Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.439.978 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1252 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Nie było wielkiego geniuszu bez przymieszki szaleństwa.
Komentarze do strony Agnostyk o duszy

Dodaj swój komentarz…
CHOLEWA - Ateista o duszy nie rozprawia,  0 na 6
czyta nie tylko Złożoność wyjaśniona Vinoda K. Wadhawana, ale pogłębia swoją wiedzę na tematy interdyscyplinarne związane z tą złożonością.W sposób jaki został artykuł napisany mógłbym rozpisać się również na temat niematerialnego punktu.Używając brzytwy Ockhama ,przed laty swojemu sześcioletniemu synkowi pokazałem na stole dzialanie siły wypadkowej, mówiąc, że ona cieleśnie nie istnieje; istnieją siły naszych rąk ciągnących dwa sznurki zaczepione do ciężkiej książki i która przemieszczała się w innym kierunku niż nasze ciągnięcie.Pózniej w doswiadczeniu użyłem dynamometrów.Tak rozpocząłem dyskurs na temat "duszy".Dusza jest niepotrzebną protezą jak kiedyś cieplik, flogiston, eter.
Autor: CHOLEWA  Dodano: 11-02-2010
Reklama
CHOLEWA - Rozprawiacze o duszy   1 na 3
noszą w sobie poklady tresury teologicznej do tego stopnia, że nie są w stanie uznać ją za fantazmat od czasów Platona, żyjącego w społeczeństwie niewolniczym, agrarnym i w państwie opartym na "autorytecie",skopiowanego od judaizmu i przejętym przez chrześcijanstwo , trwającego do dziś jako kryminalna kloaka. Wasze minusy są jak woda po kaczce.
Autor: CHOLEWA  Dodano: 11-02-2010
beton - a dla mnie świetne  0 na 2
Bardzo ciekawe, choć z konieczności skrótowe przedstawienie historycznych poglądów na istnienie i funkcjonowanie duszy. Abstrakcyjność pojęcia duszy plus absurdalność argumentów i dysput teologicznych plus spora doza humoru dała lekkostrawne danie, które kupuję w całości i którym - razem z piwkiem- zechcę się podzielić z jakimś księdzem lub katechetą
Autor: beton Dodano: 11-02-2010
Rom Agnostyk - Atomy plus informacja  -2 na 6
Człowiek składa się z atomów oraz informacji, z jakich atomów się składa i w jakich zależnościach te atomy współdziałają. Jak umiera ciało to wiemy. Ale co się dzieje z informacją? Może istnieją jakieś nośniki informacji, nam jeszcze nieznane, dzięki którym informacja o nas może istnieć poza ciałem? 
Autor: Rom Agnostyk Dodano: 11-02-2010
beton - ROM   1 na 1
Kłaniają się Lem i Heisenberg . naści minucha :)
Autor: beton Dodano: 11-02-2010
pulsar - odpowiedź dla ROMa   1 na 3
Niestety, nie ma prawa zachowania informacji, takiego jak prawo zachowania energii. Spalona kartka papieru z najcenniejszymi myślami zamienia się głównie w CO2 z czego trudno coś odczytać. Podobnie, informacja zapisana w DNA ulega bezpowrotnie straceniu po degradacji tego związku.
Autor: pulsar  Dodano: 12-02-2010
Łażący_Łazarz - Januszu  -1 na 1
Z zainteresowaniem przeczytałem historię koncepcji"Duszy"-nie spotkałem się do tej pory z takim kompendium.Artykuł zaczął sie sypać na wysokosci Tomizmu.Ten teolog, filozof i myśliciel oczywiście błądził(?) w wielu sprawach ale też nie należy zapominać że Summa o filozofii oraz traktat o Fizyce rozdzieliły poznanie na wiarę i wiedzę-które nie mogą być w sprzeczności ponieważ zawsze pozostaną swoim uzupełnieniem.Ten nurt ustawił Kosciół na drodze akceptacji badań naukowych-co zaowocowało już w XIVw rewolucją naukową, technologiczną i odkryciami geograficznymi.Drugi zarzut to podsumowanie artykułu i własne przemyslenia jego autora.Nihil novi sub sole-niestety.Mienisz się Januszu agnostykiem i słusznie.Jesteś tzw.Agnostykiem Poznawczym czyli Deistą-a ich poglądy (dokładnie takie jakie zaprezentowałes)znane są już od XVII w.I jeszcze uwaga korespondujaca ze stosunkiem autora do Tomizmu właśnie.Zadeklarowani ateiści i niektórzy agnostycy próbują skutecznie udowodnić naukowo niesłusznosć lub brak podstawy wiary zapominając, że wiara jest na dowody naukowe z samej definicji hermetyczna, tak jak nauka powinna byc hermetyczna na wiarę.Polecam mój felieton: antydziad.salon(*)e-czyli-slamazarnosc-tachionow
Autor: Łażący_Łazarz  Dodano: 12-02-2010
autor - janusz do łazarza  0 na 2
1) Nie całkiem się zgadzam co do Tomasza. Oczywiście artykuł w konwencji nieco ironicznego eseju nie był miejscem subtelnej analizy, stąd uproszczony obraz osiągnięć tego teologa. Co do jego poglądu na niesprzecznośc wiary i nauki - był on niestety bardzo szkodliwy, bo zakładał, że jeżeli naukowe dowody są sprzeczne z dogmatami wiary, to znaczy, że te dowody są fałszywe.
2) Kościół początkowo istotnie przyczyniał się do postępu wiedzy - w końcu duchowni to była elita intelektualna średniowiecza. Ale przyszła Reformacja, która straszliwie usztywniła stanowisko Kościoła, który w obawie przed rewolucyjnymi poglądami stał się Wielkim Hamulcowym wszelkiego postępu. Znamienne jest, ze kiedy Galileusz przez lunetę odkrył, że Księżyc nie jest idealną kulą, lecz ma góry i doliny jak Ziemia, to żaden z duchownych nie chciał przez tę lunetę spojrzeć, aby nie zmienic przypadkiem swego przekonania.
3) Posądzać mnie o deizm - to chyba nieporozumienie. Jeśli w swym sentymentalnym zakończeniu piszę o Bogu, to zawsze hipotetycznie, z pełnym wątpliwości zaznaczeniem "Jeśli taki byt istnieje". Co do mojej  koncepcji duszy, och to tylko takie  marudzenie, wyraz tęsknoty za wiecznością i oczywiście zdaję sobie sprawę z jej małej oryginalności  - jej korzenie tkwią w animizmie.
Autor: autor  Dodano: 12-02-2010
Łażący_Łazarz - Do Janusza
1) Ówczesny stan nauki był przedszkolem w stosunku do badań teologicznych, więc nie ma sie co dziwić, że i tak interpretowano słowa Tomasza.
2) Reformacja była contrą ortodoksów do Tomizmu. Nie można więc krytyki św. Tomasza opierać na krytyce Reformacji. Kontreformacja natomiast była polityczną samoobroną KK i poleciały wióry też w nauce (niestety). Za niewłasciwe potraktowanie Galileusza przeprosił JPII-stało się ale sprawa zamknięta.
3) Kwantyfikator "Jeżeli" faktycznie rzuca Cię aż do animizmu. Jednak szereg Twoich wątpliwości daje szansę, że nie powiedziałeś jeszcze ostatniego słowa.
Ukłony
Ps. Myślę, że sceptycyzm wielu agnostyków do Boga jest lustrzanym odbiciem sceptycyzmu teologów do najnowszych osiągnięć naukowych. Przypadek? ;-)
Autor: Łażący_Łazarz  Dodano: 13-02-2010
rudyment - byt i niebyt
Rozprawinie o niczym jest chyba łatwiejsze niż roztrzasanie czegoś, bo więcej literatury powstaje...
Autor: rudyment Dodano: 14-02-2010
Lodowax   1 na 1
Nie no, swietny artykuł, aczkolwiek pozostawia pewien niedosyt niewyjasnienia sprawy. Z drugiej strony jednak daje bodziec do dalszych rozmyslań. W każdym razie: wielki plus za informacj i ijeszcze większy za konstruktywne przemyślenia, choć jednak w ostatecznosci prowadzące do - wybaczcie śmiałość - braku postawienia własnego zdania.
Autor: Lodowax  Dodano: 15-02-2010
RyszardW  0 na 2
@ROM - informacja i jej ilościowe pochodne typu entropia - są jedynie pojęciami i istnieją tylko w umyśle człowieka. Nagrana płyta nie niesie żadnej informacji poza umiejącym ją zinterpretować podmiotem.
Artykuł ciekawy poznawczo. Co do własnych przemyśleń końcowych - chciałem dodać, że to pierwotne "zakodowanie" świata znajdowałoby sie może nie w parametrach materii (to pojęcie raczej znikło ze ścisłego słownika fizyki i funkcjonuje w znaczeniu potocznym), co prędzej w strukturach matematycznych tkwiących u podstaw W. Wybuchu i chyba uprzednich w stosunku do tego, co postrzegamy jako materię. Natura tych praw chyba długo jeszcze nie będzie nam znana, o ile  w ogóle.
Autor: RyszardW  Dodano: 17-02-2010
Janusz Popowski - odpowiedź dla RyszardaW
Ciekawy komentarz, wart polemiki!

