Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
160.363.491 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1642 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Platon - Fajdros
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku
Dante - Biesiada

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"
Lucas L. Grabeel - Homo Sanctus. Opowieść homokapłana
Mariusz Agnosiewicz - Zapomniane dzieje Polski

Złota myśl Racjonalisty:
Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz określonych nawyków myślowych. (..) Kosmogonia zawartia w Księdze Rodzaju jest wszakże tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. (..) Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu.
 Kultura » Historia kultury

Znicze czyli ogniowe święta u Słowian i chrześcijan [1]
Autor tekstu:

Spis treści:
Katolicki depozyt pradawnej kultury
Flins — słowiański bóg zmarłych i ognia
Święty otoczak
Flins czyli Swarożyc
Bliny — święta potrawa Flinsa
Kwarc i kwark czyli słowiański twarożek
Flins czyli płoń
Politycznie niepoprawny

*

Tym co różni kultury indoeuropejskie jest stosunek do ognia i wody. Specyficzną cechą kultury słowiańskiej jest kult ognia, w porównaniu z którym kult wody miał zdecydowanie mniejsze znaczenie. Ok. 900 roku perski podróżnik Ibn Rosteh pisał: „Wszyscy Słowianie są czcicielami ognia".

Ogień nie był palony na cześć bogów. Ogień żywy uważano za formę boską. Moszyński cytuje wierzenia ludowe na temat ognia: „Ogień trzeba szanować tak jak Boga". Przy wieczornym zapalaniu światła (od ognia wiecznego) mówiono: „Niech będzie pochwalony święty ogień". Pojęcie „ogniska domowego" wywodzi się z dawnego kultu ognia. W każdym słowiańskim domu żarzył się bez ustanku ogień wieczny, który nigdy nie gasł, nawet w związku z przeprowadzką rytualnie był przenoszony do nowego domu. Pochodził on ze świętego ognia. Raz do roku ogień był wygaszany, po czym ponownie go wskrzeszano rytualnie i zbiorowo. Moszyński podaje, że rytuały odnawiania ognia miały miejsce kilka razy do roku w określone święta. Ów „żywy ogień" mógł być wskrzeszony jedynie w sposób pierwotny: za pomocą krzemienia lub dwóch kawałków drewna. W każdym domu zastępowano wówczas stary ogień, ogniem żywym, przyniesionym z świątyni lub ze świętego wzgórza.

Święty ogień towarzyszył także śmierci: „ostatnie chwile chłopa ze wsi Karczewa, zwanego Akułą, słynnego niegdyś cieśli na całą okolicę Chojnik na rzeczyckim Polesiu. Konający starzec leżał w swej chacie; był późny wieczór i w kącie, gdzie spoczywał, panował półmrok. W pewnej chwili, na kilka godzin przed śmiercią, starzec wydobył krzesiwo i począł krzesać, pomimo że ręce odmawiały mu posłuszeństwa. Widząc to, jeden z obecnych zapalił łuczywo od zwykłego ognia, rozniecanego już w tych czasach zapałkami, i przyniósł starcowi. Ten jednak rzekł: 'Nie potrzeba mi waszego ognia na tamten świat; ja chcę zobaczyć ostatni raz boży ogień ze świętego krzemienia'. Niezadługo później, przez wzgląd na wyraźną w tej mierze prośbę Akuły, włożono mu odwiecznym zwyczajem kamień, krzesiwo oraz hubkę do trumny i pochowano je wraz z ciałem". [ 1 ]

