Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
131.950.034 wizyty
Ponad 1047 autorów napisało dla nas 7173 tekstów. Zajęłyby one 28204 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 1923 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Uważam religię za dziecinną zabawkę, i twierdzę, że jedynym grzechem jest ignorancja".
« Listy i opinie  
Problemy ze świadomością
Autor tekstu:

Biorąc udział w dyskusjach często spotykam się z podejściem do zagadnienia świadomości u istot żywych, z którym nie mogę się zgodzić. Dominują dwie zasadnicze postawy. Wywodząca się z chrześcijaństwa — „tylko ludzie są świadomi", z pewnym nielogicznym ukłonem w stronę domowych kotów i psów u samych wiernych, lub też magiczno — zabobonna — „wszystko co się rusza, albo ma układ nerwowy musi być jakoś tam świadome".

Pierwszej postawy nie mam zamiaru omawiać, bowiem poza osadzeniem w modnych mitach nie ma ona wiele na swoją obronę. Zajmę się natomiast drugą. Sugerowanie, iż każdy układ nerwowy oznacza jakąś świadomość zakłada de facto jakąś élan vital objawiającą się w tym momencie w samym fakcie posiadania nawet bardzo nielicznych komórek nerwowych. Na bazie tego obrońcy tak szeroko pojętej świadomości mówią na przykład, iż wszystko, co posiada układ nerwowy odczuwa ból. Tymczasem ja uważam, iż organizm może posiadać układ nerwowy reagujący na bodźce, bez ich interpretacji w postaci „bólu", bowiem nie ma żadnego choćby trochę uświadomionego „ja", które ów ból mogłoby odbierać. Reakcja na bodźce nieświadomego układu nerwowego podobna jest na przykład do pomiaru termometru — mamy wynik zbliżający się do granic skali, zatem włączają się mechanizmy obronne, lecz nie ma tutaj nikogo, kto świadomie by uciekał. Pod wpływem bodźca włącza się biologiczny mechanizm — to wszystko.

Owej automatycznej reakcji na bodźce część osób starających się opisać rzeczywistość zdaje się nie rozumieć, choć skądinąd są częstokroć zapoznane z mechanizmami ewolucji, z doborem naturalnym, działaniem genów etc. Atawizm, każący nam dokonywać nadinterpretacji wszystkiego co się rusza, ma się dobrze i u wielu z nas jest niepodważalny. Tak, jak ruszające się chmury skłaniały naszych dalekich przodków do doszukiwania się w nich znamion żywych (a nawet boskich) istot, tak samo każdy poruszający się organizm zdaniem wielu z nas jest zdolny do świadomego odczuwania bólu i musi mieć w sobie ślad jakiejś refleksji, nie może być po prostu mechanizmem, takim samym jak komputer, czy zegarek, tyle że wykonanym przez ślepego zegarmistrza, jakim jest ewolucja i do tego w pełni biologicznym (a nie złożonym z trybików, etc.).

O tym, jak działa ślepy zegarmistrz, pisał wyczerpująco Dawkins. Zwrócił też uwagę na zasadę, którą nazwał „fenotypem rozszerzonym". Geny zawierają w sobie nie tylko informacje o kształcie żywego organizmu, kolorze jego oczu (czy też ślepi), kształcie łuski etc., ale też kodują zachowania zewnętrzne. Mamy na przykład pająki budujące sieci. Nie są one świadomymi architektami, tudzież tkaczami. Geny sieci ewoluują wraz z genami reszty pająka i jego sieć można śmiało uznać po prostu za część tego zwierzęcia. Pająk nie musi być w żaden sposób świadomy, aby budować sieć, tak samo jak my nie musimy być świadomi, aby wydzielała nam się ślina, czy też aby trawić pożywienie.

