Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
178.425.288 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1902 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom.
Komentarze do strony Noe. Biblijny praojciec…

Dodaj swój komentarz…
myprecious   3 na 5
Tytuł powinien brzmieć - Noe: plagiat z Eposu o Gilgameszu.
Autor: myprecious  Dodano: 23-07-2014
Reklama
KORUND   9 na 11
"W Starym Testamencie znajdują się fragmenty, które są bardzo trudne w zrozumieniu." 
- Nie tylko trudne w zrozumieniu, ale przede wszystkim trudne do zaakceptowania przez cywilizowanego człowieka, bo sprzeczne z dzisiejszymi pojęciami humanizmu, czy nawet humanitaryzmu. Poza tym, czy warto próbować rozumieć majaczenia każdego obłąkanego, albo kłamcy? Nie wiem dlaczego z Biblii na siłę prubuje się czerpać wartości i moralność, a wielu tutajszych "racjoanlistów" broni jej jako źródła inspiracji i nieodłącznego elementu ludzkiej kultury. Co z tego, kiedy jest to element negatywny. Pora pozbyć się biblijnych inspiracji i przestać te brednie interpretować na wszelkie karkołomne sposoby. Wystarczą nam krętactwa i bełkot teologów.
Autor: KORUND  Dodano: 24-07-2014
poszepszyński   2 na 2
epos o Gilgameszu, na którym opiera się historia Noego, opisuje jedynie potop a nie aferę alkoholowo-ekschibionistyczną. być może w przyszłości zostaną odnalezionę tabliczki, którę rzucą na nią światło
Autor: poszepszyński  Dodano: 24-07-2014
Igor Hycner   2 na 2
Trop, że Cham współżył z żoną Noego nie jest pozbawiony sensu. Przykrycie płaszczem nagości nie dyskredytuje takiego rozumowania. Płaszcz należy jednak rozumieć symbolicznie, co ma potwierdzenie w wielu miejscach Biblii. Dla przykładu:

Księga Powtórzonego Prawa (27, 20) Przeklęty, kto obcuje cieleśnie z żoną swego ojca, gdyż odkrywa brzeg płaszcza swojego ojca

Księga Rut (3, 9) Zapytał: «Kto ty jesteś?» Odpowiedziała: «Ja jestem Rut, służebnica twoja. Rozciągnij brzeg swego płaszcza nade mną, albowiem jesteś powinowatym»
Autor: Igor Hycner  Dodano: 24-07-2014
Roman Cupryś - @KORUND   3 na 3
"...wielu tutajszych "racjoanlistów" broni jej [Biblii] jako źródła inspiracji i nieodłącznego elementu ludzkiej kultury...."
Może dlatego, że niektórych inspiruje.
Może dlatego, że jest "elementem ludzkiej kultury".
Autor: Roman Cupryś  Dodano: 25-07-2014
KORUND - @Roman Cupryś   7 na 9
"Może dlatego, że niektórych inspiruje."
-Ależ wiem  o tym, że inspirowała rzesze ciemniaków, psychpatów i cwaniaków przez całe wieki. Stąd wojny krzyżowe, bestialskie nawracanie podbitych narodów z niszczeniem ich rodzimej kultury (nie zawsze lepszej, ale jednak). Z tej inspiracji wynikały prześladowania  innowierców, ludzi nauki i ich dzieł, stosy dla bluźnierców i czarownic. Stąd wypaczone pojęcia wartości, moralności i obłęd na punkcie seksualności. Wiele z tego zostało do dziś i jeszcze niestety inspiruje. Np. do uznawania wyższości prawa boskiego nad ludzkim, mimo iż Bóg to tylko byt hipotetyczny, a ludzie istnieją naprawdę.

Może dlatego, że jest "elementem ludzkiej kultury".
-Przecież to potwierdzam. Tylko z dodatkirm negatywny. Tak jak wiele zabobonów i tradycji zniewalających człowieka i ograniczajacych jego mozliwości intelektualne z hamowaniem nauki i postepu włącznie.
