztem zapominania o tradycji własnych przodków, są więc ostatni w kolejce do miana "kolebki Słowian".
Autor: Klopton  Dodano: 06-06-2018
Appenzeller - "Szlachetny dzikus"   1 na 1
"Turbolewicowa polityka historyczna, która usiłuje
sprowadzić genezę Polski do handlu niewolnikami bardzo wyraźnie wpisuje się
także w postimperialną narrację zachodnią, która w Europie Środkowej nie chce
widzieć partnera politycznego, lecz raczej rezerwuar taniej siły roboczej, czyli
par excellence współczesny zasób niewolników."
Zakończenie psuje całość. Przykro mi, wniosek (powyżej zacytowany) ciągnięty za uszy dla udowodnienia tezy. Z pierwszej części druga wynika chyba tylko dlatego, że jest za nią.
A wniosek z całego tekstu jest dość przykry. Po pierwsze, chcesz opluć - nazwij lewicowym. Dość płytki chwyt, poziom 0. Po drugie - broń Zeusie prowadzić badania i wyciągać wnioski, które mogłyby zabrudzić image szlachetnego Słowianina z naszych obecnych terenów.
Przekazy z tamtych czasów są niewątpliwie niekompletne i poddawać się mogą różnym interpretacjom. Zbadać trzeba i należy wszystkie, obrażać się na wyniki badań i wyciągane wnioski, to dziecinne. A tak mi zabrzmiało.
Autor: Appenzeller  Dodano: 06-06-2018
finerbijk - Lepszy chrzescijanizm niz slowianizm?   1 na 1
Można się spierać. Ale wygrywa silniejszy i nie ma innej rady. Nie oparł się nikt w tej części świata. Z jednej strony chrześcijaństwo przemycało wartościowe ideały antycznego świata, z drugiej rugowało 'duchowość' lokalną w takim stopniu, że już można się dowiadywać o niej tylko z przekazów przeciwników.

Jeśli chodzi o współczesne paralele do tych różnych szlaków, to myślę, że to są mrzonki. Geopolityka nie kieruje się sentymentami. Jesteśmy w układzie w jakim jesteśmy, i lukratywne interesy z Chinami czy innym państwem będą takie jak Unia pozwoli.
Autor: finerbijk  Dodano: 06-06-2018
Klopton
Chrześcijaństwo pojawiło się wszędzie, to fakt ale Głagolica i Cyrylica na wschodzie i południu się uchowały, są bardziej słowiańskie niż arabski i łacina. Podobnie tradycja zakonu, tradycja pustelników, joginów, do dziś żywa na wschodzie, u nas nic, ci ludzie stawali się dziadami i żebrakami na naszych ziemiach. Prawosławie jest o wiele bardziej bliskie duchowi Słowian niż katolicyzm, tak samo jak politeistyczna kultura Greków, a nawet ich demokracja i senat są bardziej pokrewne naszym pospolitym ruszeniom i sejmikom, niż twory łacińsko semickie. Trzeba pamiętać, że to głównie Rzym, a nie Żydzi, stworzył monoteizm i idee władzy centralnej. Celem tutaj od zawsze było odcięcie korzeni i zrobienie z ludu obywateli (czyli owiec które potrzebują pasterza). Obywatel nie posiada tożsamości ani indywidualności, jest własnością władzy.

Jak Słowianie mają się odrodzić, to jako wolne republiki i pierwsze nasiona jeśli zakwitną to na wschodzie...już kwitną pl.wikipedia.org/wiki/Dzwoni%C4%85ce_cedry_Rosji
Autor: Klopton  Dodano: 06-06-2018
Psyklok
Ale co nam po słowiańskości. Kraj i tak już wyprzedany w obce ręce, praktycznie wszystko co wartościowe- zakłady, sklepy, korporacje. Możemy bawić się w Słowian, nosić patriotyczne koszulki- to nic nie zmieni. Wszystko już i tak należy do Zachodu.
Autor: Psyklok  Dodano: 07-06-2018
Tres Wichtig
Czy pan redaktor czytał książkę Pobłockiego?
Autor: Tres Wichtig  Dodano: 07-06-2018
Klopton - @Psyklok
Człowiek nie żyje po to aby się dorobić. Bez zrozumienia korzeni nie można zrozumieć siebie. Nasi przodkowie wyrośli z tej ziemi, to jakoś ukształtowało ich geny i mentalność, ich tendencje i stosunki. Jak to się rozpozna to ma się świadomość, jak tego się nie rozpozna to jest się w rękach...zachodu lub innych.
Autor: Klopton  Dodano: 07-06-2018
miras
Szanowny Panie Mariuszu - pytanko skromne : Czy możemy pozwolić by wschodni dywersanci wykorzystywali  Pańską pracę i świetne artykuły do szerzenia prymitywnej propagandy w komentarzach ? Przepraszam , mam uczulenie na głupotę więc może wyciąć kilka ostatnich postów łącznie z moim ? Mam nadzieję, że z wyborem nie będzie kłopotu ,jest racjonalnie oczywisty .
Autor: miras  Dodano: 09-06-2018
kobieta - wikingowie - tekst do analizy porownawczej   1 na 1
http://www.ungafakta.se/vikingar/historia/osterled/

