Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
177.097.537 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1361 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Agnieszka Zakrzewicz - Papież i kobieta
Anatol France - Bogowie pragną krwi

Złota myśl Racjonalisty:
Wspólnie żywione wątpliwe domniemania bywają podtrzymywane przez całe lata lub nawet stulecia tylko dlatego, że każdy zakłada, iż ktoś inny zna jakieś dobre powody, aby ich nie kwestionować, więc nikt nie ośmiela się tego uczynić.
« Kultura  
Bushido, giri, ko - dziś. Wpływ tradycji na osobowość współczesnego Japończyka [2]
Autor tekstu:

Giri to „obowiązek należytego postępowania", które tradycyjnie reguluje sposób, w jaki każdy ma się zachowywać nie tylko wobec społeczności, zwierzchników i rodziny, ale także samego siebie: nie wolno mu „stracić twarzy", to znaczy uczynić cokolwiek, co uwłaczałoby honorowi rodziny, jej nazwisku (błąd w życiu zawodowym, złamanie słowa, odmowa spłaty długu, nieodwzajemnienie przysługi, brak szacunku wobec samego siebie). Jednostka na każdym szczeblu hierarchii społecznej winna postępować w każdej okoliczności tak, jak inni tego od niej oczekują. Jednostka nietrzymająca się ściśle owych on, giri albo gimu automatycznie zostaje uznana za aspołeczną, a w konsekwencji całe społeczeństwo odrzuca ją jako obce ciało. Dzisiaj ta sieć obowiązków i powinności wykazuje pewną niewielką tendencję nie tyle do zanikania, lecz do lekkiego rozluźnienia się. Giri prowadzi do tragicznych (według człowieka Zachodu) skutków. Pożyczający daje w zastaw giri wobec własnego imienia prosząc o kredyt. Gdy nie można go spłacić, kiedy nadchodzi Nowy Rok, „czas, w którym długi muszą zostać spłacone", niewypłacalny dłużnik mógł „oczyścić swe imię" popełniając samobójstwo. Wigilia Nowego Roku nadal przynosi żniwo samobójstw. Jest to krańcowy przypadek skierowanej przeciwko sobie agresji. W połowie lat 30-tych przez utożsamianie się z celami nacjonalizmu Japończyk skierował agresję na zewnątrz, przestając być obiektem swoich własnych ataków. Nie na długo. Po klęsce Japonia przeszła od jednego sposobu do drugiego bez specjalnych psychicznych cierpień. Cel pozostał ten sam: dobre imię. Amerykańska dezaprobata dla samobójstw sprawia, że samozniszczenie jest jedynie desperackim krokiem zrozpaczonych. W Japonii natomiast, gdzie ceni się je wysoko, uważane jest za czyn godny i celowy, czasem najbardziej honorowy sposób wypełniania giri. Samobójstwo jest ulubionym tematem Japończyków i odgrywają je tak samo, jak Amerykanie odgrywają zbrodnię i ten substytut dostarcza im podobnie przyjemnych wrażeń. Bezustannie Japończycy odmawiają sobie przyjemności, których wcale nie uważają za złe. Wymaga to wielkiej siły i woli, i to właśnie ona jest cnotą najbardziej w Japonii podziwianą.

W zarysie „osobowości" każdego Japończyka jest też „druga strona medalu", która ściśle łączy się z pierwszą: bushido. Nie jest może już tak widoczne jak w epoce niepokonanych samurajów, jednak Kodeks Wojowników przetrwał w mentalności współczesnego mężczyzny. Bushido — droga wojownika - to zespół norm moralnych, którymi powinien kierować się wojownik. Termin funkcjonujący od XVIII wieku, wszedł w użycie jako swoista apoteoza etosu samurajskiego w okresie, gdy samurajowie byli klasą rządzącą, ale jednocześnie pod władzą Tokugawów zostali pozbawieni możliwości zajmowania się wojaczką. W okresie Edo, gdy urzędowymi ideologami i moralistami stali się konfucjaniści, „droga wojownika" zaczęła być utożsamiana z konfucjańskimi zasadami pięciu powinności i pięciu cnót, a więc konfucjańskim ideałem człowieka szlachetnego (kunshi), godnego przedstawiciela klasy rządzącej.

