Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.554.204 wizyty
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2929 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Jako katolik dziękuję Bogu za heretyków. Herezja to tylko inne określenie wolności myśli.
 Tematy różnorodne » Ekologia i ekozofia

Wiwisekcja [2]
Autor tekstu:

O stosowaniu wiwisekcji w celach dydaktycznych, pisze Ernst Klee w znanej książce Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary, gdzie szczegółowo opisuje jak chirurdzy niemieccy uczyli się operować na zdrowych więźniach. W książce tej również znajdują się opisy testowania nowych narzędzi chirurgicznych oraz przyrządów medycznych [ 12 ].

Określanie tego typu procedur mianem barbarzyństwa jest zapewne zbyt słabym potępieniem, a przecież jeszcze gorzej traktowane są zwierzęta doświadczalne. Potępiając wiwisekcje praktykowane na ludziach automatycznie potępiamy ich dopuszczalność w ogóle.

Eksperymenty i współczesne praktyki wiwisekcyjne

Mimo protestów ruchów obrońców praw zwierząt eksperymenty wiwisekcyjne stosuje się na milionach zwierząt. Tylko w Stanach Zjednoczonych liczbę zwierząt poddanych tego typu doświadczeniom szacuje się na 17-70 milionów [ 13 ]. Laboratoria amerykańskie są zobowiązane do podawania statystyk dotyczących ilości wykorzystywanych do eksperymentów zwierząt. Przewiduje to The Animal Welfare Act. Statystykami tymi nie muszą być jednak objęte pospolite gatunki, jak myszy czy szczury, a stąd dane te z konieczności mają charakter szacunkowy. Tak wielka liczba zwierząt powoduje, że największe laboratoria posiadają własne hodowle zwierząt doświadczalnych, nad którymi kontrola zewnętrzna jest utrudniona.

Szczególnie duże znaczenie do eksperymentów na zwierzętach przypisuje wojsko. Do klasyki przeszły już opisy i zdjęcia udręczonych zwierząt, na których wypróbowywano skutki działania bojowych środków chemicznych, broni biologicznej a nawet broni jądrowej. W badaniach tych nie brakło celowych zabiegów wiwisekcyjnych, aby spotęgować skutki działania tych broni. O niektórych eksperymentach prowadzonych w ściśle strzeżonych laboratoriach wojskowych pisze Peter Singer wskazując przy okazji na zupełną bezcelowość prowadzonych badań, jak np. w przypadku karmienia psów sproszkowanym trotylem (TNT) [ 14 ]. Departament Obrony USA w jednym tylko roku 1993 wydał blisko 200 milionów dolarów na eksperymenty, którym poddano aż ponad 550.000 zwierząt. Liczba ta niestety nie spada ale ciągle rośnie, czemu sprzyja brak jakiejkolwiek kontroli zewnętrznej nad laboratoriami wojskowymi.

Wszystkie tego typu praktyki uzasadnia się rozlicznymi korzyściami, jakie wynikają ze stosowania praktyk wiwisekcyjnych oraz eksperymentowania na zwierzętach.

Korzyści z eksperymentowania na żywych organizmach

Korzyści z eksperymentowania na żywych zwierzętach można wymienić w kilku sferach:

1. Korzyści ekonomiczne:

  • Zwierzęta doświadczalne są tanie, dla przykładu hodowla myszy czy szczurów nie stanowi poważnego obciążenia dla laboratoriów. Jeśli nawet jest możliwe prowadzenie analogicznych doświadczeń na ludziach, to koszty ich są wielokrotnie wyższe.

  • Lekarze i naukowcy nabywają koniecznych umiejętności ćwiczą na tanich i łatwo wymiennych zwierzętach, przez co skuteczność operacji dokonywanych na ludziach znacząco wzrasta.

2. Korzyści medyczne (terapeutyczne):

  • Eksperymenty na zwierzętach pozwalają uniknąć kosztownych błędów i jeszcze przed wprowadzeniem do obrotu handlowego określić niepożądane skutki uboczne bądź przeciwwskazania stosowania niektórych terapii chirurgicznych i farmakologicznych.

3. Korzyści ekologiczne:
  • Eksperymenty potwierdzają jedność biologiczną wszystkich organizmów żywych (biojedność) oraz wpływ przynajmniej niektórych czynników związanych z działalnością człowieka na życie w ogóle, jak i na pojedyncze gatunki bądź organizmy.

4. Korzyści naukowe:
  • Łatwość osiągnięcia przedmiotu badań i prosta powtarzalność poszczególnych eksperymentów z uwagi na powszechność występowania materiału poddawanego doświadczeniom. Dzięki temu rezultaty badań są powtarzalne i nie zależą od stanu środowiska zewnętrznego.

