Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.037.633 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4005 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Jak się przyglądasz złu i odwracasz głowę albo nie pomagasz, kiedy możesz pomóc, to stajesz się współodpowiedzialny. Bo twoje odwrócenie głowy pomaga tym, którzy dopuszczają się zła.
Komentarze do strony Polska – Turcja: 600 lat

Dodaj swój komentarz…
Astraeus - @hyperion   1 na 1
Watykan to raczej głowna kwatera, stworzona dzieki włoskim faszystom, wielka pralnia pieniedzy. Oraz potezna armia agentow na niemal całym swiecie. Wegry wypadają skromnie.
Turcja jest w konflikcie z Grecją (Cypr), Kurdami, Armenią (Ormianie),probuje szczekac na Izrael. Na prawde nie widze nic pozytywnego w jakims miłosnym brataniu sie z Turcja, chyba ze tu chodziło by o walke o swieckie panstwo. Wystarczą poprawne, neutralne kontakty handlowe i turystyczne.
A jesli chodzi o Szwecje, to w czym chciałbys aby Szwecja poparła Polske. Jakies pomysły?
A tak w ogole to mam problem z tą "checią popierania" Polski, przez kogokolwiek. Co boli Polakow, w czym chcą byc popierani? Wygląda to jak symptom niedopieszczenia.
Autor: Astraeus  Dodano: 02-08-2014
Reklama
hyperion - @Astraeus   1 na 1
"Wegry to malutkie panstewko" - Watykan też, a jaka siła rażenia!
"Reasumujac, wspolpraca turystyczna i gospodarcza z Turcja = tak, reszta to mrzonki (...)" - na początek może być i to, potem być może, dojdzie koordynacja działań dyplomatycznych.
"Na koniec Szwecja, powoływanie sie na Zygmunta to jakis obłed. (...) Interesem Szwecji jest Polska jako rynek zbytu, miejsce taniej sily roboczej i czysty Baltyk.
Czyli ucywilizowanie Polakow, a nie jakies militarne zapedy. "
mówiłem o współpracy a nie o militarnych zapędach :) My im damy rynek zbytu a oni nas poprą od czasu do czasu w tym i owym. Układ partnerski.
Autor: hyperion  Dodano: 01-08-2014
Astraeus   1 na 1
Bazy wojskowe to moralnie wątpliwy interes. Opłacalne pod warunkiem, ze za bazy płaci ten ktory bazuje. Jesli my płacimy Amerykanom 15 mld za samoloty ktore po 2-3 latach sa złomem to faktycznie my płacimy za ich bazy. Podobnie jest z watykanskimi bazami. Gdyby to Watykan płacił na ich utrzymanie, to byłby finansowy interes. Gdy to my utrzymujemy watykanskie bazy (a jest ich mnostwo) to interes jest ujowy, a przeciez zapewniaja miejsca pracy (klienci prostytutek, produkcja teo-literatury, itp.)
Zreszta, nie widze w tym nic pozytywnego w zapewnieniu klienteli i zachecaniu Polek do prostytucji.
Mnie swego czasu dziwiła argumentacja polskich politykow nt. wojny w Afganistanie. Argumentem do wysłania polskich zołnierzy była chec zarobienia na tej wojnie, co dla mnie w dzisiejszych czasach było i jest obrzydliwą argumentacją.
Autor: Astraeus  Dodano: 01-08-2014
Andrzej Wendrychowicz - bass
Bazy wojskowe to doskonały interes dla gospodarzy. Kiedy wojska okupacyjne (Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi) postanowiły wynieść się się z Berlina, wówczas jeszcze Zachodniego (przed padnięciem muru), Senat Berlina błagał o zmianę, a przynajmniej o odwleczenie tej decyzji, która oznaczała dla miasta ogromne straty finansowe (liczne miejsca pracy dla niemieckiego personelu cywilnego, czynsze za mieszkania "okupantów", ich wydatki w berlińskich sklepach, knajpach, pralniach, agencjach towarzyskich etc. etc). Niemcy z RFN z tego samego powodu modlą się, żeby Amerykanom nie przyszło do głowy zwinąć ich ogromnej bazy w Ramstein. Wojska radzieckie w NRD, to byli prawdziwi okupanci. Co do miejscowego prawa, to owszem, na terenie bazy nie obowiązuje, ale poza nią jak najbardziej.  
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 01-08-2014
Astraeus   1 na 1
hyperion, skad takie pomysly. Wegry to malutkie panstewko, nic nie znaczace w polityce, ale dzieki Orbanowi podazajace swoja droga. Z Wegrami mozesz sobie wypic tokaja. Turcja to jest mimo wszystko inny swiat. Nie robmy z Turcji wielkiego gracza ani aniolow. Narod kurdyjski do tej pory nie ma wlasnego panstwa, gdyby Turcy byli tacy humanistyczni to Kurdystan by powstal. Ich przemysl to turystyka, wlasciwie nie znam nic innego z Turcji. Maja SWOJE problemy z sasiadami, i to nie jest nasz interes. Chyba ze zasadzasz sie z Turcja na Rosje (Turcja chetnie by im zabrala Krym, spojrz na mapki!). Reasumujac, wspolpraca turystyczna i gospodarcza z Turcja = tak, reszta to mrzonki i nostaliga za XVI wiekiem.
Na koniec Szwecja, powoływanie sie na Zygmunta to jakis obłed. To przez niego były wojny, ponadto Szwecja wydała kare smierci na kazdego katolika,(lata 1599-1781). Interesem Szwecji jest Polska jako rynek zbytu, miejsce taniej sily roboczej i czysty Baltyk.
Czyli ucywilizowanie Polakow, a nie jakies militarne zapedy.
Autor: Astraeus  Dodano: 01-08-2014
bass - @A.Wendrychowicz
> Zbiegamy o amerykańskie bazy wojskowe w Polsce w ramach NATO, a dlaczego nie tureckie?

