Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.048.875 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7298 tekstów. Zajęłyby one 28799 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2727 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Rozszerzenie zakresu swobodnych decyzji osób niewierzących w odniesieniu do ich własnego życia nie jest żadnym uszczupleniem zakresu swobodnych decyzji wyznawców takiej czy innej religii w odniesieniu do ich życia.
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie

Po co mi dusza?
Autor tekstu:

Doktryna chrześcijańska zakłada, że człowiek składa się z dwóch pierwiastków: materialnego ciała i niematerialnej, nieśmiertelnej duszy, danej od Boga. W świecie dogmatu i doktryniarstwa kwestionować, czy choćby analizować tego nie można, a nawet chyba nie wolno, bo to grzech. Ale nam sceptykom wolno a nawet trzeba.

Przy pierwszej próbie zastanowienia się nad sprawą rodzi się pytanie czym jest owa nieśmiertelna dusza, czy i w jaki sposób jesteśmy ją w stanie odczuć. Jaki w ogóle istnieje nasz z nią związek. Załóżmy więc, że dusza to nasza osobowość, to nasze „JA". Nie ulega wątpliwości, że moja osobowość jest w 100 procentach związana z moją fizyczną egzystencją. Jeśli dusza to właśnie moja osobowość, to pobyt w niebie musi być w takim razie horrorem, ponieważ moja kontynuacja jako niematerialny byt, uniemożliwi mi realizowanie wszystkich moich ludzkich marzeń i pragnień. Takich jak na przykład dobry wystawny obiad, kufel zimnego Żywca, seks i całą ogromną gamę przyjemnych doczesnych doznań. Jeśli natomiast, bożek obedrze mnie po śmierci z elementów związanych z moją doczesnością, niewiele albo nic po mnie pozostanie. Coś bez moich doczesnych odczuć, marzeń, obaw, chuci i pragnień nie będzie już oczywiście mną. Jeśli to nie będę "JA" to co mnie to może obchodzić, że "Coś" sprawiające wrażenie silnego wpływu gazu rozweselającego na poziomie ciężkiego zatrucia, śpiewające głupawe piosenki i wyposażone w skrzydełka, ma wytatuowany na czole i plecach napis: „Roman Zaroff — skazany na wieczność". Tyle, zakładając, że dusza ma jakiś związek z moją osobowością.

Nasza świadomość, poczucie własnego "JA" są skutkiem procesów czysto materialnych, choć wielce skomplikowanych i nie do końca jeszcze poznanych przez naukę. Nie wchodząc w szczegóły, procesy myślowe są reakcjami chemiczno-elektrycznymi. To znaczy informacje są przesyłane za udziałem sygnałów elektrycznych oraz przy pomocy chemicznych molekuł pomiędzy synapsami. Zarówno skomplikowane molekuły jak i prąd są zjawiskami fizycznymi, a nie nadprzyrodzonymi. Dotyczy to wszystkich procesów zachodzących w naszym organizmie, łącznie z mózgiem. Poszczególne stany psychiczne można dziś wywołać stosując współczesną farmakologię. Metody takie stosowane są w leczeniu przeróżnych zaburzeń umysłowych. Istnieje też możliwość farmakologicznego wywołania innych stanów psychicznych, jak agresja, depresja i instynkt samobójczy lub też uczucie emocjonalnej euforii, na przykład stanu zakochania. Wynika z tego, że niematerialna dusza nie może mieć nic wspólnego z naszą egzystencją, ani z naszą świadomością i własnym "JA". Nawet gdyby istniała, na co nie przedstawiono nigdy naukowych dowodów, jest ona totalnie nieistotna z prostego powodu: nie istnieje między nią a nami jakikolwiek związek. Większy jest chyba związek owsików z człowiekiem, bo ich obecność manifestuje się przynajmniej przez swędzenie odbytu.

Jeśli więc nie ma nie tylko bezpośredniej ale żadnej korelacji między moją fizyczną egzystencją (wliczając w to moją osobowość jako zjawisko fizyczne) to w jaki sposób niematerialna dusza może być karana za moje dokonania jako jednostki fizycznej. Jest to nie tylko absurdalne, ale również niesprawiedliwe. Niesprawiedliwy jak zresztą cały koncept wiecznej kary za przewinienia na Ziemi (także nagrody po kupieniu stosownych odpustów lub praniu sumienia na spowiedzi). Nawet najgorsza zbrodnia, lub życie będące serią zbrodni, z logicznego punktu widzenia, nie zasługuje na wieczne potępienie. Możemy przyjąć, że ktoś taki niewątpliwie zasługuje na karę, ale w proporcji do przewinień. Jeśli podzielimy największą wyobrażalną (ale skończoną w sensie matematycznym) liczbę zbrodni przez nieskończoność, to dąży ona do zera, a w teoretycznym punkcie nieskończoności osiąga wartość zerową. W efekcie, z matematycznego punktu widzenia skończona liczba nawet najstraszniejszych zbrodni, w stosunku do nieskończenie długotrwałej kary jest rzeczą niesprawiedliwą. Wynika więc z tego, że bożek jest niesprawiedliwy albo zapomniał matematyki, bo stworzył ją dawno.

W tym kontekście, biorąc pod uwagę nielogiczność, absurdalność i naiwność konceptu duszy z ulgą stwierdzam, że to bardzo dobrze, że jej nie posiadamy.

*

„Horyzont", Numer 5, Brisbane, wrzesień 1998


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Przepowiednie Malachiasza
Seksualizm człowieka w wybranych dokumentach Kościoła rzymskokatolickiego

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (11)..   


« Doktryna, wierzenia, nauczanie   (Publikacja: 18-03-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Roman Zaroff
Doktor historii, mediewista. W latach 1999-2001 wykładał historię w University of Queensland (Australia), obecnie związany jest z School of Historical and Religious Studies w Monash University. Redagował pierwszy internetowy magazyn racjonalistów, sceptyków i ateistów - HORYZONT, istniejący w latach 1997-2001. Od wielu lat mieszka w Australii.

 Liczba tekstów na portalu: 27  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Dlaczego jestem ateistą a nie agnostykiem?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4018 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365