Największy nacisk kładziono na lojalność i wierność wobec suzerena oraz na miłość synowską. Obok zasad konfucjańskich na naczelnym miejscu stawiano zachowanie honoru przez samuraja w obliczu wszelkich przeciwieństw, trudności fizycznych, materialnych i psychicznych oraz w obliczu śmierci. Zgodnie z zasadami bushido samuraj powinien być światły, nieustraszony, wytrzymały i powściągliwy w mowie i zachowaniu, dzielny w walce, gotowy w każdej chwili na śmierć w obronie własnego honoru czy honoru suzerena lub ojca. Przez prawie cały okres Edo zasady bushido przetrwały w sferze dyskursów teoretycznych, będąc zarazem normą zachowań w warunkach pokoju. Od schyłku tego okresu poprzez początkowe formy okresu Meiji były siłą napędową działań samurajskich w walce zbrojnej o nowy kształt cesarstwa. Po ustabilizowaniu się nowej władzy gloryfikowano je nadal jako wzorce osobowe. Ponieważ dawny podział na klasy społeczne został zniesiony, nie mogły funkcjonować jako kodeks moralny klasy wojowników. Stały się natomiast wzorcami dla wszystkich obywateli wychowywanych wszelkimi dostępnymi środkami (szkoły, prasa i inne środki przekazu) w lojalności wobec władzy cesarza i gotowości na śmierć w imię cesarza, dla cesarza i cesarstwa. Zaczęto tworzyć nowe bushido tym razem nie ograniczone pochodzeniem od jednej klasy społecznej. W okresie wojny na Pacyfiku (1941-1945) tzw. oddziały specjalne (samobójcze) odwoływały się do bushido jako zespołu norm motywujących ich działania. Tą samą motywacją kierowali się liczni oficerowie, żołnierze szeregowi i cywile popełniający samobójstwa (często zbiorowe) po kapitulacji w 1945 roku. Źródła bushido znajdują się w buddyzmie: spokojna wiara w Przeznaczenie, ciche poddanie się niewzruszonej konieczności, stoickie panowanie nad sobą wśród niebezpieczeństw i cierpień, pogarda dla życia i pociąg do śmierci. Z kolei nauka szintoizmu wpaja tak silną uległość dla monarchii, tak wielką cześć dla pamięci zmarłych przodków, tak oddaną miłość dziecięcą, jakiej żadna inna wiara nie uczy. Nadaje ona butnemu charakterowi samurajów pewien rys uległości i cierpliwości. Widać teraz wyraźnie, jak bardzo bushido łączy się z gimu, giri oraz on. Zasady od tak dawna funkcjonujące zmieniły swój obraz w bardzo niewielkim stopniu, pomimo iż samuraj dziś to wewnętrzna warstwa osobowości i mentalności Japończyka, dla Europejczyka na pierwszy rzut oka niewidoczna. Może dlatego jest niewidoczna przy pierwszym oglądzie i niezrozumiała, ponieważ w tak małym stopniu została wtłoczona w proces europeizacji.

Ważnym elementem osobowości Japończyka jest także zwyczaj samobójstwa i zemsty. Samobójstwo znane jako harakiri, a zemsta jako kataki uchi. Te dwie zasady postępowania powodują, iż człowiekowi Zachodu jest bardzo trudno zrozumieć hierarchię wartości i przewidzieć działanie Japończyka. Samobójstwo ograniczę do rozpatrzenia seppuku albo kappuku, pospolicie zwanych harakiri. Oznacza to ofiarowanie siebie samego przez rozprucie wnętrzności. Japończycy tak samo jak Grecy byli przekonani, że dusza ludzka tam się właśnie znajduje. Seppuku nie było zwykłym czynem samobójczym. Była to instytucja prawna i otoczona ceremoniałem. Było ono wynalazkiem średniowiecza, procesem, którym wojownicy pokutowali za zbrodnie, naprawiali swe błędy, uciekali przed hańbą, uwalniali przyjaciół lub też udowadniali swą szczerość. Nikt nie mógł go wykonać bez największego spokoju i obojętności, dlatego właśnie uważano je za tak bardzo godne, stosowne dla wyznawców bushido. Kult seppuku wpływał na to, że wykonywano je często bez dość ważnego i usprawiedliwionego powodu. Szukanie śmierci było uważane za tchórzostwo przez prawdziwego samuraja. Nauka bushido skłaniała do tego, by przyjmować przeciwności losu ze spokojem.

Można byłoby założyć, że bushido w dzisiejszych czasach się nie sprawdzi, ponieważ jest rezultatem feudalnych czasów. Jego duch jednak ciągle pozostaje. Japończyk nie potępia przecież aktów odwagi ani rycerskiego ducha. Dba o swoje dobre imię, nie odrzuca lojalności, skromności i opanowania. Te przymioty czynią z niego potencjalnego zwycięzcę w wyścigu do wielkości. Przydają się w czasach wojny i pokoju, są esencją rycerskiego ducha, właściwego każdej epoce i każdej kulturze.

