Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
157.144.194 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7302 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 606 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Książki są lekarstwem dla umysłu."
 Kultura » Sztuka » Poezja

Nie wierzę poezji ...
Autor tekstu:

* * *

nie wierzę poezji
która zostawia po sobie
jedynie popiół
i puste butelki po wódce

nie wierzę
upozowanym rimbaudom
z ostrym makijażem
nieprzespanych nocy

nie wierzę tym
którzy chodząc po kruchej tafli lodu
mówią
że chodzą po wodzie

poezja
to łowienie spod lodu

2006

Orfeusz

nie wierzę w niebo ani w piekło
posągi bogów mają puste oczy
kamienne twarze
na których ślady ludzkich rąk
odcisnęły swoją śmiertelność

a jednak zdecydowałem się pójść po Ciebie
w tę próżnię
z głuchą lutnią która nie zatrzyma rzeki
nie skłoni drzew

dla zadziwienia tłumu wymyśliłem
drugie dno
miasto Kimeryjczyków pod namiotem mgły
smutną równinę wierzby i topole
okryte czarną korą rzeki
bezczynne ręce Briareusa
Charona i Kerberosa
daninę

z kamienną twarzą patrzyłem w puste oczy
wszystkich moich kłamstw
nie wierząc w cud

wybacz

nie miłość kazała mi spojrzeć za siebie
ale strach że Cię zobaczę

na szczęście na drodze nie było nikogo

2004

Telefon do przyjaciela

Radosławowi Chudzikowi

jak będziesz niegrzeczny to pójdziesz do piekła
a tam nie ma lekko
diabły są brzydkie i brudne
gotują ludzi w kotłach ze smołą
i kłują widłami
a gdyby tego jeszcze było mało to wszędzie śmierdzi siarką
i tak wyobraź sobie CAŁĄ WIECZNOŚĆ
no — chyba że jesteś niewierzący
to kiedy umrzesz zakopią cię w ziemi gdzie będziesz gnić
aż w końcu zjedzą cię robaki
i tyle twojego
co sobie pożyłeś

jak będziesz miał trochę szczęścia to może trafisz do czyśćca
a tam niewiele lepiej
co prawda nie ma diabłów
ale trochę zalatuje siarką
i męczysz się bracie cholernie
pocieszać może jedynie fakt że jak już swoje odsiedzisz
to mogą wypuścić cię do nieba
ale nikt nie wie kiedy jest to już
i to jest chyba w tym wszystkim najgorsze
no — chyba że jesteś niewierzący
to kiedy umrzesz zakopią cię w ziemi gdzie będziesz gnić
aż w końcu zjedzą cię robaki
i tyle twojego
co sobie pożyłeś

ale za to jak będziesz grzeczny — pójdziesz do nieba
a tam bajka
nic nie musisz robić
chyba że chcesz to możesz sobie trochę pośpiewać w chórze
wysypiasz się i nigdy nie jesteś głodny
ciuchy masz zawsze czyste i wyprasowane
chodzisz bracie rozanielony ze wszystkimi których kochałeś za życia
i w ogóle jest tak pięknie
że hej
no — chyba że jesteś niewierzący
to kiedy umrzesz zakopią cię w ziemi gdzie będziesz gnić
aż w końcu zjedzą cię robaki
i tyle twojego
co sobie pożyłeś

a teraz wybieraj
zostały ci dwa koła ratunkowe
pół na pół i pytanie do publiczności
tego drugiego nie polecam
publiczność może być podkupiona

2003 

Szymon De Montfort

kiedy myślę o prawdziwych chrześcijanach
ludziach głęboko wierzących
zawsze staje mi przed oczyma obraz
hrabiego de Montfort

ten żyjący w XIII wieku pacyfikator
katarskich miast księstwa Langwedocji
działający z polecenia papieża Innocentego III
był prawdziwą karzącą ręką Boga
w jednym tylko miasteczku Béziers wymordował
piętnaście tysięcy mężczyzn kobiet i dzieci
niejednokrotnie szukających schronienia
w kościołach i sanktuariach

na pytanie jednego ze swoich oficerów
jak odróżnić heretyków od wiernych
których przecież tam nie brakowało
miał ponoć odpowiedzieć
Zabić ich wszystkich,
Bóg pozna swoich.

jak wielka musiała być jego wiara
jak wielka ufność pokładana w Bogu
w całej historii chrześcijaństwa nie ma bardziej
imponującego przykładu zdania się na wyroki niebios

gdziekolwiek teraz jesteś hrabio
jakiekolwiek niebo rozjaśnia blask
twojej świętości
przyjmij proszę to skromne pozdrowienie
i pokłoń się ode mnie Panu

2003

Krzesło

Wierzę w Krzesło, w którym zawsze znajduję oparcie. Jego stałość jest pewna, a prostota, wolna od niedomówień, nie pozostawia miejsca na demagogię.

Odkąd wyszedłem do ludzi z dobrą nowiną, wyśmiewają i szydzą z mojej wiary. W czym jest gorsza od innych, pytam, jeśli dzięki niej nie odczuwam tak dotkliwie ciągłego bólu w krzyżu?

Na każdym kroku ludzie, których nawet nie znam obrażają moje uczucia religijne. Dość tego! — krzyczę. — Od tej pory ktokolwiek użyje słowa Krzesło nadaremno, odpowie za to przed sądem.

Jestem święcie przekonany, że każdego czeka Krzesło Ostateczne, na którym wszystko będzie mu policzone.
Ale, oczywiście, dla sądu to żaden dowód.

2006


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Na początku była chuć...
Śladami angielskiego poety - William Blake i Emanuel Swedenborg

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (8)..   


« Poezja   (Publikacja: 08-08-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Robert Rutkowski
ur. 1978. Debiutował w 1998 na łamach magazynu kulturalnego Łodzi i województwa łódzkiego "Kalejdoskop". Wydał dwa zbiory wierszy: "Niezobowiązujący spacer po cmentarzu" (Wydawnictwo "Biblioteka", Łódź 2002) oraz "Łowienie spod lodu" (Biblioteka "Frazy", Rzeszów 2008). Publikował m.in. w "Akcencie", "Frazie", "Kresach" i "Toposie". Laureat kilku ogólnopolskich konkursów poetyckich. Jego wiersze tłumaczono na język angielski i serbski. Mieszka w Łodzi.
 Strona www autora
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4976 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365