1)  
Autor: Janusz Popowski  Dodano: 18-02-2010
gwm - wypadkowa sil   1 na 1
Jesli uderze samochodem w drzewo  co z tego, ze sila wypadkowa nie istnieje a powodem byly sily skladowe? Niestety wypadkowa ZAISTNIALA. Tak,przyzwyczailismy sie do opisywania wszystkiego zakladajac,ze kazdy skutek ma swoja przyczyne. Wiemy  ze dusza czyli swiadomosc istnieje, aczkolwiek znane sa teorie twierdzace, ze tylko nam sie wydaje ze istniejemy. Wiara,tak wiara,w elementarne prawa mechaniki,przyslania widzenie swiata i napawa zadowoleniem o wlasnej wiedzy.A przeciez nie to jest przedmiotem dociekan filozofow. Bo zeby byc filozofem to trzeba miec dusze,ktorej brak nie przeszkadza w przeprowadzaniu eksperymentow na poziomie szkoly podstawowej. Krytykujac pozycje Cholewy,oklaskuje spostrzezenie Autora, ze nic nie wiemy o przyczynach Wielkiego Wybuchu.Chcialoby sie wiedziec co bylo wczesniej! Moze to wypadkowa sil a nie po prostu zdarzenie wytworzone przez zerowe prawdopodobienstwo czekajace cierpliwie na swoj "dzien" przez nieskonczenie dlugi czas (jedna z teorii).Jednym slowem czy dusza istnieje czy tez nie, jest kwestia jak ja zdefiniujemy.Oczywiscie chcialoby sie wysnuc wniosek o naszej niesmiertelnosci, ale tego niestety nikt nam nie moze zagwarantowac.Tak juz zostanie do konca czasu.
 
 
Autor: gwm Dodano: 03-09-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365