Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
171.860.668 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1391 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Tylko ludzie intelektualnie rozwinięci są wolni."
 Światopogląd » Sceptycyzm, agnostycyzm » Credo sceptyka

g. Mit wolnej woli [3]
Autor tekstu:

Biorąc powyższą analogię pod uwagę i wszystkie konsekwencje jakie z niej wynikają, sądzę, iż tej osławionej wolnej woli mamy w niewiele większym stopniu niż postaci z powieści, prowadzeni przez autorów z żelazną konsekwencją ku przeznaczeniu.

Jak np. bohater „Nędzników" W. Hugo — Jean Valiean, który jechał na „swoją" sprawę, kiedy to jego sumienie kazało mu się stawić za wszelką cenę, aby nie został skazany niewinny człowiek, a jego instynkt samozachowawczy mówił mu cos wręcz odwrotnego. Jeszcze na dodatek tej duchowej rozterki, zastanawiał się on, co go tak pcha do tego irracjonalnego działania, wbrew swej naturze i zdrowemu rozsądkowi. My wiemy, kto go popychał do tego; Jego „Bóg": W. Hugo !

Czy nie w takiej samej /albo bardzo zbliżonej/ sytuacji jesteśmy my — ludzie, względem naszego Boga ? Tak to przynajmniej wynika z relacji jego atrybutów do naszej ograniczoności. No dobrze! Ale może wcale Bóg nie chce wpływać na człowieka, w wyżej opisany sposób, pozostawiając mu jednak wolną wolę i wolny wybór ? Chętnie zgodziłbym się z tym poglądem /jako, że bardzo cenię sobie wolność, choć nie tak rozumianą jak to rozumie Kościół kat./, iż Bóg – mimo absolutnej władzy nad ludźmi — nie chce wpływać w bezpośredni sposób na człowieka /tzn. działając na niego "od wewnątrz"/ — szanując jego wolną wolę, gdyby...

Gdyby nie istniały religie, kościoły, ustroje teokratyczne, papiestwo, państwa wyznaniowe, organizacje narzucające siłą swój światopogląd religijny, św. Inkwizycja, krzyżowcy, wojny o podłożu religijnym, przeróżne Pisma św., w imię których palono ludzi na stosach jako heretyków, indeksy ksiąg zakazanych, encykliki i syllabusy; tzw. religijne wartości /słynne WC, do dzisiaj nie zdefiniowane/, narzucane siłą nawet tym, którzy ich nie uznają, nietolerancja dla odmiennie myślących i wierzących, oraz psychiczny terror względem tych wszystkich, którzy nie chcą, aby ich światopogląd był krępowany religijną doktryną i dość dziwnie pojmowaną hierarchią wartości /tzw. filozofia Kalego, albo uczenie mówiąc - relatywizm moralny — oficjalnie potępiany, a nieoficjalnie stosowany w Kościele od zawsze i to przy każdej nadarzającej się okazji/.

Gdyby tego wszystkiego nie było, mógłbym zgodzić się z poglądem, iż być może Bóg choć może wszystko — nie chce ingerować zbyt mocno w życie ludzi i zniewalać ich do dobroci. Ale zastanówmy się:

Czy można uwierzyć, iż Bóg nie chce spowodować aby człowiek był dobry /kierując nim „od wewnątrz"/, natomiast chce — bo dopuszcza do tego — aby były krucjaty, pogromy religijne, torturowanie i palenie ludzi na stosach, eksterminacje i aneksje terenów pod pozorem "świętej wojny", lub „ewangelizacji", rzezie innowierców i ciągła nietolerancja dla odmiennie myślących ?

Czy można w to uwierzyć, jeśli się czyta w Piśmie Św. te wszystkie przekleństwa i groźby, te opisy strasznych chorób jakie mają dotknąć tych wszystkich, którzy chcieliby sprzeciwić się woli bożej ?

Czy można w to uwierzyć jeśli się zna historię Kościoła kat. i jego ponad 1700-letnią walkę z każdym przejawem wolnej myśli człowieka, zawsze za pomocą środków bogatych, choć ewangeliczna nauka nakazuje stosować środki ubogie ?! /tzn. przekonywanie jedynie słowem/.

