Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
190.552.761 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7365 tekstów. Zajęłyby one 29038 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 682 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Kiedy oglądamy zasady panujących na świecie religii, nasuwa się wniosek, że są wytworem wyobraźni chorego człowieka".
Komentarze do strony Racjonalizm a religia

Dodaj swój komentarz…
Arminius - deizm - to jest to !  -6 na 6
Kult Rozumu rozwijał się w latach 1792-1794. Propagował odrzucenie wszelkiej religii, atakował Kościół jako instytucję związaną z obaloną monarchią absolutną, propagował rezygnację ze stosowania zasad moralnych o korzeniach chrześcijańskich.
I Robespierrowi ów prostacki i wulgarny radykalizm niezbyt się podobał, więc w 1794 r. herbertystów ścięto, kultu rozumu zakazano a w jego miejsce oficjalną ideologią rewolucji stał się deizm. I sprawdzał się on wcale nieźle. Więc może zamiast tworzyć nowe hybrydowe twory, sięgnąć - w myśl schopenhauerowskiej semper eadem sed aliter - do pomysłów sprawdzonych i takich, które ze względu na swoją istotę mają potencjał usatysfakcjonować wiele stron sporu.
Autor: Arminius  Dodano: 25-11-2013
Reklama
Lengyel - Krok naprzód   5 na 5
Zawszeć to pocieszające, gdy rozum pocznie dostrzegać, że za mało go w ludzkich głowach, by zdołały przed ideologią uciec.
Autor: Lengyel  Dodano: 25-11-2013
Poltiser - Wiek Rozumu - dopiero nadchodzi...   4 na 4
Tak jak religia kształtowała się powoli (około 200 000 lat), jako mechanizm dostosowywania się grup ludzkich do zmieniającego się środowiska, tak nauka (licząc od Greków 2500 lat, a od Oświecenia tylko 200, od Uniwersytetów wolnych od teologii około 100 lat), jako następny w kolejce rozwoju mechanizm dostosowawczy musi okazać się lepszym rozwiązaniem niż religia, na wyzwania codzienności, zanim wejdzie na stałe do repertuaru ludzkich zdolności obok języka, muzyki, sztuki wizualnej, poezji, wierzeń, technologii i walki... Nie wydaje mi się, żeby tak od razu, bez błędów i ofiar, udało się nam wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy to już koniec czasów wielkich religii. Ciekawy jest mechanizm ich pękania od środka, w miarę jak rosną populacje i narastają nieporozumienia związane z korupcja, postępem, biurokracją i generalnie alienowaniem się elit religijnych z przyziemnych i prozaicznych potrzeb ich wyznawców. Żeby skutecznie wyprzeć religię z umysłów prostych ludzi nauka musiałaby spełniać tę samą folklorystyczną, codzienną rolę religii jak również dawać ludziom ten sam komfort wyzwalaniem endorfin, który towarzyszy religijnym rytuałom. Jak do tej pory tylko skecze Carlina i koncerty rockowe IronMaiden ("Fear of the dark") powodowały u mnie podobny błogostan ;-)
Autor: Poltiser  Dodano: 25-11-2013
jerzyjerzy - @bóg umowny, albo wielka rewolucja..   16 na 16
Chciałem odpowiedzieć na poważnie na wypowiedź Arniniusa (która jest reakcją na wspomnianą w tekście sugestię dyskusji). Zrezygnowałem, bo, poza teoretycznym projektem psychospołecznym w stylu czystego science-fiction, nie ma o czym dyskutować. To albo kolejna pusta gra intelektualna, albo scenariusz na film post-apokaliptyczny (Umbrella Corporation i globalne deistyczne pranie mózgów?).

Jak dla mnie, każdy człowiek może wierzyć, w co mu się podoba.

Może to być nawet różowy krasnoludek, pod warunkiem, że:
- ten krasnoludek nie bedzie pobierał pieniędzy z budżetu jakiegokolwiek państwa,
- krasnoludek nie będzie prał mózgów moich dzieci (ani czyichkolwiek),
- krasnoludek nie będzie absolutnie nic nakazywał osobom niewierzącym w krasnoludki,
- krasnoludek nie będzie nakazywał zabijać niewierzących w krasnoludki ani wierzących w krasnoludki innego koloru,
- i tak dalej...

