Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.389.068 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 532 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Despotyzmy z reguły wykrzykują o własnych krzywdach, wydaje im się podejrzane, że inaczej myślący korzystają z przywileju oddychania świeżym powietrzem i chodzenia na dwóch nogach. Prawidła zdrowego rozsądku nie obowiązują w Ciemnogrodach".

Dodaj swój komentarz…
Tadeusz Klonowski   23 na 25
Zgadzam się całkowicie z autorem. Każda nasza demokratycznie wybrana władza mizdrzy się do KK. W chwili kryzysu podniesie nam podatki i wiek emerytalny. A powinna w pierwszej kolejności ograniczyć w sposób zdecydowany zbędne wydatki na hodowanie pasożyta. Cała nadzieja w młodym pokoleniu, mam nadzieję, że dożyję do powstania polskiego państwa świeckiego.
Autor: Tadeusz Klonowski  Dodano: 10-02-2012
Reklama
Gabriel X - Jesteśmy półbogami   4 na 4
Przed pięć tys.lat w Wedach napisano: Bóg śpi w kamieniach, oddycha w roślinach, porusza się w zwierzętach i myśli człowiekiem. A więc zrodził się w umyśle człowieka, a powinien gościć w jego sercu i sumieniu. Czy można mądrzej ująć rzeczywistość wirtualną i nierealny świat tysięcy religijnych bogów? Natomiast człowiek jest istotą żyjącą w połowie drogi między zwierzęciem a bogiem, którego wymyślił sobie jako ideał, do którego zmierza po przekroczeniu swej zwierzęcej natury. Rodzimy się jako ludzie, ale człowiekiem trzeba się dopiero stać żyjąc w ludzkiej kulturze zaczynając od wychowania i szkolnej nauki. Potem przez nieustanną aktywność, przede wszystkim przez wspólną pracę zmieniającą świat i samego siebie, przez większą lub drobniejszą twórczość, tak aby coś po sobie zostawić. W tym sensie głęboko prawdziwy jest wers Horacego: ”Nie wszystek umrę. Wiem, że uniknie pogrzebu cząstka nie byle jaka.”Tak człowiek powoli staje się rozumem świata. Takie rozumienie świata pozwala utworzyć sensowny ogólny plan rozwoju naszej kultury-cywilizacji i indywidualne jednostkowe własne plany życiowe każdej jednostki, które nie będą ze sobą sprzeczne i nie będą powadziły do powszechnej kulturowej patologii.
Autor: Gabriel X  Dodano: 10-02-2012
zohen   12 na 12
Jak Polska może mienić się państwem świeckim, skoro prezydent i większość parlamentarzystów przywołuje boga do pomocy w realizacji swych obowiązków. Ja nie głosowałem na pana Komorowskiego wraz z jego pomagierem bogiem, tylko na samego pana Komorowskiego.
Przywołując boga do pomocy, tym samym cedując część obowiązków na tego pomocnika, a zwłaszcza (w praktyce) na jego czarny naziemny personel, pan Komorowski mnie oszukał – tak to czuję.
Autor: zohen  Dodano: 10-02-2012
barbizon - dziewicze odczcucie religijne  -11 na 11
Czytając tekst nieustannie odnosiłem wrażenie, że autor zarysowuje celowo swoistą dychotomię między religią jako odczuciem lub doświadczeniem religijnym bardzo zindywidualizowanym i osobistym a zorganizowaną religią, ktora wyposażona w ogromną instytucjonalno - proceduralną nadbudowę, w aparat kontroli i przymusu de facto przeistacza się w instytucję sensu stricto ziemską, realizującą cele na wskroś ziemskie. Ale z tego wniosek jest taki - i mi bliski - że to pierwotne, osobiste, dziewicze odczucie religijne jest fenomenem pozytywnym, bo - tak jak sugeruje autor - pozwala na przykład wielu ludziom oswoić egzystencjonalną samotność. Dlatego też należy być ostrożniejszym w rugowaniu go z otaczającej nas rzeczywistości. 
