Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.737.853 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 370 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Ludzkość ma rozwijać się sama przez się, nie zaś przez królów, księży i szlachtę!"

Dodaj swój komentarz…
Rafał Poniecki   2 na 2
To mi wygląda na ciąg dalszy "Mistrza i Małgorzaty". Wysłuchałem to-to w oryginalnym języku i jeszcze do tego wrócę. Brawo Mistrzu.
Autor: Rafał Poniecki  Dodano: 15-09-2011
Reklama
Polonium - Frustracja......   3 na 3
Nie pisz, Jacek.
Autor: Polonium  Dodano: 15-09-2011
Mariusz Ulman - w pełni   1 na 1
skoro obaj niewolnicy byli w pełni shellenizowani, to jak jeden mógł być bardziej?
Autor: Mariusz Ulman  Dodano: 15-09-2011
Khair el.Budar   7 na 7
To Pana opowiadanie zainspirowało mnie do szybkiego napisania własnej wersji nawrócenia Saula.

Część pierwsza

Saul miał ciężką noc, dręczyło go pragnienie, męczyły bóle brzucha. Mścił się poprzedni posiłek, złożony z daktyli, których nie tknąłby nawet najbardziej zdesperowany niewolnik, oraz równie starej oliwy. Niestety, tylko taki posiłek zaliczył Saul w drodze do Damaszku - wiadomo, gospodarz nie trawił nieczystych, podających się za prawowiernych, plując na nich bez przerwy po kątach swego gospodarstwa. Co z tego, że dostał dziesięć sestercji od każdego - dał im takie "wygody", że w drodze powrotnej będą go omijać szerokim łukiem. Tak przynajmniej przysięgał sobie Saul. Teraz jednak nie chciał myśleć o gospodarzu i jego okropnej oliwie. Pojawiające się torsje oraz bóle brzucha sprawiały, że umysł Saula zaczął powoli wariować. Na szczęście nie groziło mu pragnienie. W jednej z przewożonych amfor miał sporo wina - wrednego w smaku, cierpkiego, ale zawsze. Nie mając nic do stracenia zaczął opróżniać amforę - może to nie pomoże na bóle, ale przynajmniej ukoi pragnienie i pomoże pozbyć się idiotycznych myśli.
Autor: Khair el.Budar  Dodano: 15-09-2011
Przemek J. - A tak nie na temat.   1 na 1
Rzeczywiście do Bułhakowa trochę pasuje. Jacku dzięki za taką rozrywkę z rana.
Zupełnie odbiegając od tematu, wczoraj w bibliotece wyszperałem „Boże sprawy” Iwajło Piterowa. Ciekawe czy po prawie 20 latach nadal będzie mnie ta lektura bawić?
Autor: Przemek J.  Dodano: 15-09-2011
Khair el.Budar   9 na 9
Część druga

Dwa dni temu spotkał jakiegoś Żyda, który twierdził, że był uczniem niejakiego Jeshua, który potrafił zmienić nawet najlepsze wino w wodę. Robił to podobno złośliwie na każdej imprezie, na jaką się tylko wprosił. Saul zaczął dziękować bogu, że tego nauczyciela nie ma w pobliżu. Owszem wino było podłe... ale przecie nie woda. Ranek był straszny - słońce ostro paliło, karawana ruszała dalej, a Sulowi głowa pękała prawie tak jak Zeusowi, przed tym zanim wyskoczyła mu Atena. Jeden z kupców karawany zlitował się nad nim i ofiarował mu bukłak wody. Saul nie był specjalnie wdzięczny, on potrzebował wina. Pijąc stęchłą wodę, zdesperowany marzył, że pojawia się ten żartowniś Jeshua i robi swój popisowy numer ale odwrotnie - zamienia wodę w wino. Tak, stanowczo ludzie potrzebują wina a nie wody. A on wypił właśnie ostatnią amforę wina, którą miał sprzedać. Co teraz? Może wleje do niej wodę i sprzeda mówiąc, że to wino, tylko zamienione przez niejakiego Jeshuę? W sumie niegłupi pomysł, ale lepiej nie podawać się za Saula. Po co kalać swoje dobre imię? Na przykład może być Paweł. W razie czego, nabrani klienci będą oskarżać Pawła, a nie Saula. Mimo potwornego kaca Saul musiał przyznać, że coraz lepsze pomysły przychodzą mu do głowy. Musi tylko więcej pić...
Autor: Khair el.Budar  Dodano: 15-09-2011
mieduwalszczyk   6 na 6
Kto, jak nie my w dzisiejszych czasach, jesteśmy w stanie docenić, że najbardziej prężny business inicjowały zawsze jednostki najbardziej mobilne i utalentowane. Bo to i rynek wyczuć potrafiły i konkurencję unieszkodliwić albo zmarginalizować, towar i marketing odpowiedni do potrzeb zapewnić i następców odpowiednio wychować i zabezpieczyć - co by firma cech trwałości nabrała i k..a m..ć przetrwała a może i rozrosła się. To źródło jak dotąd nie wysycha - telekaznodzieje w kraju najlepszych interesów USA, cały czas mają się dobrze i chyba jeszcze długie lata pożyją - w końcu ludożerka chce być oszukiwana, wręcz łaknie tego. Te stare, zahartowane firmy pewnie chciałyby, tak jak dawniej, pełni władzy, ale gdzieniegdzie tendencja spadkowa i nie jest lekko, ale też i nie beznadziejnie - bo to, jakie to sacrum, jaka chwała, jaka wielkość, jaka świętość aż w kiszkach łechce. I bendom jeszcze długo echowym głosem wieścić spragnionym tłumom wszystkie te mondrości i cudy, wypracowane przez wieki i bendom nowe wielkie świątynie wznosić na chwałę fikcji - ach jak wszyscy kochają fikcję !!!. Aż w końcu coś przypierdoli i skończy się heca (co to, ja też prorok ?).Dzięki za tekst - pozdrawiam.
Autor: mieduwalszczyk  Dodano: 15-09-2011
Jacek Tabisz - @Khair el.Budar
Uśmiałem się do łez, dziękuję :-)
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 15-09-2011
Polonium - mieduwalszczyk - niepoprawny optymista :-))   5 na 5
" Aż w końcu coś przypierdoli i skończy się heca...