Rozumiem, że nie mam wyboru opcji globalnej niewiary w krasnoludki, a mogę tylko wybrać kolor? Jeśli tak, to ja się nie bawię (dotyczy to Arminiusa, jak i dyskusji we Wrocławiu).
Autor: jerzyjerzy  Dodano: 25-11-2013
cmos  -6 na 10
Powiem tak: Młotek jest świetnym narzędziem do pewnych zadań, ale postawienie go na ołtarzu jako przedmiotu kultu jest głupie i kończy się rozbijaniem nim głów.
Nie inaczej jest z racjonalizmem.
Autor: cmos  Dodano: 25-11-2013
jerzyjerzy - @cmos   5 na 5
Czy mówisz o tych ogólnie znanych z telewizji bombowych atakach racjonalistów na tłumy wychodzące z kościołów, czy może o innym światowym problemie?

Czy coś źle zrozumiałem?
Autor: jerzyjerzy  Dodano: 25-11-2013
cmos - @jerzyjerzy   2 na 6
To miała być uwaga natury ogólnej na temat potencjalnych zagrożeń, nie dotycząca jakiegoś jednego konkretnego wydarzenia.
 
O kultach młotka też na razie nic nic nie słyszałem (jak pominąć "The Wall" Pink Floydów) jakbyś chciał się czepiać przenośni.
 
Ale tak generalnie to ludzie nie są racjonalni, i nawet nasłuszniejsze idee zawsze znajdą swoich fanatyków. Racjonalizm też.
Autor: cmos  Dodano: 25-11-2013
ratus - ateizm vs. teizm&deizm   8 na 8
Ateizm kategorycznie sprzeciwia się koncepcji Boga Osobowego (teistycznego), aktywnie, poprzez swoich samozwańczych przedstawicieli,  ingerującego w życie nie tylko wyznawców, ale i tzw. "niewiernych". 
Odnośnie Boga Deistycznego, traktowanego jako czynnik sprawczy różnych wariantów kosmogonicznych, ateista stwierdza tylko, że taka koncepcja jest mu niepotrzebna i do niczego nieprzydatna, w dodatku absolutnie niefalsyfikowalna, więc po prostu nie bierze jej pod uwagę, do czasu, gdy ewentualnie postęp nauki lub inne czynniki tą falsyfikowalność umożliwią.
Koncepcja, by deizm uznać za jedyną, obowiązującą praprzyczynę kosmogonii jest - dla mnie - skutkowo obojętna, ale kol. Arminius jest o krok od anatemy, co radzę mu wziąść pod uwagę, zanim przedstawi tę propozycję Doktorom Kościoła ...  :-)
Autor: ratus  Dodano: 25-11-2013
jerzyjerzy - @cmos   6 na 6
Ja się nie czepiam przenośni. Wydaje mi się natomiast, że racjonaliści mają problem dokładnie odwrotny - szersze spojrzenie i brak religijnych klapek na oczach (pewnie też brak zgromadzeń i wspólnych rytuałów) powoduje, że zmuszenie grupy racjonalistów do podjęcia kroków przeciw komukolwiek to zadanie praktycznie niemożliwe. Za mało emocji, za mało adrenaliny.

To, że fanatyzm w każdej postaci to samo zuo, może powiedzieć każdy przeciętnie inteligentny człowiek. Natomiast, co racjonalizm ma wspólnego z FIZYCZNĄ agresją? Znasz jakiś fakt historyczny, o którym nie wiem, czy to był tylko taki żarcik inżynieryjno-światopoglądowy?
Autor: jerzyjerzy  Dodano: 25-11-2013
KORIUS - @Arminius   9 na 9
"kultu rozumu zakazano, a w jego miejsce oficjalną ideologią rewolucji stał się deizm. I
sprawdzał się on wcale nieźle.
Więc może zamiast tworzyć nowe hybrydowe twory, sięgnąć - w myśl schopenhauerowskiej semper eadem sed aliter - do pomysłów sprawdzonych i takich, które ze względu na swoją istotę mają potencjał usatysfakcjonować wiele stron sporu."