Z tych właśnie wierzeń i praktyk wywodzi się nasze współczesne święto zniczy, bo znicz to właśnie święty ogień. Jak podaje Poradnia Językowa Instytutu Języka Polskiego UŚl, słowo znicz wywodzi się od określenia świętego ognia u pogan, w gwarach białoruskich zníčką nazywano spadającą gwiazdę lub błędny ognik. Słowo wywodzi się od prasłowiańskiego *zněti 'tlić się, słabo się palić, żarzyć', w polskim od tego wzniecić ogień. W języku ukraińskim znicz to vìčnij vogonʹ (wieczny ogień), co także odnosi się do świętego ognia. "Joachim Lelewel sądzi, że niewygasający nigdy ogień, w Polsce i Litwie pogańskiej nazywany Zniczem, przez kapłanów na ołtarzu ofiarnym utrzymywany, nie był sam przez się czczony jako bóstwo, ale jako obraz odwiecznej wiedzy i siły życiodawczej. Podług podań kronikarskich palono go na ołtarzu w Romowe, w Wilnie na rohu przed bałwanem Peruna i w Nowogrodzie Wielkim na północy. [ 2 ] Długosz nazywa kapłana Znic, Miechowita nazywa go Zinze, Gwagnin zaś i Stryjkowski obaj Znicz w znaczeniu 'wieczny ogień'. Prof. Ant. Mierzyński, uczony badacz i znawca starej litewszczyzny, zestawiwszy wszystkie wzmianki historyczne i warianty: Zinc, Zyncz, Zinze, złożył słowo Zinicze, pochodzące od pierwiastku zin, znać i oznaczające etymologicznie miejsce poznania (woli bogów), tj. miejsce wyroczni… Kapłan ten był stróżem ognia wiecznego i dokładał ciągle drzewa dla jego podtrzymania. Naród niezawodnie zwracał się do niego z zapytaniami". [ 3 ] Niewątpliwie w polszczyźnie słowo znicz oznacza święty ogień, czego dowodem nazwanie płomienia olimpijskiego zniczem olimpijskim. Wywodzi się on z religii antycznej Grecji i był świętym ogniem rozpalanym „przez niebo" za pomocą promieni słonecznych (przez soczewkę).



Wikimedia

Katolicyzm depozytariuszem pradawnej kultury

Pradawny kult świętego ognia został zachowany w religii katolickiej. Co ciekawe, nie jest to wyraz jej dostosowywania do lokalnych wierzeń pogańskich, lecz jakby manifestacją jej istoty. Choć bowiem chrześcijaństwo w większości uważane jest bardziej za religię wody, przez symbolikę chrztu w wodzie, to w świetle ewangelii jest to jakby niższy krąg wtajemniczenia. W swojej esencji chrześcijaństwo jest bowiem religią ognia — tak właśnie jak religia słowiańska. W Ewangelii Łukasza św. Jan mówi: Ja was chrzczę wodą, lecz po mnie przyjdzie mocniejszy, który będzie was chrzcił ogniem (3,16). [ 4 ] Jezus jest bogiem ognia: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (Łk 12,49). Stąd w słowiańskim chrześcijaństwie ludzie zapalając wieczorny ogień mówili: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".

Od XII wieku w świątyniach katolickich wprowadzono tzw. wieczną lampkę czyli wieczny ogień, bynajmniej nie symboliczny — spełniał on wszystkie pradawne rygory żywego ognia. Rytuał rzymski z 1614 postanawiał, że lampa woskowa, oliwna lub zasilana olejem roślinnym, powinna nieustannie płonąć przed Najświętszym Sakramentem. Prawo liturgiczne stanowiło, że święty ogień powinien spalać oliwę z oliwek lub wosk pszczeli. Później dopuszczono oliwę jadalną a wreszcie mineralną. 24 czerwca 1914 Kongregacja Rytów zabroniła stosowania światła elektrycznego. Miał być prawdziwy ogień.

Katolicka Sobótka odbywa się w Wielką Sobotę, a więc przed zmartwychwstaniem Jezusa, i zachowuje wszystkie kluczowe elementy wskrzeszania żywego ognia. Po wieczornej mszy Wielkiego Czwartku gaszona jest wieczna lampka. Święty sakrament umieszcza się w kapliczce lub ołtarzu zwanym Ciemnicą. W Wielką Sobotę ludzie przygotowują przed kościołami stosy drewna, których wysokość dochodzi nawet do sześciu metrów.



Źródło

Przepisy kościelne wymagają, by ognisko to rozpalać przy pomocy krzesiwa — nigdy zapałkami czy zapalniczką. Trzeba krzesić, by święty ogień wskrzesić. Pozostałością tych tradycyjnych praktyk są tzw. świdry ogniowe czyli okrągłe znaki w kształcie dołków na cegłach gotyckich świątyń powstałe w XIII-XV w. W Polsce występują od granicy zachodniej (Kamień Pomorski, Gubin) do Łowicza, oraz od wybrzeża bałtyckiego do północnego pogranicza śląskiego. Najwięcej dołków pokutnych występuje na świątyniach na Pomorzu Gdańskim i Przednim, Warmii i w Wielkopolsce. Dołki skoncentrowane są głównie w pobliżu zachodniego portalu oraz na południowej ścianie kościołów. Są one pozostałością rozpalania w tradycyjny sposób przy użyciu tzw. świdrów ogniowych „świętego ognia" w Wielką Sobotę. W 1992 roku dokonano inwentaryzacji świdrów ogniowych na katedrze pw. św. Mikołaja w Elblągu, naliczono wówczas 1054 znaki. Liczne ślady użycia świdra ogniowego na ścianie Katedry w Gorzowie Wielkopolskim:



Wikimedia

Niekiedy wykrzesanym „żywym" ogniem podpala się najpierw hubę, a dopiero od niej ognisko. W dawnych czasach, po zakończeniu błogosławieństwa, gdy ludzie udawali się do kościoła, dzieci podpalały od błogosławionego ognia własne, przygotowane uprzednio, kawałki huby, i w ten sposób zanosiły święty ogień do domu. Od niego rozpalano na nowo ogień pod kuchnią w domu (uprzednio gospodyni czyściła piec z popiołu). Było to wyrazem chęci, by i w domu płonął święty ogień.

Od tak zapalanego świętego ognia zapalany był paschał, który według reguł liturgicznych mógł być wykonany jedynie z wosku pszczelego. Święty Hieronim kpił z diakonów, że mimo piękna tej liturgii, inspirują się Wirgiliuszem (Georgiki IV, 200), śpiewając bardziej o pszczole niż o Chrystusie. Paschał wnoszony był do ciemnego kościoła i od niego zapalano wieczną lampkę. Od paschału wierni zapalają swoje świece, przekazując sobie nawzajem światło.

Po liturgii ognia ma miejsce liturgia wody, czyli święcenie wody za pomocą świętego ognia — poprzez zanurzenie w niej paschału. Woda ta przez cały rok służyć będzie do chrztów. W religii katolickiej to ogień zatem jest źródłem liturgicznej świętości. Święty ogień towarzyszy także śmierci (stąd paschał na pogrzebach). [ 5 ]

Po wskrzeszeniu ognia miała miejsce msza rezurekcyjna. By jednak nie trzymać wiernych przez trzy godziny w kościele, rezurekcja przeniesiona jest w wielu miejscach na niedzielny poranek.

Osią rytualną Wielkanocy jest zatem rytuał wskrzeszenia ognia — dlatego właśnie w swojej istocie katolicyzm jest religią ognia.

Warto zauważyć, że rytuał odnowienia ognia widoczny jest także w polskim słownictwie religijnym: ożywienie umarłych określane jest słowem wskrzeszenie, które wywodzi się od słowa krzesać (ogień). W Chorwacji ogień rozpalany w Wielką Sobotę nazywany jest krisi, krijesivi. Takie też brzmienie ma pierwotne określenie wyznawcy Jezusa: w języku staropolskim był to krześcijanin, co odpowiadało greckiemu Khristos. Dzisiejszy chrześcijanin wyprowadzony został od wersji łacińskiej imienia Jezusa (Christos) i w języku polskim sugeruje związek z chrztem wodnym (NT: baptisma), co jest błędne. W staropolskim Chrystus też zapisywany był początkowo z grecka: pieśń wielkanocna sprzed 1365, która była tłumaczeniem łacińskiej pieśni Christe surrexisti w języku polskim rozpoczynała się od słów: „Krystus z martwych wstał". W języku zatem staropolskim Jezus Krystus oraz krześcijanin w sposób dość jasny łączył się ze słowem krzesić, podobnie zresztą jak i wskrzeszenie - bo według ewangelii wyznawcą Krystusa jest nie ten, kto poddał się Janowemu oblaniu wodą, lecz ten kto został ochrzczony ogniem świętym, czyli ten kto wierzy we wskrzeszenie.


1 2 3 4 Dalej..
 Zobacz komentarze (7)..   


 Przypisy:
[ 1 ]  K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, cz. II: Kultura duchowa, zeszyt I, s. 496-497.
[ 2 ]  Joachim Lelewel, Polska, dzieje i rzeczy jej, Poznań, 1863 r. t. V, według nowego rozkładu: X, str. 482
[ 3 ] Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska, 1903, t. IV
[ 4 ]  Dosłownie: „On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem". Jak pisał Amalariusz z Metz (IX w.): zanurzenie paschału w wodzie oznacza Ducha Świętego.
[ 5 ] Ks. Bogusław Nadolski TChr, Niektóre symbole w przestrzeni liturgicznej (wieczna lampka, paschał, zacheuszki, wieniec adwentowy), Anamnesis, Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski, Nr 64/2010, s. 70-78.

« Historia kultury   (Publikacja: 01-11-2019 Ostatnia zmiana: 02-11-2019)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 941  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Degrowth czyli ideologia antyrozwoju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10264 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365