Autor: KORUND  Dodano: 25-07-2014
Roman Cupryś - @KORUND   1 na 5
Może niektórych inspiruje pozytywnie. Ci nie toczą wojen krzyżowych, nie nawracają podbitych narodów, nie prześladują, nie palą bluźnierców i czarownic...
Biblia nie jest albo biała albo czarna. Racjonalnym jest widzieć zarówno negatywy jak i pozytywy.
Autor: Roman Cupryś  Dodano: 25-07-2014
KORUND - Roman Czupryś   8 na 10
"Może niektórych inspiruje pozytywnie. Ci nie toczą wojen krzyżowych, nie nawracają podbitych narodów, nie prześladują, nie palą bluźnierców i czarownic..."-Na przykład ateiści tego nie robią, ale na pewno nie z inspiracji biblią, tylko przez jej odrzucenie jako źródła wartości.

"Biblia nie jest albo biała albo czarna. Racjonalnym jest widzieć zarówno negatywy jak i pozytywy."
-Przede wszystkim cała jest beznadziejnie głupia, a racjonalnie myślący człowiek pozytywów w niej nie ujrzy. Nie ma w niej żadnej pozytywnej wartości, która by nie istniała bez niej, a wiele by dostrzeżono wcześniej gdyby nie rządy ludzi inspirowanych biblią. I pod jednym względem jest tylko "czarna". Cała jest kłamstwem, w tym znaczeniu, że rzekomo jest słowem bożym, bo być nie może. To tylo mity, bajki i wymysły ludzi niezbyt rozgarniętych, nawet na ówczesne czasy. Czy Koran także kogoś inspiruje pozytywnie? Znasz takich? Czy gdyby ich nie inspirował, byliby gorsi? Czytałeś biblię? Uważasz, że jest ona dobrym źródłem pozytywnych inspiracji  i jest warta obrony jako mądra księga kształtująca pozytywne wartości?
Autor: KORUND  Dodano: 25-07-2014
abrakadabra1   2 na 2
Biblia od tysięcy lat była wielokrotnie tłumaczona i "poprawiana".Tekstu pierwotnego dziś nie znamy.Zwłaszcza w średniowieczu w tłumaczeniach roiło się od błędów, świadomych jak i przypadkowych, łacina średniowieczna była koszmarna.Niektórzy tłumacze dopisywali różne fragmenty "żeby było ładniej".I one zostały do dzisiaj.Nie da się dziś oddzielić tekstu pierwotnego od tych dodatków.Przekręcano imiona, daty, nazwy miejscowe.To jest sieczka.Dlatego są takie niezrozumiałe fragmenty.Pomijając fakt, że tak jak Korund uważam to za mity i fantazje.
Autor: abrakadabra1  Dodano: 25-07-2014
Roman Cupryś - KORUND  0 na 2
"Nie ma w niej żadnej pozytywnej wartości, która by nie istniała bez niej..." - Jedni te pozytywne wartości znajdują poza nią, inni w niej.
"Cała jest kłamstwem, w tym znaczeniu, że rzekomo jest słowem bożym, bo być nie może." - Z tym się zgadzam - nie jest słowem bożym.
"To tylo mity, bajki i wymysły ludzi niezbyt rozgarniętych, nawet na ówczesne czasy." - Niektóre mity i bajki są piękne. Choćby "Kazanie na górze". Nie jestem także w stanie ocenić stopnia rozgarnięcia autorów. Jedni byli bardziej inni mniej.
"Czy Koran także kogoś inspiruje pozytywnie? Znasz takich?" - Nie znam nikogo kto jest wyznawcą Islamu. Za to znam kilka osób których inspiruje Pismo Święte. Pomimo, że mam inne poglądy, dostrzegam pozytywny wpływ na niektórych moich znajomych.
"Czytałeś biblię?" - Słucham w formacie MP3.
"Uważasz, że jest ona dobrym źródłem pozytywnych inspiracji i jest warta obrony jako mądra księga kształtująca pozytywne wartości?" - Tak. Uważam, że każdy powinien zapoznać się z Biblią. Uważam, że wielu by pozytywnie zainspirowała. Zainspirowała do weryfikacji swoich poglądów i odrzucenia wiary jaka została im wpojona przez rodziców.
