Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
201.841.243 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 470 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Entia non sunt multiplicanda sine necessitate."
 Filozofia » Historia filozofii » Filozofia starożytna

Pole daimoniona [3]
Autor tekstu:

Nasuwa się w związku z tym myśl, że całą tę problematykę należy ująć szerzej. Zamiast mówić o „daimonionie" Sokratesa, należałoby wprowadzić pojęcie "pole daimoniona", przez które rozumieć będziemy taką sferę osobowości człowieka (częściowo świadomą, częściowo podświadomą), w której mogą pojawiać się rozmaite „daimony", dobre i złe, czyli interioryzacje decydujących spotkań, po których spotkane osoby przekształciły się w podmiotowe składniki osobowości, aktywnie współuczestniczące w podejmowaniu doniosłych decyzji i rozwiązywaniu trudnych problemów teoretycznych.

„Bezbożność" Sokratesa polegała na tym, że kultowi bogów uznawanych przez państwo przeciwstawił etykę świecką opartą na bezwzględnym nakazie słuchania jedynie głosu własnego sumienia. To własne sumienie nazywał „daimonionem" i za bezbożne przeciwstawianie tego „daimoniona" religijnemu kultowi nakazanemu przez państwo został skazany na śmierć.

Wypowiedzi Sokratesa o „daimonionie" nie były, wbrew pozorom, wprowadzaniem nowej religii. Pozory te wynikały z przyjętego „sposobu mówienia", sugerującego wiarę w „daimony". Decydującym argumentem za ateistycznym sensem tych wypowiedzi jest to, że w religii mamy do czynienia z postawą opartą na wierze, natomiast Sokrates stawiał wszystko przed trybunałem rozumu i nawet swoje własne sumienie (czyli tego „daimoniona", który w jego etyce zajął miejsce bogów religii państwowej) uczynił przedmiotem krytycznych rozważań, odsłaniając jego społeczną genezę.

O tym, że w przypadku Sokratesa nie mamy do czynienia z wprowadzaniem nowej religii, lecz z postawą radykalnego racjonalizmu, świadczy następująca deklaracja Sokratesa:

„Ja już taki jestem; nie tylko teraz, ale zawsze taki, nie umiem nikogo i niczego innego z moich słuchać, jak tylko argumentu, który mi się po rozwadze wyda najlepszy" [ 18 ].

Rzecz jasna, że może być wiele różnych definicji religii, ale jeżeli słowo „religia" ma mieć jakiś sens, odróżniający postawę religijną od postawy filozoficznej, to właśnie przytoczona wypowiedź Sokratesa wskazuje na tę najbardziej istotną różnicę. Skazanie Sokratesa na śmierć za „bezbożność" nie było pomyłką sądową. Postawa Sokratesa nie była postawą religijną, lecz — przeciwstawną jej — postawą filozoficzną.

Proces Sokratesa był procesem politycznym. Większość sędziów głosowała za karą śmierci, ponieważ wiązała Sokratesa z jego uczniami, a w szczególności z krwawym tyranem Krytiaszem. Nie należy z tego jednak wyciągać wniosku, że tylko obóz demokracji ateńskiej odnosił się z wrogością do filozofii. Pod tym względem nie było istotnej różnicy pomiędzy ówczesnymi „demokratami" w rodzaju Trazybula i Meletosa a „tyranami" w rodzaju Krytiasza i Chariklesa. We Wspomnieniach Ksenofonta czytamy, że Krytiasz „jako jeden z Trzydziestu Tyranów", sprawując wraz z Chariklesem urząd prawodawcy, „wśród innych represji wydał ustawę zakazującą nauczania naukowego prowadzenia dyskusji" i na podstawie tej ustawy „kategorycznie zabronili" Sokratesowi nauczania filozofii [ 19 ]. Gdyby rządy ich trwały nieco dłużej, mogłoby się więc zdarzyć, że Sokrates poniósłby śmierć z wyroku Trzydziestu Tyranów.

Wypowiedzi Sokratesa o „daimonionie" wykraczają zarówno poza jego autobiografię jak poza problematykę krytyki religii. Stanowią istotną część tworzonej przez Sokratesa teorii o pluralistycznej i policentrycznej budowie osobowości. Dotyczą nie tylko jego własnej osoby, ale tego, co zachodzi we wnętrzu wielu innych twórców kultury, na których „polu daimoniona" pojawiają się również nauczyciele i przyjaciele jako aktywne składniki ich sumienia, ethosu, rozumu. [as]


1 2 3 

 Zobacz także te strony:
Oskarżenie Sokratesa o bezbożność
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Sofiści
Platońska koncepcja idealnego państwa

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 18 ] Platon: Kriton, cyt. wyd., s. 164; również według Sinki wypowiedzi Sokratesa na temat daimoniona nie świadczą wcale o jego „skłonności do mistycyzmu" i nie są sprzeczne z jego niewątpliwym „racjonalizmem", por. T. Sinko: Zarys historii literatury greckiej, cyt. wyd., 1.1, s. 503.
Interesująca jest interpretacja postaci Sokratesa we współczesnej teologii katolickiej. Na przykład Marcel Neusch, nawiązując do Kierkegaarda, uważa Sokratesa za człowieka „wybitnie religijnego", podkreślając jednocześnie, że reprezentuje on inny typ religijności niż chrześcijanie. Sokrates „nie jest chrześcijaninem. Ma zaufanie do własnej logiki. Chrześcijaństwo wymaga czego innego". Sokrates jest „symbolem rozumu", a chrześcijanin podporządkowuje rozum wierze (M. Neusch: U źródeł współczesnego ateizmu. Sto lat dyskusji na temat Boga, Paris 1980, s. 265-267).
[ 19 ] "Postacie Charmidesa i Krytiasza, splamione okrucieństwem i krwią współobywateli — pisze Władysław Witwicki — wlokły się w oczach wielu Ateńczyków za postacią ich dawnego mistrza, Sokratesa, i rzucały na nią cień" (W. Witwicki: Wstęp tłumacza, w: Platon: Charmides, Warszawa 1959, s. 15).

« Filozofia starożytna   (Publikacja: 06-10-2004 Ostatnia zmiana: 07-02-2005)

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Rusław Nowicki
Ur. 1919. Filozof kultury, historyk filozofii i ateizmu, italianista, religioznawca, twórca ergantropijno-inkontrologicznego systemu „filozofii spotkań w rzeczach". Profesor emerytowany, związany dawniej z UW, UWr i UMCS. Współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli oraz Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Założyciel i redaktor naczelny pisma "Euhemer". Następnie związany z wolnomularstwem (w latach 1997-2001 był Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski, obecnie Honorowy Wielki Mistrz). Jego prace obejmują ponad 1200 pozycji, w tym w języku polskim przeszło 1000, włoskim 142, reszta w 10 innych językach. Napisał ok. 50 książek. Specjalizacje: filozofia Bruna, Vaniniego i Trentowskiego; Witwicki oraz Łyszczyński. Zainteresowania: sny, Chiny, muzyka, portrety.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 52  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: W chiński akwen... Wolność w Hongloumeng
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3664 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365