Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.389.437 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 532 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Nigdy nie będzie szczęśliwy ten, kogo dręczy myśl, że ktoś jest szczęśliwszy od niego.

Dodaj swój komentarz…
KORIUS   9 na 13
Prawdopodobnie mają dobre powody dla odrzucania boga, a jednak uważają, że wiara jest w społeczeństwie potrzebna.
-Tacy są najgorsi. Pewnie nie zadali sobie trudu uczciwej odpowiedzi na pytanie dlaczego są ateistami. Jeżeli wiara niesie ze sobą pozytywne wartości, to dlaczego się ich wyrzekają? A jeśli się ich nie wyrzekają to dlaczego nie są wierzący lub choćby nie udają? Czyżby uważali, że oni mogą być ateistami, bo są na jakimś wyższym poziomie świadomości, a reszta hołoty musi mieć założony kaganiec wiary i religii? Oj, nieładnie!
Autor: KORIUS  Dodano: 30-08-2012
Reklama
PiotrM2011 - @KORIUS   6 na 8
Pełna zgoda. Jak w ogóle można popierać coś, o czym się wie, że jest błędne? Ja nie wierzę, że z fałszu może powstać coś dobrego.
Autor: PiotrM2011  Dodano: 30-08-2012
Tanaka - No, no religia jest cool...
Fajny jest ten argument przywolywanych panow: "pewne eksperymenty psychologiczne wykazały, że
niektóre aspekty religii przynoszą pozytywne efekty".  Normalnie w Polsce tez to dziala. Jak stoi puszka na datki "na Kosciol", a obok puszka na datki na "kulture smierci" to do pierwszej jednak ludzie czesciej wrzucaja... Fajowskie sa takie argumenty, slowo harcerza ZHR-kwadrat
Autor: Tanaka  Dodano: 30-08-2012
Doppelganger - pewne badania ....   9 na 11
"Pewne badania psychologiczne..." - jak ja lubię takie twierdzenia. Potem ludzie to czytają, biorą za pewnik i jazda! "Mamy dowody na zbawienne działanie religii!"
Postawa tych panów ateistow też ciekawa - "jestem ateistą ale lepiej o tym nie mówić by nie podniosło się larum... Bo jak wymienię absurdy, okrucieństwo oraz prawdziwe cele religii jeszcze jeszcze ludzie się poczują urażeni i co to będzie... Ja przecież nie chcę by ktoś mnie określił "wojującym ateistą"...". Takie postawy nie wpływają na zmianę światopoglądu ludzi neutralnych w stosunku do religii (bo tych wierzących jak wiadomo nic nie przekona) i są tchórzostwem. Dawkins pewnie by powiedział że to jak agnostycyzm - zatrzymanie w połowie drogi w obawie przed tym co mnie czeka na końcu drogi...
Autor: Doppelganger  Dodano: 30-08-2012
Czesław Szymoniak   1 na 3
Skłaniajac sie ku postawom "Nowych Ateistow" wspieram ideę zaprzestania wspierania religii przez państwo we wszelkich formach.

@tanaka

" Jak stoi puszka na datki "na Kosciol", a obok puszka na datki na "kulture smierci"
to do pierwszej jednak ludzie czesciej wrzucaja.."
Domyślam się że masz wiedzę o takim eksperymencie  z w.w. opisami puszek, postawionymi u wejścia do kościoła? W przeciwnym razie musiałbym wysnuć przypuszczenie ze takie działanie byłoby manipulacją a może nawet prowokacją. Co "poeta" miał na myśli pod hasłem zbieranie pieniędzy na finansowanie "kultury śmierci "?
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 31-08-2012
maniek1   2 na 4
"Prawdopodobnie mają dobre powody dla odrzucania boga, a jednak uważają, że wiara jest w społeczeństwie potrzebna"Gdyby to były przemyślenia biskupów, to pełna zgoda, ale ateistów? Uważam, że wiara jest  potrzebna wyłącznie tym, którzy ją rozpowszechniają i nikomu więcej. Bez niej nie mogliby stanowić dla siebie przywilejów a dla swoich baranów prawa za pomocą podległych, służalczych polityków, bezkarnie gwałcić dzieci na całym świecie (gdzie dotarli) i żyć w luksusach jak królowie w czasach fałszu, ubóstwa i przestępczości. Zależność jest prosta - im durniejsze społeczeństwo (a do tego niezbędna jest wiara - religia) tym oni bogatsi, niezależni i bezkarni.
Autor: maniek1  Dodano: 31-08-2012
KORIUS   3 na 7
Myślę, że sukces Nowych Ateistów polega na tym, że wyciągnęliśmy na światło dzienne ducha wątpliwości i agnostycyzmu.