Autor: Roman Cupryś  Dodano: 26-07-2014
Rafał Poniecki - Odkopywanie Biblii   2 na 6
Bardzo dobrym
źródłem do studiów nad Biblią (Starym Testamentem) jest "The Bible
Unearthed". Autorzy: Finkelstein i Silberman rozprawiają się z tym dziełem
w oparciu o archeologiczne odkrycia.  Całość można streścić tak, że rdzeń biblii, czyli
Pięcioksią Mojżeszowy, powstał nie wcześniej niż w VII w p.n.e., a więc długo,
długo po opisywanych wydarzeniach. Nawet Mojżesz okazał się legendarną
postacią. David i Salomon okazali się być lokalnymi, niewiele znaczącymi
kacykami. Nie znaleziono żadnych śladów ucieczki z Egiptu, ani podboju Ziemi
Obiecanej. Biblia powstała nie jako historia narodu, ale raczej jako legenda
mająca na celu skonsolidowanie narodu. Noe przy tym jest kompletną bajką nie zasługującą
na analizę. </span>
Autor: Rafał Poniecki  Dodano: 26-07-2014
schlawiner
Podczas gdy Kuszyci, Micraici i być może Phutyci wiodą jeszcze pod innymi nazwami żałosną egzystencję, o Kanaanitach słuch zaginął. Gdy pisano cytowany tekst sytuacja była inna. Joszua, który rzekomo pobił był Kanaanitów, nie wymordował, lecz obróciił ich w niewolę. Fragment ma więc owe stosunki legitymizować. Hasło "hamitic" w angielskiej Wiki potwierdza taką interpretację - "servants of servants".
Autor: schlawiner  Dodano: 27-07-2014
KORUND - @Roman Cupryś   2 na 2
 "Jedni te pozytywne wartości znajdują poza nią, inni w niej."
-Weż pod uwagę, że nieliczni mają to szczęście by samodzielnie, jako wolni ludzie, czytać biblię i czerpać z niej inspiracje według swego uznania. Większość jest tymi durnotami indoktrynowana od dzieciństwa. Potem trudno obiektywnie i racjonalnie do tych treści podejść i się od nich uwolnić. Ludzie rodzą się i całe życie spędzają w społecznościach zarażonych tymi treściami, niektórzy w sektach gdzie biblia jest traktowana dosłownie, co gorsza zajmują się rozpowszechnianiem tych "mądrości". Jak potem tacy ludzie mają zrozumieć, zaakceptować teorie naukowe, np. ewolucję i w ogóle zrozumieć świat, w którym żyją?  Nawet jeśli nie każdego czyni to złym, to każdego ogłupia.
"Nie znam nikogo kto jest wyznawcą Islamu."
-Żyjemy w świecie informacji. Naprawdę nie wiesz czym jest islam? Nie słyszałeś, nie czytaleś jakie panują tam prawa, stosunki społeczne, jaka jest rola kobiet, jaki jest stosunek do ateistów, innowierców, co to jest dżihad? Może chociaż cokolwiek o Talibach, o postrzeleniu Malali, czy porwaniach dziewczynek i napadach islamistów na szkoły w Afryce? To wszystko z inspiracji koranem.
Autor: KORUND  Dodano: 27-07-2014
KORUND - @Roman Cupryś   1 na 3
"Niektóre mity i bajki są piękne. Choćby "Kazanie na górze"."
-Oczywiście. Jest masa pięknych, wymyślonych historii i ciekawych postaci fikcyjnych. Tylko łaskawie zauważ, że nikt nie zmusza do wiary np. w Kubusia Puchatka, ani nie każe się do nie go modlić. Od razu jest to przedstawiane jako bajka, a nie święta prawda i żródło nakazów moralnych. Choć moim zdaniem Kubuś Puchatek bardziej się do tego nadaje, niż biblia.