Duch bushido jest żelaznym prawem kierującym postępowaniem wszystkich Japończyków. Czasy się zmieniają. Ludzie muszą się dopasować do nowej sytuacji. To, co kiedyś było ważne, dziś traci na wartości. Z dzisiejszego punktu widzenia bushido ma swoje wady: podział klasowy, konserwatyzm, ograniczenie praw jednostki, niedobór myśli intelektualnej, odizolowanie od reszty społeczeństwa, dominacja ducha nad materią. Pierwsza z nich została pogrzebana wraz z feudalizmem. Pozostałe, których należy się pozbyć, osłabły pod wpływem kontaktów Japonii z Zachodem. Na skutek wielkich zmian kulturowych w Japonii pojawiły się nowe przemyślenia na temat praw obywatelskich. Niestety ich powszechny obraz częstokroć bywa fałszywy. W rezultacie stają się przyczyną zła, upadku moralności i skłaniają ludzi do lekceważenia swoich obowiązków. Więc pomimo swych wad bushido nie może umrzeć i nie umrze, jest szczególnym darem, który z Japończyków uczynił to, czym są dzisiaj. Idąc z duchem czasów, zmienili swój dawny wygląd, jednak robią to, ponieważ mają na względzie przyszłość swojego narodu. Bowiem bushido im pozwala na pełne zrozumienie przynależności narodowej. Dowodem na to jest fakt, iż najważniejszym dokumentem w Japonii jest „Orędzie do żołnierzy i marynarzy", w którym wymaga się pełnego poświęcenia i oddania dla narodu. Ważną kwestią jest także to, iż dominującą rolę w życiu Japończyków odgrywa wstyd. Oznacza to, że każdy zwraca uwagę na to, co otoczenie sądzi o jego postępowaniu. „Kultura wstydu" nakazuje więc taką postawę. Nie przeszkadza to także, a wręcz przeciwnie, zmusza Japończyka, by kładł nacisk na ogromną dyscyplinę wewnętrzną, nawet ponad możliwości ciała. Wszystko jest kwestią ćwiczeń umysłu w drodze do celu. Obca Japończykom jest nauka o tym, że nie da się pogodzić ciała i ducha. „Ludzie namiętności" nie pochodzą od złego, przeciwnie, umiejętne korzystanie z rozkoszy zmysłowych dowodzi mądrości. Jednak drugą ważną sprawą jest uznawanie hasła: „żyj tak, jakbyś był umarły". Jest to określenie nie „żywego trupa", tylko tych, którzy osiągnęli poziom życia mistrzów, mnichów, udzielających napomnień w sprawach codziennych. W tradycji japońskiej zakorzeniona jest ogromna odpowiedzialność za własne czyny, którą Japończyk nazywa odpowiedzialnością za „rdzę swego ciała", porównując w przenośni ciało do miecza. Tak jak ten, kto nosi miecz, jest odpowiedzialny za blask jego ostrza, tak każdy człowiek musi wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki swych czynów. Miecz staje się metaforą człowieka idealnego. Siła Japończyka tkwi właśnie w trosce, by na „mieczu ducha" nie było rdzy, która mu ciągle zagraża.

Odsyłam przede wszystkim do drugiej pozycji podanej w bibliografii. Brak przypisów oznacza, iż treść tej pracy opiera się na całościowym ujęciu tematu przez Ruth Benedict i innych autorów, nie tylko na fragmentarycznym cytowaniu.

*

Bibliografia:

  • Louis Frederic "Życie codzienne w Japonii u progu nowoczesności (1868-1912)" Warszawa, 1988 Państwowy Instytut Wydawniczy
  • Ruth Benedict „Chryzantema i miecz. Wzory kultury Japońskiej" Warszawa, 1999 Państwowy Instytut Wydawniczy
  • Takeshi Takagi „Rycerze i samuraje, czyli porównanie bushido z etosem rycerskim średniowiecznej Europy". Bydgoszcz, 2004 Diamond Books
  • Inazo Nitobe „Bushido. Dusza Japonii. Wykład o sposobie myślenia Japończyków", Bydgoszcz, 2001 Diamond Books
  • Okakura Kakuzo „Księga herbaty", Warszawa, 1986 Państwowy Instytut Wydawniczy
  • Jolanta Tubielewicz „Kultura Japonii. Słownik", Warszawa, 1996 Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne


1 2 

 Zobacz także te strony:
Między pagodą a McDonaldem. Społeczne i kulturowe problemy współczesnej Japonii
Religie Japonii
Filozofia Konfucjusza
Na czym polega doskonałość estetyki japońskiej?
Japoński Kościół Prawosławny
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Między pagodą a McDonaldem. Społeczne i kulturowe problemy współczesnej Japonii
Bataliony kochanków

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (2)..   


« Kultura   (Publikacja: 15-06-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Anna Kamińska
Studentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Salome Oscara Wilde'a jako główny obraz archetypu kobiety fatalnej
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4850 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365