Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.284.708 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 228 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..

Złota myśl Racjonalisty:
(..) do jakiego stopnia [ludzie] gotowi są usprawiedliwiać zło ze względu na jakiekolwiek wartości ideologiczne? Ci, co sądzą, że granic takich nie da się określić, lub którzy po prostu nie godzą się na ich określenie, są - we właściwym sensie tego słowa - duchowymi spadkobiercami Hitlera.

Dodaj swój komentarz…
Sarif   9 na 9
I taka reakcja jest w pełni zrozumiała, a wręcz wymagana od nowoczesnego laickiego społeczeństwa. Bardzo spodobał mi się list otwarty do Merkel, który wspomniał o najważniejszych ,,grzechach" Kościoła Katolickiego, które ten próbuje zamieść pod dywan. W Polsce zaraz ludzie by się z radości pokładali że ich odwiedzi papież, a w sejmie już by mównice przygotowywali by papa mógł przypomnieć politykom co sądzi o aborcji i in vitro oraz związkach partnerskich i co oni w takim razie mają również sądzić.
Autor: Sarif  Dodano: 08-09-2011
Reklama
Leszek - zacofany kraj   2 na 2
Jeśli tak jest że w szpitalach mogą pracować tylko chrześcijanie to naprawdę w Niemczech jest średniowiecze. List podnosi tyle problemów,że naprawdę mają dużo pracy przed sobą. W pewnych sprawach jest to chyba bardziej moherowy kraj niż Polska.
Autor: Leszek  Dodano: 09-09-2011
Oskar Trzmiel - zapamiętajmy ten pomysł!   10 na 10
Myślę, że warto ten list zapamiętać i wykorzystać, gdy następnym razem przyjedzie do nas pan Ratzinger. Bo na pewno nasi "uzależnieni" będą chcieli go - lub jego następcę - zaprosić kolejny raz. Nie będzie to w tym, ani pewnie nie w przyszłym roku, dlatego jest czas się przygotować i wzmacniać, aby wykorzystać taki list w promocji rozwijających się w Polsce środowisk laickich. Na pewno pan Mariusz zredagowałby list odpwiednio dobitny - bo KK ma w Polsce za uszami więcej, niż w Niemczech. Ale zamiast go po prostu posłać pocztą, można byłoby zorganizować wielką, rozwlekłą, wielomiesięczną kampanię zbierania pod nim podpisów. Mogłyby się w nią zaangażować różne polskie organizacje laickie. Wtedy rosnącej ekstazie medialnej przed wizytą Ratzingera mogłyby towarzyszyć doniesienia o rosnącej wciąż liczbie podpisów pod listem. A na parę dni przed wizytą możnaby przywieźć list do premiera furgonetką, wraz z np. 500 tysięcy podpisów(jeśli pod obywatelskim projektem ustawy aborcyjnej w latach 1990 zebrano ich milion?). Proponuję mieć tę myśl w pamięci, bo nie można byłoby nie wykorzystać tak cudownego prezentu i pięknej okazji do pokazania rodakom, ilu z nich ma dość KK i otwarcie mówi mu, co o nim myśli.
Pierwszy zbierałbym podpisy :)
Autor: Oskar Trzmiel  Dodano: 09-09-2011
aljen - @ Leszek   2 na 2
Nie jest tak, że "w szpitalach mogą pracować tylko chrześcijanie". Tylko w szpitalach, których "Träger" (nośnik, nie znam polskiego odpowiednika) stanowi dany kościół, wymaga się od kandydatów przynależności do tegoż. Podobnie w innych niemieckich instytucjach kościelnych, których jest mnóstwo - pomoc społeczna, domy opieki, punkty porad takich i owakich. Przy czym zwykle nie ma kłopotu, jeśli firma jest ewangelicka, a kandydat katolikiem (odwrotnie i owszem). Ale to jest dla mnie po prostu prawo domowe danego pracodawcy. Podobnie jak kandydat do pracy w niemieckim urzędzie nie może być członkiem radykalnej partii prawicowej ani lewicowej i jest pod tym względem dość dokładnie prześwietlany (coś o tym wiem z autopsji). Z trzeciej strony chrześcijańskie szpitale przyjmują oczywiście jako pacjentów ludzi innych wyznań. Z czwartej strony ostatnio - wreszcie - jurysdykcja ograniczyła dramatycznie prawa kościelnych instytucji do wywalania nie pasujących ludzi. Czyli z tym rzekomym zacofaniem to nie tak źle. W każdym razie nie mamy tu histerycznych kampanii o krzyże ani geniuszy na miarę Ojca Dyrektora ;-)
Autor: aljen  Dodano: 09-09-2011
aljen - Islamiści?
Jedno małe erratum - w tłumaczeniu jest określenie "islamiści", w oryginale "Muslime":

"W domyśle takie ogłoszenia oznaczają: żydzi niepożądani, ateiści niepożądani, islamiści niepożądani!"

