Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
152.249.404 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7296 tekstów. Zajęłyby one 28776 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 1871 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Etyczne spojrzenie na charakter człowieka jest bardzo jednostronne. To prawda, że takie cechy jak prawdomówność, odwaga, uczciwość, sprawiedliwość, życzliwość, skromność, pracowitość, wspaniałomyślność są godne podziwu, ale nie powinny one przesłaniać nam innych – również doniosłych – choć zazwyczaj nie włączanych do moralności cech osobowości ludzkiej takich jak umiłowanie muzyki,..
 Biblia » Nowy Testament » Apokryfy NT » Ewangelie synoptyczne » Ewangelia Marcjona

20.O synu marnotrawnym
Autor tekstu: oprac. Krzysztofa Sykty

XX. O synu marnotrawnym (Lc)
15.11. Potem rzekł: Pewien człowiek miał dwóch synów.
15.12. I rzekł młodszy z nich ojcu: Ojcze, daj mi przypadającą część majątku. Wtedy ten rozdzielił im majętności.
15.13. A po niewielu dniach młodszy syn zabrał wszystko i odjechał do dalekiego kraju, i tam roztrwonił swój majątek, prowadząc rozwiązłe życie.
15.14. A gdy wydał wszystko, nastał wielki głód w owym kraju i on zaczął cierpieć niedostatek.
15.15. Poszedł więc i przystał do jednego z obywateli owego kraju, a ten wysłał go do swej posiadłości wiejskiej, aby pasł świnie.
15.16. I pragnął napełnić brzuch swój omłotem, którym karmiły się świnie, lecz nikt mu nie dawał.
15.17. A wejrzawszy w siebie, rzekł: Iluż to najemników ojca mojego ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę.
15.18. Wstanę i pójdę do ojca mego i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie,
15.19. Już nie jestem godzien nazywać się synem twoim, uczyń ze mnie jednego z najemników swoich.
15.20. Wstał i poszedł do ojca swego. A gdy jeszcze był daleko, ujrzał go jego ojciec, użalił się i pobiegłszy rzucił mu się na szyję, i pocałował go.
15.21. Syn zaś rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim.
15.22. Ojciec zaś rzekł do sług swoich: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie też pierścień na jego rękę i sandały na nogi,
15.23. I przyprowadźcie tuczne cielę, zabijcie je, a jedzmy i weselmy się,
15.24. Dlatego że ten syn mój był umarły, a ożył, zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się weselić.
15.25. Starszy zaś syn jego był w polu. A gdy wracając zbliżył się do domu, usłyszał muzykę i tańce,
15.26. I przywoławszy jednego ze sług, pytał, co to jest.
15.27. Ten zaś rzekł do niego: Brat twój przyszedł i ojciec twój kazał zabić tuczne cielę, że go zdrowym odzyskał.
15.28. Rozgniewał się więc i nie chciał wejść. Tedy ojciec jego wyszedł i prosił go.
15.29. Ten zaś odrzekł ojcu: Oto tyle lat służę ci i nigdy nie przestąpiłem rozkazu twego, a mnie nigdy nie dałeś nawet koźlęcia, bym się mógł zabawić z przyjaciółmi mymi.
15.30. Gdy zaś ten syn twój, który roztrwonił majętność twoją z nierządnicami, przyszedł, kazałeś dla niego zabić tuczne cielę.
15.31. Wtedy on rzekł do niego: Dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko moje jest twoim.
15.32. Należało zaś weselić się i radować, że ten brat
twój był umarły, a ożył, zaginął, a odnalazł się.
16.1. Potem powiedział jeszcze do uczniów: Był pewien bogaty człowiek, który miał zarządcę, a tego oskarżono przed nim, że trwoni jego majętność.
16.2. I przywoławszy go, rzekł mu: Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, albowiem już nie będziesz mógł nadal zarządzać.
16.3. I rzekł zarządca do siebie samego: Cóż pocznę, skoro pan mój odbiera mi zarząd? Nie mam sił, aby kopać, a żebrać się wstydzę.
16.4. Wiem, co uczynię, aby mnie przyjęli do domów swoich, gdy zostanę usunięty z zarządu.