-To religianci wszelkiej maści są specjalistami od tworzenia tych hybrydowych tworów. Mnie najbardziej usatysfakcjonuje, gdy nikt nie będzie mnie próbował na siłę usatysfakcjonować, jakimkolwiek "bogopodobnym" tworem, w tym deizmem. Ale na własny użytek możesz sobie sięgać do dowolnych pomysłów, które uważasz za sprawdzone.

"Nie czyni mi krzywdy to, że mój sąsiad mówi, że istnieje dwudziestu bogów, albo, że żadnego boga nie ma" - Thomas Jefferson
Autor: KORIUS  Dodano: 25-11-2013
Arminius - trochę szkoda - ratus  -3 na 7
co radzę mu wziąść pod uwagę, zanim przedstawi tę propozycję Doktorom Kościoła ...  :-)
A cóż mnie obchodzą doktorzy kościoła? Prezentuje Pan ciasny i sekciarski pogląd zasadzający się na tezie, iż kto jest przeciwnikiem wojującego ateizmu musi być od razu ultrakonserwatywnym rzymskim katolikiem. Błąd, tym bardziej godny ubolewania, iż
pogląd pański co do meritum sprawy jest w zasadzie taki, jakiego oczekiwałem od rozsądnego ateisty. Anatemą zaś - jak na tę chwilę - zostałem obłożony nie przez doktorów kościoła lecz przez Pana Koraszewskiego, który zadeklarował solennie, iż niniejszym pozbawia mnie przywileju (sic!!!) komentowania Jego tekstów. Doprawdy zabrzmiało to rzeczywisćie niczym gromkie "anathema sit!!!"
Autor: Arminius  Dodano: 25-11-2013
ratus - @Arminius   8 na 8
> (... ) musi być od razu ultrakonserwatywnym rzymskim katolikiem ...
Cóż, jak widzę coś, co łazi jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka - to myślę: kaczka!
Red. A.Koraszewski ma takie samo prawo moderowania własnych artykułów, jak np. proboszcz, który decyduje, kto wejdzie na jego ambonę, przy czym na 'Racjonaliście' może Pan utworzyć własny wątek, a ja swojego eseju z całą pewnością nie będę mógł opublikować na 'Frondzie', a tym bardziej wywiesić w kościelnej witrynie. I nie mam z tego powodu trudności z zasypianiem.
Anatema dotyczy wykluczenia z własnej sekty (której definicję wypełnia aż z nadmiarem KK), czyżby się Pan uważał za członka innego klubu?
Autor: ratus  Dodano: 25-11-2013
Arminius - własna sekta - ratus   1 na 3
"Cóż, jak widzę coś, co łazi jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka - to myślę: kaczka!"
Ależ Pan krótkowzroczny z tym postrzeganiem kaczki!!! Jak bohater żywcem - nie przymierzając - z Gogola. Termin anathema zaś ma - również - wymiar metaforyczny i w takim znaczeniu wyświęcanie diabła przez Pana Koraszewskiego czyni z Niego niemalże kapłana jakiejś nowej, własnej sekty. Czy Pan komentując artykuły Pana Koraszewskiego ma słodką świadomość tego, iż jest to cenny przywilej, który nie każdemu (na przykład Arminiusowi) się należy?
Autor: Arminius  Dodano: 25-11-2013
ratus - @Arminius   3 na 3
Chyba już za bardzo odeszliśmy od dyskutowania tematu, w zamian oceniając osoby. Proponuję porzucić tą ścieżkę, zanim sprowadzimy polemikę do poziomu magla. To by było na tyle.
Autor: ratus  Dodano: 25-11-2013
Diego d'Azan - @Arminius   1 na 1
A co to niby jest, prawo człowieka? Weźże się opanuj, to normalne, że każdego kto komentuje u Iksińskiego Iksiński może zabanować. Serio, można w 2013 być w Internecie i nie wiedzieć tego?
Autor: Diego d'Azan  Dodano: 25-11-2013
cmos - @jerzyjerzy  -2 na 2
"To, że fanatyzm w każdej postaci to samo zuo, może powiedzieć każdy przeciętnie inteligentny człowiek. Natomiast, co racjonalizm ma wspólnego z FIZYCZNĄ agresją? Znasz jakiś fakt historyczny, o którym nie wiem, czy to był tylko taki żarcik inżynieryjno-światopoglądowy?"
Ale to nie musi być bezpośrednia fizyczna agresja. Zobacz na przykład skutki zaślepienia jak najbardziej racjonalną ochroną  środowiska. Zarządza się 10% składników odnawialnych w paliwie - bo bożek środowiskowy - a jako skutek giną rolnicy w dalekich krajach żeby koncerny mogły zając ich ziemie na uprawę roślin oleistych. Takich szkodliwych decyzji podejmowanych w imię racjonalizmu jest wiele.
Autor: cmos  Dodano: 25-11-2013
Lengyel - @cmos   4 na 4
"Takich szkodliwych decyzji podejmowanych w imię racjonalizmu jest wiele."
One mają z racjonalizmem tyle wspólnego, co pokątna produkcja banknotów w imię banku emisyjnego.
Autor: Lengyel  Dodano: 26-11-2013
cmos - @Lengyel   3 na 3
"One mają z racjonalizmem tyle wspólnego, co pokątna produkcja banknotów w imię banku emisyjnego."
 