Czy to jest serio, czy sarkazm?

Już  parę razy mieliśmy u siebie obce bazy wojskowe. Od Krzyżaków począwszy, na radzieckich skończywszy. Któreś nam sie przydały?
A podstawowy warunek USA: Ich bazy będą pod wyłączna jurysdykcją Amerykanów, poza zasięgiem prawa RP. To jest podejście sojusznika?
Bazy tureckie. Pewnie z meczetami i szariatem - oczywiście, poza jurysdykcją Polski.
Autor: bass  Dodano: 01-08-2014
bass   1 na 1
Owo hasło o sojuszu Orła i Półksiężyca jest autorstwa W. S. Michałowskiego.

www.racjonalist(*)aly.orzel.i.naftowy.polksiezyc

Osobiście, zamiast egzotycznych, wyimaginowanych sojuszy, chciałbym widzieć inne idee przewodnie, oto na przykład zamiast opcji "Polska oddziela Wschód od Zachodu", wolałbym "Polska łączy Zachód ze Wschodem".  Przez Wschód rozumiem Rosję, Białoruś i Ukrainę, a nie tylko te kraje, które są na Rosję obrażone. Ale póki co, nasz kraj pozostając "przedmurzem chrześcijaństwa", funkcjonuje również jako "kordon sanitarny wobec Wschodu" i takie właśnie miejsce jest nam wyznaczone przez geopolitykę. Dla Zachodu jesteśmy zderzakiem, buforem, a nie żadnym "sojusznikiem" jak nam się wydaje. Co wyraźnie widać po interesach prowadzonych ponad naszymi głowami.
Autor: bass  Dodano: 01-08-2014
hyperion - @bass
"Osobiście nie mam nic przeciwko Turcji i jej obywatelom, doceniam
zasługi historyczne i osiągnięcia współczesności. Ale budowanie "Sojuszu
Orła z Półksiężycem" jako przyszłościowego hegemona Europy, na
podbudowie legendy historycznej i dyplomatycznych grzeczności, widzę
jako political fiction, z dużą przewagą fiction. "

