Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
171.861.430 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1391 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Człowiek mądry więcej pożytku wyciągnie z posiadania wrogów, niż głupiec z posiadania przyjaciół."
Komentarze do strony g. Mit wolnej woli

Dodaj swój komentarz…
Przeswit - co w tym trudnego?
Drogi Panie Lucjanie Bardzo podobaja mi sie Pana przemyslenia (upewniaja mnie, ze nie tylko ja jestem "nienormalny") i jak do tej pory nie przeczytalem niczego z czym bym sie nie mogl zgodzic. A jednak.Pisze Pan mianowicie, ze jesli Bog dopuszcza to znaczy, ze tego chce i ze inaczej tego nie mozna zrozumiec.
Ja natomiast nie mardzo rozumiem jak mozna tego nie rozumiec.
Podam przyklad.Jesli moja dziewczyna pali papierosy, czego ja nie lubie i nie chce, aby robila, jednak wiedzac, ze nalog jest nalogiem zezwalam jej na to nie znaczy wcale, ze tego chce.Nie rozumiem jak mozna tu postawic znak rownosci?
Serdecznie Pozdrawiam
Autor: Przeswit Dodano: 10-02-2005
Reklama
jasio - już wyjaśniam :)
moje wyjaśnienie:
mogę nie lubić, gdy dziewczyna pali, ale godzę się na to, gdyż nie potrafię sprawić, by nie paliła, a zachowała wszystkie pozytywne dla niej efekty palenia.

bóg nie ma takich problemów. on może sprawić wszystko. nawet istnienie wolnej woli bez istnienia zła. nie chce? nie może wszystkiego? nie istnieje?
Autor: jasio Dodano: 23-02-2005
platonka - !
Bardzo podoba mi się ten tekst. Bardzo pomógł mi on w opracowaniu tematu "Człowiek poddany fatum nie ma wolnego wyboru" założyłam w nim, ze fatum człowieka w tym wypadku jest Bóg (czyli jego przeznaczeniem).
Rozszerzył pan nieco mój światopogląd w tym momencie.
Autor: platonka Dodano: 09-03-2005
kuba w. - miłość   1 na 1
Witam,

wymienił Pan pięknie wszystkie atrybuty Boga, ale - zadając pytanie "po co to wszystko", zapomniał Pan o jednym, najważniejszym: miłości Boga, która jest większa niż Jego wszechmoc nawet. I to właśnie ta miłość do własnych stworzeń "wiąże Jemu samemu ręce" i karze Mu się objawiać własnemu stworzeniu. Pozostawiając mu wolną wolę. Bo Bóg nie karze człowieka, to człowiek sam skazuje siebie na nieobecność Boga, bo tylko w Źródle miłości może osiągnąć pokój duszy, która szuka sensu, tak jak szuka go Pan...

A że ciężko w tym o ziemską logikę... Jak sam Pan słusznie zauważył: Bóg jest wszechmocny, nie musi zatem posługiwać się ludzką logiką, odpowiadając na pytania o to, ile lat będą mieli ludzie w niebie. Ewangelia jest prosta, to ludzie uczynili z niej kwadraturę koła. Również w ramach swojej wolnej woli.

Każdemu pisarzowi można ukraść prawa autorskie do jego dzieła. Bogu też można. Ale dobry pisarz nie przestanie kochać postaci, które stworzył. I Bóg też nie przestanie. A Jego postaci, w przeciwieństwie do tych z kart książek, są zdolne tę miłość odrzucić... lub odwzajemnić.

