Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
129.602.736 wizyt
Ponad 1046 autorów napisało dla nas 7158 tekstów. Zajęłyby one 28146 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 618 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Spychanie oświaty i nauki polskiej na boczny tor oznacza nie tylko zapaść gospodarczą, ale przede wszystkim śmierć intelektualną społeczeństwa"
« Światopogląd  
Fioletowy bratek - symbol wolnomyślicielstwa
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Bogusława Helena Pela

Bratki, z tymi fascynującymi twarzyczkami z płatków, zawsze były jednymi z moich ulubionych kwiatów. Byłam więc zachwycona słysząc, będąc mniej więcej nastolatką, że bratki zostały kiedyś przyjęte za symbol wolnomyślicielstwa, jako iż (ang.) pansy pochodzi od od francuskiego pensée, oznaczającego myśl.

Nawet malując na licealne zaliczenie portret Bertranda Russella — który to portret jakimś trafem ze strychu rodziców znalazł drogę do Biblioteki im. Elizabeth H. Elliott w Freethought Hall w Madison — znalazłam na nim miejsce dla bratków. Wyobraźcie sobie więc mój zawód, kiedy naukowiec zajmujący się wolną myślą, oglądając portret, poinformował mnie, że historia bratka jako symbolu wolnomyślicielstwa to fikcja. Oczywiście, wolnomyśliciele są wolni — mogą wybierać
symbole jakie tylko zachcą — ale poczułam, jakbym coś straciła, jeśli ta historia okazałaby się fałszywa.

Byłam więc wyjątkowo zachwycona, kiedy pracując nad badaniami na temat historii wolnej myśli do mojej antologii o wolnomyślicielkach — Women Without Superstition — natrafiłam na potwierdzenie „wolnomyślicielskiej" pozycji bratka.

Czytając biografię Hypatii Bradlaugh Bonner: The Story of Her Life, znanej brytyjskiej pisarki i wydawczyni, natrafiłam na wzmiankę na temat Międzynarodowego Kongresu Wolnomyślicielstwa odbywającego się w 1920 roku. Arthur Bonner zanotował, jak zachwycona była jego żona Hypatia, widząc ulice Pragi pełne setek ludzi noszących znaczki Kongresu i bratki, symbol wolnej myśli. To było dla mnie potwierdzenie wystarczające, aby wybrać bratki jako ilustrację na obwolutę Women Without Superstition.

W marcu zostałam zaproszona, aby wygłosić przemówienie w Special Collections Library of the University of Michigan w Ann Arbor (Wydziale Zbiorów Specjalnych Biblioteki Uniwersytetu Michigan), który właśnie otworzył piękną wystawę „Rzucając wyzwanie dogmatom religii: Historia wolnej myśli" („Challenging Religious Dogma: A History of Free Thought."). Obsługa biblioteki potraktowała mnie po królewsku i pomogła mi w poszukiwaniach rzadkich materiałów. Zupełnym przypadkiem symbolika bratków wypłynęła w rozmowie z jedną z świetnie zorientowanych twórczyń wystawy, Julie Herrada, Zastępczynią Kuratora Labadie Collection. Natychmiast przypomniała sobie, że widziała bratki na odwrocie starej broszury American Secular Union, która to broszura leży za szkłem jako część wystawy.

"Mogłabym ją zobaczyć?" zapytałam, praktycznie śliniąc się z zachwytu na samą myśl.

Julie była uprzejma przynieść klucze i wyjąć zżółkniętą, ponad stuletnią, broszurę z jej oszklonego miejsca na ścianie, a następnie dać mi ją do ręki. (Jest coś niesamowicie ekscytującego w możliwości własnoręcznego zbadania czegoś, co jest częścią wystawy historycznej z etykietką „Nie dotykać".)

Niedatowana ulotka z przodu miała flagę. Bratek był z tyłu, z podpisem „Bratek, Symbol Wolnej Myśli (Od francuskiego słowa "pensée", znaczącego „myśl")".

Na wnętrzu tylnej okładki znajdowało się długie wytłumaczenie całej idei, pod tytułem „Symbol Bratka":

"Istnieje… potrzeba symbolu, który wyrażał będzie, już za pierwszym spojrzeniem, bez zawiłych detali, podstawową zasadę wolności myśli na który wszyscy Liberałowie wszelkich szkół się zgadzają. Ta potrzeba wydaje się być spełnioną u Wolnomyślicieli Francji, Belgii, Hiszpanii i Szwecji, którzy to przyjęli bratka za swój znak (francuskie pensée, znaczące myśl). Przyłączamy się do nich w rekomendacji tego kwiatu jako prostego i niekosztownego symbolu Wolnomyślicielstwa"

"Niechże każdy patriota który jest Wolnomyślicielem w tym znaczeniu, przyjmie bratka jako swój znak, by był noszony o każdej porze, jako ciche i skromne świadectwo jego pryncypiów. Tę oto manierą rozpoznawać będziemy towarzyszy naszej sprawy i entuzjazm będzie się udzielał; aż, wkrótce, wzniesiony sztandar bratka, pod opiekuńczymi gwiazdami flagi Stanów Zjednoczonych, wszędy będzie przejmować serca ludzi jako symbol swobody religijnej i wolności sumienia."