-Sukces i jednocześnie powód do obrzucania coraz to nowymi epitetami. Gdy się rozwiewa czyjeś mrzonki, poddaje w wątpliwość wiarę w wyższe byty, niebiańskie rokosze po śmierci oraz wykazuje absurdalność religii i wszelkich kultów, to jest się bluźniercą, wojującym ateistą, nihilistą, a nawet komunistą. I nieistotne, że wszystko to wynika z obiektywnego spojrzenia na fakty i logicznej interpretacji bodźców dochodzących z narządów zmysłów, a nie ze złośliwości czy niecnych zamiarów. Kto nie z nimi to przeciw nim.
Autor: KORIUS  Dodano: 31-08-2012
Michał Panfil   3 na 3
Możemy walczyć z analfabetyzmem ale z irracjonalnym myśleniem już nie. Możemy walczyć z myśleniem że, ziemia jest płaska ale z kreacjonizmem to już niemal obraza uczuć. Problem w tym że religia postrzega siebie jako sakrum i kto dotknie ten do bluźnierca.
Autor: Michał Panfil  Dodano: 01-09-2012
R.Brzeziński robbo - Tolerancyjni i nie-tolerancyjni..  -2 na 4
Kiedy czytam o pretensjach jednego z ateistów -tutaj Jerry Coyne -wobec innych ateistów z powodu ich tolerancji wobec religii to,zastanawiam się nad sensem oburzenia -jakby ludzie nie mieli prawa okazywać wyrozumiałości.
Zgadzam się,że niektórzy nie widzą sensu w pisaniu i czytaniu książek typu "Historia Boga" Karen Armstrong ,ale widzą sens w pisaniu i czytaniu książek "Spór o istnienie Boga",tym bardziej Richard Dawkins "Bóg urojony".
Niektórzy pominą jako niepotrzebne czytanie ks.typu "Spór o Boga",,bo jego istnienie jest dla nich oczywiste.
Inni odwrotnie -wątpiący-pochylą się nad książką typu "Spór o Boga" wspomnianej byłej zakonnicy Karen Armsrong,czy Keith Ward "Bóg-Przewodnik błądzących".
Oczywiste jest,ze różni ludzie będą czytać inne książki w zależności od wyznawanego światopoglądu.
Ja jestem za tym,żeby jedni czytali książki drugich.
Pewne jest też,ze niektóre publikacje będą jednostronne ,inne wręcz tendencyjne.
Kiedy jednak czytam o wymuszaniu przez jednego z ateistów na innych w jaki sposób mają myśleć,czy jak się wyrażać ,żeby nie przekroczyć 'wyznaczonej granicy'.
Zastanawiam się ,kto,kiedy i jakim prawem je wyznaczył?
W swoich rozważaniach nad ateizmem zetknąłem się z różnymi jego odmianami.
Pewne jest przecież...
cdn.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-09-2012
R.Brzeziński robbo - Tolerancyjni i nie-tolerancyjni..  -1 na 3
...,że ateizm podobnie jak i teizm jest wielopostaciowy.
Oto przykłady.
Istnieje ateizm indywidualny i kolektywny,teoretyczny i praktyczny,rozumny i negatywny,absolutny i względny,kosmologiczny i antropologiczny,wojujący i tolerancyjny,agatyczny i kakoniczny,transcendentalny i kategorialny,egzystencjonalny i tzw."zatroskany",intelektualny,wolitywny i jak wspomniałem praktyczny.
Tak naprawdę ludzie religijni przejawiają odmienne zdanie wobec ateizmu.
Oto dwa przykłady;
Swego czasu biskup Raffaele Barbery powiedział:
""Główny cel soboru jest duszpasterski i wyklucza potępienia.Byłoby jednak skandalem,gdyby kościół stwarzał wrażenie,że obawia się największej zbrodni naszych czasów,gorszej od bomby atomowej,jaką jest ateizm naukowy i praktyczny".
Z kolei kard.Franciszek Koening powiedział,że:
"Zamiast uciekać się do  apologetyki wywołującej odwrotny skutek w obliczu współczesnego ateizmu,należałoby wyzwolić chrześcijaństwo od tego,co w nim nie jest autentyczne i za spełnienie tej funkcji winniśmy nawet  nawet być ateizmowi wdzięczni".
Dla niektórych Karlhein Deschner w swoich książkach:
"nie widzi potrzeby budowania nowego mitu na bazie odmitologizowanego mitu szczęśliwego i uszczęśliwiającego chrześcijaństwa".
c.d.n.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-09-2012
R.Brzeziński robbo - Tolerancyjni i nie-tolerancyjni..  -3 na 3
Dla innych jego książki :
"Stanowią jedno wielkie oskarżenie chrześcijaństwa i pokazują w jak niepojęty sposób same dopuściło się  z d r a d y  nauki (swojego założyciela) i jego wezwania do miłości i miłosierdzia".