Sojusz Orła z Półksiężycem - to bardzo chwytliwe hasło. Natomiast, nie chodzi o budowanie mega-unii czy innego hegemona Europy ale o skuteczną współpracę. Sytuacja Polski jest taka, że USA nas (minimalnie) wspiera bo jesteśmy przeciwwagą dla Niemiec, ale gdy się dogadają z Niemcami to wtedy jesteśmy na straconej pozycji. Mówiąc językiem karcianym: jesteśmy blotką. Jeśli chcemy uniknąć tego, że wielmożni świata nas rozgrywają jak chcą (czyli jeśli chcemy aby było u nas dobrze) to musimy znaleźć sojuszników. Turcja, Węgry i Szwecja w tej chwili wydają się całkiem ok.
Autor: hyperion  Dodano: 31-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - bass
Sojusz Orła z Półksiężycem - bardzo piękne określenie, jestem ZA :)  Czy to ma być przyszłościowy europejski hegemon - aż tak daleko posuniętych marzeń nie mam. Upieram się jednak przy tym że "kumplowanie" się z Turcją byłoby dla Polski bardzo dobrym interesem. Zbiegamy o amerykańskie bazy wojskowe w Polsce w ramach NATO, a dlaczego nie tureckie? Oni mają potężniejszą armię, niż jakikolwiek kraj europejski i też są w NATO.
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 31-07-2014
bass - @A.Wendrychowicz   2 na 2
Jesli spojrzeć na komentarze polskich wydarzeń w większości portali (za wyjątkiem, oczywiście, ortodoksyjno katolickich), to zobaczymy lawine krytyki KK, biskupów i reszty kleru, żądań zerwania konkordatu, wezwania do sekularyzacji i laicyzacji. I co? I nic, Episkopat wraz z Rządem robią swoje, wzmacniając sojusz, a te "głosy krytyki i oburzenia" traktując jak szczekanie psów na traktor. Bo póki co, to własnie premierzy i biskupi wytyczaja zasady funkcjonowania państwa, a nie media społecznościowe.

Osobiście nie mam nic przeciwko Turcji i jej obywatelom, doceniam zasługi historyczne i osiągnięcia współczesności. Ale budowanie "Sojuszu Orła z Półksiężycem" jako przyszłościowego hegemona Europy, na podbudowie legendy historycznej i dyplomatycznych grzeczności, widzę jako political fiction, z dużą przewagą fiction.
Autor: bass  Dodano: 30-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - bass   1 na 1
A może uczciwiej byłoby zacytować nieco więcej z zalinkowanej informacji, jak choćby to:     ...To zdanie wywołało lawinę głównie oburzonych reakcji w mediach społecznościowych, gdzie internauci krytykowali "coraz bardziej rażące  interwencje" tureckich władz w prywatność obywateli....
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 30-07-2014
bass - postęp
Oto przyczynek do "unowocześniania się" Turcji:

Turecki wicepremier oświadcza: śmiech kobiety jest nieprzyzwoity.

