Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.018.600 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7350 tekstów. Zajęłyby one 29000 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3530 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Polska jeszcze nie zginęła, potem niemal zginęła, wreszcie po słynnych osiemnastu dniach, zginęła: jak i dzisiaj, na przekór śląskim i wschodniopruskim ziomkostwom, Polska jeszcze nie zginęła."
 Biblia » O Biblii ogólnie » Demityzacja Biblii

Biblijna propaganda [2]
Autor tekstu:

Według tych opowieści Izraelici to Lud Wybrany, szczególny w historii, złączony w zamierzchłych czasach z monoteizmem, który oświetlił z czasem inne narody. Patriarcha Abraham i inni patriarchowie żyli ok. 1800 r. p.n.e. i już wówczas miano składać ofiary Jahwe. Około 1250 r. Mojżesz zbiera uciemiężony pod egipską niewolą lud izraelski (600 tys. mężczyzn) i ucieka z „domu niewoli" poprzez Morze Czerwone, które na rozkaz Jahwe rozstąpiło się. Następca Mojżesza, Jozue, dokonuje niezliczonych masakr w ziemi kanaanejskiej, upatrzonej jako „Ziemia Obiecana" i tworzy podwaliny przyszłej potęgi. Król Dawid, domniemany protoplasta Jezusa, był pasterzem, który zdobył rozgłos dzięki zabiciu potężnego Goliata przy pomocy procy. Przez 40 lat miał panować nad narodem żydowskim (1004-965), a kiedy umierał jego królestwo rozciągało się od Eufratu po Morze Śródziemne. Podobnie król Salomon. „Salomon panował od Rzeki (Eufrat) do kraju Filistynów i do granicy Egiptu" — twierdzi Pierwsza Księga Królewska. Rozdział 10 tej księgi podaje, iż „srebra król złożył w Jerozolimie tyle ile kamieni"

Fałszerstwa biblijne

"Całe dzieje Izraela były niepotrzebne: precz z nimi! — wołał Nietzsche. — Żydowscy kapłani dokonali owego cudownego dzieła fałszerstwa, którego dokumentem jest znaczna część Biblii: bezprzykładnie urągając wszelkim przekazom, wszelkiej rzeczywistości historycznej, przeszłość swego własnego ludu przełożyli na język religijny, tzn. uczynili z niej głupi mechanizm zbawienia, oparty na winie względem Jahwe i na karze, na pobożności względem Jahwe i na nagrodzie. Ten najhaniebniejszy akt zafałszowania historii odczulibyśmy znacznie boleśniej, gdybykościelna interpretacja dziejów przez tysiąclecia nieomal nie stępiła w nas zmysłu prawości in historicis." Jednak dziś wiemy znacznie więcej niż wiedział on.

1. Abraham i jego „współcześni" bohaterowie to postacie mityczne.

2. „Wyjście z domu niewoli" i czterdziestoletnia wędrówka Żydów przez pustynię w poszukiwaniu Ziemi Obiecanej nigdy nie miała miejsca.

3. Mojżesz jest najprawdopodobniej postacią mityczną.

4. Ziemia Kanaan nie została podbita przemocą, nigdy nie było tych fantastycznych osiągnięć militarnych starożytnych królów izraelskich — z tego akurat wyznawcy powinni się szczególnie cieszyć, gdyż te okropne sceny biblijne stworzyły nad wyraz prymitywny obraz bóstwa, które później miało się stać jakimś bytem transcendentnym i uniwersalnym. Bóg, który wyłania się z obrazków tych wszystkich fantastycznych podbojów Ludu Wybranego, niczym jakiś podrzędny klecha frontowy, który z uniesionym krzyżem woła: „Bij niewiernego!", sam bierze udział w tych wszystkich masakrach i inspiruje wiele rzezi religijnych. Bóg miłości… w jednej ze scen (Joz 10,7-11) rzuca nawet kamieniami w niewiernych (sic!), w innej (Joz 10,10-13) „zatrzymuje Słońce" [ 3 ], by Lud Wybrany mógł przy świetle dnia dokończyć masakry… Dzięki temu Jahwe zasłużył na taką opinię jaką wystawił mu ksiądz Meslier: „Jehowa… to Bóg naprawdę dziki, stworzony naprawdę dla ludu głupiego, okrutnego i nieobyczajnego. Bóg ten zieje zawsze gniewem, tchnie jedynie zemstą, nie zna litości, nakazuje rzeź, rabunek i niespołeczność" — nie jest to żadna złośliwość, lecz obraz jaki Bogu stworzono w Księdze Ksiąg (polecam lekturze).

5. Nigdy nie było żadnych królestw Dawida i Salomona, co najwyżej jakieś księstewka, władcy ci mogli panować tylko nad „nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami" (I. Finkelstein), a opiewana wspaniała Jerozolima była wówczas „prowincjonalną dziurą" (R. Krauss); „właśnie w tej ubogiej, jałowej krainie Kanaan miały według Biblii, powstać wspaniałe królestwa. Tam gdzie w rzeczywistości mieszkali tylko brodaci pasterze odziani w wełniane płaszcze, miało się jakoby rozciągać imperium Dawida".

