Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
139.617.175 wizyt
Ponad 1056 autorów napisało dla nas 7239 tekstów. Zajęłyby one 28536 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 4425 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Dlatego - uwzględniając wszystkie zastrzeżenia, jakie uczyniłby filozof nauki odnośnie pojęcia prawdy, która w nauce nigdy nie jest ostateczna i zawsze podlega weryfikacji - musimy powiedzieć, że teoria ewolucji jest po prostu prawdziwa.
Komentarze do strony Bractwo pitagorejskie

Dodaj swój komentarz…
Natasza - Wątpliwość
Bardzo ciekawy artykuł, znalazłam w nim wiele inspirujących myśli, ale uderza mnie pewność z jaką autor wypowiada swoje przekonania w ostatnim fragmencie pracy. Racjonalizm racjonalizmem, ale przydałoby się trochę zdrowego sceptyzmu w stosunku do możliwości poznawczych człowieka. Osobiście nie wiem czy zdobyłabym się na taką butę, by z całą pewnościa siebie stwierdzać, że "Heisenberg pomylił Boga z korkiem owej butelki". Wyobrażenie Boga osobowego jest mi równie obce jako Einsteinowi, ale pamiętam również, że twierdził on, iż to właśnie wśród naukowców można spotkać ludzi najbardziej religijnych. Należy zwrócić chyba uwagę na fakt, że język nie jest jednoznaczy i słowo "Bóg" może mieć bardzo wiele znaczeń, a nie jedynie "Bóg ciemnego pospólstwa", zwłaszcza, że, jak sam autor wspomniał, wiarę można rozważać w aspekcie "kosmicznym".
Autor: Natasza Dodano: 21-11-2004
Reklama
Natasza - Wątpliwość
Bardzo ciekawy artykuł, znalazłam w nim wiele inspirujących myśli, ale uderza mnie pewność z jaką autor wypowiada swoje przekonania w ostatnim fragmencie pracy. Racjonalizm racjonalizmem, ale przydałoby się trochę zdrowego sceptyzmu w stosunku do możliwości poznawczych człowieka. Osobiście nie wiem czy zdobyłabym się na taką butę, by z całą pewnościa siebie stwierdzać, że "Heisenberg pomylił Boga z korkiem owej butelki". Wyobrażenie Boga osobowego jest mi równie obce jako Einsteinowi, ale pamiętam również, że twierdził on, iż to właśnie wśród naukowców można spotkać ludzi najbardziej religijnych. Należy zwrócić chyba uwagę na fakt, że język nie jest jednoznaczy i słowo "Bóg" może mieć bardzo wiele znaczeń, a nie jedynie "Bóg ciemnego pospólstwa", zwłaszcza, że, jak sam autor wspomniał, wiarę można rozważać w aspekcie "kosmicznym".
Autor: Natasza Dodano: 21-11-2004
Andrzej Kosela - Refleksje
Autor tego artykułu wydaje się iż nie ma kompletnego pojęcia o tym co pisze. Nie jest to jednak dziwne, zważywszy na jego własną ideologię wyłożoną pod koniec, a zatytułowaną (sic!) Refleksje końcowe. Autor nie dostrzega że esencją pitagoreizmu była ezoteryka, a we właściwym rozumieniu tego słowa oznacza to nic innego jak świętą naukę, która jednak z dzisiejszą materialistyczną nauką współczesności ma mało wspólnego, a raczej dzisiejsza nauka jest tylko przedsionkiem tego co wiedzieli pitagorejczycy, choć inaczej ujętym.
Już nie wspomne o bardzo wybiórczej interpretacji przez autora "faktów", które tak naprawdę są tylko mniej lub bardziej wiarygodnymi hipotezami. Te tezy które u starożytnych konfliktują z poglądami autora przemilcza albo odrzuca, natomiast inne opisuje jako szczerą prawdę... Czy aby napewno faktem jest że Teano była żoną Pitagorasa? Dla szczerości autor powinien przedstawić choć wersje które są brane pod uwagę a nie wydawać autorytawny wyrok o jednej z nich. To nie jest podejście badacza.
Przykład następny:

"Dla wielu z nich ten ostatni stawał się najważniejszym, w efekcie czego w V w. doszło do rozłamu. Grupa, którą określa się mianem "akuzmatyków", koncentrowała się na wątkach mistycznych i sakramentalnych. Natomiast tzw. matematycy (od mathéma 'nauka, umiejętność'), pozostając przy dawnych wierzeniach, na głównym planie stawiali naukę."

Tu z kolei autor myli rozłam ze stopniami inicjacji w zakonie Pitagorasa. Acusmatici (od greckiego słuchacze) to ci którym przekazywane były tylko egzoteryczne formuły. To niejako studia wstępne, nowicjat. Istnieją przekazy mówiące że nie mogli oni oglądać twarzy Mistrza, a słyszeli jego głos zza kurtyny jedynie. Może to swiadczyć iż wszystko było im przekazywane za pomoca alegorycznych treści, które jednak nie były im objaśniane. Drugim szczeblem byli mathematici (uczeni), czyli ci którzy po wielu latach dostępowali do poznania najbardziej tajemnej i sekretnej wiedzy pitagorejczyków, do esencji rozumienia symboli i alegorii.
O takim właśnie podziale wewnątrz szkoły Pitagorasa mówi wielu starożytynch pisarzy, na przykład Klement Aleksandryjski (II-III w.n.e.) w swoim wielkim dziele Stromateis. Mało tego, zapewnia, że takiemu podziałowi podlegały wszystkie inne starożytne szkoły filozoficzne.
Jeśli chciałbym zaanalizować każde uchybienie w przedstawianiu merytorycznych faktów, to chyba musiałbym napisać artykuł dłuższy od autora. Także na tym zakończe swoje refleksje na temat brania na poważnie tego co ów autor napisał. Dodam jedynie iż
jego wiadomości na temat neopitagoreizmu są jeszcze bardziej chybione niż na temat pitagoreizmu Pitagorasa. Esencją neopitagoreizmu był EKLEKTYZM, to znaczy we właściwym rozumieniu tego słowa próba harmonizacji trzech wielkich szkół filozoficznych tamtego okresu: platonizmu (ale tego ze Starej Akademii czyli tak naprawdę pitagoreizmu), filozofii Arystotelesa i stoicyzmu. Neopitagorejczycy uważali że wszystkie one wyrażają tą samą prawdę mającą swoje korzenie u Pitagorasa, a jedynie rożnią sie terminologią i sposobem jej wyrażania.

Muszę jednakże docenić wysiłki autora w uwypukleniu bardzo silnych związków między pitagoreizmem a orfizmem. Tak naprawdę pitagoreizm wywodzi się w prostej linii z orfizmu. Za Thomas'em Taylor'em, wybitnym znawcą neopitagoreizmu, możemy śmiało powiedzieć, że to co Orfeusz objawił w świętych symbolach i alegoriach, Pitagoras zamknął w swoich ezoterycznych kluczach, to Platon w pełni zrozumiał i
zawarł w swojej doktrynie.

pozdrawiam,
Andrzej Kosela
Autor: Andrzej Kosela Dodano: 17-12-2004
Mariusz Agnosiewicz - Polemika
Wreszcie ktoś zainspirował mnie do poważnej polemikii... Zapraszam: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3840
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 22-12-2004

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365