16.5. I wezwał dłużników swego pana, każdego z osobna, i rzekł do pierwszego: Ile winieneś panu memu?
16.6. A ten odrzekł: Sto baryłek oliwy, Rzekł mu więc: Weź zapis swój, siądź i szybko napisz pięćdziesiąt.
16.7. Potem rzekł do drugiego: A ty ile winieneś? A ten odrzekł: Sto korców pszenicy. Rzekł mu: Weź zapis swój i napisz osiemdziesiąt.
16.8. I pochwalił pan nieuczciwego zarządcę, że przebiegle postąpił, bo synowie tego świata są przebieglejsi w rodzaju swoim od synów światłości.
16.9. I ja wam powiadam: Zyskujcie sobie przyjaciół niesprawiedliwą mamoną, aby, gdy jej zabraknie, przyjęto was do wieczystych namiotów.
16.10. Wierny w najmniejszym i w wielkim jest wierny. Niesprawiedliwy w najmniejszym i w wielkim jest niesprawiedliwy.
16.11. Jeśli więc przy niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni, prawdziwą któż wam powierzy?
16.12. A jeśli nie byliście wierni przy cudzym, któż wam da wasze?
16.13. Żaden domownik nie może dwóm panom służyć. Gdyż albo jednego znienawidzi a drugiego umiłuje, albo jednego trzymać się będzie, a drugim wzgardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.
16.14. A słyszeli to wszystko lubiący pieniądze faryzeusze i naśmiewali się z niego.
16.15. I powiedział im: Wy dowodzicie w oczach ludzi swej sprawiedliwości, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.
16.16. Prawo i Prorocy aż do Jana. Odtąd głoszone jest Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera.
16.17. Łatwiej jest niebu i ziemi przeminąć, nawet Prawu i Prorokom, niż z Prawa przepaść jednej kresce z mych słów.
16.18. Każdy oddalający żonę swoją i poślubiający następną, cudzołóżcą jest. I oddaloną przez męża poślubiający, cudzołóżcą jest.
16.19. A był pewien człowiek bogaty, odziewał się w szkarłat i cienki len i co dzień wystawnie świętował.
16.20. Był też pewien nędzarz, imieniem Łazarz, który leżał owrzodziały u jego wrót.
16.21. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany.
16.22. I zdarzyło się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahama. Umarł też bogacz i został pochowany.
16.23. A gdy w Otchłani cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.
16.24. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu.
16.25. Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło. Teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.
16.26. I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.
16.27. I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego.
16.28. Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki.
16.29. Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają.
16.30. A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, skruszą się.
16.31. I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych wstanie, też nie uwierzą.
17.1. I rzekł do uczniów swoich: Niepodobna, by nie przyszły zgorszenia, lecz biada temu, przez którego przychodzą.
17.2. Korzystniej by było dla niego, gdyby kamień młyński nałożono na jego szyję, i ciśnięto go w morze niż żeby zgorszył jednego z tych maluczkich.
17.3. Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się skruszy, odpuść mu.
17.4. A jeśli siedem razy na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: „Skruszyłem się", odpuścisz mu.
17.5. I rzekli apostołowie do Pana: Przydaj nam wiary.
17.6. A Pan rzekł: Jeśli macie wiarę jak ziarno gorczyczne, powiecie morwie: „Wykorzeń się i przesadź w morze", i byłaby wam posłuszna.

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
21.O służbie z pokorą
25.Pytanie o zmartwychwstanie

 Dodaj komentarz do strony..   


« Ewangelia Marcjona   (Publikacja: 02-08-2002 Ostatnia zmiana: 17-09-2002)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1609 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365