Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.387.263 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Jak długo potrwa kryzys finansowy wywołany Covid-19?
kilka miesięcy
rok
kilka lat
dekadę
  

Oddano 3 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nie było wielkiego geniuszu bez przymieszki szaleństwa.
 Kultura » Historia

Słowiańscy niewolnicy w arabskim świecie [2]
Autor tekstu:

Wyłoniły się trzy równorzędne siły społeczno-polityczne toczące między sobą grę o tron: arabska arystokracja, berberyjscy najemnicy oraz słowiańscy niewolnicy.

Po obaleniu w 1009 kalifa Hishama II, od kalifatu odrywa się pierwsze niezależne państwo — tajfa (królestwo) Badajoz, obejmująca mniej więcej obszar dzisiejszej Portugalii. Jej emirem ogłasza się były słowiański niewolnik, Sabur al-Saqlabi, który panuje do roku 1022.

Wytworzyła się zatem taka sytuacja w arabskim państwie, że Berberowie i Słowianie powołali marionetkowych kalifów, którzy zaczęli spierać się o władzę, tymczasem całe państwo było sukcesywnie dzielone na niezależne królestwa, którymi władali Słowianie, Berberowie lub Arabowie. Słowianie objęli we władanie całe wschodnie wybrzeże Hiszpanii (włącznie z Ibizą i Majorką) oraz większość zachodniego.



W 1009 powstaje też tajfa Tortosa, gdzie kolejno panują niespokrewnieni Słowianie: Lab'ib (1009-1038), Muqatil Sayf al-Milla al-Fatah (1038-1053), Ya’la (1053-1057), Nabil al-Fatah (1057-1060).

W 1011 powstaje tajfa Almeria (Al-Mariyya). Jej pierwszym królem mianuje się były słowiański niewolnik Aflah al-Fatah, powołany do współzarządzania tą prowincją jeszcze przez Almanzora. W 1014 zostaje pokonany i zabity przez innego słowiańskiego eunucha, Jairana as-Saqlabí al-Amiri al-Fatah, który panuje do roku 1028. Po śmierci Wadiha, Jairan uważany jest za przywódcę partii słowiańskiej w Kordobie. Sukcesywnie opanował także Murcię, Orihuelę, Tudmirę, Jaén. W 1018 powołał swojego kalifa Abd ar-Rahmana IV, z pretensjami do władzy w całym kalifacie. Gdy jednak marionetkowy kalif podjął próbę wybicia się na niezależność, prosząc o pomoc emira Walencji, Jairan nakazał jego likwidację. W 1026 wespół z władcą Denii podbijają Kordobę, ponieważ jednak obaj słowiańscy emirowie nie byli w stanie się dogadać co do osoby nowego kalifa, obaj opuszczają miasto. Podczas panowania Jairana Almeria dynamicznie się rozwijała. Zbudowano mury obronne, wodociągi, ludność podwoiła się. Jego następcą został Zuhayr al-Amiri as-Saqlabí.

Abd al-Rahman Sanchuelo
2. Abd al-Rahman Sanchuelo

Najważniejszą słowiańską dynastią mauretańską byli Amirydzi. Jej protoplastą był Almanzor (Al-Mansur Ibn Abi Aamir). Następcami Almanzora panującymi faktycznie nad całym kalifatem byli wspomniani Malik i Sanchuelo. Amirydzi panowali formalnie jako hadżibowie, czyli szambelani, była to analogiczna sytuacja jak w państwie Franków, gdzie Karolingowie, formalnie jako majordomusi, marszałkowie dworu, przejęli władzę królewską Merowingów. Po rozpadzie kalifatu Amirydzi założyli dynastie panujące w królestwie Walencji oraz Denii.

W latach 1010-1021 panowali w Walencji byli słowiańscy niewolnicy wyzwoleni przez Amirydów: Mubarrak (Mbarek), Muzaffar, Lab'ib z Tortosy i Muyahid. Od 1021 do 1086 panują już sami Amirydzi: Abd al-Aziz ibn Amir, 'Abd al-Malik al-Muzzaffar, Abu Bakr ibn Abd al-Aziz, 'Uthman. Szczególnie ważny był panujący w latach 1021-1061 wnuk Almanzora, Abd al-Aziz ibn Amir, który dał Walencji jej złoty wiek, w którym zastąpiono rzymski model rozwoju poprzez ekspansję geograficzną — ekspansją demograficzną.