Autor: barbizon  Dodano: 10-02-2012
Koraszewski - @barbizon   9 na 9
Dążenie do państwa światopoglądowo neutralnego nie może oznaczać i nie oznacza prób ograniczenia swobody wyznania. Przeciwnie, najstarszy realny model takiego państwa - Stany Zjednoczone wprowadziły taką neutralność światopoglądową, aby zabezpieczyć swobodę wyznania i uniknąć prób narzucania jednego wyznania innym.
Odrębna jest sprawa krytyki religii, ta nie może przyjmować formy dyktatu politycznego, ale nie może być również ograniczana.
Autor: Koraszewski  Dodano: 10-02-2012
Kamil1838   5 na 5
Zgadzam się, ale nie sądzę, że kościół powinien przeprowadzać reformy. Jego upadek przyniósłby korzyści dla wszystkich.
Autor: Kamil1838  Dodano: 10-02-2012
Gabriel X - Jesteśmy półbogami (ciąg dalszy)   1 na 1
Teraz to co najważniejsze praktycznie. Sprawującym systemową władzę świecką lub kościelną takie jasne określenie porządku świata i miejsca człowieka nim jest zdecydowanie niepożądane, bo wtedy to co złe, jako niezgodne ze zdrowym i efektywnym rozwojem, staje się widoczne i podatne na odpowiednie reformy. Kłusownikom w mętnej wodzie ryby się łatwiej łowi. Dlatego oni nigdy nie będą dążyli do uczciwego wyjaśnienia problemów i ich rozwiązywania dla dobra ogółu. Oznacza to, że póki oni sami nie dostrzegą swojego interesu w jakichkolwiek reformach, dobrowolnej naprawy systemu nie będzie ani w planie ogólnym ani w lokalnym.
Autor: Gabriel X  Dodano: 10-02-2012
nm123
"Dla własnego dobra Kościół i katolicy powinni poważnie zastanowić się nad zreformowaniem swojej instytucji, gdyż w obecnym kształcie chyli się ona ku upadkowi"

"Nie bez powodu wśród młodych ludzi mówi się, że szkolna katecheza produkuje ateistów, a bierzmowanie stało się aktem uroczystego pożegnania z Kościołem."
Całe szczęscie!!!

Jak widzę takie zdanka to zawsze myślę, że sami ateiści dbają o kościół...Nic dziwnego,że cieżko sie nam wiedzie ;)
Autor: nm123  Dodano: 10-02-2012
PiotrU - Generalnie racja, ale...  -13 na 13
...parę cytowanych wypowiedzi bardzo mi się nie podoba. Po pierwsze, mało która religia jest pogardliwa wobec kobiet, jeśli w ogóle jakaś jest (w szczególności nie jest taką religią islam). Po drugie, Dawkins chyba zapomniał, co oznacza słowo ateista. Jest to ktoś, kto nie wierzy w żadnego boga, nie w jakiegoś. Więc chrześcijanie nie są ateistami i to pójście o jednego boga dalej rzeczywiście jest skokiem jakościowym.
Autor: PiotrU  Dodano: 10-02-2012
Child of Bodom   6 na 6
Zgadzam się z każdym słowem autora. Niestety, żadnego wierzącego ten tekst nie przekona do odrzucenia wiary. Myślę jednak, że dodaje otuchy ateistom, upewnia ich jeszcze bardziej w swojej decyzji. Dobrze wiedzieć, że są ludzie wśród naiwnego, otumanionego tłumu, którzy patrzą na świat chłodnym, logicznym spojrzeniem. "(...)a bierzmowanie stało się aktem uroczystego pożegnania z Kościołem." Dokładnie tak było w moim przypadku. Mieszkałam w małym miasteczku, gdzie nie istniało coś takiego jak ateizm. Obiecałam sobie, że dzień bierzmowania będzie ostatnim dniem udawania. Od tamtej pory nie byłam w kościele ani razu. Przeprowadziliśmy się do większego miasta i w końcu jestem wolna.