Szacowałabym, że ulotkę można datować między późnymi latami osiemdziesiątymi a wczesnymi dziewięćdziesiątymi XIX wieku, zakładając, że American Secular Union oryginalnie znana była jako National Liberal League i stała się ASU w 1885 oraz, że broszura zawierała wstęp autorstwa Idy C. Craddock, Sekretarza Działu Korespondencji (Corresponding Secretary), która była bardzo aktywna w środowisku wolnomyślicielskim we wczesnych latach dziewięćdziesiątych XIX wieku.

(Craddock nie należy do grupy pięćdziesięciu kobiet, których twórczość zawarłam w swojej antologii, ale jest wymieniona w części z dodatkowymi biografiami ok. czterdziestu innych kobiet. W ciągu następnej dekady jej zainteresowania przeniosły się z wolnomyślicielstwa na mistycyzm i reformę małżeństwa, przez co zwróciła na siebie uwagę Anthony’ego Comstocka. Co tragiczne, wolała w 1902 podciąć sobie nadgarstki niż odbywać kolejny wyrok pod naczelnictwem Comstocka, stając się w ten sposób jedną z najmniej 15 osób, których przywiedzeniem do samobójstwa Comstock się przechwalał. Historyk wolnej myśli, Geroge MacDonald, zauważył, że „Ona i Comstock byli jak Piękna i Bestia".)

Wygląda więc na to, że bratek został wprowadzony w środowisko amerykańskich wolnomyślicieli przez ASU ok 1890 roku. Nie śledziłam dalszej wolnomyślicielskiej historii bratka. Ale erudyta Edward Weber, Kurator Labadie, przypomniał mi o jednym z najsłynniejszych ustępów o bratku w literaturze, desperackim monologu Ofelii, w którym szepcze ona słynne zdanie „a to bratki, żebyś o mnie myślał" (wg przekładu J. Paszkowskiego).

Jaki lepszy mógłby być symbol wolnej myśli niż ten skromny, ale piękny kwiat — który wygląda, jakby miał naprawdę własną twarz — symbolizujący nie tylko „myśl", ale też nasz naturalny — nasz jedyny — świat.

Więc może tego lata zasadziłbyś, czytelniku, w swoim ogrodzie bratki, na cześć wolnej myśli? (Pamiętaj tylko, że w upale strasznie szybko więdną.)

PS: A jeśli szukasz więcej pomysłów na ogrodową symbolikę wolnomyślicielstwa, poszukaj kochającego słońce, wieloletniego Leucanthemum x superbum (ang nazwa zwyczajowa „Shasta Daisy"), którego uprawiał wielki botanik i wolnomyśliciel Luther Burbank — uważał on dzieci za „ludzkie rośliny", wierząc, że „w najlepszym i najzdrowszym z dostępnych środowisk" wszystkie dzieci mogą "być właśnie takimi shasta daisies rodziny ludzkiej".

Swoją drogą, kiedy powiedzieliśmy naszej „ludzkiej roślince", siedmioletniej Sabrinie, że „bratek" znaczy „myśl", zachwyciła się. "Przecież ja mam na imię Bratek!". Faktycznie, jej drugie imię, Delata, w Delaware — języku plemienia jej ojca — znaczy „myśl".

Artykuł z Freethought Today, internetowej edycji magazynu Freedom From Religion Foundation; wydanie czerwiec/lipiec 1997.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Mimikra: podła kukułka
Ataków Ciemnogrodu w Polsce ciąg dalszy

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


« Światopogląd   (Publikacja: 09-03-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Annie Laurie Gaylor
Amerykańska działaczka feministyczna i wolnomyślicielska. Redaktor Freethought Today wydawanego przez Freedom From Religion Foundation, Inc. Współzałożycielka Fundacji Wolność od Religii, którą wraz ze swoją matką Anne Nicol Gaylor założyły w roku 1976 w Madison w stanie Wisconsin, kiedy była jeszcze studentką uniwersytetu. W 1978 roku Fundacja otrzymała osobowość prawną jako organizacja edukacyjna "non-profit" i pod przewodnictwem Anne Nicol Gaylor, a następnie Annie Laurie Gaylor i jej męża, działa na rzecz ochrony konstytucyjnej zasady rozdziału państwa i kościoła oraz na rzecz edukacji nieteistycznej. Annie Laurie jest żoną byłego pastora i muzyka chrześcijańskiego - Dana Barkera z którym ma piątkę dzieci.

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Kobiety bez przesądów: Żadnych bogów - żadnych panów
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1091 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365