Negatywne skutki prowadzenia eksperymentów na żywych organizmach

1. Skutki moralne:
  • Obniżenie ogólnego poziomu wrażliwości moralnej, w tym zwłaszcza pracowników nauki poddających eksperymentom i wiwisekcjom żywe organizmy. Zwierzętom poddawanym eksperymentom zadaje się niekonieczne cierpienie, co może się przenieść na kolejne kontakty ze środowiskiem naturalnym a nawet ujawniać się w stosunkach z innymi ludźmi.

  • Uprzedmiotowienie zwierząt — w stosunku do zwierząt poddanych eksperymentom stosuje się nazwy pochodzące z procesów technologicznych jak np. „obiekt doświadczalny", „próbka nr …" itp., co powoduje instrumentalne ich traktowanie.

  • Efekt gradualizmu - dopuszczalność pewnych praktyk badawczych skutkuje przyzwalaniem na coraz to nowe eksperymenty stanowiące logiczną kontynuację dotychczas prowadzonych. W ten sposób efekt końcowy takiego rozszerzania ich zakresu „jest dramatyczną zmianą w stosunku do sytuacji początkowej. Takie małe kroki bywają niezauważalne aż do chwili, kiedy jakiś przypadek spowoduje niebezpieczny skutek; wówczas się go niweluje i próbuje formułować dopuszczalne granice takich interwencji" [ 15 ], na nowym coraz wyższym poziomie.

2. Skutki ekologiczne:

  • hodowla zwierząt laboratoryjnych poza naturalnym środowiskiem oraz „konstruowanie" organizmów transgenicznych o z góry zaplanowanych właściwościach może zmienić historię każdego gatunku zwierząt wykorzystywanych w doświadczeniach a w efekcie i wpłynąć na stan ziemskiego ekosystemu.

Specyficzną cechą ludzkiego eksperymentowania na zwierzętach jest fakt, że do tych celów masowo używa się głównie zwierzęta, które ludzie uważają za brzydkie bądź są one tak powszechne, że ludzie nie dostrzegają w doświadczeniach na nich niczego zdrożnego. Jak zauważa Jacek Lejman krytykując obrońców zwierząt za koncentracje działań tylko na rzadkich bądź urodziwych gatunkach: „Brzydkie, pospolite i typowe właściwie mogłyby dla nich nie istnieć" [ 16 ]. Mimowolnie do tej zasady stosują się zwolennicy wiwisekcji wybierając do swoich doświadczeń szczury, myszy, świnki morskie, chomiki i inne zwierzęta powszechnie uważane za szkodniki bądź za bardzo pospolite. Szczur jako zwierzę eksperymentalne jest wręcz wymarzonym obiektem, gdyż mało kto odczuwa na myśl o szczurze jakieś ciepłe uczucia. Pospolitość gatunku, jak np. w przypadku psa, także przełamuje opory moralne. Nikt natomiast nie dokonuje wiwisekcji na pandach czy tygrysach.

Skutki niewymierne i uboczne:

  • Akcje sprzeciwu przeciwko wiwisekcjom poprawiają stan wiedzy biologicznej społeczeństwa.

  • Konsumenci zaczynają rozróżniać producentów leków, kosmetyków oraz placówki naukowe jako ekologiczne (nieprowadzące eksperymentów na żywych zwierzętach) i nieekologiczne, co w efekcie wymusza większą dbałość producentów o wprowadzanie do produkcji technologii sprzyjających środowisku [ 17 ].

  • Protesty uwrażliwiają także społeczeństwo na cierpienie nie tylko ludzi ale i sfery non-human. Efektem tego jest poprawa stanu moralności w społeczeństwie.

  • Opór przed prowadzeniem wiwisekcji na zwierzętach może przyczynić się do propagowania zdrowego stylu życia, co poprzez poprawę stanu zdrowia obywateli w znaczący sposób może zmniejszyć zapotrzebowanie na tego typu doświadczenia

  • Skuteczność form protestu niewątpliwie integruje społeczeństwa i przygotowuje je do kolejnych działań w obronie praw ludzi i innych organizmów żywych.

  • Rozpowszechnianie się wegetarianizmu i ruchów obrońców praw zwierząt.