Autor: Child of Bodom  Dodano: 10-02-2012
mieczysławski - nieszkodliwa religia?   2 na 2
"Sama idea powstania Boga i religii była więc nieszkodliwa i dla niektórych przydatna"
Nie zgadzam się z tą tezą. Wiara w bogów pojawiła się w czasie, kiedy była już rozbudowana hierarchia społeczna - silny przywódca plemienny, królowie. Idea boga legitymizowała prawo królów - ziemski porządek odpowiadał woli niebiańskiego władcy.
Ziemscy władcy byli najczęściej okrutnymi despotami - dlatego osobowość bogów, w okazywaniu posłuszeństwa (kłanianie się głową do ziemi), jest tak podobna do ludzkiej. Humanizacja wiąże się ze słabością władców, kiedy ponosili klęski i tracili dominującą pozycję, np. KRK dzisiaj i w średniowieczu.
W czasach PRL kościół nie miał prawa wtrącać się do polityki - był rozdział państwa od religii. Po upadku socjalizmu KRK szybko odzyskiwał utracone wpływy i pojawia się nietolerancja dla innych. Islam urósł w siłę po upadku systemu kolonialnego - zajął miejsce po rządach gubernatorów. Nie hamowany w ekspansji pokazuje swoje pierwotne agresywne oblicze - okrutny despotyzm.
W czasach PRL-u ludzie posyłali dzieci na lekcje religii, bo religia nikomu nie zaszkodziła, dzisiaj są to politycy rządzący zgodnie z moralną nauką kościoła.
Autor: mieczysławski  Dodano: 10-02-2012
Anna Salman - @PiortU   34 na 34
Pogarda religii wobec kobiet
Trzy największe religie monoteistyczne: judaizm, chrześcijaństwo i islam są systemami patriarchalnymi, uznającymi co najwyżej w niewielkim stopniu człowieczeństwo kobiet. Ich podstawowe założenia dotyczą kontroli reprodukcji seksualnej oraz przymusu tejże reprodukcji, czyli w efekcie ograniczają kobietę w zakresie dysponowania własnym ciałem, czym de facto negują zasadę doboru naturalnego. W sytuacji braku nacisku kulturowego mogłoby się okazać, że wielu apologetów tych systemów nie ma po prostu szansy na przekazanie genów.  
Innym przejawem pogardy jest sam sposób omówienia - sprowadzenie kobiety do jej roli biologicznej i ewentualne, protekcjonalne wzmianki o obowiązku sprawowania przez mężczyznę opieki (a faktycznie kontroli) nad kobietą. Jednak protekcjonalizm jest jedynie bardziej "subtelną" formą przemocy słownej.
Już sam klimat dyskusji o tzw. sprawach kobiet - tylko w odniesieniu do ról biologicznych - jest upokarzający, bo sprowadza nas do roli inwentarza. 
Z drugiej strony tematy np.: możliwości seksualnych czy reprodukcyjnych oraz atrakcyjności mężczyzn zdają się być tabu. To jest to sacrum?
Autor: Anna Salman  Dodano: 10-02-2012
Polspat - Grupenfurer WOLF   7 na 7
Bóg to taki WOLF, którego wymyśliła sobie grupa ludzi dla uniknięcia odpowiedzialności za swoje przestępstwa. Jest na kogo zwalić winę za wszystkie tragedie i dziękować za łaski, które otrzymali bo przecież nie można być wdzięcznym innym ludziom za pomoc. 
Autor: Polspat  Dodano: 11-02-2012
ratus   2 na 2
>Bóg to efekt ludzkiej samotności, człowiek stworzył go w swoim umyśle po to, aby nadać głębszy sens swemu istnieniu.
