Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.816.640 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 666 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Propaganda jest matką wydarzeń.
 Kościół i Katolicyzm » Kościół i kobieta

Rola kobiet w chrześcijaństwie
Autor tekstu:

Chrześcijaństwo wywodzi się z mitologii bliskowschodnich, półnomadycznych i patriarchalnych ludów, nic więc w tym dziwnego, że w Starym i Nowym Testamencie rola kobiet jest podrzędno-służebna. Tym razem zwrócimy uwagę jedynie na Nowy Testament.

Niestety nie słyszałem nigdy żeby ksiądz nadmienił w kazaniu, że Jezus z Nazaret akceptował rozwód w przypadku niewierności żony (Mateusz 5:32; 19:9). Odwrotna sytuacja oczywiście nie wchodziła w rachubę. Trzeba jednak przyznać, że jak na warunki bliskowschodnie z przed 2000 lat jest to postawa skądinąd rewolucyjna. Za niewierność zwyczajowo kamienowano delikwentkę, i takie prawo wciąż obowiązuje w Arabii Saudyjskiej i Pakistanie. Wychodzi więc na to, że kościół powinien wciąż akceptować rozwody na podstawie stwierdzonej niewierności żony. A tego nie robi. Rozwody kościelne udzielane są rzadko najczęściej w przypadku udowodnionego nieskonsumowania małżeństwa. Oczywiście tak jak u Orwella, wszyscy są równi ale niektórzy bardziej. Księżniczka Monako Karolina otrzymała rozwód kościelny, choć trwało to parę lat. Nie znam niestety szczegółów ale nieskonsumowanie małżeństwa nie wchodzi tu w rachubę. Zainteresowani na jakiej podstawie, a może za ile, mogą napisać w tej sprawie do Watykanu z prośbą o szczegóły.

Przy innej okazji Jezus z Nazaret siedzący koło studni rozkazuje samarytańskiej kobiecie podać sobie wodę (Jan 4:6). Jest to ewidentny przykład, że akceptował służebną rolę kobiety w społeczeństwie. W końcu mógł wstać i sobie zaczerpnąć, albo nawet wyczarować.

Podrzędną i podległą rolę kobiety w społeczeństwie i rodzinie widać również dość wyraźnie w całym Nowym Testamencie (Listy Pawła do Efezjan 5:22; do Koryntian I 11:3 i I 11:9; List Św. Piotra I 3:1). Znajdujemy tam też pouczające zalecenia dla kobiet. Mianowicie kobiety nie powinny zabierać głosu w kościele (Listy Pawła do Koryntian I 14:34-35). Nie powinny też mieć żadnej władzy nad mężczyznami, być posłuszne i siedzieć cicho (Tymoteusz 2:11-12).

Po takiej lekturze zaczynam czasem żałować że moja żona też jest niewierząca. No ale żarty na bok. Powstaje tu sprzeczność, której teolodzy najchętniej unikają. Mogą sobie na to pozwolić wiedząc, że mało kto z wiernych czyta Nowy Testament. Jeśli bowiem potraktujemy cztery oficjalne Ewangelię, Dzieje Apostolskie i listy Pawła jako „słowo Boże" to z przytoczonych tu i wielu innych przykładów wynika w sposób ewidentny, że kobieta to pół-człowiek, część dobytku i „urządzenie" do rodzenia dzieci. W tym względzie muzułmanie mają przewagę nad chrześcijanami bo w Islamie kobieta ma ponadto dostarczać przyjemności. Co to za telewizor, w którym można oglądać tylko programy publicystyczne?

W taki właśnie sposób kościół traktował kobiety prawie do połowy XX. Dopiero niedawno Watykan pożyczył sobie kolejny koncept od myślicieli Oświecenia (jak zwykle 200 lat później), że obie płci są sobie pod każdym względem równe. Wynikałoby więc z tego, że obecne nauki kościoła nie są zgodne ze „słowem bożym".

Istnieją jeszcze dwie możliwości. Pierwsza, jeśli w tej materii kościół ma teraz rację to jej nie miał przez ostatnie 1900 lat. Oznaczałoby to jednak, że nie istnieje żadna kontynuacja chrześcijańskiej tradycji. Drugą możliwością jest, że kapryśny Jahwe niedawno znów zmienił zdanie.

*

„Horyzont", Numer 2, Brisbane, październik 1997


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Miejsce i wizerunek kobiety w chrześcijaństwie
Szczęśliwa Kobieta

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (14)..   


« Kościół i kobieta   (Publikacja: 08-03-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Roman Zaroff
Doktor historii, mediewista. W latach 1999-2001 wykładał historię w University of Queensland (Australia), obecnie związany jest z School of Historical and Religious Studies w Monash University. Redagował pierwszy internetowy magazyn racjonalistów, sceptyków i ateistów - HORYZONT, istniejący w latach 1997-2001. Od wielu lat mieszka w Australii.

 Liczba tekstów na portalu: 27  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Dlaczego jestem ateistą a nie agnostykiem?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3987 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365