www.tokfm.pl/To(*)biety_jest_nieprzyzwoity_.html
Autor: bass  Dodano: 30-07-2014
hyperion - @abrakadabra1   1 na 1
Polacy nie mają przyjaciół? Z Węgrami to sprawa prosta bo historycznie mamy więcej plusów niż minusów. 29 marca to święto przyjaźni polsko-węgierskiej. Szwecja - to rozsądny kraj, będzie wolał z nami niż z UE (można powołać się, że Zygmunt III był królem Szwecji, przez jakichś 5-6 lat ale co tam), zaś Turcja - to nasz najpotężniejszy sojusznik - mimo, że jakieś tam wojny wybuchały to jednak był pokój i szacunek (wpływy tureckie na stroje szlachty) od XVI do XVIII wieku.
Autor: hyperion  Dodano: 27-07-2014
abrakadabra1   3 na 3
Polacy też w Europie przyjaciół nie mają.Do wszystkich mamy jakieś żale i pretensje, a sami mamy za uszami i tak właściwie to nikt nas nie lubi.
Autor: abrakadabra1  Dodano: 27-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - hyperion   4 na 4
Podzielam tę opinię. Stany Zjednoczone są bardzo daleko i to nie przeszkadza mieć z nimi dobrych stosunków tyle, że oni są złotouści, ale jesteśmy dla nich bez znaczenia jeszcze bardziej niż dla Niemców i Rosjan. Turcy są omal za miedzą, są potęgą militarną, licznym ludnościowo krajem o dużym potencjale gospodarczym. "Kumplowanie" się z nimi byłoby z wielkim pożytkiem dla obu stron. A wtedy i stara Europa liczyłaby się z nami bardziej. Turcy nie mają przyjaciół w Europie i naszą przyjaźń przyjęliby z wdzięcznością. A jest się na co powołać - 600 lat !!
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 26-07-2014
hyperion - @abrakadabra1   2 na 2
do porozumienia trzeba dwóch stron a Rosja i Niemcy nie są raczej zainteresowane traktowaniem Polski jak partnera i chęcią ubijania z nami interesów, wolą ubijać interesy naszym kosztem. Jeśli uda się nawiązać i koordynować działania ze Szwecją, Węgrami czy Turcją to Polska tylko na tym zyska. Warto więc podkreślać dobrą historię i na jej bazie rozwijać współpracę.
Autor: hyperion  Dodano: 26-07-2014
abrakadabra1 - -hyperion   1 na 1
No tak, tyle że te kraje Szwecja, Węgry i Turcja to już nas maja całkiem w 4 literach i nic kompletnie nas z nimi nie łączy(no może coś z Węgrami, ale to słabo).Zresztą Węgry jako kraj o tendencjach i tradycjach skrajnie prawicowych to nie jest dobry wybór.Raczej trzeba jednak stawiać na dobre stosunki z Rosją i Niemcami, może czas schować szabelkę i przestać wkur... rosyjskiego niedźwiedzia i z Niemcami też trochę grzeczniej, bo do tych państw to nie mamy szans.Tymczasem jest dokładnie odwrotnie.Znowu dostaniemy baty jak w 39 i się skończy świrowanie.Nie wierzę, że NATO nas obroni-podkulą ogony i zostawią Polskę jak zawsze...
Autor: abrakadabra1  Dodano: 26-07-2014
hyperion - @abrakadabra1   2 na 2
masz rację ale obecnie panuje polityka osamotniania Polski a Polska osamotniona to Polska słaba: Niemców nie lubić bo chcą nas zdominować, Rosji nie lubić bo Katyń 1940 i 2010, Litwinów i Białorusi nie lubić bo tłamszą polską mniejszość, Czechów nie lubić bo się "wywyższają", USA nie lubić bo traktują nas jak pariasów, Francuzów i Anglików nie lubić bo albo sprzedali nas w Jałcie albo traktują nas jako tanią siłę roboczą, Ukrainy nie lubić bo Banderowcy i rzeź wołyńska. Jako potencjalni przyjaciele (tzn. mający podobne cele) zostają de facto: Szwecja, Węgry i Turcja. I w ten deseń należy uderzać i wzmacniać te więzi.
Autor: hyperion  Dodano: 25-07-2014
abrakadabra1
No i co z tego?Z każdym krajem coś tam nas łączy, z Turcją nie mamy jakichś wyjątkowych relacji.Po prostu Turcy wykorzystywali wykształcenie i umiejętności polskich uchodźców.
Autor: abrakadabra1  Dodano: 25-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - Arminius
Serdecznie dziękuję za informacje o powtórnym pogrzebie Bema w Tarnowie i za linka :)
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 25-07-2014
Arminius - mauzoleum Bema   1 na 1
"Także Bem niewiele zdążył zrealizować ze swoich projektów, zmarł w 1850 roku na malarię azjatycką".