A ja sądzę, że Bóg jest efektem ludzkiej ciekawości, koniecznością objaśnienia świata, jego zjawisk, w czasie, kiedy nauka jeszcze nie istniała. Bóg miał być sprawcą. Człowiek pierwotny raczej nie był jeszcze intelektualnie zdolny do rozważań mistyki egzystencji, a po śmierci stawał się czasami pokarmem. Religie przekształciły idee Boga-Sprawcy w koncepcję Boga-Kontrolera-Władcy. Bóg-Sprawca ostał się w filozofii deistów, a ten drugi do dziś patronuje teistom - ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Autor: ratus  Dodano: 11-02-2012
mieczysławski - do ratus   3 na 3
Pierwotne religie animistyczne w prosty sposób wyjaśniały otaczający świat.
W miarę rozwoju - okrywania tajemnic przyrody, ograniczała się rola bytów nadprzyrodzonych. Współczesna nauka nadprzyrodzoną siłę sprawczą zredukowała do przypadku (panteizm). Oczywiście pojawia się problem głębszego sensu życia, jeżeli odrzuca się wiarę w zmartwychwstanie. Ciekawostką jest, że według biblii, izraelici po wyjściu z Egiptu, kiedy kapłani napisali prawo, odrzucono wiarę w życie pozagrobowe. Nagrodą za posłuszeństwo był obietnica boga, że zostaną obdarzeni licznym potomstwem jak gwiazdy na niebie i łaską do tysiąca pokoleń (nie na wieczność). W czasach Jezusa toczyły się spory religijne, czy istnieje nieśmiertelna dusza (spór sadyceuszy z faryzeuszami). Wierzący najczęściej stawiają sprawę - jeżeli nie istnieje nieśmiertelność, to życie byłoby bez sensu.
Autor: mieczysławski  Dodano: 11-02-2012
mieduwalszczyk   8 na 8
Chciałbym odnieść się do słów autora mówiących o zbrodniach chrześcijan jako sprawie z odległej przeszłości i że w związku z tym "nie warto rozdrapywać tych blizn". Ośmielę się nie zgodzić. Fakt, największe nasilenie krwawych jatek fundowanych przez różnej maści chrześcijan mamy na szczeście już za sobą. Należy jednak rozważyć, że miały one miejsce aż po XX wiek. Vide zaangażowanie franciszkanów we współpracę z ludobójczym reżimem Ante Pavelicia, poparcie polityczne przez papiestwo dla Hitlera,Franco, Tiso. Akcja ratowania zbrodniarzy nazistowskich po wojnie - żeby wymienić najbardziej symptomatyczne działania. Następną sprawą jest stosunek chrześcijan do całej i dawnej i nowszej krwawej ich spuścizny. Otóż, jak przy sprawie afer pedofilskich, robi się wszystko żeby jak najdłużej wiedza o tych niewygodnych faktach nie przenikneła do świadomości społecznej. Mam wrażenie, że istnieje w tej chwili brak proporcji w prawdziwej recepcji tych faktów. Tak jak faszyzm czy komunizm uchodzą powszechnie (i słusznie) za zbrodnicze, to chrześcijaństwo nie doczekało się jak dotąd właściwej oceny - tylko dla specjalistów bądź zainteresowanych, dla przytłaczającej większości to cały czas oaza etyki i "autorytetów moralnych". 
Autor: mieduwalszczyk  Dodano: 11-02-2012
mieduwalszczyk - ciąg dalszy   2 na 2
Owszem, mówią obłudnie, że są grzeszni i nawet papież, zmuszony sytuacją, bąknie coś czasem na kształt przeprosin, ale dla mnie to za mało w stosunku do ogromu krzywd obciążających chrześcijaństwo - dla większości nieuświadomionych. 
Autor: mieduwalszczyk  Dodano: 11-02-2012
ratus - @mieczysławski
To już jest zaproszenie do wyższych lotów w przestrzeni ontologii i historii filozofii. Z pewnością należałoby rozpocząć od zdefiniowania wieczności i nieskończoności aby potem płynnie można było przejść do nieśmiertelności. Za wysokie progi na moje nogi! :-)  Tym niemniej dziękuję i pozdrawiam!
