Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
144.816.658 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7269 tekstów. Zajęłyby one 28656 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2420 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) wiele religii nie obiecuje zbawienia ani wyzwolenia duszy, a nawet niewiele mówi o tym, co nas czeka po śmierci. Wyznawcy tych religii nie widzą związku pomiędzy postawą moralną za życia i późniejszymi losami duszy.
 Światopogląd » Sceptycyzm, agnostycyzm » Credo sceptyka

g. Mit wolnej woli [1]
Autor tekstu:

Drugi z mitów religijnych to wolna wola człowieka. Nasza religia ujmuje to tak:
-"Bóg tylko dopuszcza grzech, ale nie chce go wprost. Dlaczego jednak Bóg dopuszcza grzech ? Ponieważ szanuje wolną wolę ludzką". W tym miejscu przytaczany jest fragment z Eklezjastyka: -"On na początku stworzył człowieka i zostawił go wolnej mocy rozstrzygania". No i człowiek rozstrzygnął w swej mocy: -"Chcę wiedzieć, czym jest dobro i zło". I co Bóg na to ? Uszanował tę jego wolę ? Jeśli te wszystkie kary, które spadły na rodzaj ludzki /a przy okazji na resztę stworzenia/, były skutkiem tego rozstrzygnięcia, to zaiste jest to dość dziwna oznaka szanowania wolnej woli człowieka /szanowanie wolnej woli, zawsze kojarzyło mi się z to1erancją, a nie z karaniem, ale widocznie się myliłem; to musi dotyczyć tylko ludzi/. Pomijając fakt, iż ten ówczesny człowiek nie potrafił rozróżniać dobra od zła, wiec jak mógł rozstrzygać i jakimi kryteriami kierować się przy podejmowaniu decyzji ?! Nie! To Bóg rozstrzygnął za człowieka /i to zaraz na samym początku/: -„Masz robić tylko to, na co ja ci zezwolę ! Ja jestem dla ciebie jedynym autorytetem !”. Gdzie tu jest to „uszanowanie" wolnej woli człowieka? Przecież sens grzechu pierworodnego to właśnie zanegowanie wolnej woli człowieka /ergo: nieuszanowanie jej/, zanegowanie jego prawa do samostanowienia, do dokonywania samodzielnych wolnych wyborów. Człowiek stał się grzeszny i niemiły Bogu od momentu, kiedy sam chciał decydować o swym losie; o tym co dla niego dobre, a co złe. Jednym słowem chciał być wolny od zewnętrznego autorytetu (czytaj: religijnego autorytetu).

Zresztą każdy kto przeczyta Pismo Św. zauważy z łatwością, iż nie ma tam w ogóle mowy o wolnej woli człowieka względem swego Boga, natomiast jest bardzo dużo opisów przerażających kar i prze­kleństw, mających spaść na tych, którzy śmieliby nie posłuchać swego Boga w czymkolwiek, lub nie wypełnić jego przykazań /np. w Księdze Powt. Prawa, błogosławieństwa za wierność zajmują 14 wersetów, natomiast przekleństwa dla odstępców aż 54 wersety/. A w Księdze Kapłańskiej są takie oto słowa:

-"Jeżeli zaś nie będziecie mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich nakazów /.../ ześlę na was przerażenie, wycieńczenie i gorączkę, które prowadzą do ślepoty i rujnują zdrowie /.../ jeżeli i wtedy nie będziecie mnie słuchać, będę w dalszym ciągu karał was siedem razy więcej za wasze grzechy /.../ jeżeli nadal będziecie postępować mnie na przekór i nie zechcecie mnie słuchać, ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy: ześlę na was dzikie zwierzęta, które pożrą wasze dzieci, zniszczą bydło itd. /.../ jeżeli i wtedy nie poprawicie się i będziecie postępować mnie na przekór, to i ja postąpię wam na przekór i będę was karał siedmiokrotnie za wasze grzechy/.../ jeżeli i wtedy nie będziecie mi posłuszni i będziecie mi postępować na przekór /.../ będziecie jedli ciało synów i córek waszych/.../ rzucę wasze trupy na trupy waszych bożków, będę się brzydzić wami !".