Druga linia Amirydów panuje w Denii. W 1010 wyzwolony niewolnik słowiański Mudżahid Jusuf al-Amir al-Siqlabi ogłasza się emirem tajfy Denii i panuje aż do 1045. W 1011 Denia jako pierwsza zaczyna bić własną monetę, a w 1015 zajmuje Baleary i (na krótko) Sardynię. Tajfa Denia słynęła z dobrobytu, Mudżahid był wielkim kolekcjonerem książek i mecenasem, a na jego dworze mieszkało wielu najznakomitszych mędrców ówczesnej epoki (np. Ibn al-Saffar, astronom znany z traktatu o astrolabium, który wpłynął na Keplera).

Po Mudżahidzie w latach 1045-1076 panuje jego syn 'Ali Iqbal ad-Dawla. Wykazał się on jako bardzo dobry gospodarz, Ibn al-Chatib chwali go za „zwiększenie dobrobytu ludzi, sukces polityki fiskalnej i finansowej".

Ostatnim Amirydem jest panujący w Denii w latach 1224-1227 Abu Zayd 'Abd ar-Rahman.

Mauretańska partia słowiańska zapoczątkowała rozpad Kalifatu Kordoby, czyli otworzyła drogę do reintegracji Półwyspu Iberyjskiego z resztą Europy. Był to decydujący czynnik rozwoju cywilizacyjnego Europy po upadku Rzymu. Wchłoniecie wysoko rozwiniętej kultury mauretańskiej przez świat chrześcijański dało chrześcijaństwu zasadnicze impulsy rozwojowe. To przez wchłonięcie kultury mauretańskiej Europa Zachodnia poznała Arystotelesa, dzięki czemu odrodziła racjonalizm.

XI wiek był w Hiszpanii okresem panowania słowiańskich królów z dynastii Amirydów oraz ich słowiańskich wyzwoleńców. Dziś jest to praktycznie zapomniana karta historii. Pewnie dlatego, że burzy ona wszystkie panujące narracje. Słowianie byli ciemni i prymitywni, dopiero chrześcijaństwo ich oświeciło, kontakt z Rzymem i Niemcami lub Bizancjum.

Tymczasem w X wieku Słowianie doprowadzili Kordobę do szczytu jej potęgi, tworząc w Hiszpanii kulturę i państwo, które stało wyżej niż cała reszta Europy. W najgorszym razie można powiedzieć, że islam nie gorzej oświecał Słowian niż chrześcijaństwo. Ale można też zauważyć, że wchłonięcie Słowian do chrześcijaństwa i islamu było wielką siłą napędową obu tych religii. Słowianie wnosili przede wszystkim pluralizm, veto, inne zdanie, inną drogę, rozbijając tym samym unifikujący i paraliżujący imperializm.

Sojusz Katalonii ze Słowianami

W okresie wojny domowej w Kalifacie (1009-1031), Słowianie nawiązali bardzo ścisłą współpracę z Katalonią. Od 1010 zaczęli regularnie zatrudniać Katalończyków do swoich walk przeciwko Berberom. Sojusz ten nie był przypadkowy. Razem z Katalonią Słowianie mieli opanowane całe wschodnie wybrzeże, kontrolując de facto śródziemnomorską wymianę handlową.

W 1010 roku miała miejsce słynna ekspedycja Katalończyków pod wodzą hrabiego Rajmunda Borrella, którzy wygnali Berberów z Kordoby, pozwalając Słowianom odzyskać władzę. Wadih wydaje wówczas rozkaz zamordowania kalifa Muhammada II, którego wcześniej wypromował, i przywraca na tron, już jako swoją marionetkę, kalifa Hishama II. W okresie tym powstaje szereg niezależnych tajf słowiańskich. Katalończycy regularnie odtąd walczyli po stronie frakcji słowiańskiej, podejmując ekspedycje m.in. w 1013, 1017, 1024.

W późniejszych latach bujnie rozkwitła współpraca Katalonii z emiratem Denii. Główną specjalnością tego emiratu było piractwo. Baleary stały się rajem dla piratów, którzy pod hasłem „morskiego dżihadu" pustoszyli Morze Śródziemne. Niewykluczone, że odegrało to jakąś rolę dla położenia kresu handlu słowiańskimi niewolnikami, wiadomo bowiem, że piraci słowiańskiej tajfy przeprowadzili w 1018 roku wielką inwazję na Narbonę, czyli główny port południa Francji, skąd szły transporty słowiańskich niewolników. Przez kolejne sto lat piraci z Majorki nękali chrześcijańskie porty, czasami uprowadzając w niewolę mieszkańców wybrzeża Francji lub Włoch. Paradoksalnie, w tym samym czasie bujnie rozkwitała współpraca między owym pirackim królestwem muzułmańskim a chrześcijańską Katalonią, której hrabia Rajmund Borrell dzięki owej współpracy został pierwszym władcą Katalonii, który zaczął bić własną monetę i za muzułmańskie złoto pochodzące w dużej mierze z „morskiego dżihadu", zaczął budować katedrę.