6. Nigdy nie było żadnej wielkości i sławy Izraela, naród żydowski w starożytności był na tyle mało znaczącym ludem, iż nie wspomniał o nim nawet Herodot, zwany ojcem historii, w swoich pracach historycznych (430 pne.). Jedyne co można odnotować z zapisów na temat dawnego Izraela, to stela faraona Merenptaha z 1207 r. p.n.e. Oto co mówiła: „Izrael jest zniszczony, jego nasienie nie istnieje". Podobnie jak chrześcijanie wywodzili się z najniższych społecznie warstw, tak i Żydzi mają prawdopodobnie bardzo skromne początki, mówiąc eufemistycznie. Wieli ekspertów wywodzi określenie „Hebrajczyk" (niech nie zmyli polska wersja) od hapiru — „włóczęga". Jeszcze grecko-rzymski filozof Celsus drwił w 178 r. z pochodzenia narodu żydowskiego, w swej pracy wymierzonej przeciwko chrześcijanom: „Żydzi usiłowali bezczelnie wiązać swe pochodzenie z pierwszą generacją czarnoksiężników i włóczęgów, przywodząc na dowód niejasne, dwuznaczne, jakby w cieniu skryte słowa; tłumaczą je ignorantom i głupcom, chociaż przed wiekami nie było sporu w tej sprawie. (...) Żydzi byli zbiegłymi z Egiptu niewolnikami, którzy nigdy nie dokonali niczego godnego pamięci, nie mieli sławy ani znaczenia. (...) przycupnąwszy w zakątku Palestyny, niewykształceni i nie mający pojęcia o pieśniach Hezjoda i wielu innych natchnionych poetów, ułożyli nieprawdopodobną i pełną ignorancji bajkę o człowieku, którego Bóg własnoręcznie ulepił i nadmuchał, o kobiecie zrodzonej z boku mężczyzny, o nakazach Bożych i o wężu, który się zbuntował przeciw niemu, o wężu, który pokonał Boga. Babskie to bajanie i bezbożne, które opowiada, że Bóg był taki słaby, iż nie mógł zmusić do posłuszeństwa jednego człowieka, którego sam stworzył!" [ 4 ]

"Projekt Jahwe"

Na podstawie rzekomych dziejów monoteizmu wysnuwano teorie o niezwykłości narodu izraelskiego, oświetlonego w zamierzchłych jeszcze czasach — uważaną za wzniosłą — teologią monoteistyczną. W istocie jednak Jahwe nie był żadnym wyjątkowym bogiem, można by powiedzieć: jedno z wielu bóstw „pogańskich". To co się dziś tłumaczy jednolicie jako „Bóg", w tekście jest zapisane w różny sposób (Jahwe, El, Elohim, Jahwe Elohim). „Początkowo Jahwe był tylko bogiem pogody — mówi D. Kinet. — Gwarantem płodności, którego seksualny aspekt był powoli spychany na dalszy plan". Przedstawiany był wówczas z błyskawicą i włócznią. „Jak u wszystkich ludów rolniczych, również w Lewancie [ 5 ] najwyższą pozycję w panteonie zajmowały bóstwa pogody. A boga pogody Baala czczono w wielu lokalnych odmianach. Jedną z nich był Jahwe" (H. Niehr). Kult Baala jest mocno zaakcentowany w Biblii, a raczej uporczywe ślady unicestwiania „baalamowych herezji". Obowiązująca dziś wersja jest taka, że Izraelici mieli przyjąć ten kult w XII w. p.n.e., a wygasnąć miał w VII w. p.n.e. pod wpływem proroków. Jahwe jako jedno z wcieleń Baala uzasadnia zajadłość z jaką „prorocy" zwalczali ten kult. Oprócz swych gromowładnych atrybutów miał Jahwe również swą towarzyszkę: boginię miłości Aszerę/Oszrat. Prof. Zeev Herzog wspomina wykopaliska datowane na VIII w. p.n.e., przedstawiające starohebrajskie napisy „Jahwe i Oszrat" oraz: „Jahwe i jego Oszrat". W Ugarit odkryto posążek brodatego niebiańskiego ojca, zwanego El - pierwowzoru Boga.