Czy z tego skróconego tekstu /połowę przekleństw opuściłem/, wynika choćby cień przypuszczenia, iż Bóg Jahwe szanuje wolna wolę człowieka ? Nie szanuje jej u swojego ludu wybranego, a co dopiero u innych ? Nowy Testament /czyli nowy lud wybrany/ ma taki sam stosunek do tego problemu: -„Któż bowiem jego woli może się sprzeciwić ?! Człowiecze ! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem ?! Czy może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił — dlaczego mnie takim uczyniłeś ?!”. Albo te znamienne słowa Jezusa z Ewangelii św. Marka: -"Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony. A kto nie uwierzy, będzie potępiony". Taką ma właśnie człowiek alternatywę /czyli „wolny wybór”/: albo posłuszeństwo i zbawienie, albo nieposłuszeństwo i potępienie. Innej możliwości „szanowania wolnej woli" człowieka, nie przewiduje się. A w liście do Rzymian, czytamy: -"Bóg komu chce okazuje miłosierdzie, a kogo chce czyni zatwardziałym". I gdzie tu jest miejsce na respektowanie wolnej woli człowieka ? /Nawiasem mówiąc, dlaczego tym argumentem nie broniono heretyków przed stosem ? Dlaczego wszelkie odstępstwa od wiary — ową zatwardziałość właśnie – przypisywano Diabłu, a nie Bogu ? Dziwne to jest dla mnie i niepojęte, zaiste.../

A sam Kościół kat., który uważa się za spadkobiercę Słowa Bożego, oraz wykonawcę jego woli, może chociaż on szanuję tę wolną wolę człowieka ? Ano zobaczmy: oto fragment edyktu z Tessaloniki z 380 r.: -"Nakazujemy, aby ci, którzy wyznają tę wiarę przyjęli nazwę Chrześcijan katolickich. Wszystkich zaś innych uznajemy za głupców i szaleńców, trzymających się haniebnych zasad heretyckich". Następnie edykt mówi, iż wszyscy ci głupcy i szaleńcy „poniosą wpierw karę boską, a potem karę z rozkazu naszej władzy, którą otrzymaliśmy z wyroku niebieskiego."

Oto fragment encykliki „Mirari Vos" papieża Grzegorza XVI z 1832 r.: -"Z tego to najbrudniejszego źródła indyferentyzmu wypłynęło owo błędne i niedorzeczne mniemanie, albo raczej szalone głupstwo, jakoby każdemu należało zapewnić i zaręczyć wolność sumienia". Oto fragment kazania biskupa Bossueta: -"Heretykiem jest ten, kto ma własne zdanie i kieruje się własną myślą i własnym uczuciem".

Oto fragment encykliki papieża Piusa IX z 1864 r.: -"Niedorzeczne i błędne nauki lub inne brednie broniące wolności sumienia są największym błędem, zarazą najbardziej dla państwa niebezpieczną" /państwa Watykan ?/.

Oto słowa papieża Piusa X z początku naszego stulecia: -„Co do tłumu, nie ma on innych obowiązków, jak dać się prowadzić i jak trzoda posłuszna, iść za swymi pasterzami". Dobrze powiedziane, prawda ? I na koniec perełka kazuistyki, jeśli chodzi o wolną wolę kobiet. Oto wypowiedź kard. J. Ratzingera: -"Kobieta, wiedząc kiedy ma dni płodne i powstrzymując się od stosunków płciowych w tym czasie — popełnia również grzech" /a mówią, że wstrzemięźliwość jest cnotą/.

W tak wielkim skrócie wygląda „szanowanie" wolnej woli człowieka przez jego Boga, jak i przez jego ziemskich urzędników. To jednak nie wszystko, bo największy fałsz mitu o wolnej woli człowieka, tkwi w samej doktrynie Kościoła.

Otóż są dwa wyjaśnienia tego samego teologicznego problemu: -„Bóg tylko dopuszcza grzech, ale nie chce go wprost. Dlaczego jednak dopuścił grzech ? Ponieważ szanuje wolną wolę człowieka”. I drugie wyjaśnienie: -"Bez dopuszczenia zła moralnego — czyli grzechu — na świecie, nie uzewnętrzniłby się ten przymiot boży, któremu na imię miłosierdzie /.../ dopiero na przykładzie grzesznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego".

Więc w pierwszej wersji, Bóg godzi się na istnienie zła przez wzgląd na człowieka /choć nie wiem jak można zrozumieć, iż „dopuszcza” znaczy, iż nie „chce” ? Jeśli Bóg czegoś nie chce, jest to dla nas prawem biologicznie nie do przeskoczenia, jak np. nasza śmiertelność, starzenie się itp. A jeśli dopuszcza, tzn., że chce; inaczej tego nie można zrozumieć !/.

Zaś w tej drugiej wersji Bóg robi to już dla siebie, a konkretnie dla swojej chwały; aby ujawniła się ta jego piękna cecha, którą jest miłosierdzie, okazywane przez przebaczenie win /czy pisałem już, że nasz Bóg zachowuje się jak ów chirurg, który aby mieć pacjentów, wpierw ludzi rani i okalecza by potem ich leczyć ? Pisałem ! No to jeszcze raz napiszę, abyśmy sobie uprzytomnili, jakiego mamy Boga/.