W 1929 r. ciało Bema ekshumowano i sprowadzono z wielką atencją do Tarnowa, gdzie je pochowano w specjalnym - robiącym wrażenie - sarkofagu, zaprojektowanym przez prof. Szyszko - Bohusza, umiejscowionym na środku stawu w Parku Strzeleckim. Na sarkofagu - istniejącym do dzisiaj - znajdują się napisy w j. polskim, węgierskim oraz tureckim - jako że Bem był bohaterem trzech narodów. Podaję link do strony na temat pogrzebu Bema z 1929 r.:

tarnowskikurier(*)w-generala-Bema-do-Polski.html
Autor: Arminius  Dodano: 24-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - Alex Bedla   4 na 4
Pielęgnowana jest legenda, że w  czasach rozbiorów na dworze sułtana stało puste krzesło czekające na polskiego ambasadora.....  Fakt, że legendy rzadko kiedy mogą się pochwalić zachowanymi dokumentami na ich potwierdzenie :)   No chyba, że jest to legenda o Trzech Królach - tę "udokumentowały" rzesze teologów.
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 24-07-2014
Alex Bedla - stek bzdur   1 na 1
imperium Ottomańskie nigdy nie uznała rozbioru polski...odpowiedz; nigdzie nie istnieje dokument w którym ktoś miał wyrażać sie czy uznaje czy nie rozbiór polski.Nikt się z jej jej zdaniem się nie liczył i nikt nie oczekiwał odpowiedzi, takie sformułowanie można przypisać każdemu krajowi.Na posła polskiego czekał zawsze pusty fotel,bajka, mit,gdzieś kiedyś opowiedziany i wielokrotnie powtarzany tak samo jak zdanie wypowiadane przez mistrza ceremoni, nic takiego nie miało miejsca i nigdzie takie zdarzenie nie jest odnotowane. Podczas potopu szwedzkiego wspomagał na odział tatarski wysłany nam przez sułtana...tak to prawda ale jest ale...imperium ottomańskie zawsze wspierało słabszą stronę i wielokrotnie zmieniało w różnych konfliktach front aby utrzymać równowagę sił aby żadna zanadto nie stała się silna bo jej nie było to na rękę. podczas drugiej wojny światowej nieprzerwanie działała ambasada polska w Ankarze i wspomagała uciekinierów itd..tak to prawda ..działała tak samo jak każda inna ambasada nawet Niemiec hitlerowskich...Turcja była krajem neutralnym przez prawie cały okres drugiej wojny światowej i każde przedstawicielstwo państwa było na równych zasadach traktowane. Polski sejm nigdy w żadnej uchwale nie przypomina że IMPERIUM OTTOMAŃSKIE nie uznało rozbiorów polski.
Autor: Alex Bedla  Dodano: 24-07-2014
Arminius - prometeizm kaukaski   1 na 1
"W roku 1993 zawarto nowy układ o przyjaźni i współpracy, a w roku 2009 przyjęto deklarację o polsko-tureckim partnerstwie strategicznym".
W tym kontekscie warto wspomnieć o postaci płk. Tadeusza Schaetzla - czołowego polskiego "prometejczyka", który w połowie lat 20 - ych ubiegłego wieku był polskim attache wojskowym w Turcji. Wykorzystując swoje bardzo dobre relacje z Ismetem Inonu, postacią nr 2 w polityce tureckiej tamtych lat (nastepca Ataturka od 1938 r.) bardzo aktywnie uprawiał prometejską politykę na kierunku kaukaskim ze swojej stambulskiej placówki, nawiązując tym samym do 19 - wiecznej polskiej tradycji popierania miurydyzmu i Szamila. Działania i dokonania Schaetzla do tej pory pozostaja okryte mrokiem tajmenicy. Wiadomo jest iż stworzył dobrze funkcjonującą antysowiecką siatkę szpiegowską na terenie Kaukazu. Wszystko to działo się przy życzliwej postawie władz Turcji, które nie zauważały tego, czego nie chciały widzieć.
Autor: Arminius  Dodano: 24-07-2014
Andrzej Wendrychowicz - Arminius   2 na 2
Fakt, o Roksolanie zapomniałem. Owszem, była poddaną polskiego króla. Dziękuję za przypomnienie :)   @ bass - zdecydowanie wolę sympatyczne komunały i banały od patriotycznego, bogoojczyźnianego zadęcia. @ Astraeus - na szczęście nie jestem politykiem; lubię i podziwiam Turków i Turcję - bezinteresownie :)
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 24-07-2014
Tadeusz Klonowski - emigracja   1 na 1
Po upadku Rzeczypospolitej wielu wykształconych Polaków wyjechało "w szeroki świat", w nowych ojczyznach zostali docenieni. Dla Sejmu podjęcie takiej uchwały to drobnostka. I tak znacznie więcej czasu marnują na jałowe dyskusje i kłótnie.
Autor: Tadeusz Klonowski  Dodano: 24-07-2014
jamci - NIE   1 na 1
Artykuł na ten temat był kilka miesięcy temu w NIE
Autor: jamci  Dodano: 24-07-2014
bass   8 na 8
> Rocznicę tę obchodzimy uroczyście i w Polsce i w Turcji. Sejm podjął specjalną uchwałę, w której napisano ....