"Nie jestem także w stanie ocenić stopnia rozgarnięcia autorów. Jedni byli bardziej inni mniej."
-To kiepsko. Przecież właśnie po tym, co ktoś mówi i piesze możemy ocenić poziom jego rozgarnięcia. Wyrabiamy sobie o kimś zdanie na podstawie prezentowanych przez niego treści, nawet gdy nie znamy go osobiście. Tak się też dzieje na tym portalu ;-)
Autor: KORUND  Dodano: 27-07-2014
Wenancjusz - To jakby nasza rzeczywistość   2 na 2
Biblijne opisy odnoszą się, wypisz wymaluj, do sytuacji współczesnych rodzin tzw. patologicznych. Tyle tylko, że takich skrajnych sytuacji kryminalnych raczej jest mniej jak opisuje to  historia Noego i jego familii. Przecież to opis czystego bandytyzmu, skurwysyństwa i występku. Czym mam się zachwycać? Że Bóg ich ukarał? A pisze coś o tym? W jaki sposób? Piekłem nie na tym świecie (i tak niepewnym)?  Bo kto to widział  i tam był? No gorszego dureństwa  daję słowo honoru nie znam.
Autor: Wenancjusz  Dodano: 27-07-2014
R.Brzeziński robbo - Tak naprawdę jest to...  0 na 2
wnikliwe opracowanie,które "nie wyjaśnia niczego".
Nie dlatego,że autorowi artykułu brakuje cierpliwości ,czy wnikliwości.Jej niejednoznaczne wyjaśnienie (podanej opowieści) wynika z ubogiej w treści informacji.
A z kilku podanych tam zdań ,trudno stworzyć pewny obraz.Tak jak z kilku puzzli dużego obrazu.
Można stworzyć niepewny,więcej lub mniej prawdopodobny.Tyle i tylko tyle.
Bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę autor artykułu.p.Piotr Drobner..
Bezdyskusyjnie ma rację,gdy przekonuje,że zwrot"zobaczyć nagość" ma powinowactwo seksualne .Patrz Kpł.18:6-19.20:17
Jak piszą uznani znawcy zwrot ten oznacza "jakiś odrażający postępek",może chodzić o "kazirodczy lub inny niemoralny postępek".
W pewnym sensie miało to też proroczy wydźwięk-dowodzi tego historia moralności (czytaj niemoralności)kananejczyków opisywana przez badaczy starożytności.
Poza tym niektórzy uważają,że zwrot syn w hebrajskim może oznaczać wnuk,czy kierować do wnuka.
Tak sugerują niektóre dzieła i ich twórcy.
Chyba nie tak do końca zniknęła historia kananejczyków.
Z jego rodu wywodzą się kananejscy sydonczycy,nazywani przez greków fenicjanami.
Patrz Iz.23:11
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 27-07-2014
abrakadabra1 - Węgry
Z Węgrami to raczej mieliśmy niezbyt dobre doświadczenia, poza krótkimi i zresztą nieudanymi rządami Andegawenów i epizodem Wiosny Ludów.We wczesnym średniowieczu nas najechali jako wtedy Awarowie i spustoszyli kraj.W czasie 2 wojny św. okupowali Polskę razem z Niemcami, tłumili powstanie w Warszawie.To prawicowcy i antysemici, jakoś nie czuję do nich zbytniej sympatii.
Autor: abrakadabra1  Dodano: 27-07-2014
Roman Cupryś - @KORUND  0 na 2
K - Czy Koran także kogoś inspiruje pozytywnie? Znasz takich?
R - Nie znam nikogo kto jest wyznawcą Islamu.
K - Żyjemy w świecie informacji. Naprawdę nie wiesz czym jest islam?

Pytasz się mnie czy znam osobiście kogoś kogo inspiruje pozytywnie Koran, czy o to czy wiem czym jest Islam? Pogubiłem się.
