Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
148.051.930 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7284 tekstów. Zajęłyby one 28728 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 3772 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Rozwój Polski zależy nie tyle od kadry wykwalifikowanych hydraulików, mimo że są oni postrachem Francji czy Niemiec, ile od umiejętności spojrzenia trochę dalej poza najbliższy, to znaczy wyborczy horyzont. Cóż to bowiem znaczy, na przykład, uznanie oświaty i edukacji za najważniejszy priorytet rozwoju? Znaczy to przeznaczenie znaczącej, a może nawet kolosalnej części wydatków państwa na modernizację..
Komentarze do strony Etyka wolnych związków

Dodaj swój komentarz…
romaro   4 na 4
Jan Sztaudynger pisał:
"Nie rób samemu, co można we dwoje, takie są rady i zasady moje."

Z kolei Al Bundy "Świat według Bundych"
"Jeśli chcesz seksu to dzieci muszą wyjść, a jeśli ma być dobry to
ty też musisz wyjść."

Każdy uprawia sex jak lubi, bądź jak może.
"Ze wszystkich zboczeń seksualnych czystość jest najosobliwszym"
Anatole France
Autor: romaro  Dodano: 07-02-2012
Reklama
Ławreszuk   4 na 4
No to zaraz zacznie się pandemonium rozpętane przez przeciwników automatycznych skrzyń biegów, którzy całe życie posługiwali się wyłącznie ręczną.
Autor: Ławreszuk  Dodano: 07-02-2012
Boudicca - Monogamia i etyka   4 na 4
Moinogamia i etyka to taka sama nierozerwalna para jak bogobojność i moralność, wmawiają nam ich ścisły związek, mimo, że empiria go nie potwierdza...
Autor: Boudicca  Dodano: 07-02-2012
Wirbelwind - Wolne związki...  -2 na 2
Jest jeden podstawowy problem: w związkach monogamicznych jest dwójka partnerów; w wolnych związkach jest ich po prostu za dużo i bardziej to przypomina brazylijską telenowelę niż stabilne, pewne i długotrwałe partnerstwo.
Autor: Wirbelwind  Dodano: 08-02-2012
Kacperek - Bonobo   3 na 3
One sobie z tym problemem radzą, uczmy się od nich.
Autor: Kacperek  Dodano: 08-02-2012
brzezińska43   4 na 4
Bardzo podoba mi się ten artykul, jednak nie dlatego, że jest odkrywczym, a dlatego, że w tym kraju koniecznością jest wyważanie otwartych drzwi. Seksualność jest tu tematem tabu a każda dyskusja zaczyna się i konczy na wartościach katolickich, czego wyrazem jest wypowiedź @Wirbelwinda. Praktyka wykazuje, że monogamia jest iluzoryczną gwarancją czegokolwiek, a w tym wypadku chodzi chyba o stabilizację o charakterze materialnym. Ma się to nijak do zaspokajania potrzeb seksualnych.Polska - i nie tylko - jest krajem frustratów, którzy najpierw przyjmują etykę seksualną katolicyzmu, potem zaś trwają w związkach, które egzystują mimo niemożności realizacji owych potrzeb. Bo tak powiedzial jakiś papież - howgh! Instytucja kochanków, korzystanie z uslug prostytutek jest wentylem bezpieczeństwa, który utrzymuje caly ten cyrk we względnej równowadze. Osoby usilujące zaspokoić swe potrzeby w sposób im odpowiadający ( np. triolizm ) są piętnowane jako niemoralne. Moralnym jest natomiast tluczenie swojej żony, bo po roku związku przestala być atrakcyjna i już męża nie zaspokaja.Przyjmując chrześcijańską moralność sami sobie nakladamy pęta i pilnujemy skrupulatnie, by się nie rozluźnily.
Autor: brzezińska43  Dodano: 09-02-2012
Brzostowski - @brzezińska43
Ja tam akurat w aspekcie seksu przyjmuje ową moralność chrześcijańską bez zawahania. A gdy moja żona będzie już stara i brzydka (ja już jestem nie za ładny), to pewnie westchnę, że fajnie by było gdyby była młoda. Nie zamierzam jednak poszukiwać żadnych związków, bo wiem że dla Niej sprawiłbym ogromną przykrość. A gdy nie będę w stanie zaspokoić swoich seksualnych potrzeb z żoną, to mimo, że potrafię oddzielić seks od miłości, zrezygnuję z tych potrzeb, bo wiem, że w przeciwnym razie sprawiłbym żonie ogromną przykrość lub ją oszukiwał. Ja bardziej cenię uczciwość w związku i uczucia partnerki, niż seks.
 
A jeśli są kobiety lub mężczyźni, którym odpowiada gdy ich partnerzy współ/żyją z innymi lub wszystko odbywa się przy udziale partnerów, to niech robią co chcą.
Dopóki nikt nikogo nie krzywdzi niech sobie tam triolują, gangbangują, wkładają różne przedmioty dziwne (dla mnie) lub mniej dziwne do różnych otworów zasadniczo używanych do innych celów itd...
 
Każdy niech robi jak mu pasuje, mi pasuje w tym aspekcie wiele z tzw: "moralności chrześcijańskiej".
 
PS. Trochę sfrustrowany jestem ;-)
Autor: Brzostowski  Dodano: 09-02-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365