Autor: ratus  Dodano: 11-02-2012
ROM-an - @PiotrU   6 na 6
"Po pierwsze, mało która religia jest pogardliwa wobec kobiet, jeśli w ogóle jakaś jest (w szczególności nie jest taką religią islam" Co za brednie. Powiedz to dziewczynce, której jakiś brodaty konował właśnie wyrżnął łechtaczkę...
Autor: ROM-an  Dodano: 11-02-2012
Ann K. - @PiotrU   8 na 8
Większość religii obchodzi się z kobietą źle.
Religie chrześcijańskie nie są od tego odstępstwem,już w księdze rodzaju Bóg mówi do kobiety: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą". W dekalogu ostatnie dwa przykazania mówią o żonie i o rzeczach człowieka - stawiając w tym momencie kobietę niżej od mężczyzny. itd. itd...
Do poczytania:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,473
Jeśli religia w swoich teoretycznych założeniach stawia kobietę jako istotę podrzędną mężczyźnie, to w praktyce jest jeszcze gorzej(zazwyczaj z religiami tak jest, że praktyka wychodzi gorzej niż teoria).
Efekt mamy dziś taki, że jak mąż żonę tłucze do upadłego to w najlepszym razie od księdza usłyszy ona że to jest jej krzyż i że ma się modlić do boga, w gorszym że to jego prawo.
Autor: Ann K.  Dodano: 11-02-2012
sancho   4 na 4
Religia przede wszystkim jest wykorzystywana to tego żeby narzucać innym swoje światopoglądowe przekonania. W większości religii wszystko fanatycznie pracuje nad tym żeby zmuszać „niewiernych” do przyłączania się do wyznawców tej jedynej „prawdziwej” wiary. Reszta jest po prostu tępiona w ten czy inny sposób. Domniemana tolerancja jest tylko hipokryzją.
Musimy uważać żeby walcząc z nadużyciami religijnymi nie stać się fanatykami ateizmu. Chociaż często jest to bardzo trudne, szczególnie w polskich warunkach obecnego twardogłowia religijnego. Przykładem jednego z bardziej oczywistych i bezczelnych nadużyć KK jest chrzczenie nieświadomych dzieci i nauczanie religii w państwowych szkołach. W żaden sposób nie jestem w stanie się z tym zgodzić. Jakim prawem!
Autor: sancho  Dodano: 11-02-2012
ojibwe   2 na 2
"Jest XXI wiek, rozwój nauki i technologii przerósł najśmielsze ludzkie oczekiwania."

Oj, nieprawda. Kiedy wspomnę czytaną w młodości literaturę fantastyczno-naukową z lat 60., 70. XX wieku, to według niej w 2011 roku powinniśmy już być bardzo zaawansowani w podboju Kosmosu, odbywać podróże kosmiczne, mieszkać na innych planetach, itd. A my ledwo podskoczyliśmy nad Ziemię. Nauka też miała być na dużo wyższym poziomie rozwoju, o medycynie nie wspomnę. Nasze oczekiwania raczej zostały zawiedzione.
Autor: ojibwe  Dodano: 11-02-2012
annah - ...   5 na 5
W naszym kraju oczekiwania zostały zawiedzione w dziedzinie nauki, techniki, myśli społecznej, wciąż też nie widać konkretnych zmian w naszej mentalności. "Pięknie" tkwimy w sterotypach i schematach myślowych, a temu wtóruje wszechobecna religia i wiara w ideę boga podsycana przez kaznodziejów przekonujących zbłąkane owieczki o pięknym życiu po śmierci. Religia nadal wykorzystywana jest do narzucania poglądów, ograniczania, wikłania w schematy. Czy to się kiedyś zmieni? Czy nasze państwo dorośnie do "rozwodu" z KK? Mam nadzieję, że tak. Nasze społeczeństwo powoli się budzi, oby nikt i nic nie zakłóciło "pobudki", a władze w końcu zajęły tym, co ważne dla obywateli, a nie zaspokajaniem KK.