Nie, nie przypierdoli. Szanse sa przerazajaco znikome. Bedzie odwrotnie, raczej...!
A jezeli nawet przypierdoli, to nie po to zeby ( Boze uchron) rozwalic debilowata doktryne, ale zeby nadac jej nowe, bardziej zaadoptowane do wspolczesnosci - formy.
Pamietacie haslo' komunizm z ludzka twarza'? Cos wlasnie takiego mam na mysli. Komunizm w koncu upadl, bo to niewinne kwilenie niemowlecia w porownaniu z wilczym charkotem religii.
Religia nie upadnie. Dokona operacji kosmetycznej swojej groteskowej twarzy i trwac bedzie na wieki wiekow  - ament.
Autor: Polonium  Dodano: 15-09-2011
Lchu - co za tekst  0 na 2
Co za tekst. To kompletny odlot, nie ten portal kolego. Bo dotyczy chrześijaństwa to może być zamieszczony w Racjonaliście? Co na to p. Agnosiewicz? Nie poto wchodzę, żeby czytać takie bzdury.
Autor: Lchu  Dodano: 16-09-2011
Jacek Tabisz - @Lchu   3 na 3
Tekst jest w dziale powiastki fantastyczno - teologiczne, wydaje mi się, że do niego pasuje. Jeśli chodzi o tego typu parafrazy "świętych" tekstów, to bynajmniej nie jest to mój pomysł. Tym razem nie miałem zamiaru pisać jakiejś rozbudowanej fabuły, ani bardzo modno oddawać nastroju jakiejść literackiej rzeczywistości. Po prostu krótko chciałem napisać coś mówiącego o tym, jak mogła powstać najpopularniejsza religia na świecie. Oczywiście nie stawiam tezy, że było dokładnie tak, jak napisałem, ale jest do pewnego stopnia możliwe, iż owa religia powstała w umyśle Pawła bez postaci historycznych, które nie są historyczne. Piszę tak naokoło, bo nie wiem, czy nie jesteś katolikiem, a nie chcę wylądować w sądzie. Paweł katolikowi mógłby się z kimś kojarzyć, może słusznie, może nie - nie moja sprawa. Pamiętaj w razie czego w sądzie, że nie wiem, o jakiego Pawła chodzi i wcale nie wiem, czy Joszua ma coś wspólnego z innymi imionami, bardziej dziś znanymi, choć używanymi przez ludzi raczej w Hiszpanii, niż w Polsce.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 16-09-2011
Lchu - Lchu-JT   1 na 3
Znowu kuriozalny tekst. O postaci Pawła można dyskutować historycznie, psychologicznie, socjologicznie itp. Do tego służy m.in. ten portal, nie do powiastek fantastycznych czy jak im tamJaki sąd????Powtórzę za jednym z pierwszych postów" Nie pisz Jacek"
Autor: Lchu  Dodano: 16-09-2011
Jacek Tabisz - Lchu  -1 na 3
Odpocznij od kompa, Lchu.
 