Autor: Roman Cupryś  Dodano: 28-07-2014
schlawiner - @Wenancjusz
Księża i średnia ortodoksyjni rabini są zgodni co do tego, żeby
te historyjki traktować alegorycznie. Jeszcze lepsza jest ewangeliczna relacja ze spotkania p. Jezusa z prorokiem Eliaszem. Pewnie ktoś mu do dowodu zaglądał.
Autor: schlawiner  Dodano: 28-07-2014
H.Kruger   2 na 2
Fajny artykuł, ale publi się fajnie czyta bo jest publi, a nie zagadką detektywistyczną. Zawieszenie w rodzaju: czytelnik sobie dopowie, to tania sztuczka. Nie każdy, kogo interesują i fascynują takie tematy, lubi się bawić w zgadywanki. Wywiodłeś autorze, postaw kropkę nad i. 
Autor: H.Kruger  Dodano: 28-07-2014
KORUND - @Roman Cupryś   2 na 2
"Pytasz się mnie czy znam osobiście kogoś kogo inspiruje pozytywnie Koran, czy o to czy wiem czym jest Islam? Pogubiłem się."

-Robisz teraz za "worka kości"? Udajesz, że nie rozumiesz o co chodzi, bawiąc się gry słowne, pomijając najistotniejsze? Każdy trzeźwy człowiek widzi jak koran ogłupia i ile zła czynią ci, których najmocniej inspiruje? Dawniej podobnie było z biblią, ale teraz wszyscy nią inspirowani żyją w innej rzeczywistości i już nie mogą narzucać swoich idiotyzmów podobnie, jak to do dziś robią ich bracia w wierze, muzułmanie. Nie trzeba znać kogoś osobiście by zauważyć, jak dana ideologia go inspiruje. Co faszyzm robił ze swoimi wyznawcami, do czego inspirował? Czy musisz osobiście poznać faszystę, by to zauważyć i mieć swoje zdanie na ten temat?
Autor: KORUND  Dodano: 28-07-2014
R.Brzeziński robbo - Zapewne rację ma...   1 na 1
autor artykułu p.P. Drobner,gdy pisze ,że w relacjach starotestamentowych wiele jest takich,które trudno zrozumieć i trudno zinterpretować.
Niewykluczone,że ludziom dawniej żyjącym ,łatwiej było zrozumieć podane tam relacje.
Wiele z opisanych tam sprawozdań -(podań,legend itp.)oceniamy według dzisiejszych kryteriów,nie zaś tych ,które obowiązywały w dawnych czasach - w tych w których miały miejsce.
Oczywiście można sięgnąć do dawnych interpretacji.
O ile jednak one były właściwsze od naszych - nie wiem.
Wiem tylko,że współcześni teologowie,znawcy starotestamentowych podań-dysponują obecnie obfitym materiałem,umożliwiającym zrozumienie.
Wiem też,że istnieją różne odmiany translatologii tekstu starotestamentowego.
Niektóre kładą wagę na ekwiwalencje tekstu.Inne jego adekwatności.
Jeszcze inne korespondencji.
Tak więc tekst może przybrać inną formę w zależności od tego,czy kładzie się bardziej uwagę na wymienność słów,ich zbliżenie,czy odpowiedniość.
Zapewne te same kryteria wpływają na zrozumienie tekstu,jego interpretację.
Tak więc operacja tłumaczenia tekstu,jest trudna i niejednoznaczna.
Inna operacja tłumaczenia potrafi dać inne zrozumienie i interpretację.
Oczywiście chodzi tu o odpowiednie środki wersyfikacyjne ,tłumaczenie prozą itp.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 29-07-2014
Roman Cupryś - @KORUND
"Czy Koran także kogoś inspiruje pozytywnie?"
Czyli udowadniamy, że Koran to samo zło. A potem przenosimy to na Biblię.
Autor: Roman Cupryś  Dodano: 29-07-2014
R.Brzeziński robbo - Widzę,że autor...
artykułu p.Piotr Drobner nie ma wykształcenia teologicznego-niemniej znajomość poruszanych tematów-tak.
Napisał artykuł poświęcony jednemu z "wydarzeń" starotestamentowych,a czytelnicy (niektórzy)zastanawiają się nad tego sensem-widzą bezzasadność takiej pracy.
