Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.313.964 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 955 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"W świecie żyją dwie myśli: jedna, śmiało spoglądając w mrok zagadek życia, stara się je rozwiązać, druga uznaje tajemnice za niewytłumaczalne i w trwodze przed nimi, ubóstwia je. Dla jednej – nie ma nic niepoznawalnego, istnieje tylko jeszcze nie poznane, druga – wierzy, że świat na zawsze jest niepoznawalny."
 Kościół i Katolicyzm » Katolicyzm dla młodzieży

Rajskie duszpasterstwo nadziei
Autor tekstu:

Prostaczek — Ojcze, czy raj to jest to samo co niebo? Mówiąc inaczej — czy raj jest w niebie, czy może na ziemi? Czy ogród Edenu był czymś historycznym, czy raczej alegorycznym? Pytam o to bo w Biblii tak bardzo mało można o tym się dowiedzieć, zdecydowanie mniej niż o piekle. Mowa tylko, że będzie to nieustanna szczęśliwość, świetlista, gdzie można będzie oglądać oblicze Boga.

Ksiądz katolicki — Niebo jest stanem, a nie miejscem, jest ono nowym, doskonałym sposobem życia. Jakaś wydzielona przestrzeń, którą można by nazwać niebem, nie istnieje poza naszym światem, ponad chmurami lub w systemie Drogi Mlecznej. Każdy na swój sposób osiągnie w niebie pełnię szczęścia i pokoju. Jedna miłość Boża złączy wszystkich w jednym Ciele Chrystusa, we wspólnym uwielbianiu Boga i dzieł Jego.

P. — Używa ksiądz sformułowań, których nie rozumiem. Nie wiadomo czy ksiądz sam je rozumie? A przecież rajski ogród w których przez krótki czas zażywali szczęścia Adam ze swą małżonką, nie przedstawia się nam w sposób mistyczny, lecz całkiem realny. Adam był tam głównym ogrodnikiem: "A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom. Nazwa pierwszej — Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto. A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony. Nazwa drugiej rzeki — Gichon; okrąża ona cały kraj — Kusz. Nazwa rzeki trzeciej - Chiddekel; płynie ona na wschód od Aszszuru. Rzeka czwarta — to Perat. Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał". (Rdz 2:8-15). Tym samym ten rajski park miał być krainą rozkoszy zmysłowych, nie zaś duchowych. Również Izajasz wierzy, że Eden ziści się na ziemi, a ściślej — na ich ziemi: "Zaiste, zlituje się Pan nad Syjonem, zlituje się nad wszelką jego ruiną. Na Eden zamieni jego pustynię, a jego stepy na ogród Pana. Zapanują w nim radość i wesele, pienia dziękczynne przy dźwięku muzyki". (51:3). Podobne przekonanie odnajdujemy u Ezechiela: "Mieszkałeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okrywały cię wszelkiego rodzaju szlachetne kamienie: rubin, topaz, diament, tarszisz, onyks, beryl, szafir, karbunkuł, szmaragd, a ze złota wykonano okrętki i oprawy na tobie, przygotowane w dniu twego stworzenia. Jako wielkiego cheruba opiekunem ustanowiłem cię na świętej górze Bożej, chadzałeś pośród błyszczących kamieni". (28:13-14). W innym miejscu opisuje w następujący sposób tę krainę szczęścia: "A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo." (47:12). Słowo paradeisos występujące w greckiej Septuagincie na określenie raju wywodzi się od ogrodu, zaś eden oznacza rozkosz — miała to być szczęśliwa okolica, w której ów ogród został przez Boga niegdyś zasadzony. A gdzie raj niebieski?

Kk. — Ewangelie mówią o królestwie uduchowionym, używając zamiennie słów 'królestwo boże' i 'królestwo niebieskie'. Łukasz powiada: "Królestwo Boże jest pośród was"

P. — Również Nowy Testament zawiera mniej duchowe wątki dotyczące królestwa bożego: "Abyście jedli i pili za stołem moim w królestwie mojem, i siedzieli na stolicach, sądząc dwanaście pokoleń Izraelskich." (Łk 22,30).

Kk. — Ta uczta w królestwie to coś symbolicznego, duchowego.

P. — Tak zawsze teologia trudniejsze ustępy tłumaczy w ten sposób. Mówił ponadto Jezus: "A Jezus rzekł im: Zaprawdę powiadam wam: Iż wy, którzyście mię naśladowali w odrodzeniu, gdy usiądzie Syn człowieczy na stolicy chwały swojej, usiądziecie i wy na dwunastu stolicach, sądząc dwanaście pokoleń Izraelskich." (Mt 19:28).

