Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.725.583 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 631 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Koszulka racjonalisty
Friedrich Nietzsche - Antychryst

Złota myśl Racjonalisty:
"Mam nadzieję, że po roku 2000 będziemy wychowywać nasze dzieci w wierze w ludzkie możliwości, a nie w Boga".
 Tematy różnorodne » Inny punkt widzenia

Ateista po rekolekcjach
Autor tekstu:

Dobiegły końca Prawdopodobnie Pierwsze Rekolekcje dla Niewierzących, będące de facto dwugłosem katolicko-agnostycznym na kilka tematów, głównie tzw. egzystencjalnych. Portal Racjonalista.pl był jednym z patronów tego spotkania. Przeczytałem wszystkie wypowiedzi o. Jacka SJ, który reprezentował głos katolicki . Poniżej kilka refleksji.

Jacek zaprezentował nieofensywny typ religijności, która jednak nie jest zbyt wyrazista. Nieczęsto spotykamy zakonników dopuszczających możliwość utraty własnej wiary w obliczu traumy egzystencjalnej (cierpienie i umieranie). Jezuici nigdy nie byli zresztą mocnymi orędownikami łaski uświęcającej.

Muszę przyznać, że Jacek wpisuje się w mój stereotyp współczesnego jezuity: otwarty na świat orędownik niefanatycznej wiary, nieprzesadnie ortodoksyjny. Jako były niewierzący naturalnie potrafi lepiej rozumieć osoby niewierzące aniżeli typowy katolik, który wzrósł „w wierze" i nie potrafi wyobrazić sobie niereligijnego spojrzenia na świat.

Jego wypowiedzi wniosłyby świeży powiew, gdyby padły w porannym cyklu telewizji publicznej, która bardzo często prezentuje dość ciasne opinie z ramienia wartości chrześcijańskich. Wypowiedzi Jacka skierowane jednak do osób niewierzących, mając dodatkowo na względzie to, że Jacek sam ma wśród swoich doświadczeń życiowych etap niewiary, pokazują nam jak bardzo osoby wierzące nie potrafią rozmawiać z niewierzącymi.

Jeśli ja chciałbym zdobyć uznanie osób wierzących lub zmienić ich sposób myślenia o mojej niewierze, bez destrukcji ich światopoglądu, to skupiłbym się na ukazaniu możliwych sakralnych odczytań i interpretacji mojego systemu wartości i mojego sposobu życia. Wyeksponowałbym te wątki mojej postawy, które realizować mogą chrześcijańską ideę „miłości bliźniego".

Jeśli osoba wierząca chce zmienić sposób myślenia ateistów o katolikach, to — na litość boską! — niechaj nie winterpretowuje większości humanistycznych aspektów swojego życia i systemu wartości w teologiczny pryzmat. Choć muszę przyznać, że jako autor „Heretyckiego dziedzictwa Europy" rozważania o seksualnych aspektach czy może podtekstach Trójcy Świętej znajduję jako smakowite i heretyckie. Może łatwiej byłoby katolikowi zrozumieć punkt widzenia ateisty, jeśli wyobrazi sobie jak by reagował na rozmówcę, który natrętnie odnosiłby swoje życie do sagi Conan Barbarzyńca. Można się spodziewać, że utrudniłoby to znalezienie wspólnej płaszczyzny pomiędzy nim a takim rozmówcą, nawet jeśli obiektywnie ona istnieje i daje szanse na to, aby w pewnych sprawach patrzeć w jednym kierunku.

Wszak problemy społeczne Polski to nie tylko aborcja, eutanazja, legalizacja homozwiązków, in vitro, edukacja seksualna itd. W tych sprawach różnimy się z Kościołem (ale już niekoniecznie z katolikami) i jesteśmy skazani na walkę. Problemów społecznych naszego kraju jest znacznie więcej i pewna ich część nie musi być wtłaczana w ramy wyznaniowe/bezwyznaniowe. Weźmy przykładowo duży stopień nieufności społecznej Polaków. Jest to tego rodzaju problem, który utrudnia nasz rozwój społeczny oraz formowanie społeczeństwa obywatelskiego. Uważam, że katolicy i ateiści, którzy chcą coś zrobić dla społeczeństwa (tzw. zaangażowani społecznie) w tej sprawie mogą znaleźć płaszczyznę porozumienia i mówić podobnym głosem, który tym samym byłby społecznie silniejszy. Na swój ideologiczny użytek katolik może to rozumieć w kontekście miłości bliźniego, natomiast ateista — w kontekście humanistycznej wiary w człowieka. Na zewnątrz jednak głos jest współbrzmiący: więcej zaufania pomiędzy ludźmi i szeroko rozumianej otwartości na drugiego człowieka.

Takich spraw jest więcej, więc nie musimy ciągle kręcić się wokół tych samych problemów.

W ramach praktycznej dobrej woli oraz mojego otwarcia na drugiego człowieka — głos Jacka skierowany do niewierzących potraktuję jako mały kroczek w tym kierunku.


 Zobacz także te strony:
Rekolekcje dla niewierzących na Facebooku
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Odrzucam islam
Elektroniczne archiwum Kazimierza Łyszczyńskiego

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (14)..   


« Inny punkt widzenia   (Publikacja: 30-03-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 921  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Węgry usunęły gender studies z uniwersytetów jako "formę wojny kulturowej"
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1135 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365