No dobrze, a jak wygląda ten sam problem od strony Boga ­- Absolutu ? Z bożych cech wynika, iż jest on Istotą, która swym umysłem /albo jestestwem/ ogarnia całą wieczność, albo inaczej: jest obecna w każdej chwili wieczności jednocześnie /dlatego właśnie dla Boga jest zawsze teraz. Wygląda na to, iż tylko dla nas czas płynie i wszystko przemija, podczas gdy dla Boga czas stoi, a wszystko trwa nieruchome… Trudno to pojąć człowiekowi !/. Jest on także jedynym stworzycielem całej rzeczywistości, jaka kiedykolwiek istniała, istnieje i istnieć będzie. A „ponieważ wszystko co jest stworzone, zaistniało zgodnie z myślą bożą, przeto idea podporządkowania wszystkiego jednemu celowi, powinna istnieć od całej wieczności w umyśle bożym" /św. Tomasz/. Ten plan nazywa się Opatrznością Bożą. Kościół wyjaśnia to tak:
-"Opatrzność Boża to odwieczny plan Boga obejmujący wszystko co istnieje". Bóg jest pierwszą przyczyną wszystkiego, ale nie należy tego rozumieć w ten sposób, iż stworzył on Wszechświat i teraz przygląda się z nieba jak on działa. Jak już pisałem „Bóg współdziała nie tylko w utrzymaniu świata w istnieniu, ale także w każdej czynności stworzeń". W kontekście powyższego, jak można pogodzić wolną wolę Boga z wolną wolą człowieka, tak by ta druga nie była zależna od tej pierwszej ? Obojętnie co człowiek zrobi w swoim życiu, Bóg i tak będzie o tym wiedział nieskończenie wcześniej, gdyż to on nieskończenie wcześniej zadecydował o tym, że tak właśnie się, stanie. To on sam stwarza przez cały czas tę rzeczywistość, której cząstką jesteśmy my — ludzie. I na dodatek wie o niej wszystko nieskończenie wcześniej. Gdyby choć na chwilę przestał podtrzymywać ją w istnieniu, momentalnie zapadła by się w nicość /Katechizm Rzymski/.

Owszem, człowiekowi może się wydawać, że to on decyduje o swym losie, może się także wydawać, że dokonuje wolnych wyborów. Ale obojętnie jakie by one nie były, muszą być one zgodne z wolą Boga. A nie sądzę, aby Bóg chciał utrzymywać coś w istnieniu, czego by nie akceptował; po co miałby to robić ? Sobie samemu na złość ?! Ba! Człowiekowi może się nawet wydawać, iż przeciwstawia się Bogu, lecz biorąc pod uwagę jego cechy, należy pogodzić się z faktem, iż to „przeciwstawianie" się Bogu, musi być także zgodne z jego wolą, inaczej nie miałoby prawa zaistnieć.

Innej możliwości nie dopuszcza logika rozumowania, biorąc pod uwagę konsekwencje wynikające z bożych atrybutów. Powyższa zależność wynika z relacji istoty ograniczonej czasem i przestrzenią — człowieka; do istoty nieskończonej i niczym nie ograniczonej — Boga, jego Stwórcy. Aby lepiej to zrozumieć powinienem posłużyć się w tym miejscu jakąś czytelną analogią. Wydaje mi się, iż tę relację — Stwórcy o nieskończonych możliwościach do swego ograniczonego tworu, który jest całkowicie od niego zależny — oddaje analogia pisarza w relacji do swego dzieła /nie jest ona doskonała, ale chyba najlepiej spełnia wszelkie zależności, jakie występują w tym problemie/. I tak:
1. Pisarz stwarza świat swej powieści wyobraźnią, ale przy pomocy słowa. A co mówi Ewangelia św. Jana ?: -"Na początku było słowo, a słowo było u Boga i Bogiem było słowo. Ono było na początku u Boga. Przez nie wszystko się stało /.../ Na świecie było słowo, a świat stał się przez nie…".


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
h. O boskiej dobroci
Popędy, emocje, wolna wola

 Zobacz komentarze (11)..   


« Credo sceptyka   (Publikacja: 19-05-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lucjan Ferus
Autor opowiadań fantastyczno-teologicznych. Na stałe mieszka w małej podłódzkiej miejscowości. Zawód: artysta rękodzielnik w zakresie rzeźbiarstwa w drewnie (snycerstwo).

 Liczba tekstów na portalu: 130  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Słabość ateizmu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 297 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365