To na pewno przeoczenie ze strony Autora, bo przecież jest różnica między "Muslime" (wyznawcy religii mahometańskiej) a "Islamisten" (fanatyczni wyznawcy tejże religii) - oczywiście ci ostatni są podzbiorem tych pierwszych. Myślę, że współczesna polszczyzna (od której się ździebko oddaliłem przez te wszystkie lata) także zna tę różnicę.

Na pocieszenie: nie tylko Autorowi się zdarza taka pomyłka, tutaj bodaj Maybrit Illner się w ten sposób publicznie rąbnęła, i to we własnym "talkshow" i jako absolwentka nauk politycznych...
Autor: aljen  Dodano: 09-09-2011
Jacek Tabisz - ogólnie @Aljen   2 na 2
Słuszny list, pokazujący nota bene, iż w Niemczech doduje się Kościół również z pieniędzy podatników. Odciąganie podatków zostało tu pokazane w tragiczny sposób - ktoś, kto deklaruje się jako katolik etc. automatycznie płaci określoną kwotę - cóż za haracz! Przecież nie brakuje katolików/protestantów, którzy nie rezygnują ze swoich wierzeń, a chcieliby płacić mniej (bo ich nie stać etc). Jest pod tym względem gorzej niż w Polsce! Tu warto zwrócić uwagę, iż 20 tys osób demonstrujących przeciw czczeniu papieża w kraju głównie ewangelickim nijak się ma wobec miliona, czy setek tysięcy, które będą uczestniczyć w papieskim show.
 
@Aljen - ja też lubię Niemców, mam tam przyjaciół etc., ale wydaje mi się, iż nie należy popadać w przesadę. NIe brakuje w Niemczech religijnych fanatyków, a niektóre przywileje religii są większe niż w Polsce. Myślę, że można znaleźć niemieckich Rydzyków. Nie jestem też fanem protestantów, to tak samo mocne, antyludzkie opium jak katolicyzm.  
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 09-09-2011
Miłosz Michałowski - Świetny list   5 na 5
Dziękuję za tłumaczenie. Wypada jedynie podpisać się obiema rękoma pod wypowiedziami przedmówców: należy przygotować "taki" list na okazję przyjazdu B16 do Polski (podobne listy można by wysyłać polskim politykierom codzienne - zwłaszcza naszemu preziowi Bronkowi "kobieta zostaje w domu, gdy mężczyzna idzie na polowanie" Komorowskiemu, który ostatnio chyba co drugi dzień jest na jakiejś mszy - jako prezydent!
Oczywiście nic to nie da, politycy (może oprócz Palikota) taki list zignorują, ale kropla drąży skałę.
Osobna sprawa, to dziwaczny status Watykanu i papieża jako głowy Kościoła i państwa. Rozumiem rozmawiać z przywódcą Kościoła - praktyczny wymiar żaden, ale rozumiem symboliczny (dla 150% katolików w polskim społeczeństwie;). Natomiast rozmowa i spotkania z B16 jako głową państwa, które nie uznaje podstawowych praw człowieka jest dla mnie niezrozumiałe. To tak jakby, przy zachowaniu wszelkich proporcji i różnić, polityk demokratycznego państwa spotykał się z Łukaszenką i słuchał jak ten wypomina nam grzechy naszej "cywilizacji śmierci... paranoja. Gdyby jeszcze Watykan miał ropę, gaz albo dało się nawiązać współpracę w ramach jakichś inwestycji, to rozumiem, ale jedyne inwestycje watykańskie, to te, za które my płacimy. Więc, coś tu jest nie tak.

Pozdrawiam.
Autor: Miłosz Michałowski  Dodano: 09-09-2011
brzezińska43   9 na 9
A jednak trudno sobie wyobrazić, by w Polsce powstawaly organizacje podobne niemieckim i na domiar przesylaly podobnej treści listy, bo spotkalyby się z represjami ze strony wladz państwowych.List o takiej treści nigdy nie zostalby opublikowany a jego adresat również milczalby tak o treści jak i samym fakcie otrzymania epistoly o antywatykańskiej treści.Do represji ze strony państwa dać należaloby wielość procesów o obrazę. Pocieszającym jest to, że Niemcy nieco więcej znaczą w polityce europejskiej i światowej i ich ewentualne dzialania mają szansę wplynąć na sytuację polskiego wasalizmu wobec Watykanu. Ja jednak tego nie dożyję.
Autor: brzezińska43  Dodano: 09-09-2011
Andrzej Wendrychowicz - Dzięki Aljenie :)
Dzięki za sprostowanie dot. tłumaczenia słowa "Muslime"
Owszem, w tekście chodzi o szpitale prowadzone przez instytucje kościelne, ale finansowane ze środków publicznych.
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 09-09-2011

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365