Kk. — Owe stolice to są jedynie symboliczne obszary władzy duchowej, bądź sfery Nieba.

P. — Mówił jeszcze: "A jeźliby cię gorszyła ręka twoja, odetnij ją; bo lepiej jest tobie ułomnym wnijść do żywota, niżeli dwie ręce mając, iść do piekła w on ogień nieugaszony, gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie. A jeźliby cię noga twoja gorszyła, odetnij ją; bo lepiej tobie chromym wnijść do żywota, niżeli dwie nogi mając, być wrzuconym do piekła, w ogień nieugaszony, gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie. A jeźliby cię oko twoje gorszyło, wyłup je; bo lepiej tobie jednookim wnijść do królestwa Bożego, niżeli dwoje oczu mając, wrzuconym być do ognia piekielnego, gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie". (Mk 9,43). Oczywiście można mówić, że owe amputacje są jedynie duchowymi zabiegami chirurgicznymi, a choć trudniej pojąć jak duchowo można wejść jednookim, kulawym mańkutom do Królestwa Bożego, to myślę, że i z tym teologia sobie poradziła. Ostatecznie jednak trudno jest wytłumaczyć duchowo taką oto zapowiedź Jezusa: "Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię". (Mt 5:5). Nie chodzi tutaj bynajmniej o obietnice socjalne, lecz o potencjalną nagrodę pośmiertną. Czy mamy przez to rozumieć, że w niebie ów szczęśliwiec otrzyma nadział na folwarkach Pańskich? Ludzie tamtej epoki rozumieli to inaczej. W tekście Apokalipsy św. Pawła mamy scenę w której trafia on na "ziemię siedem razy bardziej lśniącą niż srebro". Anioł go poucza: "To ziemia zapłaty". Jest tam rzeka mlekiem i miodem płynąca, drzewa ciągle zakwitające. Miała to być ziemia przygotowana na zastąpienie naszej obecnej, która po obsunięciu się zajmie miejsce poprzedniej na okres tysiąca lat. Warto więc się czasami solidnie zastanowić nad tym co mieli w istocie na myśli autorzy piszący Ewangelie, co pasuje do sposobu myślenia ich epoki, etc., zamiast wyprowadzać znaczenia wedle naszych potrzeb i okoliczności. W czasach największej ciemnoty opowiadano, że po śmierci trafimy do krainy mlekiem i miodem płynącej, kiedy ludy zaczęły w to powątpiewać — obietnice się zmieniły i ograniczają się najczęściej do możliwości przebywania w jedności z Bogiem. Tymczasem jeden z najszczerszych księży katolickich jacy kiedykolwiek się zrodzili — Jan Meslier (1664-1729), proboszcz Etrepigny we francuskiej Szampanii, który w swym przedśmiertnym testamencie spisanym dla wiernych wyjawił im całą prawdę o religii, której był funkcjonariuszem, pisał: "Gdyby ci, których obowiązkiem jest wychowywać ludzi i rządzić nimi, sami byli oświeceni i cnotliwi, to o wiele lepiej rządziliby kierując się rzeczywistością aniżeli czczymi urojeniami. Lecz zepsuci, żadni władzy i niegodziwi prawodawcy, miast uczyć narody prawdy i rozwijać w nich rozum, miast zachęcać je do życia cnotliwego pobudkami zmysłowymi i rzeczywistymi, miast rządzić nimi w sposób rozumny, woleli zawsze usypiać je bajkami (...) Potrzebowali dusz i majaków, ażeby zaludniać fantastyczne krainy, które odkryli na tamtym świecie (...) gdyby ludzie sądzili, że wszystko musi zginąć wraz z nimi, geografowie tamtego świata straciliby oczywiście wszelkie prawo do prowadzenia ludzkich dusz do tego nieznanego miejsca pobytu. Nie czerpaliby żadnych zysków ani z nadziei, którą ich sycą, ani z bojaźni, którą ich starannie gnębią. Chociaż przyszłe życie nie ma żadnego realnego znaczenia dla ludzkiego rodzaju, to jest ono przynajmniej niezmiernie użyteczne dla tych, którzy postanowili rodzaj ludzki doń prowadzić."

Zob. też: Rajskie opowieści — Mariusz Agnosiewicz
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Wszechpośredniczka Maryja
Zmartwychwstanie ciał

 Dodaj komentarz do strony..   


« Katolicyzm dla młodzieży   (Publikacja: 21-05-2002 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 943  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rzeki to kręgosłup kraju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 332 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365