Autor: annah  Dodano: 11-02-2012
Beata Joanna Wysocki - dziekuje za artykol
Dziekuje autorowi za napisanie tego artykulu tak prosto i tak normalnie ujmujac prosta prawde znana nam wszystkim ale nie majacym odwagi wykrzyczec tego publicznie :-)
Dzieki za odwage napisania prawdy prosto i bez napiecia , taka jaka jest i byla zawsze. dziekuje Autorowi za te prostote i prawde , pozdrawiam serdecznie BJ
Autor: Beata Joanna Wysocki  Dodano: 12-02-2012
Witek Bielicki   5 na 5
Problem jest jeszcze inny...Państwa w któych religia odgyrwa dużą rolę upadają...Hiszpania, Grecja...Modlą się słowami "Chleba powszedniego daj nam dzisiaj...DAJ NAM".....a w państwach ateistycznych nie ma żadnego 'daj", jest własna praca i nie zważanie na ograniczające, religijne cnoty. Dlatego Skandynawia idzie w górę...a bracia katole ?
Autor: Witek Bielicki  Dodano: 12-02-2012
Astrowy - @Koraszewski   1 na 1
na pewno model amerykanski jest lepszy niz polski, ale nie podoba mie ze w Stanach organizacje religijne sa zwolnione od podatku. Jest to rodzaj haraczu dla religiantow, w sensie damy wam ulgi podatkowe, ale nie wtracajcie sie do polityki. W ogole to skandal aby ktos byl zwolniony od podatku (albo znikomy podatek) tylko dlatego, ze ma urojenia. Ta forsa powinna isc na psychologa albo psychiatre. Niestety na tych religijnie pokreconych psychiatra nie dziala i koscioly pelnia funkcje osrodkow psychiatrycznych, bo co z tymi czubkami zrobic? Kaftanow by nie starczylo.
Na dzien dzisiejszy jedynie panstwa skandynawskie sobie poradzily z religijnym oszolomstwem.
Autor: Astrowy  Dodano: 13-02-2012
brzezińska43
Twierdzenie, że religia wymyślona zostala przez czlowieka w czasie, gdy już istniala hierarchia spoleczna wydaje mi się ryzykowne. Jednak nawet niespecjalnie bystry obserwator zorientuje się, że religię i każdą ideę można wykorzystać do zapanowania nad zbiorowością ludzką.Da to niczym nieusprawiedliwione a uprzywilejowane miejsce w owej zbiorowości. W czasie jeszcze nieodleglym - przed epoką radia i telewizji - doznania intelektualne byly dostępne podczas spotkań towarzyskich pelnych dysput, przerywanych ewentualnie grą na instrumentach. Przypuszczam, że nie inaczej bylo w zbiorowościach pierwotnych.Ludzie obdarzeni wyobraźnią zabawiali swymi opowieściami pozostalych przy okazji przypisując obserwowane zdarzenia czy zjawiska mocom nadprzyrodzonym, bo byl to jedyny dostępny sposób ich wyjaśnienia. Dzięki temu, że dostarczali przeżyć intelektualnym zapewnili sobie specjalne miejsce w grupie. Jeśli jeszcze specjalnymi obrzędami uatrakcyjnili występ ich pozycja umacniala się. Stawali się niezbędnymi, nikt bowiem zastąpić ich w tej roli nie umial. Obecnie opowiadanie bajek wzmocnione jest przez instytucję państwa. Daja więc wladzę i przywileje niezależnie od poziomu występu i placi każdy, nawet ten, który wolalby posluchać Edith Piaf.
Autor: brzezińska43  Dodano: 13-02-2012
Tamara Bołdak-Janowska - Dogmatyzm
Dogmatyzm jest drzemką. Jako rzecze Kant. Dogmatyzm nadal jest drzemką.
Autor: Tamara Bołdak-Janowska  Dodano: 18-02-2012
Ejek - @ojibwe
>"Jest XXI wiek, rozwój nauki i technologii przerósł najśmielsze >ludzkie oczekiwania."