Jak więc doszło do wykrystalizowania się idei monoteizmu? Miało to miejsce prawdopodobnie w czasie narastanie groźby ze strony kolejnej niewoli. „W rozpaczliwej sytuacji wciśnięta między dwa mocarstwa, Egipt i Asyrię, mała Judea zdecydowała się szukać ratunku w ofensywie. A ponieważ nie miała wielkiej armii, broniła się za pomocą metafizyki. 'Projekt Jahwe' miał zostać zapoczątkowany przez króla Jozjasza (639-609) (...) Przypuszcza się, że król zwołał swoich kapłanów, kazał im wynaleźć boskiego opiekuna i spisać 'narodowy epos' o Ziemi Obiecanej. Przede wszystkim chodziło o wzmocnienie poczucia własnej wartości narodu i obronę przed wpływami obcych kultur. — Kapłani postawili więc na separację — jak mówi Finkelstein. (...) Dotychczas Jahwe był ewidentnie tylko bożkiem pioruna, czczonym jako bóstwo lokalne w Jerozolimie na górze Syjon. Teraz stał się uniwersalnym mocarzem." Niemal wszyscy badacze Biblii przypuszczają, iż ostatnia księga Pentateuchu — Księga Powtórzonego Prawa, nie tylko nie ma nic wspólnego z Mojżeszem, ale jest odzwierciedleniem reformy przeprowadzonej za Jozjasza. Księga ta przewidziała jednocześnie monopol kapłanów jerozolimskich (Judea) w składaniu ofiar dla Jahwe… „Tymi dekretami kapłani z Syjonu dążyli do uzyskania monopolu na wiarę", a tym samym wykluczenia konkurencji kapłanów składających ofiary Jahwe na górze Garizim (Izrael) [ 6 ]. Tak jak w NT widzimy „między wierszami" dwa obozy: „hellenistów" i „judeochrześcijan", tak w ST widać rywalizację między Izraelem a Judeą. Księgi Królewskie powstały z pewnością w Judei, gdyż ukazują mieszkańców Izraela jako trwożliwych nieudaczników, tudzież świętokradców i grzeszników, podczas gdy mieszkańcy Judei ukazani są jako ludzie bogobojni. W księdze Ozeasza (4, 16) napotykamy na taki przytyk: „Izrael oporny jak krowa narowista — jakże go Pan paść może?"

Teoria jakoby monoteizm miał wiązać się z końcem VII w. i królem Jozjaszem jest wersją „umiarkowanie krytycznych" biblistów. Najnowsze badania zdają się jednak potwierdzać słuszność jeszcze dalej idących wniosków: nie było żadnej reformy kultu za Jozjasza, natomiast historia ze starożytną Księgą Prawa, zawierającą ściśle monoteistyczne nakazy, odkrytą według Biblii (2 Król.) w 622 r. w świątyni jerozolimskiej, „miałaby zostać zmyślona jeszcze później". Potwierdzeniem tego jest fakt, że jeszcze ok. 600 r. ludność Judei była równie politeistyczna, jak i jej sąsiedzi, nie było wówczas niemal żadnych różnic pod tym względem. Co więcej, pozostałości dawnych przeżytków religijnych utrzymywały się znacznie dłużej. Ok. 10 km od Jerozolimy znajduje się sanktuarium zwane „Nebi Samuel" (Prorok Samuel). W raporcie wykopaliskowym z tego miejsca stwierdzono, iż plemiona Izraela modliły się tutaj do niebios o deszcz i odprawiały inne „ważne rytuały religijne", nawet „jeszcze w II wieku przed Chrystusem"...

Więcej na ten temat: zob. str. 2408

"Projekt Jezus"

Czas teraz na Nowy Testament! Pora ukazać szerokim rzeszom, że ewangelie, w sporach o które przez wieki chrześcijanie wydrapywali sobie nawzajem oczy, rozpatrzone jako materiał historyczny przedstawiają wartość niewiele większą niż to co opisano powyżej. Polskie tygodniki są jeszcze na poziomie stwierdzeń, że „Jezus był bardzo znany kiedy nauczał tysiące", podczas kiedy nie jest pewne nawet istnienie tej postaci (zob. str. 470). Nie zdziwiłbym się wcale, gdyby za jakiś czas światek biblistów ogłosił Jezusa obok Abrahama czy Mojżesza — postacią mityczną lub na wpół mityczną. Nieco światła na rzeczywiste okoliczności narodzin chrześcijaństwa mogą z pewnością rzucić tzw. Zwoje z Qumran i wspólnota esseńska.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Czasy bogów już minęły...
Mity i oszustwa biblijne

 Zobacz komentarze (46)..   


 Przypisy:
[ 3 ] Jehowa nie znał jeszcze ustaleń Kopernika
[ 4 ] w: Orygenes, Przeciw Celsusowi, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1977, 4,31; 4,33; 4,36
[ 5 ] Lewant — nazwa krajów położonych na wschód od Włoch, nad brzegami M. Śródziemnego; obejmuje wybrzeża Azji Mniejszej, Syrii, Libanu, Palestyny, Egiptu; średniow. handel między krajami Lewantu a Europą, zw. lewantyńskim
[ 6 ] Izrael i Judea to miały być dwie części byłego mocarstwa Salomona, po jego rozpadzie

« Demityzacja Biblii   (Publikacja: 17-04-2003 Ostatnia zmiana: 08-08-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 952  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Czerwono-zielono-żółty. Co dla Polski oznacza nowy rząd w Berlinie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2401 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365