(jak to się dzieje, iż pan "krytyk" dopiero teraz raczył się wpisać na jakikolwiek mój tekst? skąd ta wiedza o portalu osoby, której na nim nie ma? i proszę swoje sądy potwierdzić imieniem i nazwiskiem w nicku, bo chyba z onetu się lchu urwał)
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 16-09-2011
Polonium - Aby język giętki wyraził to co pomyśli głowa
Cienki jest twój tekst, Jacku przyjacielu. Cieniutkie są twoje riposty na krytykę twojego tekstu.
Nieciekawy twój styl, a pisanie twoje koślawymi ścieżkami błądzi.
Po języku Ulmana albo Agnosiewicza - szok jest zbyt duży żeby go przełknąć nie krztusząc się przy tym.
Zabawne, ze Khair el.Budar zapodał równie fantazyjny tekst, i chociaż nie dal bym złamanego szekiela za ten towar, to przecież napisany został sprawniejszym i bardziej obrotnym językiem niż ten którym ty dysponujesz.

A poza tym - ściskam grabę, bo pisanie to nie wszystko co się w życiu liczy :-))
Autor: Polonium  Dodano: 16-09-2011
Lchu - Lchu-jt
Widzę, że uraziłem dumę autora. Tekst cienki i reakcje autora typowe. Mojego imienia i nazwiska nie poznasz. Doktor filozofii.Kończymy dyskusję, to nie ma sensu. Na 100% odpowiesz.
Autor: Lchu  Dodano: 16-09-2011
Jacek Tabisz - @Polonium @Lchu   1 na 1
Sorki, nie byłem pewien, czy nie jesteście trollami.Teraz widzę, ze wasze uwagi mają swoją bazę merytoryczną a to podstawa. Też bardzo lubię teksty Agnosiewicza i ogólnie, podziwiam jego działalność, dużo zrobił dla ateizmu w Polsce. Pan Ulman ładnie pisze, ale nie trafia w moją wrażliwość, czyli - nie da się pisać dla wszystkich. Jeśli chodzi o ten tekst, to był mój pierwszy utwór tak dokładnie wymierzony w jakąś istniejącą już fabułę. Dawniej nawiązywałem do krytyki religii (o ile to robiłem) mniej dosłownie, nie czyniąc parafraz istniejącej literatury. Stąd tekst nie jest doskonały i może budzić u wyrobionych czytelników negatywne odczucia. Jeśli chodzi o moją dumę, to nie czuję się urażony, nie czuję się zbytnio przywiązany do tego akurat tekstu. Jeśli chodzi o postulat filozoficznej głębi, to nie tak chciałem ukazać Pawła. U mnie miał on być nieco prymitywny, a okoliczności tego, co robił miały być banałem (uważam, iż były banałem). Dlatego scenka Khaira, bardzo udana, nie współgra z moim wyobrażeniem Pawła. To nie był wesołkowaty jegomość, który chciał się na pić. Nie był to też myśliciel. Tacy ludzie nie tworzą religii, chyba, że przypadkiem (moim zdaniem, rzecz jasna).
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 17-09-2011
Khair el.Budar   4 na 4
Panie Jacku, proszę się nie przejmować głosami krytyki i robić swoje. A nawet więcej, nie odpowiadać na krytykę. Nigdy nie uda się zaspokoić "wysublimowane" gusta wszystkich - każda działalność literacka, gdzie zostawia się cząstkę swojej duszy, to pole do popisu dla krytyków, którzy sami zazwyczaj nigdy nie zbliżyli się to poziomu teksu, przez nich ocenianego, o ile podjęli kiedykolwiek taki trud. Pozdrawiam i życzę sukcesów - Khair el-Budar.
Autor: Khair el.Budar  Dodano: 17-09-2011
Hodża - OK
Tekst wart jest dopracowania w szczegółach stylistycznych - trochę widać niepewność debiutanta (przepraszam za mentorski nieco ton) ale proszę mi wierzyć - zawiera potężną dawkę humoru. Szkoda by było gdyby dość jadowita jednak krytyka miała spowodować, że Autor zarzuci próby prozatorskie zwłaszcza że jednak posiada talent wsparty wiedzą a co nie mniej istotne - poczucie religijnego humoru, dar nader rzadki a cenny. Myślę, że warto.
Tak na marginesie - miłe zaskoczenie, ten dział powiastek odkryłem dopiero teraz. Wesołe chwile zamiast Comedy Central :)) Pozdrawiam
Autor: Hodża  Dodano: 03-04-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365