Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.619.560 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 590 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic.
 Kościół i Katolicyzm » Kościół i polityka

Camilo Torres Restrepo - prekursor teologii wyzwolenia
Autor tekstu:

W Polsce kler katolicki przeważnie kojarzony jest z konserwatywną prawicą. W świeckich mediach regularnie pojawiają się informacje na temat politycznego zaangażowania duchowieństwa po stronie ugrupowań uchodzących za prawicowe. Oczywiście są też księża o mniej lub bardziej liberalnych poglądach, wydaje się jednak, że środowisko to nie jest zbyt liczne. Dla wielu tradycjonalistów za szczyt liberalizmu czy lewicowości uchodzi działalność papieża Franciszka. „Lewak" i „komuch" to najprzyjemniejsze epitety, jakimi obdarzana jest głowa Kościoła rzymskiego. Jeśli Franciszek rzeczywiście jest wyznawcą doktryny lewicowej to jak określić księdza Camila Torres Restrepo?

Kolumbijczyk Camilo Torres przyszedł na świat w 1929 roku. Jako młody człowiek wstąpił do seminarium duchowego w Bogocie i w 1954 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Już jako duchowny ukończył studia socjologiczne. Od 1959 roku pełnił funkcję kapelana na Narodowym Uniwersytecie Kolumbii. Jeszcze w tym samym czasie rozpoczęła się jego fascynacja lewicową ideologią i rewolucją kubańską. Torres połączył rewolucyjną doktrynę marksizmu z katolicyzmem, co niewątpliwie nosić musiało (i musi) znamiona herezji. Ekstremizm Torresa poróżnił go z kościelnymi hierarchami. Przełożeni młodego księdza chcąc odsunąć go od młodzieży, którą poddawał lewicowej indoktrynacji, zesłali go do parafii w Veracruz. Ksiądz dalej stawiał się kościelnym oficjelom i uległ dalszej radykalizacji.

W 1964 roku z inicjatywy Torresa sformowano lewicową partię polityczną Zjednoczony Front Ludu Kolumbijskiego. Partia nie zdobyła większych wpływów, a rzeczywista działalność duchownego ograniczała się do wygłaszania i publikowania w czasopismach płomiennych kazań. Poglądy teologii wyzwolenia głoszonej przez Torresa padały jednak na podatny grunt. Ubodzy mieszkańcy Kolumbii widzieli w rewolucji szansę na wyrwanie się ze szponów biedy i szansę na odsunięcie starych elit. Na prowincji powstawać zaczęły liczne oddziały guerilli. W maju 1964 roku wybuchła regularna wojna domowa formalnie zakończona dopiero w 2016 roku (niektóre grupy rebelianckie działają jednak do tej pory). Torres usiłował nawiązać kontakty z marksistowsko-leninowską partyzantką z regionu Tolima. Władze kościelne i świeckie nie mogły pozwolić sobie dłużej na lewackie ekscesy duchownego i zaczęły naciskać na Torresa, aby ten ograniczył swoją działalność polityczną. Latem 1965 roku ksiądz marksista został zawieszony w obowiązkach duchownego. Zawiedziony konserwatyzmem przełożonych, złożył prośbę o przeniesienie go do stanu świeckiego, co zresztą zostało przez Kościół zaakceptowane.

Po zrzuceniu sutanny Torres całkowicie poświęcił się działalności politycznej. Przez krótki czas redagował tygodnik „Zjednoczony Front". Pismo miało opozycyjny i skrajnie lewicowy profil. Eksksiądz głosił w nim jednoznacznie komunistyczne poglądy, nawoływał do bojkotu zbliżających się wyborów i publikował rewolucyjne odezwy. Jednocześnie coraz częściej otrzymywał pogróżki i poddawany był stałym naciskom ze strony rządzących. W listopadzie 1965 roku zdecydował się na brzemienną w skutkach decyzję o zejściu do podziemia. Porzucił on wygodne życie w mieście i dołączył do nielicznego, 60-osobowego zgrupowania partyzanckiego Armii Wyzwolenia Narodowego (ELN). ELN, choć niekomunistyczna wspierana była przez kubański reżim Fidela Castro. Partyzanci mogli również liczyć na poparcie radykalnych katolików.



Torres na muralu w Santiago de Chile, źródło

Wojenna kariera Torresa miała swój epilog 15 lutego 1966 roku, tego dnia były ksiądz stracił życie w potyczce z siłami rządowymi. Po śmierci stał się on swoistym mesjaszem lewicy i symbolem teologii wyzwolenia, a na sztandarach umieściły go lewicowe i lewackie ugrupowania w całej Ameryce Łacińskiej. Legenda Torresa jako uduchowionego Che Guevary także i dzisiaj jest żywa na lewicy południowoamerykańskiej, nie ma przy tym pewności, czy w dobie sekularyzacji ksiądz wywrotowiec nie ulegnie zapomnieniu.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Kościół i polityka   (Publikacja: 19-08-2018 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Norman Tabor
Student Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Czarny islam w Czarnej Ameryce
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10229 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365