Niemniej faktem jest,ze nawet pomijając kontekst wiary w tych sprawozdaniach.Wiele można się z tych relacji nauczyć.
Jak to napisał jeden z nowotestamentowych autorów-jeżeli nawet nie dla wszystkich sprawozdania te w istocie "zostały natchnione".Mogą one pomagać.A zostały napisane: "do nauczania,do upomnienia,do prostowania,do karcenia w prawości...".I w tym przypadku "idzie o to karcenie".
Po co?
Po to ,aby człowiek "był w pełni umiejętny,całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła".
To zdanie-jednak więcej -moim zdaniem-ma wspólnego z innym artykułem umieszczonym na portalu "Spowiedź Lwa Tołstoja".
Przy czym należy także zachować przytomność, przy pozostawaniu -przy oficjalnej -propagowanej przez katolicyzm- interpretacji ,takich,czy innych sprawozdań...
cdn.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 29-07-2014
R.Brzeziński robbo - ciąg dalszy.Zwracał na to uwagę   1 na 1
chociażby Bogusław Górka w książce "Reinterpretacja źródeł chrześcijaństwa".
W odniesieniu do pewnego nowotestamentowego tekstu napisał,że podczas tłumaczenia tekstu z greki na łacinę dopuszczono się "grzechu pierworodnego interpretacji".
Ten polegał na: "degradacji sensów zawartych w tekście greckim.Ten błąd był skutkiem zastosowania wadliwej hermeneutyki,prawdopodobnie o podłożu neoplatonizmu".
Ten błąd wpłynął nie tylko na wadliwość tłumaczeń na: "języki narodowe,ale również na mentalność chrześcijaństwa".
Na recepcję źródeł olbrzymi wpływ ma: "kościelna tradycja interpretacyjna".
Tyle tylko,że w niektórych przypadkach to "błędna droga".
Ofiarami tej interpretacji: "są w pierwszej kolejności duchowni...(jak i )...szeregowi chrześcijanie".
Wspominam o tym tylko po,to,aby podkreślić o trudnościach interpretacyjnych niektórych sprawozdań staro-czy nowotestamentowych.
Dobrze więc jest zachować "pokorę", i "zdrowy rozsądek".
Niezbędna jest wnikliwość i znajomość tematu.
Tej nie można odmówić autorowi artykułu.p.Piotrowi Dobner.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 29-07-2014
abrakadabra1  0 na 2
To są jakieś małe , lokalne wydarzenia w świecie prymitywnych pastuchów z Bliskiego Wschodu rozdmuchane przez wieki do rozmiarów niebotycznych.I na tym ma się opierać cywilizacja?Przez stulecia się opierała na tym, więc było jak było, niestety...
Autor: abrakadabra1  Dodano: 05-08-2014
MarcinZ   1 na 1
Przytoczę maila, który dostałem po tym jak negatywnie oceniłem kilka komentarzy:

Wiadomość od użytkownika KORUND ( 46.171.247.201/pjn201.internetdsl.tpnet.pl )
Nadawca tej wiadomości nie zna twojego adresu email.
------------------
Już ci lżej biblijny kutasie?
------------------
Aby odpowiedzieć, odpisz na adres korrund@wp.pl

Wiadomość wysłana automatycznie, nie odpowiadaj
Autor: MarcinZ  Dodano: 05-08-2014
KORUND - MarcinZ   1 na 1
-Bardzo mi miło że to zacytowałeś. Gdybym napisał to tutaj zostałoby natychmiast wykasowane. I tym razem nawet by mnie to nie zdziwiło. Taki mam pogląd o użytkownikach, którzy w ogóle nie udzielają się w dyskusji, nie przedstawiają żadnych argumentów, od miesięcy ich nie widać i nie słychać, tylko siedzą i minusują swoich upatrzonych wrogów. Aż takich słów trzeba było żebyś wylazł nory?
-To może teraz ci lżej?
Autor: KORUND  Dodano: 06-08-2014

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365