>Oj, nieprawda.

Poczytaj te które dzieją się na ziemi :D
Jak odrzucisz przygodowe romanse typu Gwiezdne wojny to może się okazać, że technika przerosła tą z ubiegłowiecznej SF ;)
HAL 9000 Potrafi rozmawiać, gra w szachy "myśli - ale to SF ;))
Ale przy tym jaką jest szafą...a to przecie komputer do statku kosmicznego :)
Autor: Ejek  Dodano: 09-03-2012
viidinimi
Fajne. Ktoś wreszcie się odważył powiedzieć to w odwrotny sposób. Prudentes sicut serpentes et simplices sicut columbae. Może coś z tego wyniknie... www.google.pl/u(*)CNHbqoBQLHqvmkHU5g0Qh927U7oYYA
Autor: viidinimi  Dodano: 06-04-2012
wicia - Wykład
BRUCE LIPTON "NOWA NAUKA"
15 krótkich filmów w necie. Fizyka kwantowa pasuje idealnie.
Autor: wicia  Dodano: 16-04-2012
kultywator - @mieczyslawski
"W czasach Jezusa toczyły się spory religijne, czy istnieje nieśmiertelna dusza (spór sadyceuszy z faryzeuszami) (...)"

Od razu po przeczytaniu tych słów przypomniał mi się ten obraz - www.youtube.com/watch?v=sFBOQzSk14c
Autor: kultywator  Dodano: 27-04-2012
Anna Stanisławska - Niebo błękitne nad głowami..
Nic dodać więcej nie potrafię ,tylko jeszcze-a prawo moralne we mnie -parafrazuję Kanta
Autor: Anna Stanisławska  Dodano: 05-05-2012
DanFel - Dawkins jest OK
Osobiście zgadzam się z Dawkinsem i tym co napisałeś. Ja wierzącym tłumaczę to inaczej: statystyka nie kłamie,  będąc ateistą, mam 50 % szans, że mam rację, albo bóg jest albo go nie ma.  Katolik ma gorzej. Biorąc pod uwagę tylko 4 największe religie (alfabetycznie) buddyzm, chrześcijaństwo, hinduizm i islam, katolik ma 25 % szans, że wierzy w jedynego boga. A co, jeśli dodamy shintoizm i inne religie? Częśc katoli odpowiada, że bóg jest jeden, tylko różnie się nazywa. W takim razie cała historia krucjat to wyrzynanie się ludzi w imię dwóch nazw tego samego boga, czyli działanie bezsensowne. Jeżeli istota najwyższa, stwórca, wielki brat czy jak go zwał jest najdoskonalszy, nie może popełniac błędów logicznych. Więc czemu dopuścił do krucjat? A dlaczego, będąc najmiłosierniejszym, potopił ludzi jak kocięta? Albo pozwolił na zabicie własnego syna? I on nas stworzył na swój obraz i podobieństwo? Hitler i Stalin razem nie wymordowali 90% populacji, a dobry katolicki bóg uczynił to, zsyłając potop. To kto jest najgorszym mordercą w dziejach? Największę zbrodnią przeciwko człowieczeństwu było wymyślenie istoty najwyższej.
Autor: DanFel  Dodano: 11-05-2012
haron  -1 na 1
to nie bog storzyl nas na swoje podobienstwo, to my stworzylismy go na swoj obraz, nadajac mu swoje cechy, potrzeby, przez co, jezeli istnieje, nasz obraz jego samego, jest wyrazem naszej proznosci gatunkowej
Autor: haron  Dodano: 30-05-2012
Piotr Felipe  -1 na 1
Jasne. A czy człowiek stworzył też słońce, księżyc, ziemię i galaktykę? Poleciał ze spawarką i zespawał słońce? Czy użył innej metody? Może skręcił słońce wiertarką?
A po drugie kosmici i chimery to demony. Tak dla uściślenia.
Autor: Piotr Felipe  Dodano: 10-02-2015

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365