Innym przykładem jest gniazdo ptaka. Możemy rozpoznać gatunki ptaków po kształcie ich gniazd. Są zawsze takie same dla danego gatunku, nie jest to świadoma twórczość ptasich architektów. Aby uzmysłowić sobie absurdalność zderzenia potencjalnej świadomości z dokładnym zapisem genetycznym niezmiennej i dziedzicznej konstrukcji gniazda, wyobraźmy sobie, że jesteśmy świadomym ptakiem. W pewnym momencie roku czujemy „coś nieokreślonego" i zaczynamy gromadzić odruchowo patyki i mech w jakimś miejscu, nie za bardzo wiedząc w jakim celu i po co. Niczym postać z horroru opętana przez demona mamy po prostu jakąś nagłą „patykomanię". W punkcie docelowym owe patyki, zupełnie bez udziału naszego namysłu, układają się w jakiś kształt. Czy nie byłoby to bardzo dziwne? Po co ptak miałby powielać coś co już robi? Będąc doskonałym nieświadomym architektem, po co miałby jeszcze do tego „przeżywać swój projekt", a raczej „przeżywać szok pod wpływem opętania przez wyrafinowany instynkt". Pozostaje też kwestia związanej z doborem naturalnym ekonomii — ludzki mózg, w przeciwieństwie do ptasiego, zużywa ogromne ilości energii w stosunku do innych organów ciała, zaś gdyby owo zużycie energii było czystym kaprysem i błędem ewolucji, osobniki o mniej „rozświetlonych mózgach" miałyby znacznie większe szanse na sukces ewolucyjny niż marnotrawcy. Po coś ta energia w mózgu jest. Po coś również jest szczególna złożoność jego konstrukcji i wielkość.

Wydaje mi się, iż wielu osobom rozprawiającym o świadomości żywych istot brakuje dwóch rzeczy. Po pierwsze pytania o zasadność świadomości w danym organizmie (po co na przykład mucha miałaby być w jakikolwiek sposób świadoma (a przecież niektórzy podejrzewają o ból nawet rośliny))?. Po drugie pytania o to w czym miałaby się mieścić owa świadomość? Jeśli uznamy, iż każdy układ nerwowy oznacza jakąś świadomość, odrzucamy całkowicie wpływ złożoności układu nerwowego na możliwości zaistnienia zjawiska świadomości. Pozostaje nam élan vital, tajemnicza siła życiowa związana z każdym żyjącym białkiem, albo może i nawet atomami. Jest to moim zdaniem teza religijna, wynikająca (tak jak wiele rzeczy w religiach) z niemożności wzięcia w cudzysłów naszych atawizmów. W tym momencie atawizmem jest chęć animacji i nadawania intencji wszystkiemu, co się rusza i rozmnaża.

Nie wiem, gdzie przebiega granica pomiędzy organizmami do pewnego choćby stopnia świadomymi a nieświadomymi. Być może tylko o niektórych ssakach można powiedzieć, iż odczuwają ból, nie zaś automatycznie reagują na bodźce i tylko tyle… Być może owa granica sięga też ptaków i wysoko rozwiniętych mięczaków. Z pewnością jednakże bardzo prawdopodobne jest nie przypisywanie żadnej świadomości większości organizmów zamieszkujących Ziemię, czyli oczywiście roślinom, owadom, rybom, gąbkom etc.

Przyjrzyjmy się jeszcze raz sobie samym. Każda nasza reakcja na bodźce składa się z wielu warstw. Gniew objawia się w najbardziej atawistycznej, nieuświadomionej reakcji, jaką jest przyspieszenie rytmu serca, podwyższenie ciśnienia krwi, mimika twarzy etc. Dopiero na to nałożone są emocje, oraz refleksja. Nasz mózg składa się z wielu warstw. Te bardziej archaiczne owinięte są młodszymi dodatkami. Wszystko wskazuje na to, iż tylko w najmłodszych częściach inicjowane są procesy odpowiedzialne za jakąkolwiek świadomość, za wirtualne wrażenie odczuwacza i później obserwatora własnych działań. Wyobraźmy sobie po prostu, iż większość organizmów reaguje na pierwszym, najbardziej atawistycznym z poziomów reakcji i tam nie ma miejsca na świadomość...


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kto i kiedy usunął II Przykazanie
Przed wyborami. O świadomości prawnej Polaków

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (64)..   


« Listy i opinie   (Publikacja: 17-06-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jacek Tabisz
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Historyk sztuki, poeta i muzyk, nieco samozwańczy indolog, muzykolog i orientalista. Publikuje w gazetach „Akant”, „Duniya” etc., współtworzy portal studiów indyjskich Hanuman, jest zaangażowany w organizowanie takich wydarzeń, jak Dni Indyjskie we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 118  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Klerykalizacja, czy sekularyzacja?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1916 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365