26 grudnia 1058 roku zawarto swoisty konkordat Katalonii z państwem muzułmańskim, pomiędzy słowiańskim emirem Alim a biskupem Barcelony, Guislabertem. Miało to miejsce tuż po poświęceniu katedry św. Eulalii, wybudowanej za muzułmańskie złoto. W jego ramach emir przyznaje biskupowi Barcelony wyłączne prawo do jurysdykcji duchowej nad chrześcijanami Balearów oraz miasta Denia. W zamian chrześcijanie Denii zobowiązani zostali do cotygodniowych modlitw za emira. Konkordat ten został później wykorzystany w procesie rekonkwisty i wyparcia muzułmanów.

Można powiedzieć, że w procesie tym Katalonia odegrała rolę swoistego Piemontu i proces ten był możliwy dzięki jej współpracy ze Słowianami władającymi śródziemnomorskim wybrzeżem Półwyspu Iberyjskiego. Prawdopodobnym śladem tego sojuszu jest współczesna mapa zasięgu języka katalońskiego, która poza samą Katalonią obejmuje także zasięg słowiańskich tajf wschodniego wybrzeża.



Co jesteśmy w stanie powiedzieć o pochodzeniu Słowian osiągających sukcesy w kalifatach? Nie mamy niestety żadnych pewnych informacji. Istnieją jedynie pewne poszlaki, że u Fatymidów mogli dominować Słowianie Południowi (Sarib oraz Jawhar pochodzili prawdopodobnie z Dalmacji). Istnieją przesłanki, by w Kordobie widzieć dominację Słowian Zachodnich, natomiast Słowianie Wschodni mogli zasilać głównie kalifat wschodni, bagdadzki. W tym ostatnim Słowianie nie wywarli jednak szczególnego wpływu. Z tego przynajmniej co nam dziś wiadomo. Mieli kilka mocniejszych momentów, m.in. obalili jednego kalifa (syna Słowianki zresztą), ale generalnie w kalifacie wschodnim dominowali niewolnicy tureccy.

W samej Katalonii istnieje dziś frapująca zagadka nad którą głowy sobie łamią różni historycy: dlaczego Katalończycy nazywani są Polakami?



Powstało na ten temat dziesiątki teorii, ale wszystkie one są jedynie mniej lub bardziej przekonującymi spekulacjami. Nikt nie jest w stanie wyjaśnić skąd się to wzięło. Ja również nie wiem, skąd się to wzięło, ale Katalonia stała się realnym rozgrywającym podmiotem dzięki sojuszowi z byłymi słowiańskimi niewolnikami, którzy opanowali zachód Morza Śródziemnego. Z przyczyn politycznych wymazano ten epizod z pamięci zbiorowej: raz że według przyjętej narracji chrześcijaństwo odzyskało Hiszpanię dzięki rekonkwiście a nie dzięki wewnętrznemu rozbiciu kalifatu, dwa że był to sojusz z piratami, którzy rozrabiali w XI w. na Morzu Śródziemnym (polityka słowiańskiej tajfy Denia była bezpośrednią przyczyną wspieranej przez papiestwo pizańsko-genueńskiej ekspedycji na Sardynię w latach 1015-1016, którą profesor historii krucjat Uniwersytetu w Oksfordzie, Christopher Tyerman, uważa za protokrucjatę).



Na słowiańskich piratów nie ma się co oburzać za „dżihad" wymierzony w miasta chrześcijańskie. Były to bowiem te miasta, które ekspediowały Słowian jako niewolników do arabskiego świata

W 2015, w tysięczną rocznicę, w hiszpańskiej Almerii postanowiono pomnik emirowi Jairanowi. Nie wiadomo, jak wielu mieszkańców uświadamia sobie, że emir nie był Arabem, lecz przywódcą partii słowiańskiej w kalifacie Kordoby.




1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (10)..   


« Historia   (Publikacja: 07-01-2018 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 943  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rzeki to kręgosłup kraju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10193 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365