Niekiedy na skutek prowadzonych eksperymentów (najczęściej wiwisekcji) ujawniają się zaskakujące różnice w odporności poszczególnych organizmów na niektóre substancje. I tak dla przykłady powszechnie stosowany niegdyś w praktykach anestezjologicznych chloroform jest zabójczy dla psów, a śmiertelna dla ludzi strychnina w ogóle nie działa na świnki morskie i ptactwo domowe. Jest to jeszcze jeden argument wskazujący na bezsensowność, względnie niską przydatność doszukiwania się zbyt daleko idących analogii pomiędzy człowiekiem a zwierzętami, co przecież jest podstawą prowadzenia wszelkich eksperymentów na zwierzętach a zwłaszcza wiwisekcji.

Perspektywa — nauka bez wiwisekcji

Argumentacja na rzecz prowadzenia wiwisekcji ma coraz mniejsze poparcie. Rośnie świadomość tego, że prowadzone eksperymenty naukowe nie zawsze mają uzasadnienie, a często nawet są prowadzone bez żadnego istotnego celu, gdyż jedynym powodem ich prowadzenia jest wykazanie się aktywnością badawczą bądź zdobycie dalszych funduszy na badania naukowe. W literaturze problemu można spotkać się z opiniami, że co najwyżej jedna trzecia prowadzonych eksperymentów na żywych zwierzętach da się uzasadnić racjami naukowymi bądź szczytnymi celami (np. walka z rakiem lub AIDS). Pozostałe eksperymenty są zwykłym i zupełnie zbędnym dręczeniem zwierząt [ 18 ]. Dodatkowo te opinie wzmacnia fakt, że te same badania są równolegle prowadzone często nawet w kilkudziesięciu krajach świata naraz. Wynika to paradoksalnie z samego postępu nauki. Coraz częściej sami naukowcy kwestionują konieczność prowadzenia wiwisekcji i eksperymentów na zwierzętach. Charakterystyczną jest tu opinia pracowników brytyjskiej Clinical Science Research Ltd., którzy uważają, że w zasadzie jedynym wiarygodnym przedmiotem testowania produktów przeznaczonych dla człowieka jest sam człowiek. Sądzą tak, gdyż ich zdaniem różnice fizjologiczne, biochemiczne oraz anatomiczne są zbyt wielkie, aby ekstrapolować wyniki uzyskane w testach zwierzęcych na człowieka.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Z dziejów, powiedzmy... wegetarianizmu
O plagiatorach


 Przypisy:
[ 12 ] E. Klee, Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary, Kraków 2005, s. 29-35.
[ 13 ] F.B. Orlans Data on animal experimentation in the United States: what they do and do not show, „Perspectives in Biology and Medicine" 1994, vol. 37, nr 2 (Winter), s. 217-31.
[ 14 ] Zob. P. Singer, Wyzwolenie zwierząt, tłum. A. Alichniewicz, A. Szczęsna, Warszawa 2004, s. 59-67.
[ 15 ] S. Kornas, hasło Eksperymenty na zwierzętach. W: Encyklopedia bioetyki. Personalizm chrześcijański. Głos Kościoła, pod red. A. Muszali, Radom 2005, s. 131.
[ 16 ] J. Lejman, Zwierzęcy przedświt cywilizacji. Desmond Morris i etologia współczesna, Lublin 1999, s. 236.
[ 17 ] Coraz więcej organizacji konsumenckich prowadzi ewidencje przedsiębiorstw wykorzystujących zwierzęta do testowania swoich produktów. Lista amerykańskich firm prowadzących badania na zwierzętach jest umieszczona na stronach internetowych najważniejszych amerykańskich organizacji konsumenckich. Dla przykładu listę taką można spotkać na stronie: Companies that do test on animals. Obok tego istnieją również listy przedsiębiorstw, które wyrzekły się takich eksperymentów: Companies that don't test on animals.
[ 18 ] Zob. W. Tyburski, Etyka i ekologia, Polski Klub Ekologiczny, Toruń 1995, s. 100-101.

« Ekologia i ekozofia   (Publikacja: 10-08-2006 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Stefan Konstańczak
Adiunkt w Katedrze Filozofii Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku. Autor ponad 100 publikacji naukowych i popularno-naukowych, publikowanych m.in. w takich czasopismach jak: „Etyka”, „Ruch Filozoficzny”, „Edukacja Filozoficzna”, Zeszyty Naukowe Komitetu „Człowiek i Środowisko” PAN, „Toruński Przegląd Filozoficzny”. Członek Polskiego Towarzystwa Filozoficznego, European Association for Security, Pomorskiego Towarzystwa Filozoficzno-Teologicznego. Ważniejsze publikacje: "Wybrane zagadnienia ekofilozofii" (Słupsk 2005), "Etyka środowiskowa wobec biotechnologii" (Słupsk 2003), "Internalizacja wartości moralnych" (Słupsk 2001).

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: O plagiatorach
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4988 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365