Oczywiście że to wypaczenie ("Racjonalizm tak, wypaczenia nie!" :-) , ale każda idea jest na takie wypaczenia podatna, racjonalizm nie jest żadnym wyjątkiem.
Autor: cmos  Dodano: 26-11-2013
jerzyjerzy - @cmos   2 na 6
To jest naciąganie pojęć. To nie żaden racjonalizm, a raczej dobre, sprawdzone metody religiantów - sprzedawanie naiwnym szlachetnie brzmiących, szczytnych idei w celu wykonania ich rękami brudnej roboty.

Część tego zamieszania (szczególnie w kwestii globalnego ocieplenia) wynika zwyczajnie z braku rzetelnych, łatwych do zinterpretowania wyników badań. Te, co są, są wszystkie pisane pod czyjeś gry interesów, i nawet osobie szczerze zainteresowanej wydaniem własnej opinii na ten temat może być bardzo trudno dojść do jakiegokolwiek jednoznacznego wniosku.

Nie ma to nic wspólnego z racjonalizmem, a bardzo dużo z olbrzymimi pieniędzmi po obu stronach barykady. A tam, gdzie w grę wchodzą kwoty w skali globalnej rzędu (setek?) miliardów dolarów, kończy się racjonalizm, a zaczyna czysta chciwość. Bożek pieniądza, jeśli już musimy używać tych przenośni.
Autor: jerzyjerzy  Dodano: 26-11-2013
Diego d'Azan - @jerzyjerzy   2 na 2
Część tego zamieszania (szczególnie w kwestii globalnego ocieplenia)
wynika zwyczajnie z braku rzetelnych, łatwych do zinterpretowania
wyników badań.


No nie, badania są, wyniki też są jednoznaczne - klimat się ociepla za sprawą naszej działalności. Oczywiście nie wiemy wszystkiego, ale wątpliwości są typu jak szybko się ociepla i co to dokładnie może spowodować, ale nie takie czy się w ogóle ociepla i dlaczego.

Czym innym jest sprawa polityki. Tu oczywiście są różne interesy, decyzje czasem dobre, czasem fatalne, nie wszystko da się z góry przewidzieć (za to każdy ma hindsight 20/20), czyli jak zwykle.

Jeszcze czym innym są próby zaciemniania wiedzy - od zupełnie groteskowych, jak przeróżne "filmy dokumentalne" na youtube, po całkiem poważne, jak np. różne pseudonaukowe publikacje wykorzystywane potem do walki politycznej.
Autor: Diego d'Azan  Dodano: 26-11-2013

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365