Czy można w to uwierzyć, jeśli się zna historię dworów papieskich, która jest pasmem bezwzględnej walki o władzę nad całym światem! Walki nie tylko o prawo Kościoła do narzucania swych poglądów siłą /ówcześni papieże przeklinali wszystkich, którzy się temu sprzeciwiali!/, ale i do wyłącznego panowania nad sumieniami wierzących, walki o przywileje i bogactwa, jak najbardziej z tego świata? Pytam raz jeszcze: czy można uwierzyć, iż Bóg nie chce zbyt nachalnie narzucać człowiekowi swej woli, pomimo istnienia powyższego ?!

Wydaje mi się, że nie można /przynajmniej ja nie potrafię/. A więc uważam, że gdyby Bóg nie chciał narzucać człowiekowi swej woli w taki sposób, iżby nie mógł się on temu sprzeciwić — nie pozwoliłby również, aby robili to ludzie ludziom, w Jego imieniu. Inaczej ta jego milcząca zgoda na wszelkie zło jakie czyni człowiek człowiekowi z pobudek religijnych, świadczy o Jego nieprawdopodobnej wprost hipokryzji; bo on niby szanuje tę wolną wolę człowieka, i nie narzuca mu się — ale za to Jego kapłani, nie mając już tych skrupułów, od zawsze starali się decydować, co dla człowieka dobre, a co złe; a on im zawsze na to pozwalał /i pozwala nadal/. Albo świadczy ona o nieprawdopodobnej wprost hipokryzji i pysze kapłanów, którzy reprezentują jakoby Jego interesy na ziemi ­ co jest o wiele bardziej prawdopodobne i wiarygodne.

Jak śmieszny jest ten pogląd, iż Bóg szanuje wolną wolę człowieka, najlepiej oddaje wizja Królestwa Bożego: otóż ludzie żyć tam będą wiecznie, bez starzenia się /czyli w jakim będą wieku ?/ i chorób, bez trosk i kłótni, bez wojen, głodu i nędzy, w nieustającym zadowoleniu, dobroci i miłości do bliźnich — jednym słowem w nieustającym szczęściu i ekstazie /nie mylić z orgazmem/. Tylko nie będzie tam — pośród tych wszystkich wspaniałości — respektowana wolna wola człowieka. Dlaczego tak sądzę ? Otóż sam Kościół naucza, że wszelkie zło jakie istnieje na ziemi, bierze się z tego, iż Bóg szanuje wolną wolę człowieka i nie może nic zrobić bez jego woli. A człowiek uwielbia zło, bo ciągnie Go w tym kierunku jego własna natura, skażona złymi i grzesznymi skłon­nościami /”Dążymy do gwiazd, ale zdradza nas własna natura” — jak to ktoś, kiedyś trafnie określił/.

W Królestwie Bożym nie będzie zła, więc należy wnioskować, iż Bóg przestanie respektować zasadę szanowania. wolnej woli człowieka. Chyba, że tam będą już wszyscy dobrzy z natury /więc de facto nie byliby ludźmi/, co na jedno wychodzi: nie będą mieli wyboru. I jakoś to nikomu nie będzie przeszkadzało i jakoś nikt się nie dziwi, że skoro tam Bóg może urządzić raj szczęśliwości dla człowieka — obojętnie w jaki sposób — dlaczego nie może tego samego uczynić dla człowieka tu i teraz na ziemi, dysponując tymi samymi możliwościami ?

Uważam, iż jakby na ten problem nie patrzeć, nie da się pogodzić wolnej woli Boga z wolną wolą człowieka, jeśli miały by być od siebie niezależne. Zresztą, czy sam człowiek, modląc się do swego Boga: -„Bądź wola Twoja, Panie…” — nie oddaje trafnie prawdziwego stanu rzeczy? Może jednak i w tym aspekcie tych swoich rozważań się mylę, proszę więc wykazać w którym miejscu i dlaczego.


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
h. O boskiej dobroci
Popędy, emocje, wolna wola

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (11)..   


« Credo sceptyka   (Publikacja: 19-05-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lucjan Ferus
Autor opowiadań fantastyczno-teologicznych. Na stałe mieszka w małej podłódzkiej miejscowości. Zawód: artysta rękodzielnik w zakresie rzeźbiarstwa w drewnie (snycerstwo).

 Liczba tekstów na portalu: 130  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Słabość ateizmu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 297 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365