Mysle, ze ten tekst o kreatorach europejskiego handlu uzupelni artykul.

p.s. przesuwac strone mlotkiem po prawej stronie.
Autor: kobieta  Dodano: 10-06-2018
kobieta - Polowanie na ludzi   1 na 1
Wikingowie sprzedawali niewolnikow w basenie M. Srodziemnego: Konstantynopol, Cordoba, Bagdad i M. Kaspijskiego: kalifat muzulmanski Arabii (Särkland).
Srebrne monety (setki tysiecy) w Skandynawii, pochodzace z krajow muzulmanskich i Bizancjum swiadcza o ozywionej wymianie handlowej pomiedzy wikingami a wielkimi mocarstwami wokol M. Srodziemnego i Kaspijskiego.
Kiedy Dlugie lodzie wikingow zostaly odepchniete od brzegu zostawiajac plonace miasta za soba, na pokladzie znajdowala sie nie tylko zlota bizuteria i srebrne monety. Dno statku obciazone bylo zywym towarem, przerazonymi jencami z lancuchem na szyi. Jency byli niewolnikami, ktorych wikingowie sprzedawali z ogromnym zyskiem. Brytyjscy zolnierze, irlandzcy mnisi, francuskie kobietyi chlopi slowianscy byli wysylani bezposrednio do najblizszego rynku i sprzedawani za najwyzsza cene.
Wikingowie mieli wszystkie szlaki handlowe w swoim zasiegu: Chiny, Indie, Grecja, Bliski Wschod.
Slowianie wsch. nazywali wikingow "Ruser"- od "ro" wioslujacy, stad nazwa Rosji.
Nowogrod, Kijow, Smolensk sluzyly wikingom jako stacje handlowe skad wyruszali na wyprawy. Dodam, ze Szwedzi w XVI w. produkowali takie same lancuchy i handlowali ludami Afryki.

P.S. Artykul bardzo ciekawy, inspiruje do poczytania o handlu niewolnikami w tamtych czasach.
Autor: kobieta  Dodano: 10-06-2018
kobieta - Handel wikingow
https://www.fotevikensmuseum.se/d/sites/default/files/upload/pdf/vikingatida_handel.pdf

Tekst "Fakty o wikingach" jest krotka prezentacja handlu skandynawskich wikingow od epoki zelaza (500 BC - 700 AD) i do wczesnego sredniowiecza (1100). W tekscie znajduje sie lista z cenami za "niewolnikow"- ceny kontynentalne. Jest tez mapa z zaznaczonymi szlakami wypraw wikingow.
W epoce brazu rozpoczal sie ozywiony handel miedzy Skandynawia a krajami srodziemnomorskimi. Mamy tzw. "bursztynowy szlak" (Bärnstensvägar - Droga bursztynowa) z XVI w. przed nasza era (f.Kr.). (e.Kr.- po Chrystusie). Archeolodzy byli w stanie przesledzic podroz bursztynu z Danii przez Europe do M. Srodziemnego. Wyprawy wikingow to dobre lustro do przyblizenia poczatkow historii Rosji, od r.1453 nastepczyni dziedzictwa kulturowego Bizancjum.

P.S. Podoba mi sie zakonczenie artykulu. Znaczy, zgadzam sie z ta mysla.
Autor: kobieta  Dodano: 10-06-2018
PawelW - Upadek IRP jako wynik zniszczenia..
@Mariusz Agnosiewicz

Niestety jest mało materiałów na ten temat, gdyż historycy nie interesują się często gospodarką i przemysłem. A właśnie głównym źródłem rozwoju i siły od czasów Mieszka aż do połowy XVII wieku był własny awangardowy przemysł zbrojny i własne know-how jakie dzięki niemu zostało rozwijane. Niestety, podczas potopu całą małopolska i wielkopolska zostały doszczętnie zniszczone a ludność tam żyjąca (nośnicy know-how) wybita do nogi albo uprowadzona do Szwecji. Całe instalacje przemysłowe zostały zdemontowane i wywiezione (bidny lud Szwedzki zbudował tak swój przemysł). Wybito zakonników, którzy byli takim też zapleczem know-how gospodarczego.
Po zniszczeniu tego przemysłu zanikłą zdolność IRP do tworzenia siły zbrojnej na równi z innymi. Już podczas odsieczy Wiednia było widać te braki. Wojsko ponosiło o wiele większe straty, których wcześniej nie było.
Polecam te wpisy:
zarobmy.se/wpis/kto-wypil-wode-z-rzeki-czesc-1/
zarobmy.se/wpis/kto-wypil-wode-z-rzeki-czesc-2/
zarobmy.se/wpis/kto-wypil-wode-z-rzeki-czesc-3/
zarobmy.se/wpis(*)ki-czesc-3/#comment-3863934984
zarobmy.se/wpis(*)ki-czesc-3/#comment-3864274685
Autor: PawelW  Dodano: 11-06-2018

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365