Pozdrawiam serdecznie
Autor: kuba w. Dodano: 05-04-2005
Lucjan Ferus - Kubie
Chętnie bym się nawet zgodził z Pańską argumentacją, gdyby nie parę wątpliwości: jeśli miłość boża do swych stworzeń - jak Pan napisał - przewyższa wszystko, to nasuwa się pytanie: Dlaczego Bóg nie przebaczył ludziom z a r a z po ich upadku w raju, lecz u k a r a ł ich nakazem rozmnażania się z naturą skażoną grzesznymi skłonnościami, w i e d z ą c doskonale jakie będą tego opłakane s k u t k i w przyszłości? /zakładając oczywiście, że mówimy o Bogu Jahwe, przedstawionym w Biblii/. Według mnie wynika z jego zachowania, iż tym co u Boga przewyższa wszystko nie jest miłość ani miłosierdzie do swych stworzeń, ani nawet sprawiedliwość /ludzie zostali skuszeni przez jego własne stworzenie, czego Bóg w ogóle nie wziął pod uwagę/, lecz urażona duma Stwórcy, którego ośmieliło się nie posłuchać marne stworzenie, chcące samo stanowić o swym losie. Uważam nadal, że gdyby Bóg n a p r a w d ę ludzi kochał /co im bezustannie wmawiają kapłani/, powinien albo nie dopuścić do ich upadku /co przy jego wszechmocy nie było żadnym problemem/, albo przebaczyć im go, a nade wszystko nie pozwalać im /nie mówiąc już o nakazywaniu/ rozmnażać się z grzeszną naturą. Wszystko co zrobił Bóg później /notabene dużo później/ dla ludzkości, nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością czy miłosierdziem /opisałem to szerzej w "Liście otwartym do kreacjonistów"/. I jeszcze jedno pytanie dla Pana: Jak w kontekście tej wielkiej miłości Boga do ludzi, ocenia Pan p o t o p i e n i e wszystkiego co wtedy żyło na ziemi? Dla przypomnienia dodam, iż Bóg jest w s z e c h m o c n y , czyli miał mnóstwo innych możliwości rozwiązania tych problemów /także jeśli chodzi o upadek i późniejsze zbawienie człowieka/. Proszę potraktować te pytania jako retoryczne i odpowiedzieć na nie samemu sobie, dla własnej ciekawości, jeśli oczywiście posiada Pan takową. Pozdrawiam.
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 24-04-2005
Tomasz Szczech - tolerancja Boga
Szanowny Panie Lucjanie,
Ależ Bóg jest tolerancyjny! Gdyby faktycznie był taki zły, to: 1) albo by Pana nie stworzył 2) albo już by Pan nie żył 3) albo stworzyłby Pana tak, żeby pisał Pan o nim same peany. A tak przecież nie jest. Myślę, że lepiej Pan zrobi, podejmując jakieś kroki w kierunku pojednania z Nim. Słyszałem o kobiecie, która zmarła, a potem wróciła do życia. Mówiła, że przez czas swojej "nieobecności" stała przed Chrystusem, a On zadawał jej pytania, na które nie mogła odpowiedzieć.
Co do Ratzingera i "wolności kobiet", to poprosiłbym o jakiś przypis.
T. Szczech
Autor: Tomasz Szczech Dodano: 02-05-2008
Lucjan Ferus - Tomaszowi Szczechowi
Szanowny Panie Tomaszu
Co do bożej „tolerancji”; najlepiej ją ilustruje sama Biblia. W St. Testamencie jest mnóstwo jej przykładów, jeżących włosy na głowie. Naprawdę nic one nie dają Panu do myślenia, czy po prostu obca jest Panu jej lektura? Jeśli zaś chodzi o przedstawione 3 pkt.; skoro Bóg stworzył mnie takiego (dał mi natchnienie), że mogę pisać o nim teksty, które uważam za zgodne z prawdą (wg wiedzy którą posiadam), to uważam, iż jest to chyba najlepszy przykład pojednania między nami, nieprawdaż? Czy można wyobrazić sobie lepsze pojednanie, niż to, które oparte jest na prawdzie a nie na fałszu? Każdy to doceni, a Bóg zapewne w szczególności. A co do zmarłej kobiety; bardzo interesująca historia,... szkoda tylko, że taka niekompletna: dobrze byłoby wiedzieć jakie to były pytania i dlaczego nie mogła udzielić na nie odpowiedzi; nie znała ich czy z jakichś innych przyczyn? Odnośnie kard. Ratzingera i jego stwierdzenia: nie pamiętam już skąd zaczerpnąłem ten cytat. Zapisuję sobie takie interesujące „kawałki”, bez podawania źródła, a potem gdy nadarzy się okazja (nieraz po wielu latach) wykorzystuję je.
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 04-05-2008
Maciek - Maciek - Lucjanowi Ferusowi
Panie Lucjanie, na portalu racjonalista.pl zdaje się wysoko ceniony jest rozum, sceptycyzm i nauka. Niechże więc wszystkie artykuły na nim będą pisane z największym rygorem naukowym. Proszę zatem Pana o podanie dokładnych źródeł wszystkich cytatów, a w wypadku niemożności podania tych źródeł proszę o usunięcię takich cytatów. Zgodzi się Pan chyba, że nie można się usprawiedliwiać słabą pamięcią jako wymówką do niepodania źródeł przy publicznych krytykowaniu kogokolwiek, a zwłaszcza na takim portalu jak racjonalista.pl.
Autor: Maciek Dodano: 02-12-2009
Lucjan Ferus - Maćkowi
</style>