Może więc ateiści  także powinni mieć możliwość wyrażania odmiennych (różnych) opinii na temat religii i nikt nie powinien ich za to krytykować -tym bardziej potępiać?
Może się jednak mylę?
Tak czy inaczej jak powiedzi kardynał F.Koenig:
"Ponieważ ateizm zamierza walczyć w imieniu człowieka przeciw alienacji człowieka z jego możliwościami i jego celami,a więc przeciwko wszelkiej formie religii,stanowi on największe wyzwanie rzucone wobec chrześcijaństwa naszych dni.Zupełnie trafnie stwierdzono,że wyzwanie to mogłoby sprzyjać oczyszczeniu naszego wyobrażenia o stwórcy i o chrześcijaństwie z tego wszystkiego,co zbytnio ludzkie.Zamiast uciekać się do apologetyki,wywołującej odwrotny skutek w obliczu współczesnego ateizmu,należałoby wyzwolić chrystianizm od tego.co w nim nie jest autentyczne,i za spełnienie tej funkcji winniśmy nawet być ateizmowi wdzięczni".
W przeszłości pewien dokument watykański -jak pisał Ignacy Krasicki-podkreślał,że "potrzebne jest dyferencjonowanie fenomenologii ateistycznej.Nie każdy ateizm jest (zły).
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-09-2012
R.Brzeziński robbo - Tolerancyjni i nie-tolerancyjni..  -4 na 4
Ignacy Krasicki dosłownie napisał,że według wspomnianego dokumentu watykańskiego :
"Nie każdy ateizm,według ekspertów kościelnych,powinien być w taki sam sposób i w takim samym stopniu zwalczany".
Widzę,że podobnego zdania jest ateista Jeryy Coyne .
W tekście jednak bardziej wspomina o tym rodzaju ateizmu "który powinien być zwalczany".
Swego czasu prof.Giulio Girad o zwolennikach materializmu dialektycznego napisał,że wśród nich istnieją przepojeni pasją,szlachetni aktywiści,bohaterzy ,męczennicy-a problemem jest fakt istnienia " "praktykujących" katolików-formalistów religii,a egoistów w życiu".
Niestety jest to jednak to ,co w chrystianizmie "nie jest autentyczne",jest przejawem dopuszczania się "zdrady nauki (założyciela chrześcijaństwa) i jego wezwania do miłości i miłosierdzia " jak pisała Lieselotte von Eltz-Hoffmann komentując książki Kerlheinza Deschnera "Kryminalna historia chrześcijaństwa".
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-09-2012
Jacek Tabisz   3 na 5
Zgadzam się, że ateiści broniący religii są ogromnymi przeciwnikami uczciwości i walki ze zgubnym wpływem religii. Są z jednej strony tchórzami, z drugiej strony oportunistami, z trzeciej wywyższają się ponad (jak to wynika z ich działań) "religijną hołotę". Nie wszyscy mieszkańcy Ziemi mają czas, aby się pożądnie zastanowić nad swoim istnieniem. Liczą na elity. Dzięki ateistom - religiofilom są skazani na ciemnogród. To bardzo wymowne, że wśród wielu naukowców, tylko bardzo nieliczni, tak jak Dawkins, bronią prawa innych ludzi do wolności myślenia i do życia na Ziemi, a nie w krainie wdrukowanych, "jedyniesłusznych" marzeń.
Autor: Jacek Tabisz  Dodano: 02-09-2012
Szary Myszak - Tchórzoportunisci - @Jacek Tabisz   2 na 4
"Są z jednej strony tchórzami, z drugiej strony oportunistami..."
To nie jest takie proste; zaprzeczyc istnieniu boga jest latwo, wystarczy zamachnac sie brzytwa Ockhama - ciach! - bostwa znikly; wystarczy odrobina logiki i troche odwagi.
Otrzasniecie sie z efektow prania mózgów, uprawianego przez religie od tysiacleci - jest duuuuzo trudniejsze; religijni wydrwigrosze zdefraudowali nawet jezyk: pazerny klecha nazywany jest 'duchownym', jakby jego dzialalnosc miala cokolwiek wspolnego z duchem; 'bogobojny' jest dobry, 'heretyk' - zly, klecha to 'pasterz' - w domysle: cala reszta to barany. Orwell pokazal dokladnie, w opisie 'Ministerstwa Prawdy' - jak to dziala, a dziala znakomicie.
Wszystkie jezyki, ktorymi sie posluguje, są w ten sposob wypaczone: mowiac o religii musi czlowiek uzywac slow o konotacji pozytywnej, bo... innych po prostu nie ma.