Bla, bla, bla .... Komunały i banały. Tym się cały czas zajmuje Sejm, rocznicami, uroczystościami ku czci, oddawaniem pod opiekę świętym, pochwałami, potępieniami, apelami... W "zamrażarce" leżą, odłożone na dzień św.Nigdy projekty zmian prawa, ustaw o służbie zdrowia, zalecenia UE i inne, konkretne, stanowiące o teraźniejszości i przyszłości obywateli i Państwa problemy. A Sejm się modli, deateizuje, troszczy o sumienia, konferuje z Episkopatem, obchodzi rocznice ...
Autor: bass  Dodano: 24-07-2014
Arminius - Roksolana   2 na 2
Do Roksolany - córki prawosławnego popa z Rohatyna - prawa mają przede wszystkim Ukraińcy. Jednakże fakt, iż była ona poddaną polskiego króla, która zrobiła oszołamiającą karierę na dworze tureckim, zostawszy ulubioną konkubiną, a później najpewniej ulubioną żoną sułtana Sulejmana Wspaniałego, usprawiedliwia przynajmniej po części przywołanie jej sylwetki, w kontekscie tematu poruszonego w artykule. Korespondowała z Zygmuntem Augustem (zachowały się listy), w których wyrażała między innymi żal z powodu śmierci Zygmunta Starego. Domniemywa się, iż stosunkowo niezłe relacje pomiędzy Polską a Turcją w tym okresie (okresie wielkiej ekspansji i podbojów prowadzonych przez Sulejmana Wspaniałego) mogły być rezultatem jej zabiegów i wpływów na turckim dworze.
Czy Roksolana wpisuje się w fenomen "gente Ruthenus natione Polonus" trudno powiedzieć - wkażdym razie jest to opcja której nie można wykluczyć.
Autor: Arminius  Dodano: 24-07-2014
Astraeus - Rozbiory   6 na 6
Lubie Turcje (szczegolnie Ataturka), i fakt ze Turcja nie uznała rozbiorow jest przyjemny. Ale, czy to czasem nie ma nic wspolnego z sentymentami czy innymi "honorowymi" uczuciami? Ktorego to rozbioru Turcja nie uznała? Wszystkich? Czy to nie było czasem tak, ze Turcja była w stanie wojny z Rosją i Austro-Wegrami, wiec jak tu uznac decyzje swoich wrogow. Po prostu rozbior Polski nie byl w interesie Turkow. Byłbym ostrozny z tym sentymentalnym mysleniem w polityce, ze ktos nas podziwia, kocha czy nienawidzi, w polityce liczą sie interesy.
Autor: Astraeus  Dodano: 24-07-2014

Pokazuj komentarze od pierwszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365