Panie Maćku, usprawiedliwiałem się słabą pamięcią gdyż
przyczyna dla której nie potrafiłem podać źródła owego cytatu wymagała dłuższej
odpowiedzi. Pokrótce wygląda to tak; kiedy pisałem „Credo..” miałem do
dyspozycji duże pudło z mnóstwem wycinków z różnych czasopism i nie tylko,
zbieranych od wielu już lat, które dotyczyły tematyki religijnej i
religioznawczej (w książkach podkreślam interesujące fragmenty). Parę lat temu
przepadła mi ta swoista „baza danych”, dlatego nie jestem teraz w stanie
zweryfikować źródła tego cytatu. Musiało mi się wydawać wiarygodne po prostu,
tyle mogę dziś stwierdzić jedynie. Nie mam technicznej możliwości usunięcia
czegokolwiek z Racjonalisty (tak samo zresztą jak i dopisania czegoś). Poza tym
myślę, iż obecność tego cytatu lub jego ewentualny brak nie zaważy ani trochę
na ogólnej wymowie moich przemyśleń zawartych w tym tekście. Czy takie
wyjaśnienie Pana satysfakcjonuje?
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 04-12-2009
Maciek - Lucjanowi
Szkoda, że nie ma możliwości edycji, zwłaszcza że rzekomy cytat Ratzingera jest sprzeczny z Katechizmem Kościoła Katolickiego, zatem najprawdopodobniej nie był wypowiedziany. Oto fragment rozdziału "Miłość małżonków":

<a></a>







</style>

<a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a>
2370 "Okresowa www.intratext.com/IXT/POL0073/5/PL.HTM ,
www.intratext.com/IXT/POL0073/3/WG.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/4/L2.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/4/RB.HTM
oparte www.intratext.com/IXT/POL0073/7.HTM
samoobserwacji www.intratext.com/IXT/POL0073/1.HTM
odwoływaniu www.intratext.com/IXT/POL0073/4.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/5.HTM
okresów niepłodnych www.intratext.com/IXT/POL0073/K.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/ZH.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/6.HTM
obiektywnymi www.intratext.com/IXT/POL0073/7/63.HTM
www.intratext.com/IXT/POL0073/UW.HTM ".
(źródło: http://www.intratext.com/IXT/POL0073/_P8C.HTM)
Nie jestem więc do końca usatysfakcjonowany, pomimo że na ogólnej wymowie Pana przemyśleń ten cytat aż tak bardzo nie waży.

</div>
Autor: Maciek Dodano: 07-12-2009
Maciek - dopisek
Poprawiam formatowanie cytatu z Katechizmu:
2370 "Okresowa wstrzemięźliwość, metody regulacji poczęć oparte na samoobserwacji i odwoływaniu się do okresów niepłodnych są zgodne z obiektywnymi kryteriami moralności."
Autor: Maciek Dodano: 07-12-2009

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365