Do tego dochodzi swiadomy wcisk, takze o tysacletniej tradycji, ze religia ma pozytywny wplyw na moralnosc; opinia bez oparcia w faktach, ale powszechna, latwo sie na to nabrac.
Wydaje mi sie, ze 'tchórzoportunisci' po prostu sie nabrali, odklamali boga, ale nie kleszą propagande. A moze to po prostu moj optymizm: niechetnie zakladam zlą wole tam, gdzie fakty wyjasnic mozna zwyklą glupotą albo lenistwem.  
Autor: Szary Myszak  Dodano: 02-09-2012
R.Brzeziński robbo - Ateistyczne odstępstwo?  -2 na 4
Nie rozumiem postawy ludzi,którzy demonizują zwyczajne zagadnienia wietrząc herezje tam,gdzie ich nie ma-zwłaszcza ,gdy są to ateiści.
Już przy innej okazji pisałem o spotkaniu dwóch podających się za chrześcijan ludzi,którzy obrzucali siebie wyzwiskami,oskarżając się o  odstępstwo.
Jak napisał Jan W. Kowalski:
"Obaj byli chrześcijanami".
Obaj spotkali się by rozmawiać "o sprawach dotyczących dalszych losów chrześcijaństwa".
W tekście J.Coyne -mamy do czynienia z podobną sytuacja.
Tyle,że jeden z ateistów (J.Coyne)w trosce o "dalsze losy ateizmu" zarzuca innym odstępstwo.
Jerry Coyne znany jest z dyskusji z ludźmi wierzącymi ,obnażania ich postawy,podstaw wiary itp..Tutaj jednak bierze się za tzw."odstępców ateizmu".
Fritz Ridenour jeden z najpopularniejszych pisarzy chrześcijańskich napisał ks.pod tytułem "Jaka jest różnica?"
Ona to jest pisana z tzw."punktu widzenia ortodoksyjnego chrześcijaństwa.Jej celem jest zbadanie rzeczywistych i podstawowych różnic między ortodoksyjnym chrześcijaństwem a niektórymi z głównych religii i kultów świata".
Czekam na podobną książkę-może autorstwa J.Coyne-,która będzie pisana z "punktu widzenia ortodoksyjnego ateizmu", a jej celem będzie zbadanie"różnic między ortodoksyjnym ateizmem" a od niego odstępstwem.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 02-09-2012
Stefan Dudziński - stefan
A ja uważam że ci panowie mają dużo racji nie jest to tak że tylko rozróżnia się dwa kolory albo czarne albo białe ,życie ma różnoraki koloryt i jest bardziej złożone niz się niektórym wydaje.Wielu ludzi potrzebuje Boga na miarę XXI wieku nie ograniczonego do Palestyny do wizjii Machometa a  boga bezosobowego i jednak potężnego  jakkkolwiek o tym myśleć nie należy tego potępiać w czambuł ,czasami daje to ludziom ostatnią nadzieję -dlaczego to im zabierać tym bardziej że tak naprawdę to prawda jest zakryta.
Autor: Stefan Dudziński  Dodano: 02-09-2012
R.Brzeziński robbo - NIETOLERANCYJNY ATEIZM
Nie może,a już na pewno nie powinno być tak,że zabrania się ludziom okazywać wyrozumiałość.
W tzw."konstytucji duszpasterskiej o kościele w świecie współczesnym",czytamy ,że kościół katolicki stara się pojąć ateistyczne powody odrzucania wiary w stwórcę:
"ą świadomy wagi zagadnień,jakie ateizm wznieca...uważa,że należy poddać je poważnemu i głębokiemu zbadaniu".
Wydaje mi się,że ateiści także powinni teizm "poddać poważnemu i głębokiemu zbadaniu".
Tak naprawdę ,chociaż kościół katolicki "odrzuca ateizm całkowicie",to niemniej wie,że zarówno jedni jak i drudzy tworzą ludzkość.
Ponadto "..wspólnie żyją;a to z pewnością nie może się dziać bez szczerego i roztropnego dialogu".
Wielu ateistów wyśmiewa jednak możliwość dialogu.
Ludzie zawsze w życiu podejmują decyzję za tym ,lub za tamtym.
Dzieje ludzkości zmuszały ich do opowiadania się za różnymi religijnymi zagadnieniami.
Wydaje mi się,że rację miał watykański ekspert Giulio Girardi,który napisał:
"Na początku nowoczesnej epoki reforma protestancka postawiła zagadnienie wyboru za albo przeciwko katolicyzmowi; rewolucja francuska...podniosłą kwestię za albo przeciw chrześcijaństwu;rewolucja radziecka...wymogła zajęcie stanowiska za albo przeciw stwórcy".
Tak niestety"wymogła".
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 06-09-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365